Pierwsze Stelvio 2,0 280 KM lpg

Status
Ten wątek został zamknięty.
Panowie -zostawmy wątek ekonomiczny - tu każdy będzie miał swoje racje.
Skupmy się na aspekcie technicznym i tu się muszę zgodzić z [MENTION=79118]ciafok[/MENTION] że wcześniej czy później są z każdą LPG kłopoty - mniejsze lub większe. To palący się check engine, szarpanie utrata mocy rozjechane mapy i inne cuda.

Jeśli chcesz się skupić na aspekcie technicznym to proszę, nie powtarzaj zasłyszanych bzdur.
Przerobiliśmy już kilka samochodów na LPG i mimo przebiegów na LPG rzędu 200 i więcej tysięcy kilometrów, nigdy problemów z instalacją nie było. Warunek - montaż w dobrym serwisie i regularne przeglądy.

Dlatego uważam że to jest montaż LPG jest na siłę - nie ma zestawu dedykowanego do Stelvio na fazę ciekłą (a takiego typu ten silnik potrzebuje) to powiedzmy szczerze - jest to typowe druciarstwo.

Powiedzmy sobie szczerze - prawdopodobnie nikt jeszcze nie wie czy do silnika w Stelvio jest konieczna instalacja z ciekłym wtryskiem gazu. Chociaż obserwując inne marki, rozwój sterowników LPG i bardzo małą ilość dedykowanych zestawów - prawdopodobnie takiej konieczności nie ma.

Jeżeli za pewnik przyjmujesz, że bezpośredni wtrysk = instalacja z ciekłym wtryskiem LPG przez wtryski benzynowe to jest to kolejny urban legend nie mający nic wspólnego z prawdą.

Wysłane z mojego moto g(7) plus przy użyciu Tapatalka
 
W tym kraju wiele rzeczy sie robi których nie powinno się robić- wyznacznikiem jest zysk.
krótka odpowiedź - czy auto potrzebuje dotrysku benzyny podczas pracy na LPG czy nie ? jeżeli potrzebuje to nie jest to typowa instalacja tylko proteza- tak uważam.
 
W tym kraju wiele rzeczy sie robi których nie powinno się robić- wyznacznikiem jest zysk.

Dlatego nie ma sensu pisać o takich przypadkach, bo niezależnie od rodzaju paliwa, takie serwisowanie zawsze się kończy problemami.

krótka odpowiedź - czy auto potrzebuje dotrysku benzyny podczas pracy na LPG czy nie ? jeżeli potrzebuje to nie jest to typowa instalacja tylko proteza- tak uważam.

Owszem na IV gen. potrzebny jest dotrysk PB. I co to zmienia, że potrzebuje?

To nadal jest normalna instalacja, a zdanie o protezie czy druciarstwie? Masz prawo do takiej opinii, co nie znaczy, że jest to obiektywna ocena.

W silnikach z pośrednim wtryskiem potrzebujesz odpalać zimny silnik na benzynie. To też w takim razie nie jest typowa instalacja?

Wysłane z mojego moto g(7) plus przy użyciu Tapatalka
 
dotrysk benzyny to jakieś 20% ogólnego zużycia? ja tam nie jestem przeciwnikiem LPG, jak ktoś dużo jeździ to czemu nie - 2.0 palą swoje, jak ktoś ma miejsce na zbiornik gazu i nie przeszkadza mu dodaktowa instalacja (potencjalne problemy) OK. Choć fajniejsza byłaby 5 gen.
 
Nikomu nie zaglądam do portfela. Po prostu liczę, i nie zakładam LPG u siebie. Nie kupowałem Stelvio, żeby oszczędzać na paliwie... Tak samo do Szwajcarii nie jedzie się na wakacje za ostatnie grosze.
Bo LPG to instalacja+konserwacja+przeglądy+naprawy+zmarnowany czas+ryzyko, i dopiero na końcu - paliwo (i to więcej paliwa). Więc jeżeli ktoś zakłada LPG bo chce - jego prawo. Jeżeli ktoś twierdzi, że tak jest taniej - poproszę dokładne wyliczenia z uwzględnieniem wszystkich kosztów, nie tylko paliwa.

Co w tym dziwnego? Ja myślę, że jak ktoś tylko pobieżnie czyta to forum, to już sam zakup Stelvio w fabrycznej benzynie to naprawdę duże ryzyko...

- - - Updated - - -

Gdzie Ty chłopie mieszkasz, z kim się prowadzasz? Albo uparty jesteś i wierzysz w stereotypy i w miejskie legendy.

Kilka słów o ekologii. Ponoć LPG ekologiczne nie jest (patrz ustawa o elektromobilności), a tym czasem Dacia (zdjęcie z aktualnego Motoru):

Pokaż załącznik 266470

- - - Updated - - -



Gdzie Ty chłopie mieszkasz, z kim się prowadzasz? Albo uparty jesteś i wierzysz w stereotypy i w miejskie legendy.

Kilka słów o ekologii. Ponoć LPG ekologiczne nie jest (patrz ustawa o elektromobilności), a tym czasem Dacia (zdjęcie z aktualnego Motoru):

Pokaż załącznik 266470

Tylko czekać na fabryczne AR z LPG

No. uśmiałbym się po pachy, jakby się okazało, że najtańszą alternatywą dla wyrobienia się w unijnych limitach CO2 dla koncernów, nie będą elektryki, ale auta z LPG i koncerny zaczną masowo do tańszych wersji wkładać LPG, żeby się w limitach zmieścić;) Chciałbym zobaczyć wtedy minę krytyków w styku gaz ino do zapalniczek.

- - - Updated - - -

No jak ktoś zakłada gaz to znaczy, że go nie stać na utrzymanie auta i powinien kupić tańsze... To tak jakby mając możliwość odliczyć samochód od kosztów przychodu lub wziąć leasing, ale nie zrobić tego, bo w premium to nie wypada, należy zapłacić więcej... A twierdzą to zwykle ludzie w 10-letnich bolidach :-)

Ta. a najbardziej w tym tonie gadają ci, co ich nie stać na auto za gotówkę, więc kupują w leasingu i się wożą jak cygańscy króle...

- - - Updated - - -

Panowie -zostawmy wątek ekonomiczny - tu każdy będzie miał swoje racje.
Skupmy się na aspekcie technicznym i tu się muszę zgodzić z [MENTION=79118]ciafok[/MENTION] że wcześniej czy później są z każdą LPG kłopoty - mniejsze lub większe. To palący się check engine, szarpanie utrata mocy rozjechane mapy i inne cuda.
Jeszcze jako tako toto chodzi jak jest fabryczne (nie od dealera tylko zamontowane na taśmie producenta auta)- reszta to większa lub mniejsza zagadka.
Dlatego uważam że to jest montaż LPG jest na siłę - nie ma zestawu dedykowanego do Stelvio na fazę ciekłą (a takiego typu ten silnik potrzebuje) to powiedzmy szczerze - jest to typowe druciarstwo.

Ile i jakie miałeś auta na LPG i ile nimi przejechałeś?

- - - Updated - - -

Dlatego nie ma sensu pisać o takich przypadkach, bo niezależni
Owszem na IV gen. potrzebny jest dotrysk PB. I co to zmienia, że potrzebuje?

To nadal jest normalna instalacja, a zdanie o protezie czy druciarstwie? Masz prawo do takiej opinii, co nie znaczy, że jest to obiektywna ocena.

W silnikach z pośrednim wtryskiem potrzebujesz odpalać zimny silnik na benzynie. To też w takim razie nie jest typowa instalacja?

Wysłane z mojego moto g(7) plus przy użyciu Tapatalka

Dotrysk to żaden fenomen. Zwykłe inst. 4 gen to mają. Jak se klient chce, to mu to serwisant montażysta ustawi w menu i będzie miał dotrysk powyżej okr obrotów i tyle.

- - - Updated - - -

dotrysk benzyny to jakieś 20% ogólnego zużycia? ja tam nie jestem przeciwnikiem LPG, jak ktoś dużo jeździ to czemu nie - 2.0 palą swoje, jak ktoś ma miejsce na zbiornik gazu i nie przeszkadza mu dodaktowa instalacja (potencjalne problemy) OK. Choć fajniejsza byłaby 5 gen.

W V to ok. 20%. W IV zależy od tego jak jest ustawiony. Może być ustawiony na pow. 4500 obr/min i można tak jeździć, że dotrysku nie ma. W IV gen dotrysk zabezpiecza niektóre silniki, które słabo znoszą gaz np. 1.4. 95 km we Fiacie Tipo przed przegrzaniem i pękaniem głowicy. Ale już np. w 1.4 tjet dotrysk nie jest potrzebny, choc możliwe jest jego ustawienie w centralce LPG.
 
Co w tym dziwnego? Ja myślę, że jak ktoś tylko pobieżnie czyta to forum, to już sam zakup Stelvio w fabrycznej benzynie to naprawdę duże ryzyko...
Ty tak na serio czy gdzieś się uderzyłeś?

Ile i jakie miałeś auta na LPG i ile nimi przejechałeś?
Jakie to ma znaczenie? Wystarczy że się nasłucham po swojej rodzinie i znajomych - KAŻDY ma problem z LPG wcześniej czy później.


Dotrysk to żaden fenomen. Zwykłe inst. 4 gen to mają. Jak se klient chce, to mu to serwisant montażysta ustawi w menu i będzie miał dotrysk powyżej okr obrotów i tyle.
W V to ok. 20%. W IV zależy od tego jak jest ustawiony. Może być ustawiony na pow. 4500 obr/min i można tak jeździć, że dotrysku nie ma. W IV gen dotrysk zabezpiecza niektóre silniki, które słabo znoszą gaz np. 1.4. 95 km we Fiacie Tipo przed przegrzaniem i pękaniem głowicy. Ale już np. w 1.4 tjet dotrysk nie jest potrzebny, choc możliwe jest jego ustawienie w centralce LPG.
Do rowera tez LPG założysz? Tak ciężko rozumieć że są modele samochodów które do LPG się nie nadają? Takim modelem jest Stelvio/Giulia. Owszem instalator jest w stanie wmówić wszystko klientowi aby sprzedać usługę, tylko że wcześniej czy później to kierownik zostaje sam z tym dziadostwem.

Ta. a najbardziej w tym tonie gadają ci, co ich nie stać na auto za gotówkę, więc kupują w leasingu i się wożą jak cygańscy króle...
A to nie wiedziałem że w leasingu to samochody za darmo rozdają.

- - - Updated - - -

Dlatego nie ma sensu pisać o takich przypadkach, bo niezależnie od rodzaju paliwa, takie serwisowanie zawsze się kończy problemami.



Owszem na IV gen. potrzebny jest dotrysk PB. I co to zmienia, że potrzebuje?

To nadal jest normalna instalacja, a zdanie o protezie czy druciarstwie? Masz prawo do takiej opinii, co nie znaczy, że jest to obiektywna ocena.

W silnikach z pośrednim wtryskiem potrzebujesz odpalać zimny silnik na benzynie. To też w takim razie nie jest typowa instalacja?

Wysłane z mojego moto g(7) plus przy użyciu Tapatalka
Wiesz - forum jest po to aby wymienić poglądy- ja szanuje Twoje, ale wybacz statystyki awaryjności LPG - szczególnie w takim wydaniu- nie są po stronie LPG.
Powiem Ci jak to wygląda- wpada klient - tak Panie da się! - no ale bezpośredni wtrysk- Panie głupoty piszą - będzie działać- potem kierownik wyskakuje z kasy, montujemy- strojenie
już problem - wie Pan musi się ułożyć/zarobić samoadaptacje i inne bzdety i takie pieprzenie. Wie Pan musi się trochę pojeździć - to że się coś świeci i szarpie - przejdzie mu. Potem wiązanka o gównianym gazie zatankowane na stacji, itp itp Takie dyrdymały aż upłynie gwarancja.
Jestem ciekaw czy po takim montażu tej super instalacji montażysta jest wstanie przejąć gwarę na samochód? Wątpię!
 
Tak ciężko rozumieć że są modele samochodów które do LPG się nie nadają? Takim modelem jest Stelvio/Giulia.

Jeśli masz taką teorię to miło by było gdybyś ją również udowodnił. Ja mogę powiedzieć, że Stelvio i Giulia nadają się idealnie do LPG. I kto ma rację?
 
No. uśmiałbym się po pachy, jakby się okazało, że najtańszą alternatywą dla wyrobienia się w unijnych limitach CO2 dla koncernów, nie będą elektryki, ale auta z LPG i koncerny zaczną masowo do tańszych wersji wkładać LPG, żeby się w limitach zmieścić Chciałbym zobaczyć wtedy minę krytyków w styku gaz ino do zapalniczek.
Ale co to jest w ogóle za argument? W takim przypadku to będzie instalacja fabryczna, z wszystkimi tego pozytywnymi aspektami. Instalacja dobrana do konkretnego silnika, dostosowanego do zasilania LPG.
Przy instalacji dokładanej gdzieśtam tak nigdy nie będzie. Będzie mniejsza lub większa rzeźba.
Tak, czy inaczej wolny wybór. Niech każdy decyduje za siebie.
 
Ty tak na serio czy gdzieś się uderzyłeś?


Jakie to ma znaczenie? Wystarczy że się nasłucham po swojej rodzinie i znajomych - KAŻDY ma problem z LPG wcześniej czy później.



Do rowera tez LPG założysz? Tak ciężko rozumieć że są modele samochodów które do LPG się nie nadają? Takim modelem jest Stelvio/Giulia. Owszem instalator jest w stanie wmówić wszystko klientowi aby sprzedać usługę, tylko że wcześniej czy później to kierownik zostaje sam z tym dziadostwem.


A to nie wiedziałem że w leasingu to samochody za darmo rozdają.

- - - Updated - - -


Wiesz - forum jest po to aby wymienić poglądy- ja szanuje Twoje, ale wybacz statystyki awaryjności LPG - szczególnie w takim wydaniu- nie są po stronie LPG.
Powiem Ci jak to wygląda- wpada klient - tak Panie da się! - no ale bezpośredni wtrysk- Panie głupoty piszą - będzie działać- potem kierownik wyskakuje z kasy, montujemy- strojenie
już problem - wie Pan musi się ułożyć/zarobić samoadaptacje i inne bzdety i takie pieprzenie. Wie Pan musi się trochę pojeździć - to że się coś świeci i szarpie - przejdzie mu. Potem wiązanka o gównianym gazie zatankowane na stacji, itp itp Takie dyrdymały aż upłynie gwarancja.
Jestem ciekaw czy po takim montażu tej super instalacji montażysta jest wstanie przejąć gwarę na samochód? Wątpię!

Nie uderzyłem się. Poczytaj nowy wątek o usterkach w G i S i zobaczysz ile tam jest problemów z tymi autami jeżdżącymi przecież na fabrycznie montowanej instalacji zasilania benzyną.
Ja nie pisze o druciarstwie montażowym LPG, tylko o montażu zgodnie ze instrukcją producenta instalacji do auta do tego przeznaczonego. Przecież pisałem, że nie ewidentnie nie wszystkie silniki znoszą dobrze gaz. Z różnych powodów. Jak ktoś jest idiotą i mimo info, że silnik go LPG się nie nadaje, a jednak go montuje, to jest jego problem.
Warto jednak mieć własne doświadczenia, a nie ze słuchu od znajomych, bo nie wiesz co oni i gdzie montowali. Często głupio się usprawiedliwiają, bo najpierw oszczędzili, a potem zwalają na wszystko, tylko nie na siebie. Ja mam trzecie auto z gazem i nie miałem z nimi żadnych z tego powodu problemów. W rodzinie miałem kolejne dwa i nie było problemów. Ale wiem co i jak był kładzione do auta i jak ono było utrzymywane. Dla mnie LPG to idealne paliwo.

- - - Updated - - -

Ale co to jest w ogóle za argument? W takim przypadku to będzie instalacja fabryczna, z wszystkimi tego pozytywnymi aspektami. Instalacja dobrana do konkretnego silnika, dostosowanego do zasilania LPG.
Przy instalacji dokładanej gdzieśtam tak nigdy nie będzie. Będzie mniejsza lub większa rzeźba.
Tak, czy inaczej wolny wybór. Niech każdy decyduje za siebie.

Czym różni się Giulietta z fabryczną instalacją od Giulietty z instalacją Tartarinii zakładanej w ASO? Oprócz oczywiście wskaźnika LPG wmontowanego w tablicę wskaźników. No chyba tylko tym, że ta pierwsza ma mikrozbiornik LPG, a jak sobie "drutujesz" to możesz włożyć taki, na którym przejeżdżasz 500 km, co niweczy argument o małym zasięgu na LPG.
 
Skupmy się na aspekcie technicznym i tu się muszę zgodzić z [MENTION=79118]ciafok[/MENTION] że wcześniej czy później są z każdą LPG kłopoty - mniejsze lub większe. To palący się check engine, szarpanie utrata mocy rozjechane mapy i inne cuda.

Szkoda tylko, ze to bzdura :D przejechałem na LPG 50 kkm i oszczedziłem tym samym ponad 10 tys pln wliczając oczywiscie wszystkie koszty inwestycji. Przez te 50kkm instalacja nie wymagała absolutnie żadnych ingerencji, i dzisiaj po 3 latach nadal nie jestem w stanie odroznic czy jadę na gazie, czy benzynie. Filtry były wymieniane przy okazji serwisu olejowego, wiec tez nie ma zadnej straty czasu. Wszystko kwestia jak i gdzie instalacja została założona, tak jak pisałem wcześniej.
Dobrze zaprojektowana i zamontowana instalacja wytrzymuje minimum 120 tys kilometrów.
Jedyne co, to tankowanie jest upierdliwe, i rzeczywiście, zamiast 2 minut tracisz 6 minut. I przez te 4 dodatkowe minuty "zarabiałem" prawie 200 pln - dla mnie dobry deal.
 
To ile instalacja wytrzymuje nie można określać w jakikolwiek sposób. To się może popsuć tak samo jak każdy element inst. zasilania benzyną. W poprzednich autach przejechałem na LPG 60 tysi i na następnym 185 tysi. Brat 130 tysi, a Tata ok. 100 tysi. U brata padłą listwa wtryskowa za 500 zł. To wszystko. Żadnych regeneracji parowników, żadnych innych napraw. Nic. Nie ma granicy, do której instalacja będzie działać dobrze, a potem to już zakładać nową.
 
Do rowera tez LPG założysz? Tak ciężko rozumieć że są modele samochodów które do LPG się nie nadają? Takim modelem jest Stelvio/Giulia.

Możesz przedstawić argumenty stricte techniczne, dla których silnik w tych samochodach się nie nadaje pod LPG. Oczywiście pomijając sam fakt, wtrysku bezpośredniego, bo jak już wcześniej pisaliśmy, przeszkodą, ani problemem nie jest.

Wiesz - forum jest po to aby wymienić poglądy- ja szanuje Twoje, ale wybacz statystyki awaryjności LPG - szczególnie w takim wydaniu- nie są po stronie LPG.

Skoro się powołujesz na statystykę, to proszę podaj wiarygodne źródło tej statystyki, gdzie i na jakiej grupie zostało przeprowadzone badanie statystyczne.


Powiem Ci jak to wygląda- wpada klient - tak Panie da się! - no ale bezpośredni wtrysk- Panie głupoty piszą - będzie działać- potem kierownik wyskakuje z kasy, montujemy- strojenie
już problem - wie Pan musi się ułożyć/zarobić samoadaptacje i inne bzdety i takie pieprzenie. Wie Pan musi się trochę pojeździć - to że się coś świeci i szarpie - przejdzie mu. Potem wiązanka o gównianym gazie zatankowane na stacji, itp itp Takie dyrdymały aż upłynie gwarancja.
Jestem ciekaw czy po takim montażu tej super instalacji montażysta jest wstanie przejąć gwarę na samochód? Wątpię!

Nie zazdroszczę Ci przeżyć... bo, rozumiem, że skoro mówisz mi jak to wygląda to opisujesz własne doświadczenia z zakładem montującym LPG?
Proszę podaj mi w takim razie namiary na ten warsztat, zarówno ja jak i moi znajomi będziemy omijać go z daleka.

Na szczęście wbrew Twojej opowieści, w dobrym warsztacie zajmującym się LPG wygląda to zupełnie inaczej - omawiasz jaki typ instalacji ma być zastosowany, w tym jakie komponenty muszą być zastosowane (stosownie do wymagań jakie stawia silnik), zostawiasz samochód na kilka dni (nie na pół dnia, bo w pół dnia nie ma możliwości dobrze wystroić). Odbierasz samochód, po ok. 1000km przyjeżdżasz na pierwszy serwis kontrolny, a potem jeździsz bez żadnych szarpań, checków czy innych historii, serwisując co 10 czy 15 tysięcy kilometrów (zależnie od zaleceń producenta).
To doświadczenie zarówno moje jak i wielu moich znajomych zakładających LPG również do silników z bezpośrednim wtryskiem instalacje IV gen. - np. wspomniany tu wcześniej 2.5 Skyactiv, 2.0T z Volvo czy cała gama TSI/TFSI.
 
Może dwa słowa w wielkim skrócie o tym, jakie silniki sie nadają do LPG a jakie nie, chodzi tu o konstrukcję zaworów. Nie powiem Wam teraz szczegółów, ale to na pewno chodzi o zawory, czytałem o tym kiedyś w motorze. Oczywiście w silniku który nie "łyka gazu" też się da go założyć, ale głowica będzie szybko do wyrzucenia. Natomiast jeśli chodzi o dotrysk benzyny, potrzebny czy nie, bo różnie tu piszecie. Dotrysk benzyny jest NIEZBĘDNY w silniku z wtryskiem bezpośrednim, gdyż wtryskiwacze z racji bliskości kolektora ssącego osiągają wysoką temperaturę i muszą być chłodzone benzyną. Spalanie benzyny oscyluje w granicach ok 20 %. Dotrysk benzyny nie jest konieczny jeśli zamontujemy V generację (?) i gaz jest cały czas wtryskiwany w fazie ciekłej przez te same wtryskiwacze benzynowe. wtedy następuje ich chłodzenie ciekłym gazem. Dodam jeszcze, że zimny silnik da się wtedy uruchomić na gazie, ale wcześniej musi on być na gazie zgaszony.
 
To według ciebie kolektor ssący bardziej się grzeje niż wydechowy ? Czytaj dalej.
 
To według ciebie kolektor ssący bardziej się grzeje niż wydechowy ? Czytaj dalej.

Nic nie rozumiesz. Ty trochę poczytaj o co w tym wszystkim chodzi, co i jak działa w instalacji LPG i beny.
 
Jak moze wygladac kwestia regulacja luzow zaworowych?
W Subaru wystarczyl do tego srubokret chyba ze ktos mial upierdliwy motor, np. Tribeca, wtedy konieczne bylo jego wyjecie, co kasowalo gazowe oszczednosci.
U mnie ta potrzeba (regulacji) nigdy nie wystapila, kompresja po 150 tys na gazie byla wciaz idealna ale innym trafiala sie koniecznosc regulacji juz po 15 tysiacach.

Chcialem jeszcze podkresliic, ze NIE KAZDY mial problemy z instalacja, otoz ja nie mialem. Czyli mial kazdy minus jeden.
 
Luzy zaworowe? Dotąd myślałem że to reguluje się w silnikach prymitywnych a te nowe same kasują? Żle myślę?
 
Luzy zaworowe? Dotąd myślałem że to reguluje się w silnikach prymitywnych a te nowe same kasują? Żle myślę?

dobrze myślisz. Hydrauliczne popychacze się robi od bardzo dawna, ale jeszcze kojarze jakieś silniki sprzed kilku lat z manualną regulacja. Dzisiaj to już chyba totalna nisza.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra