bronek90
Użytkownik
wczoraj właśnie gadałem z kumplem o jego giulii. od wymiany cewek pół roku temu aso w wwie zaczęło działać, nie pomogło (oprócz zapłonów dziwny dzwięk stukania) i kazali jeździć, potem okazało się że uszkodziło pierścienie bo paliwo wymywało filtr olejowy (oficjalna wersja, nie wiem, tak powiedziano)- ponieważ zgłaszał jeszcze na gwarancji i wtedy wymieniali cewki a silnik padł zaraz po, był gest i całość wymiany 65tys zł pokryło FCA. tyle że auto pół roku czekało w aso na silnik albo na pierdoły. auto odebrane trochę porysowane i ponieważ stało z otwartymi szybami z 1mm warstwą kurzu w środku...
Każdy, jeśli ma możliwość, korzysta z gwarancji ale czytając coś takiego to wolałbym wyłożyć z kieszeni 7-8 k, zaprowadzić auto do Kamila czy Adriana i mieć temat ogarnięty w dwa dni bez takich ekscesów, o ile oczywiście do tego doprowadziła jazda z walniętym MA


