• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[GTV] Rosso Proteo gtv 2,0TS Lusso

Lakierowanie jak ktoś posiada już sprzęt z kompresorem i pistoletami nie jest wcale takie trudne, nawet jak się to robi pierwszy raz. Bardzo dużo błędów lakierniczych da się usunąć ostateczną polerką. Zresztą moim zdaniem przepolerowany lakier wygląda lepiej niż taki z fabryczną morką. To co jest najgorszą masakrą to przygotowanie do lakierowania, to całe szpachlowanie, szlifowanie, podkładowanie, ponowne wypełnianie niedoskonałości, ponowne podkładowanie itp. to jest masakra. Czyszczenie potem tego całego syfu przed lakierowaniem to jest masakra. Sam lakier to już jest czysta przyjemność. Fakt, że satysfakcja zrobienia samemu jest ogromna, natomiast kwestia finansowa to już jest dyskusyjna. Do malowania jednego auta kupno materiałów i narzędzi wyjdzie praktycznie tyle co oddanie auta do lakiernika do tego dziesiątki, czy nawet setki roboczogodzin. Jak się chce zrobić dobrze i się nie zatyrać to trzeba kupować najwyższej jakości materiały i narzędzia, inaczej idzię się zachetać a efekt może być marny. Mimo to cały czas się zastanawiam nad powolnym wyposażaniem garażu w narzędzia jak kompresor, pistolety, jakiś migomat.
 
Nikt nie mówi o tym żeby kupować sprzęt specjalnie do jednej roboty. A materiały to ułamek kwoty jaką zostawisz u lakiernika. Choć jak sobie pomyślę o sprzęcie to w zasadzie 2k wystarcza.
 
Jak lubisz dłubać w aucie i masz zamiar pomalować w przyszłości jeszcze kilka aut to warto zainwestować. Jeśli natomiast nie ma się wyposażonego garażu i chce się zaoszczędzić to nie ma to sensu. Druga kwestia to właśnie ilość roboczogodzin, które trzeba na to poświęcić. Jeśli ma się nadmiar czasu to można się w to bawić ewentualnie jeśli taktujemy to jako hobby. W innym wypadku lepiej to komuś zlecić a zaoszczedzony czas poświęcić rodzinie albo na zarobienie kasy w swoim fachu. Poza tym samo malowanie to jeszcze pikuś, gorzej jak trzeba jeszcze robić blacharkę.

Trochę mnie korci, aby kupić migomat i samodzielnie nauczyć się blacharki na mojej 156 ale jak pomyślę o kosztach i czasie to coraz bliżej jej do złomowania [emoji2957]

Wysłane z mojego Mi 9T Pro przy użyciu Tapatalka
 
Kiedyś z takiego założenia wychodziłem. Siedziałem popołudniami, wieczorami przy kompie robiąc projekty. Zarabiałem kasę i ją od razu wydawałem. Szybko mnie to wyczerpało. I okazało się że zostałem "z niczym". Doszedłem do wniosku, że zamiast płacić komuś, wolę kupować sukcesywnie sprzęt, wybudować garaż i poświęcić kilka godzin dziennie. Dzięki temu wydaję dużo mniej na robociznę, sam wybieram często tańsze i lepsze części/materiały. A zaoszczędzone pieniądze zostają na narzędzia/sprzęt i jeszcze na paliwo. W dodatku ja zostaję z dorobkiem intelektualnym - doświadczeniem, które przelewam na dzieci. Czas też razem spędzamy. A satyfakcja to już bezcenna. Nie dotyczy to tylko aut. Ale też domu, sprzętu rtv/agd itd. Ceny robocizny są takie, że przynajmniej 80-90% zleconych prac jest droższa niż części i narzędzia do nich. Czyli w cenie robocizny kupisz narzędzia do tego i jeszcze zostaje na paliwo. Nie wspomnę o tym, ze to narzędzie użyjesz wielokrotnie a zwraca się za pierwszym razem :)
Inny przykład z klimą. Sprzęt kosztował około 1000zł. Kupiłem go parę lat temu gdzie nabicie klimy w alfie kosztowało jakieś 5-6stów. Teraz kosztuje sporo mniej ale aby nie płacić co rok musisz zrobić klimę na tip top. A to często jest trudne w starym aucie. To wężami ucieka 2%, to na kompresorze, to na złączu pod deską rozdzielczą..... doprowadzenie tego w starym aucie często kosztuje majątek. A jak masz swój sprzęt to się w to nie bawisz. Co rok za darmoszkę uzupełnisz sobie czynnik gdzie chcesz i ile chcesz. 1000zł przy kilku autach zwraca się w sezon. Mało to. Ostatnio użyłem tego sprzętu do naprawy kilkuletniej suszarki ubrań. Zaoszczędziłem bagatela 2000zł.
Mogę tak wymieniać wiele przykładów. To wszystko się zwraca bardzo szybko. I potem tylko owocuje. Nie wspominając właśnie o wiedzy i doświadczeniu które daje poczucie niezależności i przejdzie na potomków.
Tak więc są tacy co wolą pracować żeby wydawać. A ja lubię pracować żeby mieć i nie wydawać :D Oczywiście to trzeba chcieć a nie tylko kalkulować. W dodatku wiecznie chcieć się nie będzie :) kiedyś w końcu mnie to znudzi albo nie będę już fizycznie mógł. Ale wrócić do kompa i trzepać kasę zawsze można. Ale z kompa do warsztatu to mało kto potrafi :) ja będę umiał zawsze a pieniędzy zarabiać się zawsze nie da :)
 
Tak tani sprzęt żeby to robić. Nie maszyna jakiej używają tuczki w serwisach :) ale to samo (no prawie) co robi maszyna za kilkanaście tysięcy może zrobić samodzielnie złożony sprzęt za niewielki kawałek tej ceny :D a przy okazji mogę sobie naprawiać i napełniać każde urządzenia pracujące ze sprężarką i czynnikiem chłodniczym. Klimatyzacje (samochodowe, domowe), automaty barmańskie, suszarki do ubrać, pompy ciepła itd....
 
Dzisiaj siadło rosso proteo
DSC_7569.jpgDSC_7573.jpgDSC_7574.jpgDSC_7575.jpgDSC_7576.jpgDSC_7578.jpg
Gdyby był wyciąg to wyszłaby igła spod pistoletu. Poszło mi lepiej niż myślałem. Zarówno obie bazy jaki i lakier siadły pięknie. Drobne wtrącenia usunie polerka. A czy nie ma jakiś defektów w robocie to się okaże dopiero jak wyjadę na słońce i będę mógł dokładnie pooglądać dookoła.
Pomimo że wziąłem do zdjęć lustrzankę to niestety zdjęcia nie oddają rzeczywistości. Kiepski ze mnie fotograf :) w rzeczywistości jest trochę ciemniejszy niż na zdjęciach. I to mnie zastanawia. Niby użyłem tego samego kodu, tej samej technologii a mam wrażenie, że wyszło ciemniejsze niż na 166. Ciekaw jestem jak je postawie obok siebie :)
 
Ostatnia edycja:
Świetna robota!!! Mega szacun za chęci i umiejętności, czekam na efekt jak stanie obok 166:)
 
Rewelka Marek!!! :)
Też jestem bardzo ciekaw jak to będzie w słońcu wyglądać obok 166.
 
Jak finalnie wyjdzie dobrze to się będą kolejki forumowiczów ustawiać do malowania :D :D
 
no super postępy, może w przyszłym sezonie dasz się namówić na wyjazd na zlot 916 :)
 
Na pewno przyjadę. Na to czekam :) nawet jakby był jeszcze w tym sezonie :) Tylko żeby było info na forum.
 
Kurcze to faktycznie. Do weekendu nie zdążę nawet wkleić szyb i skręcić karoserii. To następnym razem.
 
rogo mozesz wrzucac info o zlotach 916 na forum? Dla tych paru oldskulowcow bez facebooka ;)
 
Tak, tak. Info na forum powinno być. Gdyby to było chociaż za tydzień dwa..... :( nawet jakbym sobie zrobił wolne żeby wszystko do weekendu ogarnąć z karoserii to rozrządu nie dam rady zrobić. A na obecnym strach jeździć bo ma z 80-90kkm i mnóstwo lat.....
Dzisiaj wkleiłem szyby. Do przedniej dostałem jeszcze dedykowaną uszczelkę (saint gobain). Do tylnej szyby niestety musiałem dać uniwersalną. Nie pamiętam jak było w oryginale ale ta siadła dobrze i ładnie wygląda.
IMG_20210915_204917006.jpgIMG_20210915_204926110.jpg
 
Ostatnia edycja:
Napęd podnoszenia szyby kierowcy naprawiony. Niestety napędu do gtv już dostać się nie da ale okazuje się, że silnik jest niemal identyczny w 166. Mały swapik i szyba ożyła :) karoseria z grubsza też skręcona. Zrobiło się w środku miejsce to zabrałem się rewitalizację plastików. Były w tragicznym stanie.
IMG_20210918_091702552.jpgIMG_20210917_213231503.jpgIMG_20210917_213256383_MP.jpgIMG_20210918_091717329.jpg
 
Ostatnia edycja:
Widzę, że to projekt z gatunku szybko postępujących :). Bardzo dobrze!

Wysłane z mojego Pixel 4a przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra