• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] Porady eksploatacyjne

hi mamy zimę i julka ja ciężko znosi ja dzisiaj brnąłem przez nie odśnieżone drogi paranoja jakaś , wyprzedzenie tira to jak wygrać w totka . autko daje rade temp dzisiaj tylko dobiła do 80 stopni autko lekko telepało wydaje mi się ze z niedogrzania , ale reszta oki jak na razie :D
 
147 poza standardowym skrzypieniem zawieszenia (czego w Julce prawie nie ma, ale też nie ma wielowahacza z przodu...) nie miała żadnych problemów, mimo że miała swoje lata... A tutaj ciągle coś wyłazi.
 
jakby cos nie wyłaziło to bys się nudził;)

- - - Updated - - -

a jak się spisuje 307
 
Wolałbym się nudzić. Wystarczająco ciekawie mam z 75 :).

307 przez 8 zim nie miał ŻADNYCH problemów, odpalał od strzała (pukam w niemalowane, bo od 10 dni stoi nie ruszany i musiałbym w końcu go odpalić, mam nadzieję, że nie będzie problemów :D) chociaż zauważyłem, że w tym roku coś się zaczęło dziać z podgrzewaniem siedzenia pasażera i muszę z tym podjechać do elektryka... Jedyny problem przy niższych temperaturach to objawiające się w tym roku zużycie siłowników tylnej klapy - trzeba ją popychać ręką do góry. Ogólnie dopóki nie skończył 10 lat, zachowywał się wzorowo, teraz powoli zaczynają się sypać drobiazgi.
 
miałem 407 jeździłem 3 lata zero problem nawet w największe mrozy dawał rade
 
147 poza standardowym skrzypieniem zawieszenia (czego w Julce prawie nie ma, ale też nie ma wielowahacza z przodu...) nie miała żadnych problemów, mimo że miała swoje lata... A tutaj ciągle coś wyłazi.

To auto jest zaprojektowane na włoskie zimy, może z okazjonalnym wypadem w Alpy na tydzień, albo na to koło podbiegunowe (z lawetą). Wtedy można znieść drobne niedogodności, a i odma nie zamarźnie. Cokolwiek by nie pisać, profilaktyczne czyszczenie jakichś rurek w silniku nie wydaje się być standardową czynnością eksploatacyjną. Może trzeba by rozważyć zmianę oleju, na bardziej zimowy? To a'propos tamtej przygody. Bo nie wyobrażam sobie co jeszcze można by robić, skoro i tak znacznie skróciłeś książkowy okres wymiany oleju.

Moja póki co sprawuje się dobrze, większych problemów zimą nie mam, poza może marznięciem w lewą nogę, czy zamarzaniem śniegu w podszybiu podczas dłuższych tras. Ale to głównie dlatego, że auto stoi w garażu i bardzo rzadko go odpalam w stanie, że wszystko jest zamarznięte na kość.

Choć zawieszenie właśnie zimą skrzypi.
 
Też się zastanawiam, czy w Polsce to nie trzeba Volvo jeździć :). Natomiast Alfa chwaliła się testami w Finlandii chyba i w RPA, jeśli dobrze pamiętam - mrozy, upały, wszystko miało być cacy... Jak pisałem wyżej, 307 też stoi na dworze, a ja do zeszłego tygodnia nie wiedziałem, co to jest odma. 147 miałem przez 2 zimy i też zero problemów. Gdyby jeszcze o tej odmie coś pisali w instrukcji - ale nie ma na ten temat ani słowa.

To skrzypienie może wynikać ze zmian temperatur właśnie, bo moje stoi na dworze i praktycznie nie skrzypi. Może raz na tydzień jedno skrzypnięcie, dużo cichsze niż w 147.
 
Też się zastanawiam, czy w Polsce to nie trzeba Volvo jeździć :).

O, niekoniecznie, wystarczy Skoda z albo bez kapelusza ;). Dogrzewacz postojowy uruchamiany z pilota o zasiegu do 1km, dodatkowa nagrzewnica (w koncu TeDI), podgrzewane krzesla (3 zakresy ciepla), do tego naped na 4 lapy i bardzo krotki pierwszy bieg. Zima niestraszna.


Natomiast Alfa chwaliła się testami w Finlandii chyba i w RPA, jeśli dobrze pamiętam - mrozy, upały, wszystko miało być cacy...

Jestem ciekaw jak to sie ma do Fiata. Grande Punto Sport mJTD odpalal zawsze, jezdzil w mrozy bez wiekszych przygod (poza jedna, kiedy linki od zmiany biegow zamarzly, jazda na 3cim biegu poki nie rozgrzal sie byla dosc ciekawym wyzwaniem). Jak juz sie rozgrzal to i ogrzewanie dzialalo (po jakis 10ciu km), ale nigdy nic specjalnie nie skrzypialo, trzeszczalo etc... Olej byl Selenia, ten co zalecany... Ba, pamietam jak w dawnych czasach mialem Pande mJTD i odpalilem ja po nocy gdzie bylo -27 stopni. Dzwiek pracy silnika wlasciwie to bylo tarcie metalu o metal, bo z niczym innym porownac nie moge. 1300 obrotow, po paru minutach zaczely spadac. Ruszylem po m/w 10ciu minutach czekania... Oba wozy do dzis jezdza, choc u innych kierownikow...

Alfa teraz sobie parkuje w garazu, niestety nieocieplanym. Postawilem ja na cieplejszym miejscu :cool: bo blisko wejscia z budynku. W najgorsze mrozy jest tam ok 5 stopni na plusie.

Czy powinieniem zorganizowac jej ocieplane miejsce? :confused:
 
O, niekoniecznie, wystarczy Skoda z albo bez kapelusza ;). Dogrzewacz postojowy uruchamiany z pilota o zasiegu do 1km, dodatkowa nagrzewnica (w koncu TeDI), podgrzewane krzesla (3 zakresy ciepla), do tego naped na 4 lapy i bardzo krotki pierwszy bieg. Zima niestraszna.

Takie wymagania prawie spełnia 159 Q4 w dieslu :). Ale to nie moja bajka. A nowe V40 bardzo mi się z zewnątrz podoba. W środku trochę mniej... Jeśli chodzi o odpalanie, to nie ma żadnego problemu, po prostu w tym miesiącu mi się zbyt dużo rzeczy naraz uzbierało i nie ukrywam, że są trochę drażniące...
 
Takie wymagania prawie spełnia 159 Q4 w dieslu :). Ale to nie moja bajka.

Ale webasto jej nie montowali fabrycznie, prawda?


A nowe V40 bardzo mi się z zewnątrz podoba. W środku trochę mniej...

Mi tez. Choc odpadlo bo wole Alfe :cool: a do tego V40 ma cos co bardziej przypomina SeleSpeed niz DSG/TCT w opcji silnikowej ktora ew. moglaby byc brana pod uwage. No i dogrzewacz w V40 nie ma pilota...

Przez chwile myslalem o nowej A klasie, siedmiobiegowy automat, ale po jezdzie jakos nie bylo efektu łał w porownaniu do ceny...


Jeśli chodzi o odpalanie, to nie ma żadnego problemu, po prostu w tym miesiącu mi się zbyt dużo rzeczy naraz uzbierało i nie ukrywam, że są trochę drażniące...

Zupelnie rozumiem.

Nie chodzi tylko o odpalanie, raczej o wszystko co jest zwiazane z niska temperatura i Julka. Choc po lekturze forum nie wnioskuje zeby Julka byla jakos strasznie awaryjnym modelem... A denerwujace rzeczy zdarzaja sie wszedzie. Dla porownania (choc to rzadne pocieszenie), w Yeti niektore problemy bywaja duzo powazniejsze choc glownie dotycza silnikow TSI i losowo atakujacej elementy ruchome rdzy :blink: szczegolnie po zimie...
 
teraz mi się przypomniało rano wsiadając do autka miedzy zegarami po przekręceniu kluczyka pokazała się prędkość autka 0km/h i znikło co to pierwszy raz to zauważyłem
 
Mam pamiec usb w schowku i jakas tam muzyke wgrana, i za kazdym razem jak przekrece pokretlo swiatel automatycznie zaczyna mi odtwarzac mp3-ki. po odpaleniu silnika radio, wlaczam swiatla - mp3. Tez tak macie?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra