Widziany/Widziana

Hehe to ja ze 3-4 dni temu mijałem 156 w Andrespolu. Machane było
 
Spoko. Pikuj.

Wysłane z mojego LG-D405 przy użyciu Tapatalka
 
wkamil - żałuję, że odpowiedziałem na pytanie z czego bierze się uraz. KOMPLETNIE nie zrozumiałeś. Nie mam zamiaru z Tobą polemizować, bo i tak wszystko wuesz lepiej. Nie wiem po co w ogóle pytałeś.
 
A ja pozdrawiam koleżankę w 156, którą mijałem w niedzielę na Pryncypalnej. Tą samą widziałem (ale tu głowy nie dam) na przejeździe na Tuszyńskiej kilka dni wcześniej - oczywiście pomachane.
Pozdrowienia również dla Bajona - to alfa dojechała z teo na Pryncypalną bez awarii? :)

Odnośnie uprzedzeń - EZG, EPA i służbówki. Niekoniecznie gówniarze w golfie czy bmw. Zwykle ludzie, którzy do Łodzi dojeżdżają codziennie do pracy i Łódź doskonale znają. Był czas, że mogłem mieć sponsora na blacharkę 5-6 razy w tygodniu. Co nie zmienia faktu, że to nie blachy a kierowca jest zły.
 
pozdrawiam kolege i kolezanke z czarnej 147 widziana dzis przed 12 w zakopanem na "nieZakopieńskich" tablicach :D niestety rej nie zapamietalem :) ODMACHANE :)
 
wkamil - żałuję, że odpowiedziałem na pytanie z czego bierze się uraz. KOMPLETNIE nie zrozumiałeś. Nie mam zamiaru z Tobą polemizować, bo i tak wszystko wuesz lepiej. Nie wiem po co w ogóle pytałeś.

Pytałem, bo chciałem poznać logiczne wyjaśnienie mieszkańców Łodzi, dlaczego to niby mają "uraz" do kierowców ESI. A tymczasem otrzymałem jedynie jakieś urban legends i uogólnienia o małomiasteczkowych burakach w golfach3.

- - - Updated - - -

Co nie zmienia faktu, że to nie blachy a kierowca jest zły.

Dzięki. Przynajmniej kolega rozumie co chciałem przekazać.
 
Ja osobiście zachowuję wzmożoną czujność jak widzę ESI. Szczególnie jak kieruje starszy pan. A Tobie podałem jeden z przykladow stereotypu, który da się spotkać na mieście. Poza tym napisałem Ci, że ESI często słabo radzą sobie z jazdą w dużym ruchu i często fatalnie parkują. Mam i naklejam karne kutasy. Poza tym pisałem żebyś nie brał tego do siebie. Tego też nie zrozumiałeś. Poza tym lepiej wiesz ode mnie kogo spotykam na mieście i jak jeździ i wmawiasz mi, że ja na coś narzekam. A ja tylko odpowiedziałem na Twoje pytanie. Poza tym napisałem, że wszyscy odwalają a szczególnie kobiety ale tę część posta złałeś ciepłym moczem a zamiast tego się do mnie dowaliłeś. Pozdrawiam!
 
Ja osobiście zachowuję wzmożoną czujność jak widzę ESI. Szczególnie jak kieruje starszy pan. A Tobie podałem jeden z przykladow stereotypu, który da się spotkać na mieście. Poza tym napisałem Ci, że ESI często słabo radzą sobie z jazdą w dużym ruchu i często fatalnie parkują. Mam i naklejam karne kutasy. Poza tym pisałem żebyś nie brał tego do siebie. Tego też nie zrozumiałeś. Poza tym lepiej wiesz ode mnie kogo spotykam na mieście i jak jeździ i wmawiasz mi, że ja na coś narzekam. A ja tylko odpowiedziałem na Twoje pytanie. Poza tym napisałem, że wszyscy odwalają a szczególnie kobiety ale tę część posta złałeś ciepłym moczem a zamiast tego się do mnie dowaliłeś. Pozdrawiam!

Wiesz co, chciałem coś jeszcze odpisać, nawet napisałem, ale...


P.S. Życzę sukcesów w naklejaniu karnych kutasów.
 
Naklejam je wszystkim, którzy pozostawiają auta bez głowy. Bez znaczenia jaka blacha. Ale ostatnio bylo to EPD u mnie pod blokiem na chodniku. A były miejsca parkingowe. Podjechał se jak na swoje podwórko.
 
I rozumiem, że przez te wszystkie lata i w Łodzi i Warszawie i co rusz w innych miastach spotykasz auta ESI z cwaniaczkami co nie umieją, a udają lepszego? Przykro mi, ale statystyka nie jest po Twojej stronie.

Przykro mi, ale źle rozumiesz i czytanie ze zrozumieniem nie jest po Twojej stronie. Przeczytaj jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem.
 
Ostatnia edycja:
largo - nawet dalej dojeżdża moja Bella ;)
 
Klasyka. Jak nie wiesz co masz powiedzieć, zarzuć rozmówcy że nie rozumie. ESI to najgorsi kierowcy na świecie, źle parkują, cwaniakują, generalnie to szlaban za Sieradzem powinni postawić by innym żyło się lepiej. Karny kutas dla nich to najłagodniejszy wymiar kary.
 
wkamil - skończ już, bo nikt osobiście do Ciebie nic nie miał a zachowujesz się jak sfochowany gówniarz.

anett - jest grupa kobiet, które jeżdżą lepiej od wielu kierowców płci męskiej. Mam nadzieję, że jesteś jedną z nich :)
 
ehh i po co w ogóle rozpocząłem temat? Nie ważne czy ESI, czy EZG, czy EPA, nie ważne czy EL czy inna blacha, nie ważne facet czy kobieta, ale generalnie mam porównanie z tym jak się jeździ w PL, a jak w normalniejszym kraju i u nas jest ogólnie dzicz i wolnoamerykanka. Jak wiadomo Polak zna się na wszystkim i jest specjalistą w każdej dziedzinie (za to akurat nas cenią za granicą), ale za kierownicą zachowuje się jak pan świata, który jakby miał na kierownicy przycisk od karabinu to strzelałby bez przerwy do reszty kierowców. Cwaniaczenie, pokazywanie jaki to on jest wirażka, lekceważenie przepisów i innych użytkowników, no i oczywiście parkowanie wszędzie, gdzie tylko jest w stanie wjechać samochód nie patrząc na znaki, przepisy, nie ważne czy trawnik, chodnik, wjazd, podjazd, zakręt, skrzyżowanie, przejście, nie ważne, że zajmuje trzy miejsca parkingowe. Ważne, że jego samochód stoi, chociaż czasem to wygląda jak ktoś by w popłochu porzucił samochód. Tak samo Polacy nie potrafią jeździć po autostradach. Jakimś usprawiedliwieniem tego jest to, że infrastruktura jest jeszcze nierozwinięta, brakuje miejsc parkingowych no i szkolenia kierowców są takie sobie co czasem widać po tym jak instruktorzy uczą w "elkach". Ogólny nawał i chaos znaków drogowych też nie ułatwia jeżdżeniu. W normalnym kraju znaków jest duuużo mniej i widząc znak kierowca wie, że postawiony jest, bo jest jakaś inna sytuacja, zmiana, czy miejsce szczególne i uważa. U nas natomiast na znaki już chyba nikt nie zwraca uwagi, bo są wszędzie i nie ma czasu na analizowanie i zastanawianie się, bo trzeba oczy mieć dookoła.

Dobra. Kończmy temat, bo odbiegamy od głównego wątku.

Wczoraj po 17 na Palki/Wojska Polskiego/Strykowska srebrna 156 SW (EL) z ramkami. Za późno było, żeby pomachać.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra