Ostatni trening na Jastrzębiu:
Fragment z największą ilością innych wozów jakie udało mi się nagrać (brak kamerki, nagranie telefonem z jego uchwytem, dlatego tak trzęsie, ale za to bardziej dynamicznie się zdaje

)
Ogólnie na mokrym jest inaczej. To tak z grubsza

Zwłąszcz tylnonapędowe mają "inaczej" - zamierzenie (jak ten Nissan 200SX na końcu ) czy niezamierzenie (jak złote BMW ok 50 sek filmu) . Ale i FWD w nadsterowne poślizgi wpadaly, ja też, niestety nie nagrywałem wtedy nic, a obróciło zdrowo. Tym razem bez uszkodzenia skrzyni (ślisko, mniej trzymający asfalt, no i sprzęgło wcisnąłem)
Na sam koniec Alfa focha strzeliła i pedał sprzęgła wpadł w podłogę, a wcześniej wrzucanie biegów trwało czasem lata świetlne - nie chciały wchodzić, jakby 1cm skoku sprzęgła brakowało. Więc przynajmniej wracałem w wygodzie, na miękkim fotelu lawety .
Będący na miejscu Pablo prorokował różne awarie, tą też

: wyprzęglik. Ale tylko po części, bo ponoć jednak przy ostatniej wymianie skrzyni _był_ założony nowy i ma być ok,. A na pewno nie jest ok pompa za pedałem (cytuję mechanika "dziwnie się zepsuła") . Co to znaczy nie wiem, poza tym że to szybciej i taniej w naprawie niż wysprzęglik. Chyba że jedno i drugie, ale zacznie od tej pompy.
Nie wiem co zimą, pewnie miejscowo blachy i lakier sobie bym poprawiał, to mogę sam. Może też tą maskę laminatową.
A mechanik namawia na wałki rozrządu sportowe i nowy program i chciałby 200KM uzyskać. Coś mi się wierzyc nie chce, ale zobaczymy. Jakby 170-180 było to już i tak fajnie.
Naprawdę ładnie jej na lawecie, muszę kiedyś sobie sprawić
Aha, co do prowadzenia :
gwintowe zawieszenie daje pewne możliwości, sam się śmiałem że to dyrdymały, ale teraz miałem 1cm obniżony tył w porównaniu do poprzedniego trackday'a i faktycznie mniej często tył zarzucało, choć jak poleciał to poleciał. Ogólnie mniej nerwowa była. Choć może to i przez mniejsze szybkości bo mokro. No, generalnie to trzeba duuużo przejeździć żeby trafnie wiedzieć co, jak, ile i gdzie podregulować żeby dany efekt osiągnąć.