• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Światła do jazdy dziennej - jakieś pomysły?

  • Autor wątku Autor wątku M@T
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ja mam dzienne od początku posiadania auta 8 lat i przez ten czas nie zmieniałem żarówek z przodu jak miałem zwykle lampy plus z tyłu i żarnikow z przodu bo przeszedłem na Ori xenon parę lat temu. W tym czasie zrobiłem regenerację odbłyśników po montażu używanego xenonu i uważam że dłużej taki odbłyśnik będzie jak nowy i służyc tak jak powinien w nocy lub podczas niewystarczającej widoczności. Kolejna sprawa taka, że jednak na światłach masz większy pobór prądu to i akumulator szybciej się zużyje oraz często bywa że kostki tylnych lamp zaczynają się topić od ciągłej jazdy na światłach.
To są konkretne oszczędności których nie przeliczałem na złotówki ale widać je gołym okiem. O spalaniu się nie wypowiem ale pewnie nie ma znaczącej różnicy.

Dla szarego użytkownika to jest niepoliczalne.


Dokładnie, ja u siebie po wsadzeniu nowych soczewek z odbłyśnikami w przednie lampy, szybko założyłem dzienne w kierunkach z kilku powodów:
  • duuuuużo wolniejsze zużycie odbłyśników i palników xenonowych
  • w końcu można zapomnieć o światłach zupełnie (włącznik ustawiony na pozycję AUTO)
  • zimą znacznie mniejsze obciążenie akumulatora przy odpalaniu auta (z powodu punktu wyżej)
  • ogólnie mniejsze obciążenie elektryki gdy nie jest to do niczego potrzebne

Oszczędności na paliwie mam gdzieś ;)
 
zimą znacznie mniejsze obciążenie akumulatora przy odpalaniu auta (z powodu punktu wyżej)
Z pozostałymi punktami się zgadzam. Ale czy w przypadku braku dziennych uruchamiałeś silnik na włączonych światłach mijania?
 
Jak światła są w trybie "AUTO" i samochód w ciemnym miejscu, to mijania się uruchamiają po włożeniu klucza do stacyjki i odpalasz na światłach. Pewnie dlatego.
 
Tak może być. Dlatego mimo wszystko warto wyłączać oświetlenie zewnętrzne przed rozruchem silnika, żeby nie obciążać niepotrzebnie układu elektrycznego.
 
Dlatego podoba mi się rozwiązanie z PSA. Światła zapalają się po uruchomieniu silnika. Do 2011 roku trzeba ustawić programem serwisowym, po 2011 już manetką od świateł. PAmiętam, że w cinquecento światła przygasały na czas pracy rozrusznika, w seicento już tego nie było , a szkoda.
Ktoś pytał o oszczędności - koszty. Przykład na żarówkach budżetowych ( NARVA, TUNGSRAM ) H4 Berlingo 2012, 60 tyś.km rocznie, od 8do 10 sztuk rocznie. ostatnia cena to 6.50 brutto. Ładowanie 13,4 V na wolnych 14,5 V pozostałe obroty.
 
Ostatnia edycja:
Dokładnie, ja u siebie po wsadzeniu nowych soczewek z odbłyśnikami w przednie lampy, szybko założyłem dzienne w kierunkach z kilku powodów:
  • duuuuużo wolniejsze zużycie odbłyśników i palników xenonowych
  • w końcu można zapomnieć o światłach zupełnie (włącznik ustawiony na pozycję AUTO)
  • zimą znacznie mniejsze obciążenie akumulatora przy odpalaniu auta (z powodu punktu wyżej)
  • ogólnie mniejsze obciążenie elektryki gdy nie jest to do niczego potrzebne

Z moich doświadczeń wynika, że powyższych oszczędności/zalet nie zauważyłem (pomijając lepszą widoczność po założeniu zenonów).
- palnik zenonowy przez 5 lat nie przepalił mi się wcale (około 80kkm)
- nie mam porównania pomiędzy szybkim zużyciu odbłyśnika a woooooolnym. W 20 letniej GTV światła świecą bez zarzutu, jak i w innych wiekowych autach, którymi jeździłem. W dodatku żarówki sa mocniejsze (60W)
- od kiedy jeżdżę autem (ok 40) lat światła mam w pozycji włączonej. Pomimo tego nigdy nie wymieniałem alternatora, żarówki owszem ale nie w specjalnie często
- w zimie auto odpala bez żadnego problemu (ostatniej zimy po tygodniu stania na mrozie nie było z tym problemu), zresztą niektórzy zalecają "rozgrzanie" akumulatora przed odpaleniem
- obciążenie włączonymi światłami można było zaobserwować w pierwszych "maluchach" (z prądnicami). Jeżeli komuś światła zbytnio obciążają instalację to proponuję sprawdzić elektrykę. W pierwszej kolejności akumulator. Niestety z racji swojej konstrukcji wieczne one nie są.

Jeżeli mamy mówić o zaletach to mam kolejny plus: mandatu "za niemanie" świateł nigdy nie dostałem (jeden mandacik z nawiązką przekracza potencjalne zyski)
 
Z pozostałymi punktami się zgadzam. Ale czy w przypadku braku dziennych uruchamiałeś silnik na włączonych światłach mijania?

Jak nie miałem dziennych, to przełącznik był ustawiony na "mijania".
W wolnej chwili muszę jeszcze lekko zmodyfikować elektrykę, aby nawet przy odpalaniu w nocy (przy przełączniku na auto) światła mijania zapalały się dopiero po uruchomieniu silnika.

Z moich doświadczeń wynika, że powyższych oszczędności/zalet nie zauważyłem (pomijając lepszą widoczność po założeniu zenonów).
- palnik zenonowy przez 5 lat nie przepalił mi się wcale (około 80kkm)
- nie mam porównania pomiędzy szybkim zużyciu odbłyśnika a woooooolnym. W 20 letniej GTV światła świecą bez zarzutu, jak i w innych wiekowych autach, którymi jeździłem. W dodatku żarówki sa mocniejsze (60W)
- od kiedy jeżdżę autem (ok 40) lat światła mam w pozycji włączonej. Pomimo tego nigdy nie wymieniałem alternatora, żarówki owszem ale nie w specjalnie często
- w zimie auto odpala bez żadnego problemu (ostatniej zimy po tygodniu stania na mrozie nie było z tym problemu), zresztą niektórzy zalecają "rozgrzanie" akumulatora przed odpaleniem
- obciążenie włączonymi światłami można było zaobserwować w pierwszych "maluchach" (z prądnicami). Jeżeli komuś światła zbytnio obciążają instalację to proponuję sprawdzić elektrykę. W pierwszej kolejności akumulator. Niestety z racji swojej konstrukcji wieczne one nie są.

Jeżeli mamy mówić o zaletach to mam kolejny plus: mandatu "za niemanie" świateł nigdy nie dostałem (jeden mandacik z nawiązką przekracza potencjalne zyski)

- W opcji "auto" kupujesz raz porządne palniki "na całe życie".
- Powoli zdychającego odbłyśnika nie widać, do momentu jak porównasz na żywo z nowym. Po prostu zużycie postępuje na tyle wolno że go nie zauważasz a przyzwyczajasz się do mniejszej ilości światła.
- Zimą po prostu akumulator ma lżej, jakby nie patrzeć te 20A nie atakuje go razem z rozrusznikiem
- to że obciążenia nie widać, nie znaczy że go nie ma, alternator jest bardziej obciążony, napęd osprzętu także, były też na forum przypadki stopienia się kostek w tylnych lampach od ciągłej jazdy na światłach w wysokich temperaturach.

A kwestia mandatu to kolejny plus.
 
Komu się te kostki spaliły? Mi jakoś jeszcze przez 9 lat nic się nie przepalilo. Alternator wymienilem

Jestem pewien na 100% że widziałem problem z tylnymi lampami spowodowany temperaturą, tylko nie wiem czy na pewno na forum czy na którejś z grup na FB.
 
Jestem pewien na 100% że widziałem problem z tylnymi lampami spowodowany temperaturą, tylko nie wiem czy na pewno na forum czy na którejś z grup na FB.
Na Fejsie jest kilka tematów o kostce w 159 a tutaj na forum jednemu forumowiczowi przytopilo obie tylne lampy.
 
No u mnie też występuje problem z kostką tylnej, prawej lampy. Całość się mocno grzeje i jest przypalona kostka - AR 159 2007 rok.
 
Może styki zaśniedziały? Styki we wkładzie lampy co trzyma żarówki zrobione są ze stali, także z czasem może się coś dziać. Śmiem wątpić, że non stop świecąca się żarówka na włóknie 5 W przez przewodnictwo cieplne styków w tym wkładzie podniesie temperaturę kostki na tyle, żeby ją przydymić.
 
W sumie całkiem możliwe bo kostka uszkodzona jest w okolicach pinu z czarnym przewodem - pewnie do masy.
 
Kostki się topią ze złego przewodzenia a nie od żarówek. Ten problem nagminnie występuje w starszych Renówkach gdzie z tylnych świateł robi się choinka . Jest słabe przejście to się styk grzeje. Czasem wystarczy zajrzeć , prysnąć kontakt sprayem . Nie mieliscie nigdy przypadku gdzie przy odpalaniu auta "na kable" przewodami z Tesco o przekroju oświetlenia choinki kable się grzały? U mnie w ex Volvo ( ciężarówce ) przy zasniedzialej klemie na aku przy którymś odpalaniu zimą stopił się całkowicie czpien akumulatora. Za dużo teorii spiskowych panowie.

Co do oszczędności z użycia lamp dziennych to jak chcesz to liczyć to wzoru na wytrzymałość żarówek/alternatora raczej nie ma i zostaje wróżbita Maciej ale logiczne jest że jak jezdzisz na dziennych to nie działa oświetlenie zewnętrzne i wewnętrzne a przypominam ,że same żarówki przednie mijania to 55Wx2. Jak zsumujesz wszystkie żarówki to wyjdzie sporo. Takie obciążenia generują opór , żarówki wygrzewają odblysniki/lampy . Akumulator przy przejezdzaniu krótkich dystansów ( zwłaszcza zimą z ogrzewaniem , chociaż latem z klimą też ) nigdy nie jest doladowywany do fulla a to skraca jego żywotność. I to że jednemu żarówka święci rok a drugiemu dwa miesiące raczej nie zawsze jest wyznacznikiem. Tak samo jak z liczeniem zużycia paliwa przy szerszych / cięższych kołach - jest opór toczenia większy ,jest większe spalanie i tyle.

Wysłane z mojego Lenovo TAB 2 A8-50L przy użyciu Tapatalka
 
Zamontowanie czegoś takiego https://a.aliexpress.com/_mOINp1j spełnia wymagania dotyczące odległości od ziemi i od krawędzi pojazdu na światła DRL w 159? Czy ktoś wie z doświadczenia jak na tych halogenami wyglądają przeciwmgielne, duża różnica w porównaniu do ori, lepiej czy gorzej?
Jakby ktoś mógł podesłać zdjęcie jak to wyglada, to bym był wdzięczny.
 
Miejsce montażu jest ok, bo przecież większość duolightow montuje się w miejsce halogenów. Ja bym się zainteresował czy mają homologację wybitą na kloszu. Bardzo podobne ostatnio brat ściągał z chin i były bez niej a w dodatku ten ring miał watpliwą jasność, zdecydowanie słabszą od dziennych z homologacją które ja posiadam. Przeciwmgielne całkiem mocne ale czy we mgle takie światło jest ok to nie wiem. Więc sprzedał to dalej a zamówił homologowane dzienne w formie pasków( spoko do innego auta niż Alfa i tam nie zaburza wizualnie wizerunku pojazdu [emoji6]) jasność jest ok jak również aspekt prawny.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra