Widziany/Widziana

Pozdrawiam czarną 159 jadącą za mną ulicą Drewnowską. Mam nadzieję że dobrze wpadłem w kamerze. :-P

Fajne nakładki lusterek. Można spytać skąd ?

Wysłane z mojego HTC One przy użyciu Tapatalka
 
Pozdrawiam kierowcę czarnej 159 na ramkach Alfisti jadącego dziś dokładnie o godz. 17:00 al. Politechniki w stronę ronda Lotników. Ja jechałem w drugą stronę, widziałem tylko przez chwilę, kierowca gadał przez telefon ;)
 
Ładna 156 widziana dzisiaj zaparkowana na Kościuszki. Na ramkach Alfisti :)
 
Czerwona 159 SW 2.4 na sieradzkich blachach ESI, bez ramek. Niestety, ale tacy ludzie też jeżdżą Alfami. Typowy młotek, który popisywał się dzisiaj po 13 na Piłsudskiego w stronę Widzewa. Dojechał do samej zwężki i na chama bez kierunkowskazu wpychał się jako pierwszy przed wszystkich coś tam krzycząc. Specjalnie go nie wpuściłem, to chwile dalej raczył zatrzymać się obok mnie i wyzywać od takich i innych wieśniaków (on ESI, ja EL). Odpowiedziałem temu tępakowi, że skoro tak się zachowuje to powinien zmienić samochód na BMW, bo nie pasuje do Alfy. Potem zaczął slalomować ze skrajnego na skrajny i na późnym żółtym/wczesnym czerwonym przejeżdżał przez krzyżowania.

PS. Przepraszam użytkowników BMW ;-)
 
Widzę, że nie tylko ja dzisiaj mam szczęście do "mistrzów" kierownicy, którzy jeszcze mają dużo do powiedzenia.
 
Na mnie trąbią niektórzy jak ich wyprzedzam :):)
Dodge that!
 
Widzę, że Sieradz wywołany do tablicy ;) No muszę panowie Łodziacy powiedzieć, że niestety, ale u was raczej "per noga" traktuje się rejestracje spoza Łodzi, czego osobiście kilka razy doświadczyłem, więc jak jedna czarna owca z prowincji was obsobaczy, to korona wam z głowy nie spadnie :P :D A już wciskanie się na bezczela na drugi pas przed zmianą kierunku jazdy jest nagminne ;)
 
Ostatnia edycja:
Dziwne... Jezdzilem na blachach spoza Łodzi bardzo duzo i właśnie częściej mnie gdziekolwiek wpuszczano niż jak wsiadalem w Audi dziewczyny juz na EL. Ale z całym szacunkiem, robiłem w Sieradzu prawo jazdy (tam byl najbliższy WORD) i mam uraz do ESI, podobnie jak Lodziacy z tego co słyszałem.
 
A ten uraz to wynika, z całym szacunkiem, z czego?
Natomiast co do Łodzi, to typowe wielkomiejskie traktowanie przyjezdnych z góry. Ja, ja, ja, mój pas jest najmojszy i cię nie wpuszczę, ale za to za chwilę wymuszę na innym to samo, czego odmawiam tobie, bo ja mogę, a ty nie. Niestety, tak to widzę.
 
Ostatnia edycja:
Sam pochodzę z małego miasteczka coś jak Tuszyn, ale niestety jak widzę że w mojej okolicy przemieszcza się EZG to zwalniam niech jedzie w cholerę jak najdalej ode mnie lub jak można to sam uciekam. Tylko raz jadąc do pracy gdyby nie refleks to na 10 km miałbym 3 dzwony właśnie z EZG. Nie twierdzę że EL jeżdżą lepiej ale takich rzeczy nie odwalaja albo ja nie miałem okazji zaobserwować.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
 
wkamil - wielu kierowców spoza Łodzi jeździ fatalnie po mieście. Fatalnie też parkują. Przeważnie też młodzi kierowcy z małych miejscowości podchodzą pod stereotypy - glof 3, 4 łysych na pokładzie, głośna muza i król szosy :) Nie bierz tego do siebie ale pytałeś skąd się bierze taka opinia :)

- - - Updated - - -

P.S. Odwalają wszyscy kierowcy. Najgorsze są kobiety pod tym względem. Niestety ale taka jest smutna prawda. Jak wsiądą do samochodu to odcina im mózg. Ale częściej odwalają Ci, którzy do miasta przyjeżdżają gościnnie. To normalne.
 
Nie mam zmienionej rejestracji na EZG w Alfie i cały czas mam ETM i potwierdzam, że miło jest obserwować jak inni kierowcy są bardziej uprzejmi. Niestety potwierdzam obiegową opinię o EZG. Sam mam takie blachy na drugim aucie, ale jak widzę co się dzieję na zgierskiej i aleksandrowskiej na zwężkach i jak "cfaniakują" wspomniani kierowcy EZG to jest jakaś masakra.
 
wkamil - wielu kierowców spoza Łodzi jeździ fatalnie po mieście. Fatalnie też parkują. Przeważnie też młodzi kierowcy z małych miejscowości podchodzą pod stereotypy - glof 3, 4 łysych na pokładzie, głośna muza i król szosy :) Nie bierz tego do siebie ale pytałeś skąd się bierze taka opinia :)

- - - Updated - - -

P.S. Odwalają wszyscy kierowcy. Najgorsze są kobiety pod tym względem. Niestety ale taka jest smutna prawda. Jak wsiądą do samochodu to odcina im mózg. Ale częściej odwalają Ci, którzy do miasta przyjeżdżają gościnnie. To normalne.

No błagam Cię. Ilu tygodniowo karków z Sieradza przejechało ci po palcach na przejściu dla pieszych? Chyba dużo, bo wnosząc z opisu, to wszyscy z Sieradza do Łodzi musieli się przeprowadzić (zachowując oczywiście sieradzkie tablice). Ja u siebie na miejscu na co dzień takich delikwentów nie widzę, a Ty widzisz ich w Łodzi, zdumiewające... A na łódzkich numerach jak rozumiem golfy 3 z odpowiednią obsadą nie jeżdżą? Akurat z Sieradza do Łodzi jest jednak parę kilometrów, więc szczerze wątpię, żeby "ekipy" gówniarzerii, z tego biednego przecież miasta, terroryzowały łódzkie ulice. Może z faktycznie podłódzkich miejscowości, ale nie z Sieradza. Mówisz o stereotypach i sam mocno się ich trzymasz.
Narzekasz, że kierowcy spoza Łodzi jeżdżą po niej fatalnie. To wielce prawdopodobne, ale też całkiem naturalne, nie są przyzwyczajeni do dużo większego ruchu aglomeracji. Problem w tym, że wielu kierowców z Łodzi też fatalnie jeździ po Łodzi - i co, oni mogą? Podstawowy problem polega natomiast na tym, że nie spotykasz się (jako kierowca przyjezdny) z wyrozumiałością i zrozumieniem miejscowych, że poruszasz się po obcym dla siebie terenie, tylko z wielkomiejskim fochem, a czasem wręcz agresją (czego sam doświadczyłem).
 
A ten uraz to wynika, z całym szacunkiem, z czego?
Natomiast co do Łodzi, to typowe wielkomiejskie traktowanie przyjezdnych z góry. Ja, ja, ja, mój pas jest najmojszy i cię nie wpuszczę, ale za to za chwilę wymuszę na innym to samo, czego odmawiam tobie, bo ja mogę, a ty nie. Niestety, tak to widzę.
Z braku umiejętności jazdy po czyms większym niz Sieradz i cwaniakowania przy tym na drodze. Coś w stylu, nie umiem, ale i tak będę udawał lepszego.
Po Łodzi jak juz wspomnialem jeździłem dużo, kilka lat po Warszawie i co rusz po innych dużych miastach. O dziwo w każdym z nich mając obce rejestracje byłem czesto traktowany lepiej niż wsiadajac do samochodu na miejscowych blachach. W Łodzi wielu narzeka na EZG i ESI, i wcale sie nie dziwię.

W każdym razie polecam pojeździć po Trójmieście. Tutaj na miejscowych blachach mało kto cwaniakuje, nikomu sie nie spieszy, a obce rejestracje sa traktowane bardzo dobrze - zawsze Cie ktos wpuści, zrobi miejsce etc.
 
Z braku umiejętności jazdy po czyms większym niz Sieradz i cwaniakowania przy tym na drodze. Coś w stylu, nie umiem, ale i tak będę udawał lepszego.
Po Łodzi jak juz wspomnialem jeździłem dużo, kilka lat po Warszawie i co rusz po innych dużych miastach. O dziwo w każdym z nich mając obce rejestracje byłem czesto traktowany lepiej niż wsiadajac do samochodu na miejscowych blachach. W Łodzi wielu narzeka na EZG i ESI, i wcale sie nie dziwię.

W każdym razie polecam pojeździć po Trójmieście. Tutaj na miejscowych blachach mało kto cwaniakuje, nikomu sie nie spieszy, a obce rejestracje sa traktowane bardzo dobrze - zawsze Cie ktos wpuści, zrobi miejsce etc.
I rozumiem, że przez te wszystkie lata i w Łodzi i Warszawie i co rusz w innych miastach spotykasz auta ESI z cwaniaczkami co nie umieją, a udają lepszego? Przykro mi, ale statystyka nie jest po Twojej stronie.
 
Wydaje mi się czy odbiegamy lekko od tematu ?

Wysłane z mojego LG-D405 przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra