• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Zakup 156 V6 2.5 Busso

2.5 to mega silnik. Najlepsza fałka o tej pojemności z tamtych lat .

O jakich latach tylko mówisz :D ?

Nie będzie tak źle. Mi po Wrocławiu jeżdżąc w korkach pali jakieś 15 litrów. Teraz miesiąc jazdy po Krakowie, trochę mniejszy ruch, ze względu na wakacje + omijam godziny szczytu spaliła 12,8 jakoś. Nie mówię, że jest super, ale obawiałem się nawet gorszych rezultatów :p

Oj nie sądzę. Do pracy mam 7-8km i w zimę E46 wciąga mi na tym odcinku średnio 17.5 L a teraz w lato w wakacje około 12.5.
 
A w jakich latach była produkowana?
 
Mam podobnie w mieście. 13 miasto, łagodna jazda. A czasem bawiąc się autem to i 17. Sama trasa zszedłem do 8 litrów głównie przepisowo. A tak to 10 trasa bez eco.
 
No kurde nie widze żadnych walorow V6 i żadnej realnej przewagi tego silnka nad pięciocylindrowym JTD. Serio.

Nie klekocze
Reakcja na dodanie i odjęcie gazu natychmiastowa
Zakres obrotów
Brzmienie w każdym zakresie
Lepsze osiągi
I niedefiniowalna frajda jaką daje od odpalenia po zgaszenie niezależnie jak się jedzie.


Wszystko to jak jeździ oczywiście i jak jest sprawna :)
I jak ma mechanika chcącego sie z nią męczyć:)

Co wy o tym spalaniu, w aucie za tak śmieszne pieniadze?
 
Pierwszy post w moim temacie mówi to samo, frajda i jeszcze raz frajda. Ani V'ka GM, ani V'ka w Galancie nie gada jak ta.
 
No kurde nie widze żadnych walorow V6 i żadnej realnej przewagi tego silnka nad pięciocylindrowym JTD. Serio. I V6 może nie jest aż tak ciężki, ale jest duży i że względu na bryłę bardziej wysunięty przed oś niż rzedowka.

Wysłane z mojego SM-T710 przy użyciu Tapatalka

Kurczę, przecież ten silnik wręcz śpiewa a porównanie go do jtd to, pod tym względem, moim zdaniem, mocno słaby pomysł... To że chleje - no chleje, to że 'jest słaby' - kwestia względna, ponoć mocy nigdy za mało. Poza tym ma znacznie wyższą kulturę pracy niż każda rzędowa 4, jest dość prosty konstrukcyjnie i jednak całkiem idiotoodorny ;-) A że włosi sobie wymyślili żeby wsadzić go poprzecznie - cóż, rozwiązanie idotyczne pod względem serwisowania, ale takie widocznie były wtedy możliwości.
 
Nie klekocze - no faktycznie walor w uj. Poza tym R5 nie klekocze w czasie jazdy, a na postoju kogo obchodzi dźwięk silnika?
Reakcja na gaz jest w dieslu tak samo szybka jak w benzynie. Chyba, że ktoś jeździ Alfą jak Pasatem i trzyma ją w okolicach 1000 obrotów to wiadomo że trzeba turbo rozpędzić. Jak trzymasz na obrotach powyżej maksymalnego momentu to reaguje na każde wciśnięcie gazu zupełnie jak benzyna.
Zakres obrotów no szok. Rozbujasz do 7000, wrzucisz wyższy bieg i co - znowu cieszysz się zakresem od tych 2000 i kręceniem przez prawie całą skalę obrotomierza? Nope, obroty spadają o 2000 i szał pępka bo możesz nakręcić kolejne 2000 obrotów. No po prostu genialne, diesel nie ma podejścia. Możesz zredukować z 6 do 4 - co Ci to da w porównaniu z JTD? Poza wyciem silnika? W dieslu zredukujesz o jeden bieg i efekt będzie taki sam. O ile w ogóle będziesz musiał redukować - najczęściej wystarczy wcisnąć gaz i cieszyć się przyspieszeniem. Poza tym zakres obrotów najlepszej pracy silnika (maks. moment - maks. moc) jest w V6 śmiesznie mały. Dla 2.5 to ile? 1200 obrotów? Duży zakres obrotów to miał JTS który miał nisko moment i wysoko moc. A nie Busso. No, TB, ale jego w 156 nie było.
Lepsze osiągi - trudno żeby nie miał, skoro jest najsłabsze V6 jest mocniejsze od nasilniejszego R5 montowanego w 156. Elastycznością na trasie V6 i tak nie dorówna R5 20v, nawet najsłabszy 10v nie będzie aż tak wiele odstawał, a ma prawie 60 koni mniej niż V6.

Brzmienie - mnie się nie podoba :P
Frajda - j.w. :P

Dalej nie widzę walorów V6 i jego przewag nad JTD. Raczej odwrotnie - im więcej myślę, tym więcej wad Busso widzę. Szkoda, że V6 TB to był tylko epizod podatkowy i [notranslate]Alfa[/notranslate] tego nie pociągnęła. Jeżeli miałbym rozważać zmianę mojej Alfy na wersję z benzyną to tylko na V6 TB.

I ja nic nie pisałem o spalaniu. Tylko o miernym i mizernym zasięgu V6 który robi się jeszcze bardziej śmieszny z LPG :P
 
Reakcja na gaz jest w dieslu tak samo szybka jak w benzynie. Chyba, że ktoś jeździ Alfą jak Pasatem i trzyma ją w okolicach 1000 obrotów to wiadomo że trzeba turbo rozpędzić. Jak trzymasz na obrotach powyżej maksymalnego momentu to reaguje na każde wciśnięcie gazu zupełnie jak benzyna.
Na spokojne operowanie pedałem gazu R5 rzeczywiście reaguje dosyć szybko, ale jeśli chcesz uzyskać maksymalny moment, no to niestety, ale trzeba tą sekundę odczekać, co bywa mocno irytujące. No i ten nagły strzał turbo szczególnie odczuwalny na dwóch pierwszych biegach.




Zakres obrotów no szok. Rozbujasz do 7000, wrzucisz wyższy bieg i co - znowu cieszysz się zakresem od tych 2000 i kręceniem przez prawie całą skalę obrotomierza? Nope, obroty spadają o 2000 i szał pępka bo możesz nakręcić kolejne 2000 obrotów. No po prostu genialne, diesel nie ma podejścia. Możesz zredukować z 6 do 4 - co Ci to da w porównaniu z JTD? Poza wyciem silnika? W dieslu zredukujesz o jeden bieg i efekt będzie taki sam. O ile w ogóle będziesz musiał redukować - najczęściej wystarczy wcisnąć gaz i cieszyć się przyspieszeniem. Poza tym zakres obrotów najlepszej pracy silnika (maks. moment - maks. moc) jest w V6 śmiesznie mały. Dla 2.5 to ile? 1200 obrotów? Duży zakres obrotów to miał JTS który miał nisko moment i wysoko moc. A nie Busso. No, TB, ale jego w 156 nie było.

No właśnie z tym zakresem obrotów na drodze jakoś nie mam większego problemu. Na torze jednak mocno wkurza, podobnie jak reakcja na gaz. Tyle, że kto jeździ dieselem na tor. Niewielu jest takich oprócz mnie (od czasu do czasu). :)

Odnośnie brzmienia, to rzeczywiście R5 nie brzmi źle jak na diesela. Problem w tym, że jak na diesela, ale irytuje jedynie na zimno. Natomiast Busso to inna bajka.
 
Jersey jesteś niereformowalny jeśli chodzi o wybór silnika. R5 to bardzo fajne silniki, nawet w dieslu. Ale wystarczy się przejechać V6 Busso, żeby wiedzieć o co chodzi :)
Nie mówię tu o poruszaniu się w punktu A do B, bo w tym to najlepsze są elektryki :D
 
Jechałem V6, nawet paroma. V8 też. I nadal ich nie lubię. A elektryki są generalnie najlepsze do każdego rodzaju jazdy. Ech, dorwać taką Telsę S...
 
Jersey jesteś niereformowalny jeśli chodzi o wybór silnika. R5 to bardzo fajne silniki, nawet w dieslu. Ale wystarczy się przejechać V6 Busso, żeby wiedzieć o co chodzi :)
Nie mówię tu o poruszaniu się w punktu A do B, bo w tym to najlepsze są elektryki :D

Nie rozumiem takiego podejścia Tomaz . Dla was ,posiadaczy v6 niepojęte jest jak ktoś może wolic diesla niz to v6.
Miałem 3.0 w manualu ,uzytkowalem codziennie nie tak jak większość tutaj z forum w formie wycieczki raz w roku na zlot czy w weekend na myjnie i myślę że poznałem wszystkie za i przeciw . I szukając kolejnej alfy jednak wybrałem diesla o dziwo i nie budzę sie co rano z tęsknotą za v6.
Silnik mega ,dźwięk ,cisza na postoju ( choć ts pracuje ciszej) ,wielka elastyczność w v6 kontra dźwięk mega ,duża elastyczność i absurdalne kopnięcie w plecy kiedy tylko sie chce w 2.4 . Co kto lubi.
I wogole nie potrafię zrozumieć dlaczego diesel z założenia jest uznawany za ten gorszy ,plebejski silnik. Silnik jak silnik ,wypada nam sie cieszyć ze mozna jeszcze wybrać co dla kogo lepsze bo nie dlugo za nas wybiorą ekoterrorysci.
 
Ostatnia edycja:
DBo jest gorszy. Pod każdym względem , poza kosztami paliwa, pod każdym.
Reszta to nazywanie różnic, zaletami.
Jersey, ze nie dostrzegasz tych różnic w reakcji na gaz, zalet zakresu obrotów szerokiego, zastosowania skrzyni biegów czy naturalnego świetnego dźwięku w górnym rejestrze i nazywasz go wyciem? To nie znaczy ze te cechy nie istnieją. One tam są.
A klekot klekocze, postój to czesc użytkowania auta.
Zreszta - spoglądając ba dowolne marki i uznane kolekcjobersko wozy - są tam diesle? Z jakichś powodów nie.

- - - Updated - - -

Aha, a V8 w wydaniu Ferrari to juz w ogóle. Az ciarki przechodzą na samo wspomnienie :)
 
Nie rozumiem takiego podejścia Tomaz . Dla was ,posiadaczy v6 niepojęte jest jak ktoś może wolic diesla niz to v6.

Dlaczego niepojęte? Niepojęte dla mnie jest pisanie, że JTD ma "dźwięk mega" równy dźwiękowi Busso. No sorry... ja przyznaję, że dźwięk JTD/JTDM jest naprawdę fajny (jak już jedzie), ale bądźmy obiektywni - fajny w porównaniu do 4-cylindorwców i ogólnie diesli. Do V6 Busso nie ma startu. Takie są fakty. Tak samo jak Busso nie ma startu do V8 AMG czy Mustanga. No nie ma, mimo że w swojej klasie (V6 bez turbo) jest wybitny.
To mniej więcej tak, jakbym napisał, że wolę jeździć na LPG niż na Pb, bo nie muszę patrzeć na spalanie, mam większy zasięg łaczony (Pb+LPG) oraz szybciej mi się auto zimą nagrzewa ze względu na wyższą kaloryczność gazu :edziahaha:
Prawda jest taka, że jeździłem na LPG, bo było taniej. Koniec kropka.
Jeśli ktoś jeździ dieslem, bo jest taniej, bo lubi kop w plecy od turbo i duży niuton, to niech napisze że tak właśnie jest. Ale nie piszcie mi tu proszę o mega dźwięku, wyjących benzynowcach V6 albo małym zakresie użytecznych obrotów, bo to zakłamywanie rzeczywistości.
I żeby nie było - osobiście wolę V6, ale nie uważam 2.4JTD za "gorszy" silnik. To bardzo fajna jednostka i świetnie daje radę po programie w 166.
A to że napisałem o Jerseyu "niereformowalny" to odbicie jego poglądów: jego ideałem jest Tesla S. Dokładnie przeciwny biegun niż ogól petrolheadów, dla których silnik musi zaryczeć i powinien mieć jak najwięcej cylindrów :P
 
Jak zwykle kończy się na magicznym dźwięku i zakresie obrotów. Skracając: V6 jest zajebista bo jest zajebista i jest niezła na tor. A diesel jest gorszy, bo to diesel i nie nadaje się do wyścigów, a w ogóle klekocze. A jak ktoś twierdzi inaczej to jest motoryzacyjnym ignorantem.

To ja już wolę być ignorantem i mieć ten lepszy silnik pod maską :P

Aha, a V8 w wydaniu Ferrari to juz w ogóle. Az ciarki przechodzą na samo wspomnienie :)

Mnie też przechodzą. Z obrzydzenia. I nie przypominaj mi V8 bo muszę tego cholerstwa codziennie słuchać. Co prawda Forda, a nie Ferrari, ale nie wiadomo co gorsze.
 
:)
To nie zadna magia, to jak najbardziej odczuwalne sprawy.
Nie chodzi o wyscigi. No zastanówmy sie , czemu nie są poszukiwanymi jako nawet nie kolekcjonerskie, ale jako tzw weekendowe auta- diesle. Nawet R5 czy 6 jak w bmw, czemu stare Mki jak na lekarstwo występują a diesli w brod i tanio?
 
Bo nikt do nich diesla nie wkładał, bo w czasach starych Mek nie było diesli zapewniających sensowne osiągi, bo M w ogóle mało produkowano? Bo z benzyną jak z RWD - mają status jedynych słusznych co wcale nie znaczy że tak jest? Taki moto-snobizm. Bycie miłośnikiem motoryzacji z automatu zobowiązuje do trzech rzeczy: twierdzenia że benzyna to jedynie słuszne paliwo, zachwytów nad odpowiednim silnikiem (innym dla każdej marki) i nabijania się ze Skody :P

No i rzecz jasna pluciem przez ramię na samo wspomnienie elektrycznego napędu :D
 
Ostatnia edycja:
Z dupy porownanie. M-ka do diesla.
Twoje porownanie z dupy to ja mam inne.
Porównaj sobie ceny np. mercedesa w123 . Ile warte i co jest bardziej poszukiwane.Diesle 3.0 czy benzyny 2.3 np.
 
Ostatnia edycja:
Miałem 3.0 w manualu ,uzytkowalem codziennie nie tak jak większość tutaj z forum w formie wycieczki raz w roku na zlot czy w weekend na myjnie i myślę że poznałem wszystkie za i przeciw .

A może się kolega podzielić informacją typowych usterkach tego silnika, co warto sprawdzić przez zakupem albo drogich naprawach czy cześciach ? Poza rozrządem którego wymiana jest droga.
 
Typowe po tylu latach moze być ubywaniegdxiesniewiadomogdzie chlodziwa. A miejsc tych jest sporo. Ale to trzeba pojeździć żeby zauważyć przed zakupem trudno. Moze nie docierać na gore silnika ciśnienie oleju bo oringi na pompie kruszeja z wiekiem. Wytarte walki rozrządu nie wiedzieć czemu. Tylko trzeba tam zaglądnąć bo każdy uważa ze nie dityczy Cewki. To z pamięci z ok 200tys km vkami
Jarek1986 żadne z dupy. Z dupy to talie prymitywne słownictwo.
Mowa o alfie 156 , vki czasem ktos na weekendowa szuka jak założyciel tematu. Diesla? Nie

Jersey nie zaden snobizm. Ja np ze sprz audio mógłby miec mono 1 glosnik. Ale przyjmuje do wiadomości ze j as kies bose cz hk czy co dsp sa lepsze. Nie potrzebuje ich, ale one SA lepsze.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra