Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Może jakieś pismo rzeczoznawcy albo rzecznika praw konsumenta pomoże? tak tylko rzucam pomysły
Może jakieś pismo rzeczoznawcy albo rzecznika praw konsumenta pomoże? tak tylko rzucam pomysły
A co rzecznik czy rzeczoznawca ma do rzeczy ? Samochód jest po gwarancji, nie ma tematu.
Szczerze ci współczuję, bo potrafię sobie wyobrazić co czujesz, ale.... bez przesady. Takie są prawa rynku. Nie słyszałeś o awariach rozrządu w 1.4tsi, nie słyszałeś o samozapłonie BMW (przez EGR), nie słyszałeś o spalaniu oleju w tfsi, nie słyszałeś o....Właśnie, nie ma tematu. Człowiek z serwisu zbył moją małżonkę w poniedziałek informacją, że oddzwoni. Wszyscy zapewne domyślają się czy zadzwonił. Zadzwoniłem więc przed chwilą ja. Pan miał zmianę rano, teraz już go nie ma a NIKT inny nie jest w stanie mnie poinformować co się w ogóle dzieje z samochodem - czy go rozkręcili czy nie, czy czekają na jakieś części czy nie, a może stoi gdzieś z boku i się kurzy. A mamy już 10 dzień zabawy. Gratuluję Alfie triumfalnego powrotu do sektora premium, czuję już, ze wdepnąłem w niezłe g...o i to mój pierwszy i ostatni samochód tej marki. I zapewniam, że będę jej doskonałym ambasadorem, takim samym jak szczęśliwi panowie z serwisu. Ciekawi mnie jeszcze ile stracę na odsprzedaży, bo ta nastąpi zaraz.
Jeśli dobrze pamiętam niedługo przed awarią był robiony przegląd w ASO, jeszcze w gwarancji. Więc jeśli okaże się że już wtedy można było zauważyć że coś jest nie tak z silnikiem, to AR powinna naprawić na gwarancji.
.
Gratuluję Alfie triumfalnego powrotu do sektora premium, czuję już, ze wdepnąłem w niezłe g...o i to mój pierwszy i ostatni samochód tej marki. I zapewniam, że będę jej doskonałym ambasadorem, takim samym jak szczęśliwi panowie z serwisu. Ciekawi mnie jeszcze ile stracę na odsprzedaży, bo ta nastąpi zaraz.
Właśnie, nie ma tematu. Człowiek z serwisu zbył moją małżonkę w poniedziałek informacją, że oddzwoni. Wszyscy zapewne domyślają się czy zadzwonił. Zadzwoniłem więc przed chwilą ja. Pan miał zmianę rano, teraz już go nie ma a NIKT inny nie jest w stanie mnie poinformować co się w ogóle dzieje z samochodem - czy go rozkręcili czy nie, czy czekają na jakieś części czy nie, a może stoi gdzieś z boku i się kurzy. A mamy już 10 dzień zabawy. Gratuluję Alfie triumfalnego powrotu do sektora premium, czuję już, ze wdepnąłem w niezłe g...o i to mój pierwszy i ostatni samochód tej marki. I zapewniam, że będę jej doskonałym ambasadorem, takim samym jak szczęśliwi panowie z serwisu. Ciekawi mnie jeszcze ile stracę na odsprzedaży, bo ta nastąpi zaraz.
Ty powiesz - pytanie czy oni Tobie powiedzą co w ich autach sie działo. Widzisz to jest mała różnica - dopuszczasz tego typu usterki w Audi czy BMW ale nie w Alfie- dla mnie to bardzo zastanawiające.
Widzisz, mój znajomy miał 'przyjemność' skusić się na Subaru w dieselu. Co ja się nasłuchałem o tym aucie... Koniec końców sprzedał z olbrzymią stratą i kupił sobie BMW X4. I patrz, nic się nie psuje, jest zadowolony. Sam jeżdżę od 3 lat AMG i złego słowa o tym aucie powiedzieć nie mogę, tak samo jak o jakości obsługi w serwisie. Wszystko działa, nic nie skrzypi. I co, kupiłem Alfę i 'się zaczęło'! Żeby chociaż ten serwis jakoś szybko to załatwił, profesjonalnie, z dbałością o klienta, a czuję się jakbym im tylko przeszkadzał.
Daarek
Nie dopuszczam usterek w zadnych autach, chodzi mi tylko o to ze tamte marki maja juz ta marke wyrobiona i jak spytasz 100 przypadkowych osob o niezawodnosc auta stawiajac w szeregu 3 niemieckie i Alfe to na ktorym miejscu bedzie Alfa, chyba dobrze znamy odpowiedz. I z takiego wlasnie powodu takien firmie powinno zalezec bardziej.
To jest wlasnie budowa marki, inni po prostu juz nie musza, wchodzisz na rynek, chcesz piac sie w gore, samym produktem tego nie zrobisz, musi byc ta otoczka, dealer, serwis itd
Alfa wg mnie ma szanse (bo auta sa piekne), plus teraz dochodzi Kubica w Alfie (to sie przeklada na zainteresowanie marka itd) i wg mnie takie sprawy jak mija powinni zalatwic od reki, takie mam zdanie.
Taki przyklad z marki nie samochodowej ktora w ostatnim roku mocno weszla na polski rynek - odkurzacze Dyson, kupilem za prawie 3 kola i z mojej winy spadl i pekla plastikowa obudowa, moja 100% wina, zadzwonilem do serwsiu chcac kupic ta czesc, co zrobil Dyson ....... wyslal mi nowy odkurzacz, tak sie buduje marke, kilku moich znajojych juz tez go ma.
Nie pisze oczywsicie ze chce nowe auto![]()