Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Kolega słyszał o różnicach kursowych? Kurs euro się nieco zmienił w ostatnich dniach.Konrado napisał:superalfa ceny co tydizen inne ma i szuka az sie ktos zlapie :d
piter34 napisał:Wszystkim poszukującym godnej uwagi AR polecam gorąco ofertę www.superalfa.pl
Majkel napisał:Kawe i ciastko z biedronki....
fiergloo napisał:mial 5 klijentów to oszczędzasz już złotówkę.
Kawa i ciastko były po podjęciu decyzji o kupnie. :lol:Majkel napisał:Jak bedę chciał sprzedać swojego Jelcza to w momencie gdy przyjedzie do mnie potencjalny klient zaserwuję mu Kawe i ciastko z biedronki....Po takiej operacji jest już mój
:wink:
O gustach i potrzebach nie będę dyskutował.fiergloo napisał:Odpada...Dlaczego? Bo oferują same Ursusy, Perkinsy i Massey-Fergusony.
Jest dokładnie tak jak piszesz.Majkel napisał:Z tego co się orientuję to na "tym samym podwórku" jest jeszcze firma www.pewneauta.net .
Majkel napisał:Teraz diesle są w modzie, wiec trudno sie dziwić sprzedawcy, że za nią podąża.
piter34 napisał:Kolega słyszał o różnicach kursowych?
piter34 napisał:skóra w 2 miejscach delikatnie przetarta
piter34 napisał:Auta w stanie idealnym stoją w salonach i kuszą atrakcyjnymi cenami.![]()
piter34 napisał:wizyta w stacji diagnostycznej (w przypadku zakupu auta koszt przeglądu jest zwracany)
Gdzie tu jest zarobek?Konrado napisał:No ale kupili po starym euro, wiec sami w tym zarobili bo taniej euro kupili i mieli go wiecej na zakup auta.
Konrado napisał:a pisza ze skora jakby nikt nigdy na niej nie siedzial...
Te teksty każdy człowiek o zdrowych zmysłach traktuje jak slogany reklamowe.Konrado napisał:Oni sie oglaszaja ze maja auta wlasnie w stanie idealnym
Diagnosta (załóżmy, że "przyjaciel komisu") wie swoje, ja wiem swoje. Nie jestem laikiem w dziedzinie mechaniki, zatem po obejrzeniu spodu auta albo wyniku z ścieżki diagnostycznej potrafię sam sobie swoje wywnioskować.Konrado napisał:Tylko ze to jest sprawdzane w "ich" stacji i nie ma mowy zeby auto bylo blee
Dzięki.Konrado napisał:W ogole to daj linka do auta i powiedz za ile kupiles, tak z czystej ciekawosci ile dali urwac. Gratuluje zakupu![]()
piter34 napisał:skóra w 2 miejscach delikatnie przetarta,
piter34 napisał:Jeśli kurs za bardzo idzie w górę, to za auto dostaniesz mniej złotówek niż kwota jaką wydałeś na zakup euro niezbędnych do nabycia tego auta i to jest strata.
To akurat jest idiotyczne założenie. Kiedyś pokłóciłem się z gościem z komisu, który przez telefon mówił mi "100 % bezwypadek" a potem jak oglądałem auto zaczął mówić "stłuczka to nie wypadek tylko kolizja. Żeby był wypadek muszą być ofiary". Niby ładnie się nauczył definicji, ale nie interesowało mnie, czy ta stłuczka była z innym autem po pijaku, czy spadło na samochód drzewo. Jak dla mnie auto ze szpachlą jest bite i potem można tłumaczyć jak i gdzie.piter34 napisał:Te teksty każdy człowiek o zdrowych zmysłach traktuje jak slogany reklamowe.![]()
A to moim zdaniem kolejny z grzechów sprzedawców używanych aut. Czemu Wam się wydaje, że jesteście usprawiedliwieni sprzedając gruchota niewiedzą klienta? To chyba tylko ta branża tak ma. Jak bym poszedł do dentysty (który robi dla mnie coś równie bolesnego i niezrozumiałego) i został źle wyleczony to od razu byłoby larum, że lekarz nawalił, bo ja nie muszę wiedzieć po co ta mała wiertarka, ale on tak. A sprzedawca samochodów sprzedający auto z przekręconym licznikiem zachowuje się odwrotnie, rozkłada ręce i mówi "bo klienci nie chcą kupowac samochodów z dużymi przebiegami i proszą się o to, by ich oszukiwać". I co, że niby to nie oszustwo? To tak, jakby dentysta zamiast wiercić w zębach wkładał pacjentom gumę do żucia pod język i mówił "bo pacjenci chcą, żeby nie bolało". Nie złapałem Was za rękę więc nie wiem, czy kręcicie liczniki, czy nie i mówiąc szczerze nawet mnie to nie interesuje, ale skoro sprzedajecie towar, który opisujecie jako "jak dla siebie" to dlaczego zamiast powiedzieć "skóra przetarta w dwóch miejscach. Przyjedź do nas, zobacz i porównaj z konkurencją a wtedy zrozumiesz, ze nie kłamiemy" jedziecie z gadką szmatką "skóra jak nowa"*piter34 napisał:Diagnosta (załóżmy, że "przyjaciel komisu") wie swoje, ja wiem swoje. Nie jestem laikiem w dziedzinie mechaniki, zatem po obejrzeniu spodu auta albo wyniku z ścieżki diagnostycznej potrafię sam sobie swoje wywnioskować.![]()
Ja tego nie neguję. Piszę wyłącznie o "zyskowności" ze sprzedaży auta. Pomijasz tę kwestię.Mr_Bungle napisał:To ja tego nie rozumiem. Kupujesz np. 10 000 EUR po kursie np. 3,3zł, czyli wydajesz na nie 33 000zł. Za to kupujesz auto. Jakie ma znaczenie, gdy już fizycznie kupisz ten samochód za gotówkę zmiana kursu? I tak te 10 000 EUR kosztowało Cię 33 patyki nawet, jeśli EUR warte będzie 4, 5, czy 2 złote za jednostkę w momencie sprzedaży samochodu.
...i inne cytaty.Mr_Bungle napisał:Ja rozumiem, że za to, za co sprzedacie te auta musicie kupić kolejne, żeby normalnie prowadzić biznes, ale jeśli nie możecie sobie pozwolić na żadne ryzyko kursowe to czemu nie sprzedajecie samochodów w walucie?
Dwa mikroskopijne ubytki. Może fotki zrobię w wolnej chwili. Poza tym skóra w bardzo dobrym stanie.fiergloo napisał:Zaraz zaraz. Tam są auta które ledwo przekraczają 150 000km przebiegu i skóry przetarte?
Tę kupiłem. Ogłoszenie mam zapisane na dysku. To jest zrzut ekranowy.Konrado napisał:No ale linka moze masz gdizes zapisanego albo na allegro jest?
Nie zarobił, bo musi je wydać na zakup "tych samych" 10000 euro.Majkel napisał:A faktycznie zarobil na aucie 6000zł![]()