Zakup 156 V6 2.5 Busso

2.4 zieloo to tez przyjemność dla ucha:P . A jedzie praktycznie tak samo i połowę mniej pali.

2.5 ma mega słabą jak na v6 krzywą momentu,nawet w 156 to czuć. W 156 powinien byc oferowany 3.0 ,zupełnie inna jazda.

Kolego majsu skoro tam tak wylazlo juz z progu to podłoga będzie słabiutka.
 
Ostatnia edycja:
R5 fajnie burczy, wg mnie lepiej niż Busso, że o włoskich V8 które maltretują uszy nie wspomnę. Biją go pod względem dźwięku dopiero V12 i W12. Dodam, że w czasie jazdy bo się zaraz zlecą różni tacy i będą marudzić że na postoju klekocze.

Co do przyjemności z jazdy to zależy kto czego oczekuje, ale jeżeli miałbym wybierać silnik do 156 to albo większego TSa do pociskania po wirażach, albo 2,4 JTD na trasy. V6 w Alfach z roczników 156 to nieporozumienie. Do GTA ok, ale to inny charakter samochodu. W sumie do żadnej nowożytnej Alfy poza GTA nie polecałbym V6. Ale ja mam dziwne podejście do samochodów i silników :D
 
A czemu nie polecałbyś v6 do nowożytnej Alfy ( pytanie czy mówimy tu o busso czy o późniejszym JTS-ie w 159? ). Mam taki w 156 i sobie bardzo chwalę. Coś innego, fajnego, w gąszczu innych aut i wszelakich diesli ;)
 
I o Busso i o Holdenie.

Nie polecam, bo nic do samochodu nie wnosi. Jest zbyt ciężki na FWD do zabawy i ma zbyt mały zasięg przy dużym koszcie kilometra (albo jeszcze mniejszy przy LPG) żeby być sensowną alternatywą dla diesla. Poza sentymentem nie widzę absolutnie żadnego powodu, żeby kupować wóz z V6 pod maską.

Wysłane z mojego SM-T710 przy użyciu Tapatalka
 
I o Busso i o Holdenie.

Nie polecam, bo nic do samochodu nie wnosi. Jest zbyt ciężki na FWD do zabawy i ma zbyt mały zasięg przy dużym koszcie kilometra (albo jeszcze mniejszy przy LPG) żeby być sensowną alternatywą dla diesla. Poza sentymentem nie widzę absolutnie żadnego powodu, żeby kupować wóz z V6 pod maską.

Wysłane z mojego SM-T710 przy użyciu Tapatalka

Do jazdy na co dzień kompletnie bez sensu, szczególnie z jego paliwożernością.
 
No cóż, jedni chcą jeździć inni potrzebują się tylko przemieszczać. Dla każdego coś "potrzebnego".
 
Gdyby można było dać coś w rodzaju lajków to dostałbyś teraz takie ode mnie, slavol. Każdy ma swój gust, swoje podejście do życia ;)
 
Do jazdy na co dzień kompletnie bez sensu, szczególnie z jego paliwożernością.

Dla Ciebie bez sensu; dla mnie ma to sens. Zwykła przejażdżka - z V'ką już nią nie jest. Czekam tylko na odpowiedni kąt wskazówki temperatury i jazda :)
To nie jest silnik żeby coś przyoszczędzić. Ma się przyjemnie jeździć i tyle.
 
Dla Ciebie bez sensu; dla mnie ma to sens. Zwykła przejażdżka - z V'ką już nią nie jest. Czekam tylko na odpowiedni kąt wskazówki temperatury i jazda :)
To nie jest silnik żeby coś przyoszczędzić. Ma się przyjemnie jeździć i tyle.

Ale jakby kolega jeszcze się nie zorientował to ja myślę nad zakupem 156 V6 i rozważam czy dla mnie ma to sens :)

Jak już wspominałem wcześniej na co dzień mam E46 325CiA które świetnie sprawdza się w roli dupowozu ale z racji tego że niema M-Pakietu jest nudne jak flaki z olejem. Wsiadając do niej również z niecierpliwością czekam aż wskazówka temperatury przekroczy magiczną granicę na wskaźniku i silnik... przełączy się na LPG :D hehehhe
Przy moich dojazdach do pracy zakładam że taka Vka paliłaby najmniej jakieś 18L i to w lato :) Kisić w korku więc mogę się tym co mam ale z racji tego że posiadałem już wcześniej przez wiele lat klasyka - BMW E28 a mój poprzedni samochód - E36 328i dawał duuuużo więcej frajdy z jazdy to chodzi mi po głowie coś na wieczorny crusing ulicamy Warszawy i na weekendy. Lubię też sam pogrzebać w samochodzie, nie dotykam sie tylko do eletroniki i elektryki :)
 
Ostatnia edycja:
Mówiąc po ludzku - V6 nie jest w Alfach wartością dodaną z żadnego punktu widzenia poza sentymentem. Tego się nie zmierzy więc ciężko polecać silnik z tego powodu, zwłaszcza jeżeli się sentymentu dla tego silnika nie ma. A ja nie mam - Busso dla mnie to kawał przestarzałego, ciężkiego, nikomu niepotrzebnego żelastwa które powinno w umrzeć wraz ze Alfą 164. 166 powinno już dostać nowy duży benzynowy silnik, albo jeszcze lepiej porządne TB. a nie odgrzewanego, 20-letniego kotleta. A w 156 topowym silnikiem powinno być fiatowskie 2.0 20v VIS, a nie 2.5 V6.

Możecie mnie teraz zbanować za brak szacunku do "kultowego" silnika.
 
Ostatnia edycja:
Mówiąc po ludzku - V6 nie jest w Alfach wartością dodaną z żadnego punktu widzenia poza sentymentem. Tego się nie zmierzy więc ciężko polecać silnik z tego powodu, zwłaszcza jeżeli się sentymentu dla tego silnika nie ma. A ja nie mam - Busso dla mnie to kawał przestarzałego, ciężkiego, nikomu niepotrzebnego żelastwa które powinno w umrzeć wraz ze Alfą 164. 166 powinno już dostać nowy duży benzynowy silnik, albo jeszcze lepiej porządne TB. a nie odgrzewanego, 30-letniego kotleta. A w 156 topowym silnikiem powinno być fiatowskie 2.0 20v VIS, a nie 2.5 V6.

Możecie mnie teraz zbanować za brak szacunku do "kultowego" silnika.

Mnie kusi tylko i wyłącznie dźwięk bo osiągi jak na tą moc są średnie a paliwożerność masakryczna. Kiedyś jechałem jedną sztuką która miała wycięte pewnie pół wydechu i dźwięk był obłędny ! Duuuużo piniędzy by trzeba włożyć do np. R6 BMW żeby coś podobnego uzyskać.
 
Mówiąc po ludzku - V6 nie jest w Alfach wartością dodaną z żadnego punktu widzenia poza sentymentem. Tego się nie zmierzy więc ciężko polecać silnik z tego powodu, zwłaszcza jeżeli się sentymentu dla tego silnika nie ma. A ja nie mam - Busso dla mnie to kawał przestarzałego, ciężkiego, nikomu niepotrzebnego żelastwa które powinno w umrzeć wraz ze Alfą 164. 166 powinno już dostać nowy duży benzynowy silnik, albo jeszcze lepiej porządne TB. a nie odgrzewanego, 20-letniego kotleta. A w 156 topowym silnikiem powinno być fiatowskie 2.0 20v VIS, a nie 2.5 V6.

Możecie mnie teraz zbanować za brak szacunku do "kultowego" silnika.

Nie chodzi o żadną kultowość, ale jeżeli nie potrafisz docenić niewątpliwych walorów tego silnika, to pewnie jesteś motoryzacyjnym ignorantem ;-) I wcale nie jest taki ciężki jak piszesz - wszak to aluminiowy motor.
 
MAJSU jeśli masz zajawkę na V6 to kupuj a nie słuchaj co poniektórych malkontentów.Busso to nie tylko świetne brzmienie, ale i charakterystyka pracy.Kupując za kilkunastoletni samochód zawsze będzie coś do roboty i to niezależnie czy to 156, japończyk, czy niemiec.Mam ponad 40 na karku, doświadczenie z wieloma autami, róznego pochodzenia, za sobą trochę pracy w warsztacie i powiem jedno-mity o awaryjności Alf są mocno przesadzone.Świadomie kupiłem ostatnio kolejną Alfę, tym razem 166 z 3.0 i mam gdzieś czy to zabytek, czy nie, czy za ciężki silnik, czy nadaje się na co dzień-jakoś 156 ani GT nie obrzydziły mi tych niby awaryjnych, gnijących i rozpadających się aut....jakbym to rozkminiał to nie kupiłbym nigdy francuza bo też niby się bardzo psują, japońca no bo rdzewieją w oczach, czy też Alfy.Auto daje mi mnóstwo frajdy z użytkowania, gaz jest tani, części jak na ten segment też nie są droższe (mam porównanie z Audi a6 z tego rocznika)
Ogólnie 156 to auto fajne w prowadzeniu i jesli o nią zadbasz jak o każdy starszy samochód to spokojnie nia pojeżdzisz.
....i tak, to prawda,dzwięk Busso uzależnia ;)
 
Ostatnia edycja:
Chyba trochę przesadzacie z tymi wadami V6. Miałem fiatowskie. 2.0 20v 155km to jednak była wyraźnie słabsza jednostka niż. 2.5v6. Spalanie to może ok 1 litr różnicy na korzyść 2.0.
Piszesz, że przewidujesz spalanie w Busso 18l benzyny latem? Przesada. Trzeba by się naprawdę postarać żeby tyle cały czas wypalać albo na ręcznym jeździć. Ten silnik po prostu pali tyle ile inne podobne konkurencyjne silniki...
Np. Ja w tym roku byłem w Chorwacji - średnie spalanie z całego wyjazdu ok. 12-13lpg. Wcześniej latałem 1.9 jtd i koszty bardzo podobne - fakt, że tu musi być lpg jeśli ma być tanio.
Nie ma turbo - ale to z drugiej strony zaleta bo nie ma się co psuć ;-)
Stara konstrukcja - fakt ale za to prostsza i tańsza w serwsowaniu. Ludzie dziś szukają fajnych silników benzynowych bez większych wad z możliwością założenia gazu i jest tego coraz mniej na rynku.
Charakter i brzmienie - bezkonkurencyjne.
Podsumowując: Moim zdaniem zakup na dzień dzisiejszy busso (w miarę zadbanego) to nie jest taki głupi pomysł.

Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
 
Ale jakby kolega jeszcze się nie zorientował to ja myślę nad zakupem 156 V6 i rozważam czy dla mnie ma to sens :)
Faktycznie, pogubiłem się już kto jest za a kto przeciw ;) Kupuj nie gadaj :) Drugiej takiej w życiu nie uświadczysz :)
 
Chyba trochę przesadzacie z tymi wadami V6.

Jak na razie to nikt tu żadnej konkretnej wady dla tego silnika nie wymienił.

Piszesz, że przewidujesz spalanie w Busso 18l benzyny latem? Przesada. Trzeba by się naprawdę postarać żeby tyle cały czas wypalać albo na ręcznym jeździć. Ten silnik po prostu pali tyle ile inne podobne konkurencyjne silniki...

Skoro producent zakłada 17L dla zużycia paliwa w mieście gdzie pokonuję 99% kilimetrów to zazwyczaj jest ono zaniżone a nie zawyżone :) 18 mi skopci najmniej.
 
No cóż, jedni chcą jeździć inni potrzebują się tylko przemieszczać. Dla każdego coś "potrzebnego".

Jesli 2.5 jedzie a 2.4 20v sie przemieszcza to ...hmmm ktoś tu jeździł chyba innymi autami.

2.5 to mega silnik. Najlepsza fałka o tej pojemności z tamtych lat . Tylko że jak na auto-zabawkę nie jest zbyt szybki ,a jak na auto na codzień jest zbyt paliwozerny ( ja nie uznaje lpg) .
Jak szukałem alfo-zabawki i wtedy jeździłem 166 2.4 po lifcie to po jeździe 156 v6 byłem mega rozczarowany. Ten silnik nie ma wiele do zaoferowania poza dźwiękiem i krótkim kopniakiem okolo 5000obr.
W codziennym uzytkowaniu 2.5 jezdzi jak sprawny jts. Prawie identyczny przebieg krzywej momentu.
Jako zabawka nawet lepiej wypada 166 3.0 . Mimo innego charakteru to silnik jednak zupełnie inaczej jedzie.
Powtórzę sie. Do 156 najlepiej przełożyć 3.0 i jest poezja. Przyspieszenia na wysokich biegach jak w dieslu ,dźwięk wspaniały,elastyczność niesamowita . I 3.0 w budzie 156 spali mniej raczej niz 2.5.
 
Ostatnia edycja:
Nie chodzi o żadną kultowość, ale jeżeli nie potrafisz docenić niewątpliwych walorów tego silnika, to pewnie jesteś motoryzacyjnym ignorantem ;-) I wcale nie jest taki ciężki jak piszesz - wszak to aluminiowy motor.
No kurde nie widze żadnych walorow V6 i żadnej realnej przewagi tego silnka nad pięciocylindrowym JTD. Serio. I V6 może nie jest aż tak ciężki, ale jest duży i że względu na bryłę bardziej wysunięty przed oś niż rzedowka.

Wysłane z mojego SM-T710 przy użyciu Tapatalka
 
Skoro producent zakłada 17L dla zużycia paliwa w mieście gdzie pokonuję 99% kilimetrów to zazwyczaj jest ono zaniżone a nie zawyżone 18 mi skopci najmniej.
Nie będzie tak źle. Mi po Wrocławiu jeżdżąc w korkach pali jakieś 15 litrów. Teraz miesiąc jazdy po Krakowie, trochę mniejszy ruch, ze względu na wakacje + omijam godziny szczytu spaliła 12,8 jakoś. Nie mówię, że jest super, ale obawiałem się nawet gorszych rezultatów :p
 
Amortyzatory
Powrót
Góra