Seba, ale przecież od samego początku właśnie o to mi chodziło. Moje pytanie - prowokacyjne w zamyśle - bo mniej więcej spodziewałem się co zostanie napisane w odpowiedzi, miało na celu zwrócenie uwagi, że stygmatyzowanie kierowców po blachach ma, delikatnie mówiąc, niewiele sensu, bo na co dzień na terenie Łodzi (i praktycznie każdego dużego miasta) znajdziesz 100x więcej przypadków głupoty i kiepścizny w sprawności za kółkiem, więc najzwyczajniej w świecie nie widzę żadnego uzasadnienia, żeby szczególnie honorować w tym zakresie blachy "pod" łódzkie. Bo co z tego, że na miejscowych blachach ktoś porusza się sprawniej, skoro, zacytuję Ciebie (...) za kierownicą zachowuje się jak pan świata, który jakby miał na kierownicy przycisk od karabinu to strzelałby bez przerwy do reszty kierowców. Cwaniaczenie, pokazywanie jaki to on jest wirażka, lekceważenie przepisów i innych użytkowników, no i oczywiście parkowanie wszędzie, gdzie tylko jest w stanie wjechać samochód nie patrząc na znaki, przepisy, nie ważne czy trawnik, chodnik, wjazd, podjazd, zakręt, skrzyżowanie, przejście, nie ważne, że zajmuje trzy miejsca parkingowe. Ważne, że jego samochód stoi, chociaż czasem to wygląda jak ktoś by w popłochu porzucił samochód".
No ale powstało wrażenie, że ja tutaj wziąłem coś do sobie i focham. To już definitywnie EOT z mojej strony.
A generalnie to muszę ponarzekać, że jeszcze nikt w Łodzi mi nie pomachał, chociaż alfy widzę za każdym razem jak jestem (średnio co dwa tygodnie).
O nic nie pytałem. Mam nadzieję, że wiesz, co to jest "pytanie retoryczne"?