[Giulia] Usterki - większe i mniejsze, rozwiązania i porady

  • Autor wątku Autor wątku osy4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Muszę kabelka poszukać i MES-a odkopać
Stary kabel może wymagać wywalenia rezystora 100R z linii CAN. AlfaOBD na Androida jest za free w okrojonej wersji, ale do odczytu kodów chyba powinna wystarczyć. O ile nie znajdziesz MESa.
 
No i wyjaśniło się chyba... aku było ładowane bez odłączania klem i być może jest już "padłem" zupełnym co spowodowało taki objaw i zwiechę części elektroniki.
Jak podładowałem przez 7h aku po odłączeniu klem to wszystko "wstało". Ale A/S nie ma więc wniosek o "padle" wydaje się słuszny.
Jutro w bagażniku ląduje nowy agm.
 
StartStop to nie tylko napięcie aku.
7h ladowanie to wciąż nie pełne, tak że 3x za krótkie.
Nie na 100% musi być padliną.
 
7h ladowanie to wciąż nie pełne, tak że 3x za krótkie.
oczywiście masz rację, ale na CETEKU jest osiem albo dziewięć diodek i po 7h ładowania paliły się tylko 3. A startowałem od dwóch.
 
Jak już kupiłes to po ptakach. A jak nie to możesz go jeszcze przykatowac dłużej. Przy czym zakładam że masz jak większość ceteka 5A, a to tak ze 2x za mało na porządne ładowanie 100Ah baterii w takie 7h już nie mówiąc. Daj mu z dobę chociaż.
 
Oj chyba jednak padło z tego accu już kompletne, jeżeli po 7h nawet napięcia nie osiąga wg. cteka (5Ax7hx0.5 ~ 20Ah poszło w accu, a to już coś jeżeli nie startujesz od kompletnego zera). Jakby osiągał napięcie to można by się bawić w próbę odbudowania pojemności ale tak to raczej tylko wymiana (prawdopodobne lekkie zwarcie któregoś ogniwa). Co nie zmienia faktu, że ctekiem powinno spokojnie się ładować w samochodzie bez odłączania - sam tak robię i działa ok.
 
Też tak mi się wydaje, zdarzało mi się wcześniej doładowywać i po kilku godzinach miałem 6-7 diodek na ceteku. Jeszcze tylko zastanawia mnie czy coś mi nie żre prądu, ale to jest trudne do sprawdzenia.
 
Panowie to temat rzeka co może być z tym aku. Może jest padłem a może do odratowania, bez rzetelnego testu włącznie z pomiarem elektrolitu to trudno powiedzieć.
Masz tam IBS, zmierz spadek napięcia na nim. Gdzieś w sieci było jaką rezystancję ma rezystor w nim, 0.1R czy coś takiego. Wtedy łatwo przeliczysz na prąd. Pomijając że to by trzeba mierzyć kilka razy zakładając że ten samochód co jakiś czas odpala różne cuda, klika, brzęczy itd itp
 
IBS mój ma relację 7mA/1uV (150uR rezystancja mniej więcej), trzeba mieć zatem dobrej klasy uVoltomierz bo chcemy mierzyć raczej pojedyncze uV. Ja mam labowy 6 1/2 cyfry, rozgrzałem, zzerowałem i pięknie mogłem sprawdzać - miałem 1uV zwykle, czasem zmieniało się na 2 - czyli powiedzmy średnio 10mA - ok 10-20 minut po zamknięciu auta. U mnie jest alarm Moparu dokładany który coś tam ciągnie minimalnie.
 
No tak, to na małym poborze (spadku) może być rzeczywiście trudno rzetelnie to zmierzyć.
 
większe pobory by można cęgowym lepszym próbować który ma jakąś dokładność/stabilność na DC.
 
Mam pytanie trochę z innej beczki. Czy deska rozdzielcza ze Stelvio QV pasuje do Stelvio 280hp?
 
Po pierwsze primo - ciekawe pytanie w wątku o usterkach. Po drugie primo - jak nie pasuje to daj znać, pożyczę młot, dłuto i piłę i będzie pasowała...
 
Dzisiaj rano niemiła niespodzianka. W sobotę byłem Giulią w krótkiej trasie (niecałe 200 km), spokojnie pokonanej z przepisowym tempem. Wróciłem późnym wieczorem, około północy, wszystko było w porządku — żadnych niepokojących sygnałów, objawów. Nie używałem samochodu w niedzielę. Dzisiaj rano odpalam i przywitała mnie nierówna praca silnika. Czuć to było na całej karoserii, tak jakby silnik pracował na 2-3 cylindrach. Przebieg obecnie to ok. 35-36 tys. km. Nie wywaliło "check engine", ani żadnych innych komunikatów, ostrzeżeń, nic. Silnik po prostu chodził nierówno i telepało całym autem. Zgasiłem i uruchomiłem ponownie — to samo. Dodałem trochę gazu, ale nie przywróciło to normalnej pracy silnika. Zgasiłem i uruchomiłem jeszcze raz i po chwili trzęsawki wszystko się uspokoiło, silnik zaczął pracować równo, bez jakichkolwiek niepokojących objawów. Teraz pytanie, z czym się potencjalnie mogę mierzyć? Samochód już po gwarancji (zakup w 2020). Przygotowywać się już mentalnie, że to moduł MultiAir? Ile w ASO/Carserwis może kosztować wymiana tego modułu, jeżeli okaże się, że to on jest winien? Nie wymieniałem jeszcze ani świec, ani cewek, w sumie na początku czerwca wypada mi przegląd roczny, jedyne co, poza przeglądem rocznym robiłem, to co 8-10k km oddawałem samochód na wymianę oleju.

Edit: Umówiłem się na serwis w środę, od razu roczny zrobią. Zgłosiłem objawy, samochód ma zostać na noc u nich, będą go na zimnym testować. Zobaczymy, co wyjdzie.
 
Ostatnia edycja:
Dzisiaj rano niemiła niespodzianka. W sobotę byłem Giulią w krótkiej trasie (niecałe 200 km), spokojnie pokonanej z przepisowym tempem. Wróciłem późnym wieczorem, około północy, wszystko było w porządku — żadnych niepokojących sygnałów, objawów. Nie używałem samochodu w niedzielę. Dzisiaj rano odpalam i przywitała mnie nierówna praca silnika. Czuć to było na całej karoserii, tak jakby silnik pracował na 2-3 cylindrach. Przebieg obecnie to ok. 35-36 tys. km. Nie wywaliło "check engine", ani żadnych innych komunikatów, ostrzeżeń, nic. Silnik po prostu chodził nierówno i telepało całym autem. Zgasiłem i uruchomiłem ponownie — to samo. Dodałem trochę gazu, ale nie przywróciło to normalnej pracy silnika. Zgasiłem i uruchomiłem jeszcze raz i po chwili trzęsawki wszystko się uspokoiło, silnik zaczął pracować równo, bez jakichkolwiek niepokojących objawów. Teraz pytanie, z czym się potencjalnie mogę mierzyć? Samochód już po gwarancji (zakup w 2020). Przygotowywać się już mentalnie, że to moduł MultiAir? Ile w ASO/Carserwis może kosztować wymiana tego modułu, jeżeli okaże się, że to on jest winien? Nie wymieniałem jeszcze ani świec, ani cewek, w sumie na początku czerwca wypada mi przegląd roczny, jedyne co, poza przeglądem rocznym robiłem, to co 8-10k km oddawałem samochód na wymianę oleju.

Edit: Umówiłem się na serwis w środę, od razu roczny zrobią. Zgłosiłem objawy, samochód ma zostać na noc u nich, będą go na zimnym testować. Zobaczymy, co wyjdzie.

mi raz przy ok 25tys km tak się stało, ruszyłem, przejechałem z 1km i zniknęło. od tego czasu (dziś 60tys km), nigdy więcej się nie pojawiło.
 
Znajdź wpisy o uszkodzonym sterowniku zanim zaczniesz wymieniać MA.
Kiepskie paliwo wykluczone, nie tankowałeś w trasie na jakiejś podejrzanej stacji?

Tankowałem jakoś na początku tygodnia na tej stacji co zawsze. Raczej wątpię, że to paliwo, bo problemy zaczęłyby się trochę wcześniej. Tankowałem pełen bak od "czerwonej" rezerwy, obecnie mam 1 kreskę ponad połowę stanu. Dzisiaj pierwszy raz wystąpiły takie objawy. Po dojeździe do pracy i odczekaniu około 2 godzin odpaliłem samochód i chwilę po rozruchu, zatrząsł się trochę dwa razy, a potem już chodził równo. Obroty delikatnie falowały na ssaniu, ale strzałka stopniowo schodziła z obrotami i jak już zeszła do obrotów jałowych po odłączeniu ssania, to żadnego ruchu strzałki obrotomierza, ani wstrząsów nie zauważyłem.

Chyba nie napotkałem informacji o sterowniku. Przeczytałem parę postów w tematach poświęconych MultiAir, ale nie przypominam sobie wzmianek o sterownikach. Poszukam jeszcze "lupką". Dzięki za odpowiedź.

mi raz przy ok 25tys km tak się stało, ruszyłem, przejechałem z 1km i zniknęło. od tego czasu (dziś 60tys km), nigdy więcej się nie pojawiło.

Mam nadzieję, że to jednorazowy incydent, ale znając moje szczęście, to będzie coś kosztownego.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra