Wahacze górne vema ze smarowiczkami ?

Zasada działania wahacza jest prosta jak budowa cepa.
Tuleje metalowe w wahaczu górnym skręcane są na sztywno śrubą do wspornika amortyzatora.
Współpracujące elementy to wewnętrzna tulejka i tulejka metalowo gumowa. Jeśli smar nie dostanie się w miejsce tarcia to moim zdaniem nic to nie pomoże. To działa na zasadzie panewki ślizgowej i tyle. Cała filozofia działania. Tulejka metalowo gumowa nie pracuje niestety w wahaczu.
Firmy, które opanowały wytrzymałe tuleje mają problem ze sworzniami.
Znam niestety tylko 2 marki, którym udało się zrobić wahacz górny na więcej niż 50 kkm - TRW i Lemforder, który jest niestety jeszcze droższy niż TRW.
Jeśli ktoś wie coś więcej to czekam na info.
Tylko proszę nie piszcie już przebiegów żędu kilometrów, bo to jak chwalenie się chłopców z przedszkola, który to widział więcej na liczniku km/h.

Pozdrawiam.
 
Zasada działania wahacza jest prosta jak budowa cepa.
Tuleje metalowe w wahaczu górnym skręcane są na sztywno śrubą do wspornika amortyzatora.
Współpracujące elementy to wewnętrzna tulejka i tulejka metalowo gumowa. Jeśli smar nie dostanie się w miejsce tarcia to moim zdaniem nic to nie pomoże. To działa na zasadzie panewki ślizgowej i tyle. Cała filozofia działania. Tulejka metalowo gumowa nie pracuje niestety w wahaczu.
Firmy, które opanowały wytrzymałe tuleje mają problem ze sworzniami.
Znam niestety tylko 2 marki, którym udało się zrobić wahacz górny na więcej niż 50 kkm - TRW i Lemforder, który jest niestety jeszcze droższy niż TRW.
Jeśli ktoś wie coś więcej to czekam na info.
Tylko proszę nie piszcie już przebiegów żędu kilometrów, bo to jak chwalenie się chłopców z przedszkola, który to widział więcej na liczniku km/h.

Pozdrawiam.

polać mu! dobrze gada! :D
 
No tak..ale zastanawia mnie jaki przebieg robią na tym ludzie. Tuleje się zacierają.. więc jeśli da się zrobić taki przebieg jak na TRW smarując VEMY to chcę to wiedzieć. I oprócz mnie 80% tego forum też chce..bo każdy szuka na tym oszczędności patrząc po liczbie tematów związanych z górnymi wahaczami.


tylko to jest kolego szukanie pozornej oszczędności, kurczę ja nie chcę być złośliwy ale jest temat i wszystko jasne,że poleca się tylko TRW a ciągle są te same pytania, dla mnie to zamknięte koło i ciągle jest tak:

-jak skoczę z 10 piętra to przeżyję?
-nie kolego zginiesz
-spróbuję może jednak się uda...
 
Niekoniecznie pozornej oszczędności. Najsłabsza strona wszystkich wahaczy, bez względu na firmę to tuleje, które wycierają się bo smar, który jest wewnątrz gdzieś tam ucieka. Trwałość tulei VEMY może być ZNACZNIE wydłużona bo smaru będzie zawsze pod dostatkiem. Dlatego czekam na jakieś info z przebiegiem porównywalnym do TRW, wtedy ich zakup ma sens.
 
Niekoniecznie pozornej oszczędności. Najsłabsza strona wszystkich wahaczy, bez względu na firmę to tuleje, które wycierają się bo smar, który jest wewnątrz gdzieś tam ucieka. Trwałość tulei VEMY może być ZNACZNIE wydłużona bo smaru będzie zawsze pod dostatkiem. Dlatego czekam na jakieś info z przebiegiem porównywalnym do TRW, wtedy ich zakup ma sens.
ciągle nie rozumiesz
te vemy z kalamitkami smarują między gumę a wahacz- nie tak jak powinno być
to metalowa tulejka ma się obracać w gumie, a nie guma w wahaczu
 
ciągle nie rozumiesz
te vemy z kalamitkami smarują między gumę a wahacz- nie tak jak powinno być
to metalowa tulejka ma się obracać w gumie, a nie guma w wahaczu

a poza tym to całe smarowanie to dla mnie tylko maskowanie luzu oznaczającego rychłą śmierć tulejek. kolego fkkamil kup TRW z pewnego źródła i się przekonasz czy będziesz narzekał i czy "oszczędność" rzędu 40-50zł na wahaczu jest tego warta,a jak dobrze poszukasz albo masz znajomego mechanika z rabatami to z IC da się wyrwać górny za około 190zł więc różnica spada do 21zł na sztuce.
 
No i kupiłem TRW zeszlifowane Ricambi, zrobiłem 15tys na nich i póki co jest ok i bez luzu. Tylko słyszy się o przebiegach małych i dlatego też drążę bo po to jest ten temat. Pytam o trwałość VEMY jeśli chodzi o przebieg (bo taki jest temat) a Wy proponujecie mi kupić TRW:)
 
Witam, właśnie dotarła do mnie przesyłka z wahaczami, co ciekawe nie są identyczne ;) Oba mają wybite TRW na sworzniu i gumy BOGE ale różnią się oznaczeniami. Pytanie czy oba są oryginalne?
 

Załączniki

  • 20121123_225330.jpg
    20121123_225330.jpg
    67.3 KB · Wyświetleń: 538
  • 20121123_225509.jpg
    20121123_225509.jpg
    52.2 KB · Wyświetleń: 255
Będą oryginalne, ja też dostałem dwa różne z autosklep24.
 
ot taka dygresja ,
zastanawiam mnie że alfa (oraz producenci zamienników wahaczy) nie może zrobić porządnie wahacza na rynek aftermarket

dziwi mnie, bo mam w " stajni " forda focusa mk I który od początku produkcji (98r - chyba pierwszy kompakt) ma zawieszenie wielowahaczowe, ja mam egzemplarz z 2004 r., od początku,(polski salon) i coś takiego jak np. skrzypiące wahacze - tuleje ( nie wspominając o przedwczesnych luzach czy wyrobieniu tulei wahaczy) po prostu nie ma miejsca. Przebieg 150 t km na standardowych wahaczach to norma. a nie jest to jakieś super wytrzymałe zawieszenie. jedynym problemem są tam łączniki stabilizatora.

udzielcie odpowiedzi :confused:

pozdro ;)
 
Ostatnia edycja:
ot taka dygresja ,
zastanawiam mnie że alfa (oraz producenci zamienników wahaczy) nie może zrobić porządnie wahacza na rynek aftermarket

dziwi mnie, bo mam w " stajni " forda focusa mk I który od początku produkcji (98r - chyba pierwszy kompakt) ma zawieszenie wielowahaczowe, ja mam egzemplarz z 2004 r., od początku,(polski salon) i coś takiego jak np. skrzypiące wahacze - tuleje ( nie wspominając o przedwczesnych luzach czy wyrobieniu tulei wahaczy) po prostu nie ma miejsca. Przebieg 150 t km na standardowych wahaczach to norma. a nie jest to jakieś super wytrzymałe zawieszenie. jedynym problemem są tam łączniki stabilizatora.

udzielcie odpowiedzi :confused:

pozdro ;)

Już odpowiadam.
Kolega ma Mondeo MK3, przebieg około 260 kkm, W zawieszeniu wymieniane 2 razy łączniki + 1 raz gumy stabilizatora, drążki i końcówki. Wahacze nie ruszane nigdy, nic nie stuka, nie skrzypi, może trochę ma luzy na tulejach, ale ogólnie wszystko w miarę sztywne. FORD tak ma.
O Citroenie mojego taty już kiedyś pisałem.
Honda ma od lat takie zawieszenie i brak takich problemów, poza tym wymienne wszystkie sworznie i tulejki.
Konstruktorzy AR zrobili bubel i nigdy tego nie poprawili. Tulejki wielkości tulejek do Malucha w samochodzie ważącym 1500 kg nie ma prawa długo wytrzymać.

Pozdrawiam.
 
ciągle nie rozumiesz
te vemy z kalamitkami smarują między gumę a wahacz- nie tak jak powinno być
to metalowa tulejka ma się obracać w gumie, a nie guma w wahaczu
Racja racja. W takim razie mam pytanie co w czym się obraca w przypadku tulei PU? chyba klamitki dla PU byłyby super rozwiązaniem, nic by nie piszczało..
Jeśli PU ślizga się w wahaczu to problem od razu rozwiązany. Natomiast jeśli jest na odwrót czyli wewnętrzna tuleja metalowa (tak jak na zdjęciu) ślizga się po PU to wtedy można nawiercić dziukę w PU na wysokości klamitki i smar dotrze tam gdzie powinien:))
PU górnego.jpg
 
Czyli nawiercić otworek na przedłużeniu klamitki i wtedy wszystko zdaje egzamin.
 
Alfa 156 1.9jtd 8v 2005r przebieg 190.000km
Dziś założone u mnie 2 górne VEMA ze smarowniczkami, smaru nabite sporo, zobaczymy ile km wytrzymają przy smarowaniu raz na miesiąc :)
 
ja mam już ok.4 msc i z 7 tys przelotu i wszystko ładnie pieknie i cisza , nic nie skrzypi :D
 
Na zdorwy rozsądek powinny trochę polatać. Jestem bardzo ciekaw Waszych opinii na temat tego rozwiązania.
 
ludzie XXI wiek, kalamitki w wahaczach????
a jak z zmiana wytrzymałości ucha?? jest na to atest?? czy poprostu ktos nawiercił i nagwintował na "pałe"
nie wspomne juz że mało który z warsztatów ma jeszcze smarownice, no chyba tylko do ciężarówek.
ekologia...??

pzd.
 
Temat skrzypiących wahaczy górnych w rodzinie 156 jest powszechnie znany. Czasami proste rozwiązania okazują się najbardziej skuteczne.
Producentem jest znana firma która działa na rynku od wielu lat. Nie jest to produkcja "garażowa".
 
Amortyzatory
Powrót
Góra