1. za tą cenę jest szansa kupić na zachodzie (to auto kosztowało ok. 5000euro w zakupie) Alfę sprawną z dolnej półki cenowej, w stanie przyzwoitym wymagającą dopieszczenia lub usunięcia drobnych usterek. tak, nie oszukuj się, dolna półka cenowa na zachodzie to górna półka otomoto w Polsce. Na tureckich placach dopiero stoją wynalazki, które w Polsce kosztują 10-12tys zł i też są w stanie "igła". przynajmniej w ogłoszeniu
2. auto wygląda na zdjęciach dobrze, zachęca do oględzin, ale po zdjęciach nie ocenisz stanu mechanicznego.
3. porównanie cenowe do BMW trochę z d.py, bo porównujesz topową wersję 159 w praktycznie max wyposażeniu, niskim przebiegu, bezwypadkową (zakładając, że to co w ogłoszeniu to prawda) do jakiś wynalazków ściągniętych z tureckiego placu (znajdź mi na mobile.de takie BMW za 5000euro - 80% niesprawne/powypadkowe, pozostałe przebiegi ~300tys. km). poza tym Alfa zaczyna się cenić takie konfiguracje 159 już nie tanieją na zachodzie.
4. jakoś przestaję się dziwić, że ludzie piszą w ogłoszeniach igła, bez wkładu własnego itd, pomimo istniejących drobnych usterek, bo sam ostatnio doświadczyłem jak działa polskie januszowo/cebulowe podejście do zakupu auta. jak napiszesz że jest cokolwiek do zrobienia, to nikt nie zadzwoni, nie mówiąc już o przyjechaniu i obejrzeniu auta.
5. koleś ściąga auta ze Szwajcarii, więc masz auto na dzień dobry droższe o VAT. uparłeś się na Q4 więc wyboru za dużego nie masz, w Niemczech stoją 2 w rozsądnych pieniądzach (do 7000euro), ale zwykłe 2,4 nie TI.