Widziany/Widziana

Klasyka. Jak nie wiesz co masz powiedzieć, zarzuć rozmówcy że nie rozumie. ESI to najgorsi kierowcy na świecie, źle parkują, cwaniakują, generalnie to szlaban za Sieradzem powinni postawić by innym żyło się lepiej. Karny kutas dla nich to najłagodniejszy wymiar kary.
Odpowiadam za to co napisalem, a nie co zrozumiales. Zapytales czy rozumiesz, zatem zgodnie z prawdą odpowiadam - źle zrozumiales to co zostało napisane.
Klasyka, jak sie komuś zarzuci, ze nie rozumie wypowiedzi to sie focha.
 
ehh i po co w ogóle rozpocząłem temat? Nie ważne czy ESI, czy EZG, czy EPA,
Seba, ale przecież od samego początku właśnie o to mi chodziło. Moje pytanie - prowokacyjne w zamyśle - bo mniej więcej spodziewałem się co zostanie napisane w odpowiedzi, miało na celu zwrócenie uwagi, że stygmatyzowanie kierowców po blachach ma, delikatnie mówiąc, niewiele sensu, bo na co dzień na terenie Łodzi (i praktycznie każdego dużego miasta) znajdziesz 100x więcej przypadków głupoty i kiepścizny w sprawności za kółkiem, więc najzwyczajniej w świecie nie widzę żadnego uzasadnienia, żeby szczególnie honorować w tym zakresie blachy "pod" łódzkie. Bo co z tego, że na miejscowych blachach ktoś porusza się sprawniej, skoro, zacytuję Ciebie (...) za kierownicą zachowuje się jak pan świata, który jakby miał na kierownicy przycisk od karabinu to strzelałby bez przerwy do reszty kierowców. Cwaniaczenie, pokazywanie jaki to on jest wirażka, lekceważenie przepisów i innych użytkowników, no i oczywiście parkowanie wszędzie, gdzie tylko jest w stanie wjechać samochód nie patrząc na znaki, przepisy, nie ważne czy trawnik, chodnik, wjazd, podjazd, zakręt, skrzyżowanie, przejście, nie ważne, że zajmuje trzy miejsca parkingowe. Ważne, że jego samochód stoi, chociaż czasem to wygląda jak ktoś by w popłochu porzucił samochód".
No ale powstało wrażenie, że ja tutaj wziąłem coś do sobie i focham. To już definitywnie EOT z mojej strony.

A generalnie to muszę ponarzekać, że jeszcze nikt w Łodzi mi nie pomachał, chociaż alfy widzę za każdym razem jak jestem (średnio co dwa tygodnie).


Odpowiadam za to co napisalem, a nie co zrozumiales. Zapytales czy rozumiesz, zatem zgodnie z prawdą odpowiadam - źle zrozumiales to co zostało napisane.
Klasyka, jak sie komuś zarzuci, ze nie rozumie wypowiedzi to sie focha.

O nic nie pytałem. Mam nadzieję, że wiesz, co to jest "pytanie retoryczne"?
 
Ostatnia edycja:
Ostatnio dwa dni z rzędu wracając z pracy po 22 spotkałem raz gtv jakiś ciemny kolor trochę się ze mną poganiała i drugi raz 166 na ramkach, ale nie tutejsza i tez delikatne ściganie bylo :)

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 
Pozdro dla zeb'a i Bajona, których nie widziałem z pół roku i nagle spotkałem ich w odstępach 10 minutowych jednego dnia :D

PS. Bajon, kiedy to piwo w końcu? Zeb idziesz z nami? :D
 
Tak o nieznajomych Alfach to w okolicach Wojska Polskiego - Palki kilka razy widziałem ciemną (chyba czarną?) GT z czerwonymi (o gustach się nie dyskutuje, ale mnie się nie podoba) felgami.
 
A żółtą GTV znacie? Za dużo ich nie ma raczej... A za kierownicą siedziała pani w wieku, tak na oko 60 lat :)
 
Pozdrowienia dla właściciela czarnej GT na tablicach EZG... widzianego dzisiaj o 13.30 na skrzyżowaniu Traktorowa / Aleksandrowska :)
 
Seba, ale przecież od samego początku właśnie o to mi chodziło. Moje pytanie - prowokacyjne w zamyśle - bo mniej więcej spodziewałem się co zostanie napisane w odpowiedzi, miało na celu zwrócenie uwagi, że stygmatyzowanie kierowców po blachach ma, delikatnie mówiąc, niewiele sensu, bo na co dzień na terenie Łodzi (i praktycznie każdego dużego miasta) znajdziesz 100x więcej przypadków głupoty i kiepścizny w sprawności za kółkiem, więc najzwyczajniej w świecie nie widzę żadnego uzasadnienia, żeby szczególnie honorować w tym zakresie blachy "pod" łódzkie. Bo co z tego, że na miejscowych blachach ktoś porusza się sprawniej, skoro, zacytuję Ciebie (...) za kierownicą zachowuje się jak pan świata, który jakby miał na kierownicy przycisk od karabinu to strzelałby bez przerwy do reszty kierowców. Cwaniaczenie, pokazywanie jaki to on jest wirażka, lekceważenie przepisów i innych użytkowników, no i oczywiście parkowanie wszędzie, gdzie tylko jest w stanie wjechać samochód nie patrząc na znaki, przepisy, nie ważne czy trawnik, chodnik, wjazd, podjazd, zakręt, skrzyżowanie, przejście, nie ważne, że zajmuje trzy miejsca parkingowe. Ważne, że jego samochód stoi, chociaż czasem to wygląda jak ktoś by w popłochu porzucił samochód".
No ale powstało wrażenie, że ja tutaj wziąłem coś do sobie i focham. To już definitywnie EOT z mojej strony.

A generalnie to muszę ponarzekać, że jeszcze nikt w Łodzi mi nie pomachał, chociaż alfy widzę za każdym razem jak jestem (średnio co dwa tygodnie).




O nic nie pytałem. Mam nadzieję, że wiesz, co to jest "pytanie retoryczne"?
Dobrze, zmienmy formę - uświadomiłem Cie, iż popelniles błąd w rozumowaniu.
 
Koledzy dobry diagnosta na terenie łodzi

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
 
wkamil, wyluzuj bo do EZG pod względem głupoty się ludzie z twojego rejonu nie umywają. W kwestii złych opinii o kierowcach z danego rejonu działa czysta psychologia. Ktoś coś odwalił na drodze przed nami, to patrzymy na rejestrację i zapamiętujemy, to że minie nas 100 innych normalnych już nie jest ważne.

Osobiście w Łodzi jestem przyjezdny, jeżdżę na obcych blachach i ani na mnie nie trąbią, ani nie traktują chamsko. Natomiast zdarzyło mi się kilka razy wracając z warszawy autostradą, że pojazd na blachach ESI wyhamował z 140 do 50 jeszcze na prawym pasie, bo właśnie zjeżdżał z autostrady (do tego służy pas zjazdowy ale mniejsza).

Tutaj pokutuje to, że wielu kierowców nie obytych w dużym mieście często jeździ jak buraki za kierownicą. Jak wracam do domu przez Zgierz to zawsze zdrowaśkę odmawiam, bo to co robią ludzie z tego MIASTA woła momentami o pomstę do miejsca, wciskanie się w najmniejszą szczelinę, wyprzedzenia nie zakończone dahowaniem tylko dzięki temu, że ktoś odpowiednio szybko zahamuje i gościa wpuści.
Zresztą tak samo dzieje się, gdy jadę w swoje strony. Już mi się nie chce liczyć ile razy trójznakowe rejestracje starały się mnie skasować na różnych parkingach albo rondach...

To nie jest żaden przytyk osobisty - a tak go odbierasz mam wrażenie - (może to ty jechałeś tamtą alfą ? :P) tylko ogólna i stronnicza obserwacja która jednak z niczego nie powstała.

A co do buractwa jeszcze w samej łodzi. Jak widzę kogoś na blachach EL który się na pałę wbija lewym pasem to nigdy gościa nie wpuszczę, bo to zazwyczaj zwykły cwaniak który myśli że jest mądrzejszy od innych. Ale jak w takiej sytuacji widzę przyjezdnego, to zakładam że mógł się pogubić i miejsca ustępuję. Zwłaszcza mam tu na myśli miejsca takie jak lewoskręt z al. Politechniki w Radwańską itp. Parę razy prawie przypłaciłem to dzwonem na zwężeniu zaraz za południowym zjazdem z ronda obok Castoramy na zgierskiej no ale cóż...
 
Ostatnia edycja:
To nie ja jechałem ;) 159 mam czarne, a 2.4 mam w 156 :P A jeżeli zdarzy się, że muszę się gdzieś wcisnąć, to zawsze staram się nawiązać kontakt wzrokowy i potwierdzić zgodę.
I nie wiem skąd przekonanie, że skoro walczę ze stereotypem, to odbieram ów stereotyp osobiście. Jak ktoś wali gafy, to będzie je robił niezależnie od tego co będzie miał na blachach narysowane i to jest cała filozofia.
W każdym mieście są asy i "asy" i całkowicie się zgadzam z tym co piszesz i od 3 stron próbuję się z tym przebić bezskutecznie - trudno.
Wg logiki stereotypu ponieważ dwa tygodnie temu koleś na EL zajechał mi drogę skręcając z Wólczańskiej w lewo w Radwańską, powinienem trąbić na prawo i lewo, że EL to kmioty i nawet po własnym mieście nie potrafią jeździć? Przecież to śmieszne. A wiesz ilu kierowców z obcymi rejestracjami nie potrafi przejechać przez rondo w Sieradzu - jedyne zresztą ;) tylko wali przez ciągłą? No i co, to ma być powód do robienia afery? Odrobinę wyrozumiałości.
 
Ostatnia edycja:
W tym tygodniu stała pod moim blokiem bardzo ładna i zadbana 155. Ramek nie było ale może to "swój".

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 
fajna dywagacja na temat ESI i innych EZG choć mam podobne odczucie co większość jeśli chodzi o ESI w szczególności natomiast EZG to już zaczynają się schody bo nie wiadomo czy to rzeczywiście Zgierz a może Aleksandrów, no i jeszcze nie zapominajmy o głownie wiec dość duża rozpiętość a co do zachowania EL w samej Łodzi też można by wziąć poprawkę bo mimo że mieszkam ty całe życie poruszając się głównie na bałutach i śródmieściu to jak zdarza mi się jechać na górną lub widzew też nie znam wszystkich ulic pasów że o remontach drogowych nie wspomnę i też czasem staram się w ostatniej chwili zmienić pas czego szanowni rodacy nie potrafią zrozumieć. ale to już tak jest i tego sie pewnie nie zmieni, każdy po prostu zazdrości korbelkowym którzy zawsze są na prawie i nie mogą hamować żeby im sie pasażery nie poprzewracały.
 
Ejjj, a jak ja mam jedną AR na ESI a druga na EL pochodze z Łodzi i w niej mieszkam to zaczy że jak ??? Jak jade tą ESI to wtedy jestem gamoń ??? :(
 
Ejjj, a jak ja mam jedną AR na ESI a druga na EL pochodze z Łodzi i w niej mieszkam to zaczy że jak ??? Jak jade tą ESI to wtedy jestem gamoń ??? :(
Poważnie... zadaleś to pytanie? Szkoda subskrypcji na czytanie trolowatych odpowiedzi i zachecania do durnej dyskusji. Przypominam ten konkretny wątek nie jest od tego

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
 
Ejjj, a jak ja mam jedną AR na ESI a druga na EL pochodze z Łodzi i w niej mieszkam to zaczy że jak ??? Jak jade tą ESI to wtedy jestem gamoń ??? :(
Jesteś gamoń podwójny, raz bo z Łodzi, dwa bo jeździsz na ESI :)

Dziś dwa pozdrowienia, pierwsze dla pana, który ok. 16.20 pomykał elegancko S14 w kierunku od Łodzi na rowerze :D, a drugie dla kierownika granatowej (ciemnoniebieskiej) 156 (chyba), który ok. 16.45 jechał za mną Tylną i skręcił w prawo w Kilińskiego.
 
A ja pozdrawiam koleżankę w 156, którą mijałem w niedzielę na Pryncypalnej. Tą samą widziałem (ale tu głowy nie dam) na przejeździe na Tuszyńskiej kilka dni wcześniej - oczywiście pomachane.

Również pozdrawiam :) :)

Z przodu niestety rameczka klubowa zastąpiona firmową Peugeota, bo automatyczna myjnia mi "zdjęła" :( miałam przyjemność ostatnio gościć na Tuszyńskiej w wulkanizacji, bo Alfica przyjęła gwoździa w oponę :(

Ja z kolei pozdrawiam kierownika zlotej (?) Alfy widzianego dzis kolo 9:30 na Mc na Widzewie :)
 
Ja z kolei pozdrawiam kierownika zlotej (?) Alfy widzianego dzis kolo 9:30 na Mc na Widzewie :)

Byłem tam w McD około tej godziny ale srebrną 156 SW... chyba nie o mnie chodziło, ale również pozdrawiam ;)
 
Byłem tam w McD około tej godziny ale srebrną 156 SW... chyba nie o mnie chodziło, ale również pozdrawiam ;)

Złota, srebrna... Podobne ;) :P do pracy goniłam, moglam nie dojrzeć dokladnie miedzy krzakami :) tak czy siak, pozdrowionka :) mijam masę Alf, ale większość bez ramek :(
 
olo_84 nikogo do niczego nie zachęcam, zwłaszcza Ciebie... do czytania... czegokolwiek. A jak nie umiesz odróżnić żartu od trollowania to może książkę jakąś przeczytaj, zdrowiej Ci wyjdzie niż wypatrywanie oczu w monitor...

Aha i żeby nie było, pozdro dla "holica" w 156 który mi dziś machnął na trasie w Blachowni za Częstochową mimo że oboje nie mieliśmy ramek. Jak również pozdro dla "holica" z ramkami w Spiderze kilka km przed Kędzierzynem K. który mimo że ramki miał patrzył sie na mnie jak sroka w gnat i nie odmachnął ;)
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra