[Giulia] Usterki - większe i mniejsze, rozwiązania i porady

  • Autor wątku Autor wątku osy4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Chyba jest to proste - "zapina" kilka obwodów. Brak "1" na wyjściu powoduje "0" w kilku obwodach i pojawiają się błędy (w określonych centralkach-modułach).
 
Hej, ostatnio po ok 250km trasy autostradowej wyskoczył mi check engine. Samochód wszedł w tryb N, ale wszystkie systemy działały oraz moc nie była ograniczona. Stało się to podczas przyspieszania 100-150kmh na ok połowę pedału przyspieszenia po kickdown, bo zwolniłem przed wyprzedzającymi i chciałem powrócić do predkosci wyższej. Po zatrzymaniu auta na stacji i odczekaniu kilku minut niestety błąd pozostał. Zrobiłem jeszcze 100km do celu bez większych problemów. Na drugi dzień to samo, check pozostał.
---> do sedna: Nie pytałbym was o wróżenie z fusów zanim podepne auto po kompa, ale: dodatkowo samochód zapala z opóźnieniem (na zimnym i ciepłym tak samo) tzn rozrusznik kręci ok 1-2 sekundy i następnie odpala normalnie. Druga anomalia to mam wrażenie że samochód pracuje głośniej, twardziej i coś szeleści/chrobota w okolicy wentylatora/chłodnicy ogólnie przed silnikiem.
Jakieś rady na szybko? Myślicie że mogę podjechać te 5-10km do warsztatu/kompa, czy to wygląda na coś poważniejszego?
Filmik z odpalania https://drive.google.com/file/d/1NSwWjEC-AE0FP1I3C-EoKd-S-h9oRtyt/view?usp=sharing . Mogę jeszcze nagrać samą pracę, ale raczej jakość telefonu nie pozwoli odróżnić klekotu standardowego od tych szelestów w okolicy chłodnicy.
 
Ostatnia edycja:
słyszałem ze w tych silnikach 2.0 280km lubi pasc moduł multiair przy dosc malych przebiegach, rzędu 40kkm, prawda to?
 
słyszałem ze w tych silnikach 2.0 280km lubi pasc moduł multiair przy dosc malych przebiegach, rzędu 40kkm, prawda to?

Komuś pewnie padło - jeśli padło, to w egzemplarzach z początku produkcji i dawno wymienione, w nowych się raczej nie zdarza. Gwarancja jest 5-letnia, więc akurat tym bym się w ogóle nie przejmował.
 
Auta super ale moduł to porażka i nie ma co na siłę tego bronic. Jak ktoś dłużej pojeździ to wymianę MA ma gwarantowana a niestety nie kosztuje to kilka stowek. Najgorsze jest to, że klepią te moduły od 12 lat i jak to się sralo, tak nadal się sra. W giuliettcie jestem po wymianie, w stelvio też mnie to pewnie czeka za jakiś czas.
 
proszę piszmy o tym o czym wiemy ok?

Wiemy o tym, że niektórym pada. Podobnie jak w Giulietcie. Ja miałem dwie Giulietty MA i kompletnie nic się nie działo, a inni kręcili z tego nie wiadomo jaką aferę. Nie jest to jakiś problem na zasadzie, że 50% osób wymienia moduł MA.

Jak ktoś dłużej pojeździ to wymianę MA ma gwarantowana

No nie ma - ja zrobiłem prawie 200 tys. km trzema silnikami z MA i żaden nie był wymieniany. Więc gdzie ta "gwarantowana" wymiana?
 
Wiemy o tym, że niektórym pada. Podobnie jak w Giulietcie. Ja miałem dwie Giulietty MA i kompletnie nic się nie działo, a inni kręcili z tego nie wiadomo jaką aferę. Nie jest to jakiś problem na zasadzie, że 50% osób wymienia moduł MA.



No nie ma - ja zrobiłem prawie 200 tys. km trzema silnikami z MA i żaden nie był wymieniany. Więc gdzie ta "gwarantowana" wymiana?


I
Rozumiem, że 200 łącznie? No to olbrzymi przebieg, średnio po 70 tkm na auto.. W Giuliettcie wymiana była przy 112 tkm. Stelvio póki co nie ma jeszcze 60 więc wszystko przede mną. Mimo wszystko nie żałuję zakupu tych aut, rekompensują innymi rzeczami ale po cholere zakłamywać rzeczywistość i chwalić Ma?
 
I
Rozumiem, że 200 łącznie? No to olbrzymi przebieg, średnio po 70 tkm na auto.. W Giuliettcie wymiana była przy 112 tkm. Stelvio póki co nie ma jeszcze 60 więc wszystko przede mną. Mimo wszystko nie żałuję zakupu tych aut, rekompensują innymi rzeczami ale po cholere zakłamywać rzeczywistość i chwalić Ma?

90+80+30. Wydaje mi się, że na razie nikogo nie obchodzą Giulie z "nalotem" 200 tys. km, bo takowych mało jest i w najbliższym czasie nie będzie. Giulię mam z gwarancją 5-letnią, jeśli się sypnie w ciągu tych 120 tys., to zdąży mi ją pokryć.
Nigdzie też nie chwaliłem MA (chociaż silnik 1.4 170 KM uważałem za bardzo fajny), tylko nie demonizuję go na zasadzie "totalne gówno, ciągle się sypie". Niektórym pada, większości nie. Oba silniki, 1.4 i 2.0, uważam z mojej perspektywy za bardzo udane (chociaż zdecydowanie mogłyby brzmieć lepiej).
 
Ja również nie demonizuje, drugi raz kupiłbym bez wahania zarówno 2.0 jak i 1.4 ale uczciwie trzeba przyznać że moduł im nie wyszedł i tyle. Nie budziłoby to też tyłu emocji gdyby mniej kosztowało bo jeszcze o ile w aucie wartości 150-200 tys. Naprawę za 7 kzl można przeżyć to już w Giulietcie z początku produkcji robi się to 20% wartości...
 
Odnośnie MA, miałem kiedyś Giuliette 1.4 MA 170 KM i sprzedałem ją koledze z przebiegiem ok. 120000 km, teraz ma ponad 200 tyś i MA od nowości bez zarzutu. Obecnie mam Giulie z przebiegiem 132 tyś. i MA bez problemów. Być może mam szczęście ale póki co nic złego nie powiem na MA.
 
Ja również nie demonizuje, drugi raz kupiłbym bez wahania zarówno 2.0 jak i 1.4 ale uczciwie trzeba przyznać że moduł im nie wyszedł i tyle. Nie budziłoby to też tyłu emocji gdyby mniej kosztowało bo jeszcze o ile w aucie wartości 150-200 tys. Naprawę za 7 kzl można przeżyć to już w Giulietcie z początku produkcji robi się to 20% wartości...

no ale tak jest z używkami- naród kupuje nastoletnie fury klasy premium a potem zdziwienie że kpl opon podwaja wartość auta- życie!

- - - Updated - - -

Że w 280 pada częściej niż w 200 czy innych fiatach z MA? Nie pada okazjonalnie we wszystkich silnikach które go mają?

niestety nie nazwałbym tego okazjonalnie jeżeli niezależne serwisy kupują po kilka sztuk przy 1 zamówieniu- w każdym razie pada częściej e 280 niż 200.
Po prostu w opinii mojego mechanika taki urok tego silnika i tyle. Producentem modułu jest INA.

- - - Updated - - -

90+80+30. Wydaje mi się, że na razie nikogo nie obchodzą Giulie z "nalotem" 200 tys. km, bo takowych mało jest i w najbliższym czasie nie będzie.
Radziu - bądźmy poważni oki?- stelvio i giulie z nalotem ponad 200 tyś widziałem wielokrotnie już kilka lat temu- nie każdy 3-ma auto pod kocem. Gdyby nie to że mm drugie auto którym tłukę po mieście po 3 latach użytkowania zamiast 93 tkm pewnie byłoby około 150 tkm. Normalne użytkowanie nic specjalnego.
U mnie w ciągu roku stelvio zrobiło 25 tkm i 40 tkm lancia ypsilon
 
Qrczę miałem się nie odzywać, ale znowu odleciała kolegom ta dyskusja...
Mam salonowego forda z silnikiem 1.6 ti-vct. Ma już ponad 15 lat i ~180kkm, i cholery się nie pozbędę, mimo że mi do niczego nie jest potrzebny. O tym systemie napisano tyle bzdur i bełkotu przez pseudo-znaffców i mechaników stodołowych - że się psuje, że unikać jak diabeł wody święconej, kupa pierdół. A mój na oryginalnych kołach faz rozrządu chodzi jak zegarek - regularna wymiana oleju na dobry, czasami pojechać na max obrotach żeby przepłukać koła faz świeżą oliwą... Tylko tyle i ąż tyle. Po prostu wszędzie i zawsze - jak dbasz tak masz.
A że w używkach Alfy się MA psuje - no to się zastanówcie lepiej jak ktoś dbał o samochód, jeżeli wiedział, że po 2-3 latach się go pozbędzie. Albo że to rozbitek, i ktoś go odpalił "na sucho" na kilka sekund żeby go sprawdzić? Albo słynny "serwis w ASO" - skąd dokładnie wiadomo co za pomyję wlali na wymianie oleju, jeżeli wiedzą, że na awarii po gwarancji (i na gwarancji zresztą - również) to właśnie oni zarobią? Myślenia nic nie zastąpi, ale dużo łatwiej wylewać żale na forum - wiadomo, lepiej się czyta...
 
[MENTION=79118]ciafok[/MENTION] patrz- 92 tkm i..14 wymian oleju ( w tej chwili 15-sta) wszystko OE średnio co 6-7 tkm - świece OE co 30 tkm i co? - i babol. jak napisałeś- loteria ale pisanie że problemu nie ma to nie jest do końca zgodne z prawdą.
 
Radziu - bądźmy poważni oki?- stelvio i giulie z nalotem ponad 200 tyś widziałem wielokrotnie już kilka lat temu- nie każdy 3-ma auto pod kocem. Gdyby nie to że mm drugie auto którym tłukę po mieście po 3 latach użytkowania zamiast 93 tkm pewnie byłoby około 150 tkm. Normalne użytkowanie nic specjalnego.
U mnie w ciągu roku stelvio zrobiło 25 tkm i 40 tkm lancia ypsilon

Sam wskazałeś, że benzynowe Stelvio to nie jest samochód, którym się tłucze wielgachne przebiegi, bo sam wolisz jeździć po mieście Ypsilonką :). Generalnie pewnie się trafiają takie egzemplarze, nie mówię że nie, ale już zwłaszcza Veloce mało kto kupuje, żeby tym kręcić po 50 tys. km rocznie. Twoje Stelvio zrobiło 25 tys. km, moja Giulia jakieś 17 tys. km, więc pewnie te 20 tys. km to taka średnia - jedni zrobią więcej, drudzy mniej. Siłą rzeczy te 200 tys. wypadnie najwcześniej w okolicach 2027 :).
I jak pisałem - nie mówię, że problemu nie ma, ale jak widzę wpis użytkownika z 7 postami, który na dźwięk "Multiair" mdleje i pisze "kurczę, poważna sytuacja", to się nie dziwię, że potem ludzie Alf nie kupują. Wchodzą na forum i widzą, że wszystkie non stop w serwisie.
 
Sam wskazałeś, że benzynowe Stelvio to nie jest samochód, którym się tłucze wielgachne przebiegi, bo sam wolisz jeździć po mieście Ypsilonką :). Generalnie pewnie się trafiają takie egzemplarze, nie mówię że nie, ale już zwłaszcza Veloce mało kto kupuje, żeby tym kręcić po 50 tys. km rocznie. Twoje Stelvio zrobiło 25 tys. km, moja Giulia jakieś 17 tys. km, więc pewnie te 20 tys. km to taka średnia - jedni zrobią więcej, drudzy mniej. Siłą rzeczy te 200 tys. wypadnie najwcześniej w okolicach 2027 :).
I jak pisałem - nie mówię, że problemu nie ma, ale jak widzę wpis użytkownika z 7 postami, który na dźwięk "Multiair" mdleje i pisze "kurczę, poważna sytuacja", to się nie dziwię, że potem ludzie Alf nie kupują. Wchodzą na forum i widzą, że wszystkie non stop w serwisie.

Nie pisz wybiórczo- jak pisałem gdyby nie zmiana pracy robiłby po 50 tkm rocznie więc u mnie stuknęłoby po 4 latach użytkowania i tyle w temacie. Te przebiegi normalne dla tej klasy samochodów i nikogo oprócz polaków nie dziwią- wiem że w pl takich przebiegów nie ma i 15 letnie wszystkie maja 180 tkm. Ale uważam że lepiej kogoś uprzedzić, iż kupując używkę należy zwrócić na pewne rzeczy szczególną uwagę i ostrożność bo czytając bowiem posty co niektórych pojecie systematycznego serwisowania jest im obce.
 
patrz- 92 tkm i..14 wymian oleju ( w tej chwili 15-sta) wszystko OE średnio co 6-7 tkm - świece OE co 30 tkm i co? - i babol.
Czyli dochodzisz do wniosku, że wymianianie co 6-7 niewiele daje w tej akurat kwestii (żeby nie powiedzieć, że nic)? W sensie, że nie wnoszą nic lepiej ponad zalecane interwały.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra