[GTV] Rosso Proteo gtv 2,0TS Lusso

Co Ty piszesz?
To chyba będzie trzeba zainwestować w migomat :sarcastic:
 
tak wygląda odcięcie lakieru na progu ph2

IMG_20210718_171837.jpg w ph2 jest też srebrny napis Alfa Romeo IMG_20210718_171845.jpg progi ph1 przypuszczam że mają inną strukturę niż te które były przeznaczone do ph2, zderzaki pewnie też się tym różnią, będzie pewnie trochę zabawy z przygotowaniem żeby lakier dobrze się trzymał
 
Dzięki! O to mi chodziło. Plastik jest niemal gładki. Zarówno na progach jak i zderzakach. Nie ma żadnej struktury czy choćby baranka. Normalnie pójdzie podkład na plastik a potem lakier. Nie raz już taki zabieg robiłem. W zasadzie to nie chodzi mi o upodobnienie do nowszych tylko każde auto z "czarnym dołem" wygląda na wyżej postawione nad drogą :) w 166 też zanim zamontowałem zendera to dół dorabiałem w kolorze nadwozia. Auto od razu wygląda na bardziej dokończone i niżej siedzące.
Dzisiaj już wyjąłem drzwi, klapę i wykleiłem wszystkie otwory. Tak żeby do środka już nie leciał syf. Szlifuję już dokładnie ze wszystkimi zakamarkami. Nie ma rdzy więc robota idzie szybko. Jedynie było parę bąbli pod przednią szybą. Ktoś jak ją wymieniał słabo się przyłożył. Za tydzień urlop to podkład położę dopiero jak wrócę.
 
no to robota ostro idzie :), jakbyś mógł to podpowiedz jak wyciągnąć "klamki" zewnętrzne z drzwi i jeśli wymontowałeś klapkę paliwa to też :)
 
Nie ma problemu. Generalnie auto całe rozkręcam. Każdy element lakierowany jest już osobno. Nawet lusterka w drobny mak. Środek też częściowo wypatroszyłem a po lakierowaniu zdemontuję do gołej blachy. Podsufitka i osłony słupków muszą dostać nowe obicia. Reszta do prania.
Klamki zewnętrzne/przyciski. Odpinasz białe plastikowe cięgno w środku (na jabłuszkach), wysuwasz blachę/zawleczkę (takie "U") i zdejmujesz koszyk/dystans plastikowy. Potem zamek/przycisk wychodzi na zewnętrz. Bardzo dobrze pomyślane i bardzo łatwe do demontażu/montażu.
Klapka wlewu też sprytnie. Ona ma ten zawias zrobiony z dwóch bolców na sprężynach. Ściskasz i wychodzi :)
Jakbyś miał problem to daj znać to jutro porobię zdjęcia tych elementów i co się skąd wzięło.
 
Ostatnia edycja:
dzięki, klapka faktycznie banalnie prosto wyszła, jeśli chodzi o klamkę to doszedłem do ściągnięcia tej zawleczki "U", ale coś nie mogę wyjąć tego plastikowego "kosza", mało tam miejsca rękę ledwo mogę wcisnąć a ten plastik nie chce się ruszyć :)
 
Kurcze obiecałem zdjęcia ale dupa blada bo zamki w aucie a auto wyklejone na amen :sarcastic:
Jak zawleczkę wyjąłeś to ten plastikowy koszyk powinien bez problemu się w bok wysunąć. To jest taki dystans.
 
Powolutku ale prace idą do przodu.
IMG_20210808_183551382_HDR.jpg
 
Elegancko! Dużo syfków przy malowaniu na dworze? Zaklejasz jakoś ściany folią prowizorycznie?
 
To jest na razie podkład. Nie ma sensu się z nim pieścić bo i tak będzie szlifowanie. Poza tym podkład tak nie klei jak lakier. Czekam na puder i kolejny karton papierów ściernych. Tym razem wszystkie szlify chcę robić na sucho. Jak podkład ogarnę na tip top to wtedy umyję podłogę, wiatę owinę folią budowlaną a za wyciąg będą mi robić cztery wentylatory chłodnic samochodowych (choć to nie wiem czy się sprawdzi). Najbardziej newralgiczne jest kładzenie lakieru. Baza w ogóle nie klei więc nawet jak coś na niego siądzie to można przetrzeć i po problemie. Ale lakier..... to przyciąga każde dziadostwo z otoczenia. Najlepiej byłoby wylać na gotowo jedną warstwę. Wtedy jak coś się przylepi to bez problemu po wyschnięciu szlif to ogarnie. Ale wylać na raz jest niewykonalne. Zwłaszcza na pionowych powierzchniach. Przynajmniej mi się nigdy nie udało uzyskać grubej warstwy lakieru wylanej na raz. A jak kładziesz na 2-3x to właśnie pomiędzy coś tam wpada. I to jest największy ból.
A jaki będzie efekt to się okaże. Mam plan ogarnąć to w dwa tygodnie (do drugiego urlopu).
 
Grubo widzę :)
Szybko ci to idzie Marek!
 
Super, że kolejna GTV trafiła do grona alfaholików! Przeczytałem cały temat, będę śledził dalej :top:
 
Dokładam do obserwowanych :). Jeśli interesuje Cię fabryczny wydech, to szukaj tutaj:
http://www.tlumiki.eu/czesci/alfa-r...przednia-katalizator-tlumik-srodkowy-koncowy/

Produkcja we Włoszech (firma IMASAF), robią dokładnie tak, jak wychodziło z fabryki. Mnie kompletny wydech od kolektorów do końca bez katalizatora do 75 2.0 TS kosztował 1.297 zł w 2013 roku.

Tutaj ich strona:
http://www.imasaf.it/en/?option=com_content&view=article&id=66&Itemid=85&lang=en

Wejdź w Web Catalog i masz podgląd wszystkich części. Robią na zamówienie, więc chwilę trzeba poczekać.
 
Ostatnia edycja:
Prace tak na prawdę dopiero teraz ruszyły. Po położeniu podkładu na początku sierpnia miałem tylko parę dni na szlifowanie. Prawie cały sierpień jeździłem kamperem. Gdy już wszystko miałem gotowe wybrałem się niedawno po bazę i lakier do paru hurtowni. I niestety zaliczyłem zoonk.
Po pierwsze lakiernik który robił mi 166 faktycznie nie kłamał. To jest lakier trójwarstwowy perłowy (w zależności od dostawcy technologii). Tak czy siak drogo. Baza jest dwukrotnie droższa.
Po drugie okazało się, że czerwony podkład jest błędem bo powinien być jasny.....
No więc zamiast kupić bazę i lakier to znowu kupiłem podkład.... biały. I ten weekend poświęcam na ponowną obróbkę.
Dopiero na taki przygotowany podkład idzie baza podkładowa (w cenie lakieru) o dziwo - szara... na to idzie baza perłowa rosso i dopiero na wierzch lakier bezbarwny. Dlatego lakier jest dwukrotnie droższy bo baza jest dwuwarstwowa. Dzwoniłem potem do dawnego lakiernika mojej 166 i potwierdził taką technologię na mojej 166.
IMG_20210904_142611314_HDR.jpg
 
szacun za zapał i robotę, a może warto by było jednak wstawić na końcowe lakierowanie do lakiernika? Obawiam się że możesz później żałować włożonej pracy i pieniędzy bo w warunkach jakimi dysponujesz będzie trudno o dobry efekt końcowy, myślę że po takim przygotowaniu lakiernik sporo odliczy od rachunku :)
 
a może warto by było jednak wstawić na końcowe lakierowanie do lakiernika?
Nikt na taki układ Ci nie pójdzie.
Obawiam się że możesz później żałować włożonej pracy i pieniędzy
Zawsze jest taka możliwość. W moim wypadku niewiele mniejsza niż zlecenie komuś. 166 zleciłem i też żałowałem. Tak więc pozostaje trzymać kciuki :)
warunkach jakimi dysponujesz będzie trudno o dobry efekt końcowy
Warunki się poprawiają :) to część planu na poczet nie tyko lakierowania i nie tylko jednego. Obecnie wygląda to już tak:
IMG_20210907_153529195.jpg

Już nic nie pada i nic nie wieje. Jutro dojdą mi jeszcze dodatkowe lampy bo natężenie światła jak widać jest jeszcze za małe. Kompresor i pistolet jest już przyzwoity. Jednym słowem warunki są już ok. I tak większość lakierników nie ma kabin ani wyciągów więc nie będę od nich odstawać :sarcastic: jak jesienią albo zimą staną sztywne ściany to wyciąg sobie zrobię.
Oczywiście jestem pełen obaw jak mi to pójdzie. W końcu nie jestem lakiernikiem. Co prawda lakierowałem już dwa auta, dziesiątki elementów ale dobrze wiem w czym jest trudność. Liczę na to, że to co się nie uda załatwi polerka. Czas pokaże. Pociesza mnie fakt, że za to auto dałem kilka tysięcy. Gorzej niż było to nie będzie.
 
Moim zdaniem postępujesz logicznie, restauracja 916 nie ma większego seansu jeżeli ktoś chce wszystkie prace komuś zlecać. Te auta są zbyt tanie by to się opłacało. Łatwiej znaleźć odrestaurowany lub bardzo ładnie utrzymany egzemplarz za sensowna kasę i Ew detale dopieszczać.
Tak jak piszesz, jakby ci nie poszło, to i tak efekt będzie o wiele lepszy niż ten który zastałeś, a robiąc samemu oszczędzasz spore sumy.
Trzymam kciuki żeby efekty cię zadowoliły.
 
żeby nie było - też trzymam kciuki za jak najlepszy efekt, ja bym się zwyczajnie tego nie podjął, może dla tego że nigdy nie lakierowałem żadnego samochodu czy nawet jego elementu :).
 
A "tym czasem, borym lasem" okazyjnie kupiłem kółka :D
IMG_20210908_183935155_HDR.jpg
 
Amortyzatory
Powrót
Góra