www.superalfa.pl

Status
Ten wątek został zamknięty.
Przebrnąłem przez cały wątek, łącznie z linkami do klubu Lancii... Dla mnie ta firma jest już spalona...
 
Konrado napisał:
superalfa ceny co tydizen inne ma i szuka az sie ktos zlapie :d
Kolega słyszał o różnicach kursowych? Kurs euro się nieco zmienił w ostatnich dniach.
Jeśli sprzedawca kupił auto, gdy euro kosztowało np. 3,3PLN, a teraz kosztuje 3,85PLN to w przypadku, gdy zapłacisz mu za auto wystawione z marżą wynikającą ze starego kursu, będzie on stratny, bo za Twoje złotówki kupi mniej euro potrzebnych na zakup nowego auta...

Co do SuperAlfa:

Dzisiaj zakupiłem AR 156SW właśnie w w SuperAlfa. Auto zgodne z opisem, bezwypadkowe z oryginalnym lakierem na każdym elemencie "blaszanym" (można sprawdzić sobie miernikiem elektronicznym, który Pan Robert posiada na miejscu). Malowane zderzaki jedynie były. Wyposażenie sprawne, silnik pracuje równo, zrywny itp. Środek zadbany, czysty, wyposażenie wnętrza działa. Przed wyjazdem telefonicznie uzyskałem VIN interesujących mnie samochodów.
Jazda testowa, wizyta w stacji diagnostycznej (w przypadku zakupu auta koszt przeglądu jest zwracany), gdzie dokładnie sobie auto sprawdziłem. Stan auta adekwatny do przebiegu (128kkm z ks. serwisową) i wieku samochodu, wiadomo że nie idealny.
Ze strony sprzedającego pełen profesjonalizm oraz duża wiedza ogólna na temat AR. Auto kupiłem z upustem, z kompletem dokumentów potrzebnych do rejestracji, z fakturą, ubezpieczeniem i ważnymi tablicami niemieckimi z żółtym paskiem i jeszcze z małym bonusem ;)
Acha... Na miejscu serwowana jest pyszna kawa oraz ciasteczka. :mrgreen:

Gdybym chciał być wredny i pomarudzić, to bym napisał, że skóra w 2 miejscach delikatnie przetarta, uszczelka przy przedniej szybie od strony pasażera w jednym miejscu odłazi, nie działa żarówka podświetlenia przycisku podnoszenia szyby prawej-tylnej, brakuje mocowania rury idącej od tłumika końcowego do środkowego lub, że chłodnica wody jest już nieco skorodowana na samym dole albo przednie głośniki mają tendencję do niegrania jeśli się ich uprzednio nie walnie. No ale litości... To są normalne rzeczy w aucie, które było mniej lub bardziej intensywnie eksploatowane oraz ma swoje lata. Auta w stanie idealnym stoją w salonach i kuszą atrakcyjnymi cenami. ;)

Wszystkim poszukującym godnej uwagi AR polecam gorąco ofertę www.superalfa.pl 8)
 
Jak bedę chciał sprzedać swojego Jelcza to w momencie gdy przyjedzie do mnie potencjalny klient zaserwuję mu Kawe i ciastko z biedronki.... :D Po takiej operacji jest już mój :D :wink:
 
Majkel napisał:
Kawe i ciastko z biedronki....

Hmmm....u mnie w Lidlu ostatnio była promocja i wychodziło taniej o 0,20 zł. Jak będziesz mial 5 klijentów to oszczędzasz już złotówkę.

Nie przepadam za dieslami więc ich oferta jest dla mnie śmieszna, nawet jeśli pomysłodawca superalfy kocha diesle to powinien się chwilę zastanowic i dojśc do tego superirracjonalnego wniosku że fani benzynowych silników jeszcze żyją i mają się dobrze.
 
fiergloo napisał:
mial 5 klijentów to oszczędzasz już złotówkę.

Za tą kwote bedę mógł doposażyć mego krążownika szos o choinkę o zapachu kokosowym :)

Teraz diesle są w modzie, wiec trudno sie dziwić sprzedawcy, że za nią podąża.
Z tego co się orientuję to na "tym samym podwórku" jest jeszcze firma www.pewneauta.net . W ich ofercie jest jedno auto w benzynie. Myślę, że bedziesz zadowolony
 
Majkel napisał:
Jak bedę chciał sprzedać swojego Jelcza to w momencie gdy przyjedzie do mnie potencjalny klient zaserwuję mu Kawe i ciastko z biedronki.... :D Po takiej operacji jest już mój :D :wink:
Kawa i ciastko były po podjęciu decyzji o kupnie. :lol:

fiergloo napisał:
Odpada...Dlaczego? Bo oferują same Ursusy, Perkinsy i Massey-Fergusony.
O gustach i potrzebach nie będę dyskutował.

Dla niewiedzących czytających, SuperAlfa oferuje tylko auta z silnikami diesla.
 
Majkel napisał:
Teraz diesle są w modzie, wiec trudno sie dziwić sprzedawcy, że za nią podąża.

Hehehehe dlatego jak dam mocniej w pedał to ludzie się oglądają za mną, bo wreszcie słyszą co innego niż wkręcającego się w obroty ciągnika rolniczego
 
piter34 napisał:
Kolega słyszał o różnicach kursowych?

No ale kupili po starym euro, wiec sami w tym zarobili bo taniej euro kupili i mieli go wiecej na zakup auta. Kupili za tyle to za tyle powinni sprzedac a nie ze teraz co 2 dni inna cena.
piter34 napisał:
skóra w 2 miejscach delikatnie przetarta

a pisza ze skora jakby nikt nigdy na niej nie siedzial...

piter34 napisał:
Auta w stanie idealnym stoją w salonach i kuszą atrakcyjnymi cenami. ;)

Oni sie oglaszaja ze maja auta wlasnie w stanie idealnym

piter34 napisał:
wizyta w stacji diagnostycznej (w przypadku zakupu auta koszt przeglądu jest zwracany)

Tylko ze to jest sprawdzane w "ich" stacji i nie ma mowy zeby auto bylo blee


W ogole to daj linka do auta i powiedz za ile kupiles, tak z czystej ciekawosci ile dali urwac. Gratuluje zakupu :)
 
Konrado napisał:
No ale kupili po starym euro, wiec sami w tym zarobili bo taniej euro kupili i mieli go wiecej na zakup auta.
Gdzie tu jest zarobek?

Jeśli kurs za bardzo idzie w górę, to za auto dostaniesz mniej złotówek niż kwota jaką wydałeś na zakup euro niezbędnych do nabycia tego auta i to jest strata.

Konrado napisał:
a pisza ze skora jakby nikt nigdy na niej nie siedzial...
Konrado napisał:
Oni sie oglaszaja ze maja auta wlasnie w stanie idealnym
Te teksty każdy człowiek o zdrowych zmysłach traktuje jak slogany reklamowe. ;)

Konrado napisał:
Tylko ze to jest sprawdzane w "ich" stacji i nie ma mowy zeby auto bylo blee
Diagnosta (załóżmy, że "przyjaciel komisu") wie swoje, ja wiem swoje. Nie jestem laikiem w dziedzinie mechaniki, zatem po obejrzeniu spodu auta albo wyniku z ścieżki diagnostycznej potrafię sam sobie swoje wywnioskować. :P

Konrado napisał:
W ogole to daj linka do auta i powiedz za ile kupiles, tak z czystej ciekawosci ile dali urwac. Gratuluje zakupu :)
Dzięki. :D
Auta nie ma już na stronie. ;)
 
piter34 napisał:
skóra w 2 miejscach delikatnie przetarta,

Zaraz zaraz. Tam są auta które ledwo przekraczają 150 000km przebiegu i skóry przetarte? Moja Alfa ma ponad 200 000 i skóra nie jest przetarta mimo że poprzedni właściciel był sadystą- co widac było po wnętrzu zaraz po kupnie i skóra nigdzie nie jest przetarta ani nadmiernie zużyta!
 
piter34 napisał:
Jeśli kurs za bardzo idzie w górę, to za auto dostaniesz mniej złotówek niż kwota jaką wydałeś na zakup euro niezbędnych do nabycia tego auta i to jest strata.

To ja tego nie rozumiem. Kupujesz np. 10 000 EUR po kursie np. 3,3zł, czyli wydajesz na nie 33 000zł. Za to kupujesz auto. Jakie ma znaczenie, gdy już fizycznie kupisz ten samochód za gotówkę zmiana kursu? I tak te 10 000 EUR kosztowało Cię 33 patyki nawet, jeśli EUR warte będzie 4, 5, czy 2 złote za jednostkę w momencie sprzedaży samochodu.


Ja rozumiem, że za to, za co sprzedacie te auta musicie kupić kolejne, żeby normalnie prowadzić biznes, ale jeśli nie możecie sobie pozwolić na żadne ryzyko kursowe to czemu nie sprzedajecie samochodów w walucie?
piter34 napisał:
Te teksty każdy człowiek o zdrowych zmysłach traktuje jak slogany reklamowe. ;)
To akurat jest idiotyczne założenie. Kiedyś pokłóciłem się z gościem z komisu, który przez telefon mówił mi "100 % bezwypadek" a potem jak oglądałem auto zaczął mówić "stłuczka to nie wypadek tylko kolizja. Żeby był wypadek muszą być ofiary". Niby ładnie się nauczył definicji, ale nie interesowało mnie, czy ta stłuczka była z innym autem po pijaku, czy spadło na samochód drzewo. Jak dla mnie auto ze szpachlą jest bite i potem można tłumaczyć jak i gdzie.


Więc czemu piszesz "skóra jak nowa" skoro potem się tłumaczysz, że auto było używane i dlatego nie może być jak nowa i czym to się różni od zachowania tego kolesia z komisu?
piter34 napisał:
Diagnosta (załóżmy, że "przyjaciel komisu") wie swoje, ja wiem swoje. Nie jestem laikiem w dziedzinie mechaniki, zatem po obejrzeniu spodu auta albo wyniku z ścieżki diagnostycznej potrafię sam sobie swoje wywnioskować. :P
A to moim zdaniem kolejny z grzechów sprzedawców używanych aut. Czemu Wam się wydaje, że jesteście usprawiedliwieni sprzedając gruchota niewiedzą klienta? To chyba tylko ta branża tak ma. Jak bym poszedł do dentysty (który robi dla mnie coś równie bolesnego i niezrozumiałego) i został źle wyleczony to od razu byłoby larum, że lekarz nawalił, bo ja nie muszę wiedzieć po co ta mała wiertarka, ale on tak. A sprzedawca samochodów sprzedający auto z przekręconym licznikiem zachowuje się odwrotnie, rozkłada ręce i mówi "bo klienci nie chcą kupowac samochodów z dużymi przebiegami i proszą się o to, by ich oszukiwać". I co, że niby to nie oszustwo? To tak, jakby dentysta zamiast wiercić w zębach wkładał pacjentom gumę do żucia pod język i mówił "bo pacjenci chcą, żeby nie bolało". Nie złapałem Was za rękę więc nie wiem, czy kręcicie liczniki, czy nie i mówiąc szczerze nawet mnie to nie interesuje, ale skoro sprzedajecie towar, który opisujecie jako "jak dla siebie" to dlaczego zamiast powiedzieć "skóra przetarta w dwóch miejscach. Przyjedź do nas, zobacz i porównaj z konkurencją a wtedy zrozumiesz, ze nie kłamiemy" jedziecie z gadką szmatką "skóra jak nowa"*


*tylko przetarta.
 
Mr_Bungle napisał:
To ja tego nie rozumiem. Kupujesz np. 10 000 EUR po kursie np. 3,3zł, czyli wydajesz na nie 33 000zł. Za to kupujesz auto. Jakie ma znaczenie, gdy już fizycznie kupisz ten samochód za gotówkę zmiana kursu? I tak te 10 000 EUR kosztowało Cię 33 patyki nawet, jeśli EUR warte będzie 4, 5, czy 2 złote za jednostkę w momencie sprzedaży samochodu.
Ja tego nie neguję. Piszę wyłącznie o "zyskowności" ze sprzedaży auta. Pomijasz tę kwestię.
Niższy kurs w momencie zakupu samochodu daje jedynie więcej środków na jego zakup. ;)

Mr_Bungle napisał:
Ja rozumiem, że za to, za co sprzedacie te auta musicie kupić kolejne, żeby normalnie prowadzić biznes, ale jeśli nie możecie sobie pozwolić na żadne ryzyko kursowe to czemu nie sprzedajecie samochodów w walucie?
...i inne cytaty.
Nie pisz do mnie tak, jakbym sprzedawał auta w SuperAlfa :P
Jestem ich klientem. Nie wierzysz? Zapraszam na PW.
 
fiergloo napisał:
Zaraz zaraz. Tam są auta które ledwo przekraczają 150 000km przebiegu i skóry przetarte?
Dwa mikroskopijne ubytki. Może fotki zrobię w wolnej chwili. Poza tym skóra w bardzo dobrym stanie.
 
Pan z Superalfa kupił Alfe za 10000 Euro w kursie 3,3zł , potem sprzedał za 10000 Euro po kursie 3,9zł. Euro Wydał tyle samo..... ba nawet klientowi może pokazać fakture zakupu i powie że "Oddaje Panu za cenę zakupu" :D A faktycznie zarobil na aucie 6000zł :D
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra