[159] Woda dostaje się do wnętrza auta

Qrde podsufitke odchylałem isłone słupka zdjąłem latara w ręke i tam jest suchutko... już mi ręce opadają.
 
Rok temu miałem ten sam problem, woda zbierała się w lewym przednim słupku i wyciekała małym kwadratowym otworem. Lokalizacja przecieku jest dość trudna i wymaga sporo cierpliwości oraz pomysłowości. Ja zacząłem od wybrania wody przez ten okrągły otwór i osuszenia wnętrza słupka. Zdemontowałem wycieraczki z ramionami, plastiki podszybia, silnik wycieraczek. Oczyściłem z syfu wszystkie zakamarki podszybia i wtedy dopiero zaczeła się zabawa. Polewając wodą z butelki zakończonej wężykiem obserwowałem kiedy krople wody pojawią się w słupku. W ten sposób wyeliminowałem nieszczelność szyby przedniej i nadkola, a wytypowałem połączenie blach w podszybiu. W samym rogu łączą się chyba trzy elementy (dokładnie już nie pamiętam) ale polewając punktowo w tym miejscu po chwili krople wody pojawiały się w słupku. Dla własnego spokoju posmarowałem syliconem neutralnym wszystkie połączenia blach w tej części podszybia i do dzisiaj w samochodzie panuje susza jak na pustyni.
 
Też mam kałużę za fotelem kierowcy, i pod nogami kierowcy. Ciekawe dlaczego tylko po lewej stronie tak się dzieje??.. I z przodu i z tyłu.. Z lewej suchutko..
 
Chyba udało mi się rozwiązać problem w następujący sposób. Kupiłem w hurtowni budowlanej uszczelkę frontową na metry. Podobno wytrzymuje każde warunki. Najdroższa to koszt 2.60zł za metr. Dotego jest podwójna i można ją rozdwoić uzyskując zamiast 2 cm grubości 1cm. Oraz tymsamym przy zakupie pięciu metrów mam 10m. :) Dalej już wiadomo.. Rozbiórka drzwi, wymontowanie wewnętrznej pokrywy, dokładne oczyszczenie jej ze starej uszczelki której faktycznie dołem już nie było. Nastepnie dokładne odtłuszczenie elementu, i przyklejenie w miejsce starej uszczelki, nową. Oczywiście zaczęcie i kończenie przyklejania nowej uszczelki należy robić tak by łączenie się końców uszczelki było u góry. Po wlaniu do drzwi litrów wody, z łączenia pokrywy po skręceniu, już nie ciekło :)

IMG_20171209_122346.jpg
IMG_20171209_122529.jpg
IMG_20171209_130718.jpg
 

Załączniki

  • IMG_20171209_130718.jpg
    IMG_20171209_130718.jpg
    94.9 KB · Wyświetleń: 64
  • IMG_20171209_134431.jpg
    IMG_20171209_134431.jpg
    61.3 KB · Wyświetleń: 53
  • IMG_20171209_131419.jpg
    IMG_20171209_131419.jpg
    77.7 KB · Wyświetleń: 53
  • IMG_20171209_123317.jpg
    IMG_20171209_123317.jpg
    72.7 KB · Wyświetleń: 69
  • IMG_20171209_134428.jpg
    IMG_20171209_134428.jpg
    91.5 KB · Wyświetleń: 56
Ostatnia edycja:
Mam nadzieję że jak przyjdą deszcze to kałuży pod nogami już nie będzie. Bo jak to się powtórzy to niewiem.. Chyba wywiercę w podłodze dziurę :P Odpływ na podszybiu też udrożniłem. Był zalepiony wszystkim co tam zgniło. Teraz czekamy na kilkudniowe opady, i zobaczymy..
 
Chyba udało mi się rozwiązać problem w następujący sposób. Kupiłem w hurtowni budowlanej uszczelkę frontową na metry. Podobno wytrzymuje każde warunki. Najdroższa to koszt 2.60zł za metr. Dotego jest podwójna i można ją rozdwoić uzyskując zamiast 2 cm grubości 1cm. Oraz tymsamym przy zakupie pięciu metrów mam 10m. :) Dalej już wiadomo.. Rozbiórka drzwi, wymontowanie wewnętrznej pokrywy, dokładne oczyszczenie jej ze starej uszczelki której faktycznie dołem już nie było. Nastepnie dokładne odtłuszczenie elementu, i przyklejenie w miejsce starej uszczelki, nową. Oczywiście zaczęcie i kończenie przyklejania nowej uszczelki należy robić tak by łączenie się końców uszczelki było u góry. Po wlaniu do drzwi litrów wody, z łączenia pokrywy po skręceniu, już nie ciekło :)

Pokaż załącznik 238712
Pokaż załącznik 238711
Pokaż załącznik 238702
 
Odkryłeś patent od początku opisany w tym wątku :)

Dałem przykład jak ożna naprawić to bardziej solidnie, nie paprając tego sylikonem, jak to niektórzy robią :cool: Acz klwiek ta metoda jest bardziej pracochłonna, bo nie wystarczy tu odchylić pokrywę by ją zasmarować :) Tu trzeba wszystko krok po kroku rozebrać wykręcając nawet zamki drzwi.
 
Dałem przykład jak ożna naprawić to bardziej solidnie, nie paprając tego sylikonem, jak to niektórzy robią :cool: Acz klwiek ta metoda jest bardziej pracochłonna, bo nie wystarczy tu odchylić pokrywę by ją zasmarować :) Tu trzeba wszystko krok po kroku rozebrać wykręcając nawet zamki drzwi.
Ja nie odkręcałem i też poszła uszczelka

Wysłane z mojego E6553 przy użyciu Tapatalka
 
Ja nie odkręcałem i też poszła uszczelka

Wysłane z mojego E6553 przy użyciu Tapatalka

Żeby było to zrobione dobrze to trzeba dokładnie usunąć całą strą fabryczną uszczelkę a następnie ten klej z tego rowka. A zeby usunąć ten klej to mając panel na wierzchu sporo musiałem się natrudzić. Ten klej jest jak jakiś budapren. Bardzo ciężko go wydrapać i rozpuścić. Nie wyobrażam sobie w jaki sposób można go usunąć nie wyciągając panelu na wierzch. Zaś zamek drzwi wychodzi razem z panelem, bo wtedy łatwo jest wypiąć wtyczkę, aby wyciągnąć z niego wiązkę przewodów. By panel zabrać sobie gdzieś na stół, musisz z niego wypleść kable. Tak ze jeśli nie usunąłeś z niego starannie starego kleju, i go nie odtłuściłeś by przykleić nową uszczelkę, to nie wykonałeś pracy dokładnie. Ja wolę poświęcić takim rzeczom więcej czasu i cierpliwości, bo w późniejszym czasie taka fuszerka lubi się zemścić.
 
Ostatnia edycja:
Żeby było to zrobione dobrze to trzeba dokładnie usunąć całą strą fabryczną uszczelkę a następnie ten klej z tego rowka. A zeby usunąć ten klej to mając panel na wierzchu sporo musiałem się natrudzić. Ten klej jest jak jakiś budapren. Bardzo ciężko go wydrapać i rozpuścić. Nie wyobrażam sobie w jaki sposób można go usunąć nie wyciągając panelu na wierzch. Zaś zamek drzwi wychodzi razem z panelem, bo wtedy łatwo jest wypiąć wtyczkę, aby wyciągnąć z niego wiązkę przewodów. By panel zabrać sobie gdzieś na stół, musisz z niego wypleść kable. Tak ze jeśli nie usunąłeś z niego starannie starego kleju, to nie wykonałeś pracy dokładnie. Ja wolę poświęcić takim rzeczom więcej czasu i cierpliwości, bo w późniejszym czasie taka fuszerka lubi się zemścić.
Cieszymy się że ułatwiłeś sobie pracę. Ja faktycznie miałem trudniej z oczyszczaniem ale robiłem to w lato przy piwku, ale żeby uprzedzić twoją odpowiedź na ten post. Zapewniam cię że miałem dużo czasu i piwa by sobie z tym poradzić

Wysłane z mojego E6553 przy użyciu Tapatalka
 
Popieram, potwierdzam i polecam piwko do tej pracy. Klej ciężko schodzi fakt, ale dzięki piwu już duzo łatwiej i nie musialem zdejmować blachy:-)

Wysłane z mojego HTC One A9s przy użyciu Tapatalka
 
Cieszymy się że ułatwiłeś sobie pracę. Ja faktycznie miałem trudniej z oczyszczaniem ale robiłem to w lato przy piwku, ale żeby uprzedzić twoją odpowiedź na ten post. Zapewniam cię że miałem dużo czasu i piwa by sobie z tym poradzić

Wysłane z mojego E6553 przy użyciu Tapatalka

Aaa.. To jak tak. Toja rozumiem :) W takich okolicznościach jesteś w 100% usprawiedliwiony ;)
 
1. Nacięcia w uszczelce na samym dole przy kanalikach odplywowych, to mysle ze tak maja byc i sa one celowo przesuniete wzgledem kanalikow.. Ma to byc poprostu w miare czyste i drozne.

2. Uszczelka blachy przykreconej do drzwi pod tapicerki.
Jesli sie zdejmie tapicerke to na dole drzwi mozna zauwazyc jak uszczelka przecieka. U mnie są slady strużek wody wylatującej przez uszczelke, potem po drzwiach .. na próg itp.
Jesli damy nowa szczelna uszczelke , to mozna zatrzymac wode. czesciowo ona będzie "stać" na uszczelce pomiedzy blachami .. az do momentu odparowania..
W zimie dodatkowo dochodzi zamarzanie ( i lekkie rozszerzanie lodu) , co powoduje z czasem tez dodatkową penetracje wody przez szczeliny.
Dobrym , dodatkowym rozwiazaniem problemu byloby znależc droge tej wody sciekającej z szyby. Gdyby ona sciekała po zewnetrzej stronie drzwi to nie bylby tego problemu , nie trzeba by nawet zadnych uszczelek.
Problem tkwi w tym ze ona scieka po tej blasze.. Gdyby ta blacha byla zawinieta do srodka drzwi dołem to woda tez by sciekala do drzwi a nastepnie przez kanaliki.
Myslalem o tym aby cos dokleic do tej blachy od srodka , lub moze do szyby , aby zmienic bieg wody. Moze jakis gdzies kapinos dokleic... cos ala rynienka itp. Czasem moze to byc kawalek drucika po ktory woda bedzie sciekac w inne miejsce.
 
Cześć,
miałem taki przypadek w poprzedniej 159. Wymieniłem wewnętrzną dolna uszczelkę drzwi. Po ściągnięciu starej przeczyściłem też kanaliki odprowadzające wodę w drzwiach i problem zniknął.
 
1. Nacięcia w uszczelce na samym dole przy kanalikach odplywowych, to mysle ze tak maja byc i sa one celowo przesuniete wzgledem kanalikow.. Ma to byc poprostu w miare czyste i drozne.

2. Uszczelka blachy przykreconej do drzwi pod tapicerki.
Jesli sie zdejmie tapicerke to na dole drzwi mozna zauwazyc jak uszczelka przecieka. U mnie są slady strużek wody wylatującej przez uszczelke, potem po drzwiach .. na próg itp.
Jesli damy nowa szczelna uszczelke , to mozna zatrzymac wode. czesciowo ona będzie "stać" na uszczelce pomiedzy blachami .. az do momentu odparowania..
W zimie dodatkowo dochodzi zamarzanie ( i lekkie rozszerzanie lodu) , co powoduje z czasem tez dodatkową penetracje wody przez szczeliny.
Dobrym , dodatkowym rozwiazaniem problemu byloby znależc droge tej wody sciekającej z szyby. Gdyby ona sciekała po zewnetrzej stronie drzwi to nie bylby tego problemu , nie trzeba by nawet zadnych uszczelek.
Problem tkwi w tym ze ona scieka po tej blasze.. Gdyby ta blacha byla zawinieta do srodka drzwi dołem to woda tez by sciekala do drzwi a nastepnie przez kanaliki.
Myslalem o tym aby cos dokleic do tej blachy od srodka , lub moze do szyby , aby zmienic bieg wody. Moze jakis gdzies kapinos dokleic... cos ala rynienka itp. Czasem moze to byc kawalek drucika po ktory woda bedzie sciekac w inne miejsce.

yarecky tam jest zrobiomy taki otwór przy uszczelce, i ta woda nie stoi tam. Tylko że gdy uszczelka sparcieje, to tylko część tej wody spływa do wnętrza drzwi, a część do wnętrza samochodu. Zakładam że niedostrzegłeś tego otworku ponieważ nie rozebrałeś tych drzwi całkowicie, a jedynie odchyliłeś część tej pokrywy. W przypadku przednich drzwi ten otworek się znajduje za głośnikiem, i właśnie do niego po całym łączeniu spływa ta woda, następnie przez ten otwór do wnętrza drzwi.
 
Ostatnia edycja:
Po wielu naprawdę wielu miesiącach i bataliach udało sie pozbyć przecieku. Woda wlewała się nad skrzynka bezpieczników i po uszczelnieniu wszystkiego w podszybiu skończyło się na wymianie przedniej szyby. Wystarczyło by ponowne wklejenie starej ale że była już mocno pojechana życiem to zmieniłem na nową. Już przy wyjmowaniu facet powiedział że po stronie kierowcy wszystko odparzone i przecieka. [MENTION=3477]bocian[/MENTION] miał więc rację. Czekam na deszcz i składam auto bo od jesieni jeżdżę bez podłogi kierowcy :)
 
Po wielu naprawdę wielu miesiącach i bataliach udało sie pozbyć przecieku. Woda wlewała się nad skrzynka bezpieczników i po uszczelnieniu wszystkiego w podszybiu skończyło się na wymianie przedniej szyby. Wystarczyło by ponowne wklejenie starej ale że była już mocno pojechana życiem to zmieniłem na nową. Już przy wyjmowaniu facet powiedział że po stronie kierowcy wszystko odparzone i przecieka. [MENTION=3477]bocian[/MENTION] miał więc rację. Czekam na deszcz i składam auto bo od jesieni jeżdżę bez podłogi kierowcy :)
 
Po wielu naprawdę wielu miesiącach i bataliach udało sie pozbyć przecieku. Woda wlewała się nad skrzynka bezpieczników i po uszczelnieniu wszystkiego w podszybiu skończyło się na wymianie przedniej szyby. Wystarczyło by ponowne wklejenie starej ale że była już mocno pojechana życiem to zmieniłem na nową. Już przy wyjmowaniu facet powiedział że po stronie kierowcy wszystko odparzone i przecieka. [MENTION=3477]bocian[/MENTION] miał więc rację. Czekam na deszcz i składam auto bo od jesieni jeżdżę bez podłogi kierowcy :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra