marekm
Użytkownik
to teraz na poważnie - w dużych zaciskach (tarcza 305 mm - 1.4 TB 155 KM) zasyfienie prowadnic (które objawia się w początkowej fazie piszczeniem) doprowadziło do unieruchomienia MiTo na środku skrzyżowania i to w taki francowaty sposób, że nie dało się zepchnąć samochodu (jeden klocek nie odskoczył, któryś z systemów (nie wiem czy ABS czy jakaś kontrola trakcji, czy fantastyczne eQ2) stwierdziło że coś jest nie tak i zacisnęło wszystkie hamulce). Efekt minął po ok 20 min (pewnie jak się hamulce wychłodziły) ale powtórzył się na następny dzień (klocki i tarcze ok, jeszcze oryginalne, przebieg auta ok 20 kkm).
Teraz przy każdej wymianie oleju (co rok, albo 10 kkm) chłopaki czyszczą również prowadnice zacisków.
Teraz przy każdej wymianie oleju (co rok, albo 10 kkm) chłopaki czyszczą również prowadnice zacisków.