• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Problem po sprzedazy auta

Olej gościa- to wszystko co możesz teraz zrobić bo to ewidentny wał a sprawy napewno nie założy
 
a ja nadal czekam na bardzo istotną informację - czy kolizja była likwidowana z ubezpieczenia (nie jest istotne czy fakturowo) a jeśli tak to z OC czy AC?
chodzi mi o ewentualną możliwość przekierowania roszczenia (bez jakiegokolwiek rozważania zasadności w tym momencie) do firmy ubezpieczeniowej :)
to by miał chłopina minę, musiałby tą wyjebaną ekspertyzę przedstawić ubezpieczycielowi :D
uszkodzoną pompę jak rozumiem zabezpieczył do ewentualnych badań jak i do potwierdzenia przez jej producenta że pochodzi z tego właśnie samochodu :D
 
Ostatnia edycja:
Dobra nie chce mi się czytać, ale z tych ostatnich wpisów to dobrze rozumiem ze to MMSy????????????

Eeeee to jaki to rzeczoznawca robił ekspertyzę, jak nie powiedział człowiekowi że należy to wysłać do ciebie pocztą za potwierdzeniem odbioru, żeby był ślad.
W takiej opcji to tu nikt nic nie dostał, MMSy w dennej rozdzielczości to co to ma być, sprawa ciągnie się miesiąc i zapewne padnie tłumaczenie że kolesiowi chodziło o jak najszybsze załatwienie sprawy, ale równocześnie powinien to wysłać pocztą- jak dobrze widzę to tam jest 2.01.2017. To czego nie dostajesz za potwierdzeniem odbioru tego nie ma



Misie kochane faktura proforma jest wystawiona przez Firmę Pit Stop Dariusz Sobieski- czy to nie czarna 147 z napisem Pit Stop z zeszłorocznego ITD. Coś czuję że osoba wysyłająca MMSki czyta co tu się pisze i dlatego idzie na pewniaka
 
Misie kochane faktura proforma jest wystawiona przez Firmę Pit Stop Dariusz Sobieski- czy to nie czarna 147 z napisem Pit Stop z zeszłorocznego ITD. Coś czuję że osoba wysyłająca MMSki czyta co tu się pisze i dlatego idzie na pewniaka
Zgadza się to ten sam człowiek czyta to co tu piszemy i się śmieje
 
Jak pójdzie do sądu to straci kasę na prawnika, na dojazdy, na koszty sądowe...

Jeśli roszczeniem będzie naprawa lub równowartość 4 tys PLN a sąd stwierdzi nawet, że współwinny jest ten co sprzedał auto, to na tego co sprawę założył spadnie i tak połowa kosztów całego postępowania. Winy sprzedającego, żaden sędzia jednak nie uzna.

Poza tym do czasu jak auto oglądać miałby rzeczoznawca powołany przez sąd nikt nie powinien dotykać auta, nie wolno by go naprawić i td...

Nabywca musiałby się pogodzić z tym że pół roku auto będzie stało z zepsutym silnikiem i z tym że w najlepszym, najlepszym razie zrobi na złość kupującemu równie bardzo co sobie.

Koszty takiej rozprawy przekroczą i tak kwotę której się domaga. Jeśli po drodze wyjdzie, że w czymś oszukiwał, a na razie wiele na to wygląda to może wyłapać niezłe zarzuty, już za zawyżenie kwoty na umowie są niezłe sankcje...

Ja na jego miejscu modlił bym się by temu który sprzedał nie puściły nerwy i żeby tego nie zgłosił jako podejrzenie popełnienia przestępstwa... bo wtedy auto może stać się nawet dowodem do końca rozprawy :)

- - - Updated - - -

Zgadza się to ten sam człowiek czyta to co tu piszemy i się śmieje

Co to za sprawa?
 
to jest mechanik co temu cwaniakowi naprawia auto (wystawiana faktura) jest znanym bywalcem zlotów Alfoholików i userem tego forum

- - - Updated - - -

tak to ten

ale to jeszcze nie musi oznaczać, że bierze w tym świadomy udział.
 
ale to jeszcze nie musi oznaczać, że bierze w tym świadomy udział.
Nikt tego nie napisał ale jestem przekonany że to czyta i hihota do monitora

Dlatego pisałem żeby to olać i nie zawracać sobie głowy cwaniaczkiem
 
Nikt tego nie napisał ale jestem przekonany że to czyta i hihota do monitora

Dlatego pisałem żeby to olać i nie zawracać sobie głowy cwaniaczkiem

A może jak jest normalny, to zapytać wprost czy ma na warsztacie auto w którym rzeczywiście pompa padła?
 
W tym momencie na miejscu Marasa nie pierdolił bym się tylko poszedł ze wszystkim na najbliszy komisariat / komendę Policji i przedstawił sprawę i zgłosił próbę wyłudzenia pieniędzy + podszedł do najbliższego oddziału Urzędu Kontroli Skarbowej i przedstawił sprawę że nieświadomie zgodził się na taki manewr, i po tym czasie sobie to uświadomił = cfaniaczek zacznie żałować że w ogóle wyszedł z domu po bułki jak skarbówka zacznie go prześwietlać do 10 pokolenia wstecz.

Dostanie cwaniak wezwanie na komendę + skarbówka w celu złożenia wyjaśnień to rura mu zmięknie szybko. Od początku tu śmierdzi wałem: kwota zakupu zapisana w umowie wyższa od ceny w ogłoszeniu i nagle pompa mu sie wyjebała = większa kwota do wyciągniecia z tytułu rękojmi wynikająca z kwoty na umowie.

Przestań Maras przysłowiowo okopywać się jak za 1 WŚ i przejdź do ataku nie pierdoląc się z gościem. Bo te papiery to równie dobrze można wydrukować sobie w domu, wstawić rozmazane wycinek pieczątki ściągniętej z netu, wydrukować + zrobić z tego skan i wyjdzie Ricambi Originali.
 
Ostatnia edycja:
Który zakład wypisuje fakturę pro-forma obcej osobie?:D

A bo ja wiem? Jest w tym coś niezwykłego? Umawiają się na określoną kwotę na robotę i tyle. Proforma to w zasadzie kosztorys. Klient akceptuje to się robi, nie akceptuje to nie.

Nie znam realiów tej branży, ale wyjaśnij mi jeśli coś mi umyka.
 
Czasem za dobrze z ryja komuś patrzy i stado cwaniaków chce to wykorzystać, takie sytuacje wtedy się zdarzają- znam to z autopsji bo ja tak mam, lub miałem do pewnego czasu, ale doszedłem do wniosku, ze po .... się gównem przejmować i od jakiegoś czasu chwila zastanowienia i jadę po gościu. Tu tego brakowało.
Auto było uszkodzone, jak to jest w umowie to co rzeczoznawca pisze o próbie nieudanej naprawy pompy, która jest od strony pasażera, a stłuczka była z drugiej strony (jak coś piep... to poprawcie). W tej opcji należało by wykazać uszkodzenie struktury nośnej auta i związek przyczynowo- skutkowy. Kolejna sprawa, jak w aucie już cokolwiek zaczęto robić to to jest wyłudzenie- rzeczoznawca kazał by postawić w kąt i czekać na dalszy rozwój wydarzeń
 
Ostatnia edycja:
W tym momencie na miejscu Marasa nie pierdolił bym się tylko poszedł ze wszystkim na najbliszy komisariat / komendę Policji i przedstawił sprawę i zgłosił próbę wyłudzenia pieniędzy + podszedł do najbliższego oddziału Urzędu Kontroli Skarbowej i przedstawił sprawę że nieświadomie zgodził się na taki manewr, i po tym czasie sobie to uświadomił = cfaniaczek zacznie żałować że w ogóle wyszedł z domu po bułki jak skarbówka zacznie go prześwietlać do 10 pokolenia wstecz.

Dostanie cwaniak wezwanie na komendę + skarbówka w celu złożenia wyjaśnień to rura mu zmięknie szybko. Od początku tu śmierdzi wałem: kwota zakupu zapisana w umowie wyższa od ceny w ogłoszeniu i nagle pompa mu sie wyjebała = większa kwota do wyciągniecia z tytułu rękojmi wynikająca z kwoty na umowie.

Przestań Maras przysłowiowo okopywać się jak za 1 WŚ i przejdź do ataku nie pierdoląc się z gościem. Bo te papiery to równie dobrze można wydrukować sobie w domu, wstawić rozmazane wycinek pieczątki ściągniętej z netu, wydrukować + zrobić z tego skan i wyjdzie Ricambi Originali.
 
Kosztorys to kosztorys a proforma to proforma to są inne zasady wypisywania takich dokumentów

Jasne, masz rację. Tylko w zasadzie na linii firma - osoba fizyczna jest to czymś na kształt oświadczenia woli, obie strony decydują się na coś. Nie musi być zaakceptowana. Nie jest wystawiana dopiero po wykonaniu usługi / sprzedaży. Nie musi być księgowana.

Może się mylę, ale dla mnie wcale nie musi to oznaczać, że jest wystawiona komuś znajomemu.

Równie dobrze ktoś, kto prowadzi warsztat może się zabezpieczać przed tym, by po robocie klient nie przyszedł i nie powiedział: "zrobiliście coś na co się nie umawialiśmy" albo "miało być taniej".
 
Równie dobrze ktoś, kto prowadzi warsztat może się zabezpieczać przed tym, by po robocie klient nie przyszedł i nie powiedział: "zrobiliście coś na co się nie umawialiśmy" albo "miało być taniej".
Na to się nie wystawia proformy taka forma rozliczenia jest stosowana w innych przypadkach.

W tym przypadku powinien byc powołany rzeczoznawca który opisze i zrobi foto uszkodzeń i do tego opisu zostanie sporządzony kosztorys (nie proforma) i to wszystko
 
Ostatnia edycja:
Na to się nie wystawia proformy taka forma rozliczenia jest stosowana w innych przypadkach.

W tym przypadku powinien byc powołany rzeczoznawca który opisze i zrobi foto uszkodzeń i do tego opisu zostanie sporządzony kosztorys (nie proforma) i to wszystko

W jakich?
W innych branżach tak działają proformy. Chcę zamówić jakiś sprzęt, dostaję proformę, realizujemy sprawę.

Co do kosztorysu i td... Wychodzę z założenia, że ten człowiek z warsztatu nie musi wiedzieć o tej sprawie, przychodzi do niego klient i pyta ile za daną usługę mu policzy. Wystawia proformę i tyle.
Po prostu zakładam że [MENTION=21488]sobieski156[/MENTION] nie bierze w tym wale udziału.
 
Przede wszystkim w przebiegu rozwiązania takich spraw jest tak że po usterce i poinformowaniu sprzedawcy jeśli ten nie zgadza się na zwrot czy wymianę bierze się rzeczoznawcę, weryfikuje usterkę, zgłasza oficjalnie roszczenie podparte dokumentacją zdjęciową z opisem rzeczoznawcy który istnieje ;) i czeka na rozwiązanie sprawy. Nie masz prawa ot tak naprawić sobie auta i domagać się zwrotu kosztów naprawy bo sprzedający nie ma pojęcia czy to jest wiarygodne czy nie, ot choćby wymienione usunięcie klap wirowych.
Gość jest pozamiatany z każdej strony, osobiście liczę tylko że sprawa finalnie trafi do sądu tak aby nie próbował naciągać innych ludzi.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra