Przecież nowa opona to nie żaden pewniak. Mnóstwo opon i to markowych pęka, strzela i dostaje balona. A jakoś nikt się tym nie przejmuje. I jeszcze raz powtarzam że jak ktoś ma prawie dwa klocki na zbyciu to kupi sobie nówki i go nie przekonamy. Nawet jak z osiedla nie wyjeżdża

bo nie wierzę że ktoś kto nie szasta kasą szarpnie się bez mrugnięcia okiem na nówki skoro alternatywny produkt może mieć za połowę kasy... Przecież to jest to samo co z innymi rzeczami w życiu. Idziesz do sklepu i masz odkurzacz za 100zł i 450. Oba te same funkcje tylko marka.... I co? Wszyscy kupują ten droższy? Nie. Większość albo połowa dochodzi do wniosku że ten tańszy mu wystarczy. Oczywiście trzeba mieć na względzie że testów jak w reklamie zelmera nie przejdzie ale czy to go dyskwalifikuje? NIE. Buduje dom i tak samo się przekonałem się że masa produktów jest przewartościowana i tylko Ci nie mający pojęcia o fizyce, mechanice dają się nabić w butelkę kupując niektóre "markowe" produkty nie patrząc że to nie ma sensu. Ale lans jest

Tak więc zachowajmy zdrowy rozsądek. Współczesne opony bieżnikowane przechodzą restrykcyjne badania za nim zostaną zregenerowane. Każda sztuka. Potem mają nalewaną nową gumę. I to o wiele lepszej jakości niż na chinolach. W dodatku nie tak jak niektórzy myślą (bo było tak kiedyś) że tylko placek jest nalewany. Nie. Nowa guma jest na całej zewnętrznej części opony aż po ranty. I jak ktoś nie wie jakie są marki opon to nie odróżni od innej. I oczywiście zdarzają się wyjątki ale jak wszędzie. Tylko że to się rozwija, popyt na to rośnie drastycznie co świadczy o tym że to się sprawdza i jest dobre. Tylko że jak mi strzeli opona za 130zł to się roześmieję. Ale jak za 500 to już bul.... W zeszłą zimę walnąłem w dziurę tak że mi balon wyskoczył. I nie przejąłem się tym nawet bo dwie nówki z 12mm bieżnika kupiłem za 250zł z przesyłką
Tak więc dla tych którzy nie myślą podczas jazdy (nie w sensie negatywnym-bez obrazy) i wolą polegać na markowej oponie zapierdalając po autostradzie, krawężnikach, palić kapcie, pochwalić się, mają luźną kasę bądź po prostu głęboko wierzą w słuszność nowych markowych - zalecane nowe markowe
Dla tych którzy nie wyciskają z auta siódmych potów, nie sprawdzając indeksów nośności, prędkości, nie palą kapci, nie wchodzą w zakręt z piskiem opon, nie sprawdzają osiągów auta, do tego nie śpią na kasie (bo np żonie trzeba coś kupić, dziecku albo na budowę) a tata nie wspomoże - zalecane regenerowane
Czy takie podsumowanie satysfakcjonuje obie strony?