• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] Usterki po 10 tys.( i wiecej) km

Nie jest aż tak tragicznie , ale jedno jest pewne Julka a raczej te włoskie gumy nie lubią zimy i to bardzo .
No i trzeba powiedzieć że na normalnych drogach jest OK nawet super , ale niestety na śląsku mało jest takich no i w tym cały ból .
 
Komputer też chyba nie lubi zimy :) Po dłuższym postoju w ostatnie mrozy, po uruchomieniu auta i przejechaniu kilkuset metrów włączyły się komunikaty i pomarańczowe ikony o braku start&stop, hill holder i tak prawie wszystko po check engine. Nie pomogły postoje i wyłączanie silnika. Tzn. o tyle pomogło, że tylko wyświetlał się check engine. Po przejechaniu ponad 20 km i dłuższym postoju, po ponownym uruchomieniu wszystko zniknęło jak ręką odjął.. Kapryśna ta Julcia ;)
 
Ja zaczynam u was widziec powazny objawy hipohondrii. Mam przejechane 8k km. Nic nie skrzypi, nie trzeszczy i nie piszczy. Jedynka wchodzi jak maslo. Parkuje glownie na dworze. Dzis rano bylo -16 st. Wsiadlem, odpalilem i pojechalem... 700km. Jedynie CD zaprotestowal przez 15s. Z zawieszenia nie dobiegaja najmniejsze odglosy, a mam Sport2. Jezdze po sniegu, soli, deszczu i piachu. Te 8000 zrobilem praktycznie w trzy miesiace. Nie mam najmniejszego powodu do narzekania.
W sumie wiem dlaczego...
BO NIE SZUKAM NA SILE USTEREK.
 
Bo kłopot z włoską motoryzacją (z przykrością to piszę ale jednak) to brak powtarzalności.
 
Dziwne zgrzytanie ( z lewej uszczelki, dzrwi?)

Wydaje mi sie ze w ASO we wroclawiu przy zakladaniu czujnikow parkowania nie zbyt dobrze przylozyli sie do zlozenia niektorych czesci i dlatego mam teraz problem z tymi zgrzytami w srodku podczas jazdy! Jak tylko przyjade do Polski to sobie z nimi "konkretnie" porozmawiam. Bo to jest tylko jedyna przyczyna tego.

Nic nie daje mi tyle szczescia co:
Giulietta no.1 :) na zawsze

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
U mnie jest tak:
Od samego początku ( tylko powyżej 3st.C.) trzeszczy cos w podsufitce.( czekam na ciepłe dni żeby reklamować )
B&M ostatni zaprotestował i wyłączyła się fonia, bez względu czy chciałem słuchać CD, Radia. MP3 czy rozmawiać.( pomogło rozłączenie akumulatora )
Brzęczy obudowa głośnika drzwi przednich pasażera. ( nie chce mi sie tam narzazie zaglądać )
Czasami, po przejechaniu mokrej trasy, skrzypnie zawieszenie ( tylko ostrych progach)
Raz zaświeciła mi sie kontrolka od immo.
Jak ustawie tryb jazdy AllW. to przez dwa -trzy dni pamięta ustawienie a czwartego dnia jest na pozycji "N" Tak samo jest z ekranem navi. Jak jest zamknięty to mogę jeździć cały dzień i za każdym uruchomieniem silnika ekran jest w pozycji zamkniętej ana drugi dzień się otwiera nieproszony.
Znajomy ma Mitsubischi lancer 2.0 Ralliart identyczne problemy. Drobiazgi to normalna rzecz w każdej maszynie.
 
Ostatnia edycja:
kilka uwag po 5 000 km

Chcę się podzielić wrażeniami z pierwszych 2,5 miesiącach eksploatacji mojej Alfy.
Giulietta 1,4 turbo benzyna 120 km, przebieg 4800 km
W tym czasie:
-samochód został mi wydany w salonie bez czujników parkowania mimo zamówienia tej opcji.
-były problemy z włączeniem jedynki-czasem trąbiono na mnie na światłach-problem usunięto w ASO-jeden dzień-usługa połączona z montażem czujników parkowania.
-awaria zamka drzwi przednich po stronie pasażera(możliwość otwierania tylko od wnętrza samochodu)-część na zamówienie, naprawa 1tydzień.
-w ASO odkryto wyciek oleju z silnika-naprawiono z mechanizmem różnicowym
-awarii uległ mechanizm różnicowy-część na zamówienie, naprawa 1 tydzień
-oczywiście zawieszenie skrzypi na mrozie, natomiast plastiki OK.
-zużycie paliwa średnie 7,4 l/100km, minimalne(nie przekraczając 100km/h i stosując się do wskazań zmiany biegów na trasie 6,4l/100km)
Ogółem samochód użytkowany 2,5 miesiąca z czego w serwisie 3 tygodnie -wychodzi 1/3 użytkowania to postój w ASO.
 
w ogóle co co WY macie z tą "zasadą" czekania na ciepłe dni...?

Ogrzeją samochód na serwisie, wypsikają chemią i wszelkie zgrzyty miną... Do kolejnej zimy. Ja bym robił właśnie zimą. Nowy samochód ma być w pełni sprawny
 
natkan - faktycznie masakra!!


Ja mam dopiero 1300km zrobione - na szczęście plastiki mi nie skrzypią w środku dopóki się ich nie dotknie ;) za to tak jak pisałem wcześniej zawieszenie z tyłu napieprza strasznie, najgorzej przy wolnej jeździe około 20km/h natomiast juz przy 80km/h słychać tylko dudnienie opon, jak się już troche poskacze po dziurach tak gdzieś po 30 minutach jazdy stukanie ustaje. Blue&Me to jak windows 98 raz na jakiś czas trzeba zresetować, szkoda tylko że nie zrobili do tego odpowiedniego przycisku na kierownicy ;) w pierwszym tygodniu użytkowania nie dało się rozmawiać bo w głośnikach było skrzeczenie nie do zniesienia i mikrofon nie działał musiałem odłączyć aku na moment aby się system zresetował, odtwarzanie muzyki z pendrive lub iPhona to porażka - działa kiedy chce. Natomiast sama jazda Giuliettą to czysta przyjemność nie zależnie od trybu DNA. Dzisiaj zrobiłem sobie testy tego systemu na śniegu i jestem pod wrażenie trybu A który z opinii traktowałem jako zbędny ficzer a tu miłe zaskoczenie - potrafi zarzucić tyłem na śniegu prawie jak w quattro :)

Dodam jeszcze coś nt. skrzyni a dokładniej pierwszego biegu - nie jest źle :) zdarza mi się raz na tydzień że jedynka nie chce wejść szybka poprawka lub wysprzęglenie pomaga, inne biegi bez zarzutu

Podumowując - jakość wykończenia i drobne awarie pokazują że do klasy premium sporo brakuje
 
Ostatnia edycja:
Włosy na głowie stają jak Was czytam :( Wychodzi na to że 9/10 sprzedanych julek to buble które skrzeczą po wyjechaniu z salonu. Wpisy związane z przeciekami oleju czy tak jak ostatnio kolega wyżej napisał awarii mechanizmu różnicowego, czy "inaczej" pracującej skrzyni biegów (poważne usterki) robią z tego auta koszmar dla użytkownika. Żeby nie czepiać się schodzących "chromów" z plastikowych elementów. Generalnie coraz bardziej się tego ustroństwa boję.
 
To nie kupuj. Generalnie nie kupuj nowego auta. Kazde auto, bez wzgledu na marke ma prawo sie zepsuc. Mialem w zyciu kilka nowych samochodow. Ani jeden nie przetrwal gwarancji bez naprawy. Skala usterek byla od skrzypienia w podszybiu (Astra III), poprzez peknieta przednia szybe (R. Clio) po wymiane kompetnego zawieszenia tylnego (R. Laguna). O drobnostkach typu awaria pompy oleju (Astra), czy rozerwaniu silownika wspomgania kierownicy (Astra) nie wspomne. 4x wymieniany czujnik cisnienia oleju (Corsa), wymiana kompresora klimy (Leon).
Nowoczesne auto sklada sie z miliona czesci od miliona dostawcow. Nie ma opcji aby cos nie zgrzytnelo.
Uzytkownicy Alf maja niestety powazne kompleksy na punkcie awaryjnosci. Od slowa do slowa zaczynaja sie "wkrecac", wyszukujac u siebie usterki zauwzone przez innych Alfistow.

Powtorze sie, Giulietta to moje n-te auto, jezdzilem wszystkim juz chyba od Forda Fiesty '88 przez 3 Renowki, Mercedesa W124, Volvo, przerozne Fiaty, Ople i Fordy. Kazdy sie psul, kazdy mial swoje "ficzery".

Pisalem i czytalem fora dyskusyjne wieeeelu marek i nigdy nie spotkalem sie z taka skala hipohondrii. Przeciez wy sobie odbieracie radosc z uzytkowania swojej wymarzonej zabawki.

Oczywiscie, ze moj egzemplarz ma swoje rozne niedostatki. Oczywiscie, ze licze sie z tym, ze cos sie zepsuje. Mam to gdzies, jest gwarancja, niech naprawiaja.
A do czasu az cos sie zepsuje zamierzam jezdzic z bananem na twarzy i patrzec na nudziarzy w Aurisach, Golfach i Cee'dach :P
 
Gratuluje zdrowego podejscia do sprawy :D Podzielam w 100% ... inaczej w życiu nie kupil bym nowego samochodu bo bym osiwiał ;)
 
Jasne mogę nie kupować - tyle że nie podzielam Twojego doświadczenia i skali awaryjności dzisiejszych pojazdów w stosunku do innych marek. Uwierz mi to nie jest moje pierwsze auto i kazde poprzednie kupowałem lub dostawałem jako służbowe było NOWE z salonu ( VW Polo, VW Golf MKV, VW Scirocco, Opel Astra II Clasic, Ford Focus II, Seicento, BMW 1) i w każdym faktycznie plsatiki i takie nazwijmy to pierdoły "dawały o sobie znać" ale NIGDY !! powtarzam NIGDY - nie spotkało mnie na gwarancji nic poważnego w tych autach - bo trzeszczenia plastików nie zgłaszałem. (jak sięgnę pamięcią to z napraw w ciągu 10 lat gwarancyjnych miałem - przy VW Polo poduszka pod silnikiem, VW Golf 2x czujnik parkowania, Wentylator nawiewu Focus). Ale to o czym pisze dalekie jest od wymiany zawieszenia czy skrzyni biegów. Nie przemawia do mnie w zwiazku z tym teoria iż każde auto składające się z miliona części psuję się po przejechaniu 5000 km .... no wybacz mam inne doświadczenia :) Być może po części masz rację użytkownicy Alf są "skażeni" opinią awaryjności ..... ale niestety marka swoją dbałością jak widać bardziej niż inne daje im te powody do ręki. Raz jeszcze powtarzam to nie jest normalne - a próba akceptacji tego to trochę klapki na oczy :) Ale to tylko moje zdanie :)

PS. Być może użytkownicy troszkę demonizują - byc może Ty masz ten 1/10 trafiony egz :) Ja jestem pełen obaw
 
Ostatnia edycja:
W ubiegłym roku sprzedano w Polsce 351 Giuliett - ile z nich miało tak poważne usterki wymagające wymiany mechanizmu różnicowego? Raczej jest to odosobniony przypadek nie tylko w skali Polski. Generalnie da się zauważyc że jakieś niedomagania trapią auta z silnikami 120KM, a to niby sprawdzone jednostki napędowe. Nie wymagajcie koledzy od auta które ma sztywne sportowe zawieszenie pokonywania bezgłośnego nierówności - po prostu nie da się pogodzić tych dwóch rzeczy. W mojej zawieszenie czasami zakwacze w mrożny dzień przy przejeżdżaniu "leżącego policjanta" - ale nie oznacza to żadnej awarii. Co do pozostałych usterek to głośnik w drzwiach pasażera pobrzękiwał czasami, ale to kwestia regulacji basów i jakości sygnału stacji radiowych. I to by było na tyle z "usterek". aktulany przebieg 6tys km
 
Ależ to co Ty piszesz jest jak najbardziej akceptowalne i normalne :) Niepokojące są takie wieksze zbiory usterek włączając w to te poważniejsze. Tak jak kolega napisał - Nowe auto 1/3 czasu w serwisie :( Tego się*obawiam a nie popiskiwania gumek na -15 na zwalniaczach :)
 
To moze male podsumowanie?
Jesli chcesz kupic Giuliette, to unikaj:
1.4 120km bez czujnikow parkowania zakupionej w salonie, ktoremu wymiana klamki zajmuje tydzien;)

Kupuj w ciemno:
biala, 170KM z pakietem Sport2 bez dojazdowki

:P

ps: proponuje poogladac w wolnym czasie turbo kamere (dostepna na vod.onet.pl)...
na ~100 odcinkow 1 (jeden) dotyczyl Alfy.

ps2: zaczynam wierzyc w swoje szczescie:
- zawieszenie nie skrzypi, bo mam obnizone i wieeelkie alusy
- glosniki nie skrzypia bo mam Bose
- podsufitka nie skrzypi bo mam szklany dach
- w bagazniku nic nie lata bo nie mam kola zapasowego
- inne rzeczy nie skrzypia, bo mam oryginalne czujniki
- skrzynia nie haczy bo mam ... Yamahe i problem z 1. to oczywistosc
- klamka mi dziala bo jej nie uzywam
- B&Me dziala bo jestem Master of Windows (mam na to papier :P )
- mech. roznicowy zyje w strachu przede mna, wiec ani sie wazy zepsuc
- lakier mi sie nie luszczy bo mam bialy
 
Ostatnia edycja:
Tylko kogo dotknęły "większe zbiory usterek" - jedną osobę. Lepiej żeby na gwarancji auto było w serwisie ( właściciel dostaje równorzędny samochód zastępczy) i żeby usunąć ewentualne problemy które moga pojawić się w przyszłości. W poprzednią AR156 wymieniłem na gwarancji obydwa reflektory przednie (szybki miały skazy) i turbosprężarkę (wada fabryczna która ujawniła się po 10tys km i zamarznięciu odmy) - serwis nie robił żadnego problemu, bo takie wymiany to dla nich czysty zysk. Przy produkcji seryjnej obowiązuje wskaźnik PPM (ilość wadliwych części na 1 milony wykonanych) - dobra wartość to 5 PPM, a kiepska to 10 PPM - auto składa się z tylu części że prawdopodobieństwo że w którymś podzespole mamy część wadliwą jest dość wysokie i po to jest gwarancja aby to usuwać. A usterki warto zgłaszać w ramach przeglądów, a nie latać co chwila z drobiazgami (no chyba że drobiazg uniemożliwia eksploatację jak np. zacięta klapka wlewu paliwa) - oszczędza to czas
 
To moze male podsumowanie?
Jesli chcesz kupic Giuliette, to unikaj:
1.4 120km bez czujnikow parkowania zakupionej w salonie, ktoremu wymiana klamki zajmuje tydzien;)

Kupuj w ciemno:
biala, 170KM z pakietem Sport2 bez dojazdowki

:P

ps: proponuje poogladac w wolnym czasie turbo kamere (dostepna na vod.onet.pl)...
na ~100 odcinkow 1 (jeden) dotyczyl Alfy.

ps2: zaczynam wierzyc w swoje szczescie:
- zawieszenie nie skrzypi, bo mam obnizone i wieeelkie alusy
- glosniki nie skrzypia bo mam Bose
- podsufitka nie skrzypi bo mam szklany dach
- w bagazniku nic nie lata bo nie mam kola zapasowego
- inne rzeczy nie skrzypia, bo mam oryginalne czujniki
- skrzynia nie haczy bo mam ... Yamahe i problem z 1. to oczywistosc
- klamka mi dziala bo jej nie uzywam
- B&Me dziala bo jestem Master of Windows (mam na to papier :P )
- mech. roznicowy zyje w strachu przede mna, wiec ani sie wazy zepsuc
- lakier mi sie nie luszczy bo mam bialy

Distinctive 170 KM - check :)
Zawieszenie obniżone i wieeelkie alusy - check :)
Głośniki - jak będa skrzypieć to wymienię i wyciszę (żadna wada w każdym mi fabryczne rezonowały od nadmiaru basów )
podsufitka dach szklany - check :)
brak dojazdówki - check :)
czujniki oryginalne - check :)
skrzynia - mam nadzieję że będzie jak w testowej - nie zacinała się :)
klamki - w sumie też nie używam
B&Me - Wiedziałem że to M$ i na problemu natury tej firmy jestem przygotowany - olewam to :)
mechanizm różnicowy - żyjmy w symbiozie a obojgu nam będzie lżej :)

Wierzę że trafi mi się egz. podobny do Twojego (choć sam nie wierze że pisze że wierzę) :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra