[MiTo] Piszczące hamulce

  • Autor wątku Autor wątku shazan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    hamulce
to teraz na poważnie - w dużych zaciskach (tarcza 305 mm - 1.4 TB 155 KM) zasyfienie prowadnic (które objawia się w początkowej fazie piszczeniem) doprowadziło do unieruchomienia MiTo na środku skrzyżowania i to w taki francowaty sposób, że nie dało się zepchnąć samochodu (jeden klocek nie odskoczył, któryś z systemów (nie wiem czy ABS czy jakaś kontrola trakcji, czy fantastyczne eQ2) stwierdziło że coś jest nie tak i zacisnęło wszystkie hamulce). Efekt minął po ok 20 min (pewnie jak się hamulce wychłodziły) ale powtórzył się na następny dzień (klocki i tarcze ok, jeszcze oryginalne, przebieg auta ok 20 kkm).

Teraz przy każdej wymianie oleju (co rok, albo 10 kkm) chłopaki czyszczą również prowadnice zacisków.
 
Moim zdaniem piszczenie klocków może zależeć od słabej ilości okładzin ciernych jak i również brakiem delikatnego sfazowania wewnętrznej strony kolcka :P Chyba, że ktoś zaraz po założeniu nowych klocków od razu sprawdza hamulce i po prostu je pali :D
 
tomaz, tylko piszesz o piszczeniu podczas hamowania, jak pisałem wcześniej u mnie piszczą hamulce podczas jazdy bez wciskania hamulca, a pisk zanika przy hamowaniu

No OK, ale w sumie zasada podobna - też drgania. Gdyby klocek nie odbijał i dotykał tarczy to zapewne po krótkiej trasie poczułbyś swąd palonych okładzin, a potem tarcza by się wygięła i przy hamowaniu miałbyś "tarkę". Zakładam, że tak się nie stało, więc pozostaje... zbyt luźne spasowanie klocka w prowadnicach?
Jeżeli masz 100% pewności, że to hamulce wydają ten dźwięk, to zbyt wielu opcji nie ma. A próbowałeś "rozpędzić" auto na podnośniku, żeby to zasymulować?
Przynajmniej przód można tak oblukać ;)
 
No OK, ale w sumie zasada podobna - też drgania. Gdyby klocek nie odbijał i dotykał tarczy to zapewne po krótkiej trasie poczułbyś swąd palonych okładzin, a potem tarcza by się wygięła i przy hamowaniu miałbyś "tarkę". Zakładam, że tak się nie stało, więc pozostaje... zbyt luźne spasowanie klocka w prowadnicach?
Jeżeli masz 100% pewności, że to hamulce wydają ten dźwięk, to zbyt wielu opcji nie ma. A próbowałeś "rozpędzić" auto na podnośniku, żeby to zasymulować?
Przynajmniej przód można tak oblukać ;)

Jedyne co udało mi się ustalić, to że przestaje piszczeć po delikatnym (bez zaswiecenia się kontrolki) podniesieniu hamulca ręcznego,

klocki raczej odbijają, ponieważ tarcze są proste, przód już nie piszczy (po wymieanie klocków), mam wraźenie, że to wina okładziny klocków - "ekoklocków",

nie mniej jednak w przyszłym tygodniu czeka mnie i tak wizyta w serwisie (przegląd 30k), więc mam nadzieję, że problem zostanie rozwiązany, tymbardziej, że od kiedy piszczy u mnie to dostrzegam też niestety inne piszczące alfy ...
 
Tak na logikę, to raczej nie okładzina - jak myślisz, okładzina piszczy gdy nie dotyka tarczy? tak sama z siebie? :D
A powiedz mi, czy ma to związek z prędkością/jakością nawierzchni (drgania od podłoża), czy może od obrotów silnika (drgania od napędu)?
Po wymianie klocków masz je pewnie ciasno spasowane i są OK dopóki znowu się nie "wyrobią".. chyba że tym razem zrobili to lepiej niż w fabryce.

Swoją drogą to straszne, że w nowym aucie, przy przebiegu 30k dzieje się cokolwiek, co wymaga uwagi serwisu. Myślałem, że po 159, która podobno jest dużo lepsza od 156 (dopracowanie konstrukcji) Julka/Mito to kolejny level jakości.. a tu masz. Jak tak czytam o tych nowych alfach (a jest coraz więcej wątków) to tym bardziej się cieszę, że pozostałem przy 166 ;)
 
niestety każde nowe auto nie tylko AR jest coraz bardziej wymagające jeśli chodzi o serwis, czyli czytaj droższe.


Jedyne co udało mi się ustalić, to że przestaje piszczeć po delikatnym (bez zaswiecenia się kontrolki) podniesieniu hamulca ręcznego,

linki ręcznego też lubią często zepsuć się po śmiesznie niskim przebiegu. U znajomego w Bravo wymieniali je na gwarancji po 50tkm
ale jak pisałem wcześniej obstawiałbym, że coś jest delikatnie zapieczone. U mnie w służbówce po roku musieli wymienić z tyłu cały zacisk. Nawiasem mówiąc też w włoskim aucie :P
 
Tak na logikę, to raczej nie okładzina - jak myślisz, okładzina piszczy gdy nie dotyka tarczy? tak sama z siebie? :D
A powiedz mi, czy ma to związek z prędkością/jakością nawierzchni (drgania od podłoża), czy może od obrotów silnika (drgania od napędu)?
Po wymianie klocków masz je pewnie ciasno spasowane i są OK dopóki znowu się nie "wyrobią".. chyba że tym razem zrobili to lepiej niż w fabryce.

Swoją drogą to straszne, że w nowym aucie, przy przebiegu 30k dzieje się cokolwiek, co wymaga uwagi serwisu. Myślałem, że po 159, która podobno jest dużo lepsza od 156 (dopracowanie konstrukcji) Julka/Mito to kolejny level jakości.. a tu masz. Jak tak czytam o tych nowych alfach (a jest coraz więcej wątków) to tym bardziej się cieszę, że pozostałem przy 166 ;)

piszczy w każdych warunkach, im bardziej gładka nawierzchnia tym lepiej słychać piski (nie ma interefernecji innych dzwięków), rodziaj i jakość nawierzchni nie ma wpływu piszczy cały czas, podobnie jeśli chodzi o silnik i jego obroty,
mam nadzieję, że w serwisie uda się stwierdzić co jest przyczyną :cool:
 
Ciekawe.. Może szukamy w złym miejscu? Nie wiem jak w Julce wygląda zacisk, ale może to jest kwestia dotykania czegoś gdzieś? Czegoś, co przy grubszych (nowych) klockach już nie dotyka?
Tak sobie dywaguję, bo to dziwny przypadek jest ;) Hamulce piszczą jak nie hamujesz :D
 
Ciekawe.. Może szukamy w złym miejscu? Nie wiem jak w Julce wygląda zacisk, ale może to jest kwestia dotykania czegoś gdzieś? Czegoś, co przy grubszych (nowych) klockach już nie dotyka?
Tak sobie dywaguję, bo to dziwny przypadek jest ;) Hamulce piszczą jak nie hamujesz :D

No właśnie, dlatego pisałem że "piszczy podczas jazdy" - jak hamuję nie piszczy, problem zgłoszony w Polcarze w Poznaniu i mam nadzieję, że w tym tygodniu podczas przeglądu uda się usunąć "piszczący problem"
 
mam to samo piszczy przy hamowaniu normalnym, mocniejszym i słabszym. Klocki są zużyte może w połowie. W ASO Twardowski powiedzieli kiedyś że tam jest jakaś blaszka ułamana lub nie założono coś takiego, albo i też że klocki są nie oryginalne. Oryginalne produkuje sobie samo Fabrico Italiono Automobile Torino :)
Po wymiane klocków z tyłu (bo tam piszczało) na klocki i tarcze Brembo nie piszczy z tyłu....ale za to zaczęło z przodu :) :mad:
 
mam to samo piszczy przy hamowaniu normalnym, mocniejszym i słabszym. Klocki są zużyte może w połowie. W ASO Twardowski powiedzieli kiedyś że tam jest jakaś blaszka ułamana lub nie założono coś takiego, albo i też że klocki są nie oryginalne. Oryginalne produkuje sobie samo Fabrico Italiono Automobile Torino :)
Po wymiane klocków z tyłu (bo tam piszczało) na klocki i tarcze Brembo nie piszczy z tyłu....ale za to zaczęło z przodu :) :mad:

Osobiście uważam, że to kwestia słabej jakości klocków, u mnie piszczał przód - wymieniono (na chwilę obecną jest okay), tył - wyczyszczono i jeszcze mnie za to skasowali na przeglądzie (niby brud się zbiera) - ale przecież brud nie piszczy !!, na spokojnie czekam aż zacznie znowu piszczeć - reklamacja usługi i zwrot kasy :mad:

Cóż ? poczekamy - zobaczymy ...
 
Ja tez mialem problem z piszeniem w Julce ale dopiero przy 80tys przod - hamulce sie skaczyly :P i niedawno 85tys tyl zaczal tak mocno piszczec ze nie da sie jezdzic wiec wizyta w warsztacie za tydzien... wymiana kompletu tylniego.

Tez uzywalem troche recznego co jakis czas tak delikatnie bo az wstyd bylo jezdzic z tym piskiem :P ale w moim przypadku to po prostu czas na wymiane ( w tyle mozna niby byloby wyczyscic za 120 eur chyba ale zdecydowalem zalozyc nowe za 360 eur komplet bo byly juz tez praktycznie na wykonczeniu )

Co jeszcze polecam zrobic....to podczas mycia na myjce cisnieniowej popryskac sprayem do felg rowniez klocki itd. i dobrze splukac woda...fajnie brud bedzie sciekal i da to troche spokoju z piszeniem :)


Pozdro
 
Pewnie że brud nie piszczy. Piszczy bieda!

co to wogóle za tekst jest "piszczy bieda" ?, może rozwiniesz swoją wypowiedź, bo narazie jest na poziomie dna.

- - - Updated - - -

Czeka mnie wymiana klocków z przodu, bo teraz jak się zrobiło mega gorąco to już zaczęło częściej piszczeć.

I teraz mam pytanie i proszę was o radę, czy wymieniać na oryginalne takie jak były fabryczne FIATA czy na np. TRV czy Brembo? czy innne.
Nię będę wymeniał klocków w ASO bo auto jest po gwarancji i musiałbym być nienormalny żeby płacić 500 złych za wymianę klocków.
Skąd w takim razie wziąć oryginalne klocki FIATA jak nie z ASO.? Może to głupie pytanie ale naprawdę nie wiem i pytam poważnie
 
Ja mam w Julce to samo tez piszcza delikatnie jak powoli sie hamuje a jak mocno to przestaja jade w srode do aso to zgłosze im ten problem i zobacza co wyczyszcza napewno i zobaczymy
 
co to wogóle za tekst jest "piszczy bieda" ?, może rozwiniesz swoją wypowiedź, bo narazie jest na poziomie dna.

nie bierz tego tak do siebie Wodzu!

Czeka mnie wymiana klocków z przodu, bo teraz jak się zrobiło mega gorąco to już zaczęło częściej piszczeć.

Niech Ci ktoś sprawdzi te klocki bo z reguły wystarczy wyczyścić prowadnice i/lub zetrzeć zeszkloną warstwę i piszczenie ucichnie. Chyba, że klocki są faktycznie na wykończeniu - to pierwszomontażowe do Mito są chyba Bosche albo TRW. Natomiast z mojego marnego doświadczenia na poziomie dna wynika, że lepiej od ww (a także od seryjnych Ferodo czy EBC) założyć klocki ATE ;)
 
Skąd w takim razie wziąć oryginalne klocki FIATA jak nie z ASO.? Może to głupie pytanie ale naprawdę nie wiem i pytam poważnie

Zawsze możesz kupić klocki w sklepie przy ASO i zamontować gdzie indziej :). Druga opcja to np. użytkownik tanifiat na allegro - ma dobre ceny.
 
Polecam klocki ATE ceramic i tarcze ATE Power disc, wymianę płynu hamulcowego ale metodą nadciśnieniowa.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra