Dla szarego użytkownika to jest niepoliczalne.Tak z ciekawości, obliczałeś po jakim czasie się "zwróci" i zacznie oszczędzać?
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Hej Alfaholicy!
Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.
Zachęcamy do:
Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.
Dla szarego użytkownika to jest niepoliczalne.Tak z ciekawości, obliczałeś po jakim czasie się "zwróci" i zacznie oszczędzać?
Ja mam dzienne od początku posiadania auta 8 lat i przez ten czas nie zmieniałem żarówek z przodu jak miałem zwykle lampy plus z tyłu i żarnikow z przodu bo przeszedłem na Ori xenon parę lat temu. W tym czasie zrobiłem regenerację odbłyśników po montażu używanego xenonu i uważam że dłużej taki odbłyśnik będzie jak nowy i służyc tak jak powinien w nocy lub podczas niewystarczającej widoczności. Kolejna sprawa taka, że jednak na światłach masz większy pobór prądu to i akumulator szybciej się zużyje oraz często bywa że kostki tylnych lamp zaczynają się topić od ciągłej jazdy na światłach.
To są konkretne oszczędności których nie przeliczałem na złotówki ale widać je gołym okiem. O spalaniu się nie wypowiem ale pewnie nie ma znaczącej różnicy.
Dla szarego użytkownika to jest niepoliczalne.
Z pozostałymi punktami się zgadzam. Ale czy w przypadku braku dziennych uruchamiałeś silnik na włączonych światłach mijania?zimą znacznie mniejsze obciążenie akumulatora przy odpalaniu auta (z powodu punktu wyżej)
Dokładnie, ja u siebie po wsadzeniu nowych soczewek z odbłyśnikami w przednie lampy, szybko założyłem dzienne w kierunkach z kilku powodów:
- duuuuużo wolniejsze zużycie odbłyśników i palników xenonowych
- w końcu można zapomnieć o światłach zupełnie (włącznik ustawiony na pozycję AUTO)
- zimą znacznie mniejsze obciążenie akumulatora przy odpalaniu auta (z powodu punktu wyżej)
- ogólnie mniejsze obciążenie elektryki gdy nie jest to do niczego potrzebne
Z pozostałymi punktami się zgadzam. Ale czy w przypadku braku dziennych uruchamiałeś silnik na włączonych światłach mijania?
Z moich doświadczeń wynika, że powyższych oszczędności/zalet nie zauważyłem (pomijając lepszą widoczność po założeniu zenonów).
- palnik zenonowy przez 5 lat nie przepalił mi się wcale (około 80kkm)
- nie mam porównania pomiędzy szybkim zużyciu odbłyśnika a woooooolnym. W 20 letniej GTV światła świecą bez zarzutu, jak i w innych wiekowych autach, którymi jeździłem. W dodatku żarówki sa mocniejsze (60W)
- od kiedy jeżdżę autem (ok 40) lat światła mam w pozycji włączonej. Pomimo tego nigdy nie wymieniałem alternatora, żarówki owszem ale nie w specjalnie często
- w zimie auto odpala bez żadnego problemu (ostatniej zimy po tygodniu stania na mrozie nie było z tym problemu), zresztą niektórzy zalecają "rozgrzanie" akumulatora przed odpaleniem
- obciążenie włączonymi światłami można było zaobserwować w pierwszych "maluchach" (z prądnicami). Jeżeli komuś światła zbytnio obciążają instalację to proponuję sprawdzić elektrykę. W pierwszej kolejności akumulator. Niestety z racji swojej konstrukcji wieczne one nie są.
Jeżeli mamy mówić o zaletach to mam kolejny plus: mandatu "za niemanie" świateł nigdy nie dostałem (jeden mandacik z nawiązką przekracza potencjalne zyski)
Komu się te kostki spaliły? Mi jakoś jeszcze przez 9 lat nic się nie przepalilo. Alternator wymienilem
Na Fejsie jest kilka tematów o kostce w 159 a tutaj na forum jednemu forumowiczowi przytopilo obie tylne lampy.Jestem pewien na 100% że widziałem problem z tylnymi lampami spowodowany temperaturą, tylko nie wiem czy na pewno na forum czy na którejś z grup na FB.