• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] Usterki po 10 tys.( i wiecej) km

No bo w Alfie jakoś żongluję skrzynią częściej? Pewnie to jest wynikiem krótszego zakresu obrotów użytecznych. Jeszcze jedna rzecz, o której zapomniałem przed chwilą - racja, nie czuje się, że tamten silnik jest uturbiony bo ma właśnie jednostajny rozwój mocy w bardzo szerokim zakresie. Moim zdaniem to jest zaleta, akurat nie muszę odczuwać kopa w plecy po 2.500 obrotów. Ja wolę redukować, choć to jeszcze zależy od stylu w jakim jadę, jak jadę leniwie, to w sumie mogłem szóstką jeździć od 60 kmh. W Alfie to raczej z 80 wychodzi, choć w sumie toczyć się można już od 50 (tak czasem nawet pokazują strzałki na kompie), ale wtedy auto zupełnie nie przyspiesza. Mam wrażenie, że Skodzianka chętniej się zbierała (znowu lepszy moment z dołu). Co do samej redukcji, to w tamtym aucie redukcja przy 120 na czwórkę dawała 4.000 obrotów i do 160 szedł jak burza, kończył się mu ciąg gdzieś przy 180. I tak robiłem. W Alfie nie redukuję do 4.000 tylko niżej, bo mam wrażenie, że się auto męczy i zaraz mu się skończy zakres. Męczy - w sensie, że mniej chętnie przyjmuje te 4.000 obrotów.

Ale w sumie masz rację, że jeszcze za mało ją rozjeździłem, poza tym, teraz zima, więc i warunków nie było. W zasadzie to sam mam nadzieję, że zmienię zdanie. Się zobaczy. :)
 
Jazda Giulietttą z silnikiem 1,4MA przypomina bardziej zazdę dieslem (od 1500do 4500obr/min) niż autem z silnikiem benzynowym - tego trochę trzeba się nauczyc. Ja przesiadłem się z diesla więć nie mam z tym problemów
 
Jazda Giulietttą z silnikiem 1,4MA przypomina bardziej zazdę dieslem (od 1500do 4500obr/min) niż autem z silnikiem benzynowym - tego trochę trzeba się nauczyc. Ja przesiadłem się z diesla więć nie mam z tym problemów

Z ta różnica, ze przy 4k nie trzeba biegów zmieniać... Mam oprócz J jeszcze 150 konnego diesla... Faktycznie oba silniki łączy możliwość leniwej jazdy ne 6-tce... Po za tym inny świat... Uzupelniajac Twoja tezę: silnikiem doladowanym trzeba sie nauczyć jeździć...
 
ma170

W Alfie trzeba częściej zmieniać biegi w mieście, ale ze względów ekonomicznych jest to jak najbardziej uzasadnione. Za to na trasie w trybie dynamic można większość trasy zrobić na 6-tce co w Audi w 1.8t jest niemożliwe :) Biorąc pod uwagę spalanie i komfort uważam że w Alfie jest to lepiej rozwiązane. Jak jeździłem testową Julką zrobiłem mały eksperyment - w godzinach szczytu przejechałem cały Płock główną arterią zmieniając biegi jak pokazywał mi komputer w trybie normal. Było trochę korków a komputer pokazał przy podjeżdzaniu pod salon spalanie 7.5 l.(s&s nie włączył się ani razu bo był duży mróż). Wynik nie do osiągnięcia w moim Bravo w takich warunkach, w Audi też by to się nie udało :) Oczywiście przy ostrym gnieceniu Giulietta też swoje spali ale jak naprawdę chcemy jechać ekonomicznie to mamy taką możliwość, nawet przy takiej mocy :D
 
Wszystko fajnie tylko zupełnie zmieniliście temat.
A wracając do tematu, dziś fajna pogoda umyłem Julkę i powiem wam że ręce mi opadły jak zobaczyłem drzwi , błotniki i tylną klapę , masakra jak bym nie po drogach jeździł tylko po dachach , całe auto w malutkich kropkach smoły , nie wiem czym oni te drogi łatają .
Wychodzi na to że za mało wysunęli błotnik na zewnątrz lub za dużo piastę i efekt opłakany :(

Ktoś też już wspominał że plastik na dole drzwi jest do dup. i muszę się zgodzić jak przy wysiadaniu się ryśnie butem po tym plastiku ślad praktycznie nie do usunięcia ,
po umyciu i popryskaniu plakiem w 147 było gitarka i tu niespodzianka rysy zostały :(

A poza tym standard na klamce po ,lewej stronie już 3 pęcherzyki i jedna czarno/rdzawa kropka na oprawce halogena :(

Dzwoniłem w piętek do ASO w sprawie tego mojego zawieszenia czy już Bielsko coś odpowiedziało i przy okazji nadmieniłem że będą mieli robotę z klamkami i halogenami , gostek się zmartwił i powiedział żebym się wstrzymał z wymianą bo jak wymienią to założą to samo czyli bubel .
A jeśli chodzi o bicie tylnego zawieszenia miał już 2 nowe przypadki z czego jeden w nowym samochodzie i czeka na odpowiedz z bielska co mają robić.

I jeszcze zapomniał bym jakości białej pasteli , po 4K mam już 2 dziurki od kamieni gdzie widać blachę ,
pozostając przy lakierze widział może ktoś już jakieś firmowe tubki z pędzelkiem do naszej Julki ?

PS. Tylko mi tu nie piszcie że wsze VW jest lepsze i.t.p. bo i tak nie zamienił bym się za żaden inny samochód oczywiście w tym przedziale cenowym .
Radość z jazdy 100% a i przechodnie mają coś dla siebie w zeszłym tygodniu przepuściłem na pasach kolesia (młody z 20lat), jak ruszyłem głowa o 360 mu się obróciła wodząc wzrokiem za mną i biedny nie zauważył krawężnika :) zakończył pikowaniem na chodniku :)
 
Ostatnia edycja:
Jazda Giulietttą z silnikiem 1,4MA przypomina bardziej zazdę dieslem (od 1500do 4500obr/min) niż autem z silnikiem benzynowym - tego trochę trzeba się nauczyc. Ja przesiadłem się z diesla więć nie mam z tym problemów

Powiem więcej, jest lepsza od diesla. Jeżdżę na zmianę doładowanym dieslem, Julką i mocnym maluchem bez doładowania. MA bije jednego i drugiego w każdym zakresie obrotów.
 
I jeszcze zapomniał bym jakości białej pasteli , po 4K mam już 2 dziurki od kamieni gdzie widać blachę ,
pozostając przy lakierze widział może ktoś już jakieś firmowe tubki z pędzelkiem do naszej Julki ?

Pamiętam że do Fiata w salonie kupiłem takie opakowanie (2 buteleczki plus 2 pędzelki - Jedna kolor druga utwardzacz - pędzelek jeden do malowania a drugi taki delikatny malutki druciak do usunięcia ew. rdzy)
Swoją drogą może warto po zakupie zainwestować w coś takiego

www.ochronalakieru.pl

być może nie u nich bo drogo strasznie ale te preparaty są dostepne na rynku bez problemów
 
Pamiętam że do Fiata w salonie kupiłem takie opakowanie (2 buteleczki plus 2 pędzelki - Jedna kolor druga utwardzacz - pędzelek jeden do malowania a drugi taki delikatny malutki druciak do usunięcia ew. rdzy)
Do swojej Brery chciałem kupić lakier do zaprawek - w ASO nie mieli, i nie potrafili powiedzieć czy w ogóle będzie... Kupiłem sobie poza ASO.
Swoją drogą może warto po zakupie zainwestować w coś takiego

www.ochronalakieru.pl

być może nie u nich bo drogo strasznie ale te preparaty są dostepne na rynku bez problemów
Blisko rok temu robiłem coś podobnego u siebie (nie w tej firmie), i według mnie to pieniądze wyrzucone w błoto - moim zdaniem to jest nic nie warte...
 
Wszystko fajnie tylko zupełnie zmieniliście temat.
A wracając do tematu, dziś fajna pogoda umyłem Julkę i powiem wam że ręce mi opadły jak zobaczyłem drzwi , błotniki i tylną klapę , masakra jak bym nie po drogach jeździł tylko po dachach , całe auto w malutkich kropkach smoły , nie wiem czym oni te drogi łatają .
Wychodzi na to że za mało wysunęli błotnik na zewnątrz lub za dużo piastę i efekt opłakany :(

Dzwoniłem w piętek do ASO w sprawie tego mojego zawieszenia czy już Bielsko coś odpowiedziało i przy okazji nadmieniłem że będą mieli robotę z klamkami i halogenami , gostek się zmartwił i powiedział żebym się wstrzymał z wymianą bo jak wymienią to założą to samo czyli bubel .
A jeśli chodzi o bicie tylnego zawieszenia miał już 2 nowe przypadki z czego jeden w nowym samochodzie i czeka na odpowiedz z bielska co mają robić.

I jeszcze zapomniał bym jakości białej pasteli , po 4K mam już 2 dziurki od kamieni gdzie widać blachę ,
pozostając przy lakierze widział może ktoś już jakieś firmowe tubki z pędzelkiem do naszej Julki

HEj,
Jak przyjechalem po swietach z Polski do Holandii to po umyciu caly samochod byl obsmarowany smola, guma albo nie wiem czym jeszcze...zalamalem sie i to jeszcze ze na bialem perle tak to bylo widac :(
Na szczescie kupilem spray do usowania smoly i asfaltu z lakieru i juz nie ma ani jednej plamki :)

Mam tylko 3 odprysniecia na przodzie kolo loga i na prawym lusterku... :(
Nie wiecie czy nie robia czegos takiego na gwarancji lakieru?

Pozdro

---------- Post added at 04:18 ---------- Previous post was at 04:13 ----------

Dzwoniłem w piętek do ASO w sprawie tego mojego zawieszenia czy już Bielsko coś odpowiedziało i przy okazji nadmieniłem że będą mieli robotę z klamkami i halogenami , gostek się zmartwił i powiedział żebym się wstrzymał z wymianą bo jak wymienią to założą to samo czyli bubel .
A jeśli chodzi o bicie tylnego zawieszenia miał już 2 nowe przypadki z czego jeden w nowym samochodzie i czeka na odpowiedz z bielska co mają robić.

Ja bym sie wstrzymal panowie z narzekaniem na zawieszenie...!!!
Mi juz ani razu nie skrzypi nigdzie odkad temperatura jest wyzsza niz +7-8 stopni :)
A tez myslalem ze sie pochlastam bo nawet na plusie juz bylo 3-4 ..... :P
Nasze Julki to delikatne ale lubiace szybka jazde piekne kobietki ktore lubia cieplo :)
Po prostu Julka musi byc dobrze nagrzana :P
Pozdro!!!

---------- Post added at 04:31 ---------- Previous post was at 04:18 ----------

To mnie nie pocieszyłeś ... w sumie spodziewałem się*takiej odpowiedzi :)

Jak bedziesz juz mial Julke to dbaj o nia dobrze :)
Ja wylaczalem start&stop system za kazdym razem az nie przejechalem okolo 1000km. Teraz bardzo dobrze mi sie z nim jezdzi :) Oczywiscie ze wlacza sie dopiero jak silnik sie nagrzeje :P
Wymienilem olej po 7000km - mam nadzieje ze to dobrze Julce zrobilo :P

I co najwazniejsze - nie szukaj w niej wad na sile!!!
Bo to jest czasami tak jak z ludzmi ktorzy sa zdrowi a uwazaja sie za najbardziej chorych na ziemi i co dziennie do lekarza chodza :P
 
Ostatnia edycja:
Jazda Giulietttą z silnikiem 1,4MA przypomina bardziej zazdę dieslem (od 1500do 4500obr/min) niż autem z silnikiem benzynowym - tego trochę trzeba się nauczyc. Ja przesiadłem się z diesla więć nie mam z tym problemów


W QV jest inaczej, silnik ciągnie od 1000 do 6500 bez zająknięcia.
Jazda ekonomiczna, w zakresie do 1500 i zmiana biegu, szósty bieg musze włączyć przy 55km ( według wskaźnika
 
po umyciu i popryskaniu plakiem w 147 było gitarka

Tak, ale zauważ, że w 147 (przynajmniej w mojej wersji w której również klamki mam aluminiowe) obicia kieszeni drzwi, klapy do bezpieczników pod kolumną kierownicy, i klapy od schowka nie jest wykonane z typowego plastiku tylko z mocnej i elastycznej "tkaniny"... wystarczy przejechać po tym paznokciami aby się przekonać ;). Potwierdzam, elementy te są bardzo wytrzymałe/odporne na porysowania. Szkoda, że nie zastosowali tego i paru innych patentów w Julce.
A teraz na temat. Dzisiaj spotkała mnie niespodzianka. Wyszedłem na parking do samochodu obok mnie przejechało śliczne BMW E90 (jak się później dowiedziałem 2009 roku)...które niestety/stety wydawało skrzypiące dźwięki z tylnego zawieszenia (było około -5 C ). Pan kierowca (którego serdecznie pozdrawiam, gdyby jakimś cudem przeczytał ten wpis) zatrzymał się akurat blisko mnie więc zamieniłem kilka zdań wspominając o problemach z zawieszeniem w Alfie. Pan powiedział, że autko jest z 2009 roku a problem ze skrzypieniem pojawił się pół roku po kupnie, i do dziś nie został usunięty... Dziwna przypadłość podobnie jak w Julce.
 
Nie wiem czy to przypadek ale i mnie mijała BMK-a (nie wiem jaka bo ich nie rozróżniam za bardzo, oprócz jedynki) ale duża i dość nowa. I tez skrzypiała niemiłosiernie. A może to urok zawieszenia wielowachaczowego??
 
Dzisiaj odwiedzilem ASO w zwiazku z "walacym" zawieszeniem mojego autka, diagnoza byla szybka - wadliwe amortyzatory. Podobno kontaktowali sie z centrala w celu sprawdzenia czy takie dolegliwosci zglaszali juz klienci i okazuje sie ze to nie jest odosobniony przypadek. Mam nadzieje ze po naprawie wkoncu bede mogl sie rozkoszowac jazda moja Giulietta w ciszy ;)
 
Dzisiaj odwiedzilem ASO w zwiazku z "walacym" zawieszeniem mojego autka, diagnoza byla szybka - wadliwe amortyzatory. Podobno kontaktowali sie z centrala w celu sprawdzenia czy takie dolegliwosci zglaszali juz klienci i okazuje sie ze to nie jest odosobniony przypadek. Mam nadzieje ze po naprawie wkoncu bede mogl sie rozkoszowac jazda moja Giulietta w ciszy ;)
a masz obnizone zawieszenie?
 
Pakiet sport2 ma sportowe zawieszenie ale czy to znaczy ze obnizone to nie wiem :) mam sport2
 
Amortyzatory
Powrót
Góra