• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Opony bieżnkowane na sezon zimowy

  • Autor wątku Autor wątku Mata
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
witam jest jeszcze jedna alternatywa opony nowe z tym ze lezały kilka lat w magazynie www.krispol.net znajomy kupuje i sobie bardzo chwali a ceny tez dobre
 
powiem tylko tyle: pare lat do tyłu mocno bawiłem się w off-road i kupowalismy opony terenowe tzw nalewki, zdawaly egzamin na 5, kiedy ( 2lata wstecz) mialem omege kombi w dieslu, duże i ciężkie autko i kupiłem 16 calowe nalewki, byly zajebiste a jezdziłem na nich caly rok i naprawde nie bylo sie do czego przyczepic, nie pamietam jakiej firmy ale ale dawaly radę ....PZDR.
 
zerknalem na ten krispol i np. do mnie 225\45 R17 zimowa za min 420 to wcale nie jest tanio :)
 
Też zerknąłem na krispol i pirellki p zero w cenie 350zł średnio około 500zł jak dla mnie różnica jest. Napisałem do nich maila jaka data produkcji. Zobaczymy ile mają sezonów.

PS. Rozmiar oponki 215/45R17
 
Ostatnia edycja:
To jest alternatywa dla chinoli. Ale bieznikowane nadal wypadaja duuuuuzo taniej. Tak wiec kwestia tylko tego kto jak obciaza opony i ile od nich wymaga.
 
Jeśli chodzi o opony bieżnikowane,bo ja z takich korzystałem,to mogę polecić firmę Gold-Gum z Olsztyna! Wtedy kiedy kupowałem dawali pełny rok gwarancji,a oponki miały identyczny wzór bieżnika jak Michelin Alpin 3 spisywały się bardzo dobrze,a w momencie zakupu miały ponad 8,50mm bieżnika!!!
 
Poprzedniej zimy, jako iż nie wiedziałem ile pieniędzy wpakuję w to auto, wybrałem opony bieżnikowane markgum. W śniegu spisywały się świetnie Duża wysokość bieżnika ma na to zapewne wpływ. Co prawda przy większych prędkościach wydają się być stosunkowo głośne. Jako alternatywę dla opon używanych mogę śmiało polecić.
 
Też zerknąłem na krispol i pirellki p zero w cenie 350zł średnio około 500zł jak dla mnie różnica jest. Napisałem do nich maila jaka data produkcji. Zobaczymy ile mają sezonów.

PS. Rozmiar oponki 215/45R17


to daj znac co Ci odpisali
 
Bezpieczeństwo to nie tylko wydanie "kupy" pieniędzy na opony tylko zdrowy rozsądek a reszta to dodatek.
 
Badziewia? Twoje zdanie... w zimie sie raczej nie zapierdala po 200km/h żebyś przy wystrzale nie mógł zapanować nad autem - liczy sie rozsądek a reszta to dodatek. Z resztą jak kolega Marek napisał wszystko zależy od tego kto i jak jezdzi na danej oponie. Mieszkam w górach i raczej z bierznikowanymi nie miałem nigdy problemu a firmy dawają już 2 lata gwarancji co świadczy o tym, że są siebie pewni... znowu mi nie pierdolcie, że opona bierznikowana np do jazdy po mieście jest niebezpieczna bo jebne śmiechem! co ja mam powiedzieć?
 
Przecież nowa opona to nie żaden pewniak. Mnóstwo opon i to markowych pęka, strzela i dostaje balona. A jakoś nikt się tym nie przejmuje. I jeszcze raz powtarzam że jak ktoś ma prawie dwa klocki na zbyciu to kupi sobie nówki i go nie przekonamy. Nawet jak z osiedla nie wyjeżdża :D bo nie wierzę że ktoś kto nie szasta kasą szarpnie się bez mrugnięcia okiem na nówki skoro alternatywny produkt może mieć za połowę kasy... Przecież to jest to samo co z innymi rzeczami w życiu. Idziesz do sklepu i masz odkurzacz za 100zł i 450. Oba te same funkcje tylko marka.... I co? Wszyscy kupują ten droższy? Nie. Większość albo połowa dochodzi do wniosku że ten tańszy mu wystarczy. Oczywiście trzeba mieć na względzie że testów jak w reklamie zelmera nie przejdzie ale czy to go dyskwalifikuje? NIE. Buduje dom i tak samo się przekonałem się że masa produktów jest przewartościowana i tylko Ci nie mający pojęcia o fizyce, mechanice dają się nabić w butelkę kupując niektóre "markowe" produkty nie patrząc że to nie ma sensu. Ale lans jest :D
Tak więc zachowajmy zdrowy rozsądek. Współczesne opony bieżnikowane przechodzą restrykcyjne badania za nim zostaną zregenerowane. Każda sztuka. Potem mają nalewaną nową gumę. I to o wiele lepszej jakości niż na chinolach. W dodatku nie tak jak niektórzy myślą (bo było tak kiedyś) że tylko placek jest nalewany. Nie. Nowa guma jest na całej zewnętrznej części opony aż po ranty. I jak ktoś nie wie jakie są marki opon to nie odróżni od innej. I oczywiście zdarzają się wyjątki ale jak wszędzie. Tylko że to się rozwija, popyt na to rośnie drastycznie co świadczy o tym że to się sprawdza i jest dobre. Tylko że jak mi strzeli opona za 130zł to się roześmieję. Ale jak za 500 to już bul.... W zeszłą zimę walnąłem w dziurę tak że mi balon wyskoczył. I nie przejąłem się tym nawet bo dwie nówki z 12mm bieżnika kupiłem za 250zł z przesyłką :D

Tak więc dla tych którzy nie myślą podczas jazdy (nie w sensie negatywnym-bez obrazy) i wolą polegać na markowej oponie zapierdalając po autostradzie, krawężnikach, palić kapcie, pochwalić się, mają luźną kasę bądź po prostu głęboko wierzą w słuszność nowych markowych - zalecane nowe markowe :)

Dla tych którzy nie wyciskają z auta siódmych potów, nie sprawdzając indeksów nośności, prędkości, nie palą kapci, nie wchodzą w zakręt z piskiem opon, nie sprawdzają osiągów auta, do tego nie śpią na kasie (bo np żonie trzeba coś kupić, dziecku albo na budowę) a tata nie wspomoże - zalecane regenerowane :)

Czy takie podsumowanie satysfakcjonuje obie strony?
 
Ostatnia edycja:
Nie chodzi o kupe kasy, kto raz się przejechał więcej tego badziewia nie kupi.

Ja przejeździłem na bieżnikowanych całą poprzednią zimę i poza zwiększoną głośnością oraz koniecznością założenia większej ilości odważników by dobrze je wyważyć nie zauważyłem problemów. Jeśli ktoś trafił na wadliwą oponę to mniej ważne jest to czy była bieżnikowana czy nie, bo z drugiej strony gdyby to była opona niebieżnikowana to odradziłbyś ogólnie stosowanie opon i polecał jazdę na samych felgach. Należy odróżnić jakość opon bieżnikowanych kiedyś i dziś. Teraz są zdecydowanie lepsze, poza tym warto sobie odpowiedzieć na pytanie - jakich parametrów potrzebujemy? Czy mamy zamiar jeździć z max. prędkościami zimą, czy będziemy dawać w palnik na zakrętach? Jeśli tak to warto inwestować, ale jeśli chcemy używać ich normalnie to nie ma potrzeby wydawania dużych pieniędzy. Zimą ważne jest to by bieżnik był odpowiednio wysoki. Nawet najlepsza opona jeśli ma w dużym stopniu starty bieżnik nie będzie bezpieczna.

Szkoda że bardzo często dyskusja na temat tańszych zamienników kończy się w ten sam sposób - nie kupuj bo to gówno i tyle. Brak konkretnych argumentów. Historie zasłyszane od znajomego, znajomego itd. Bardzo często są to opinie osób, które spotkały się z wadliwymi egzemplarzami lub wcale tego nie używały.
 
Ja dzisiaj dostałem już zamówione opony bieżnikowane i po obejrzeniu ich nie odróżniłbym ich od oryginału, chyba że po napisie z boku. Na razie tyle mogę powiedzieć. Acha opony firmy TARGUM wzór continental TS790. Jak założę i pojeżdżę wypowiem się jakie wrażenia odniosłem.
 
witam ja rowniez uzywałem w poprzednich autach zimowek po bieznikowaniu i byly to naprawde duze i ciezkie auta, za moja sprawa kilku znajomych tez kupilo i kazdy chwali, teraz do mojego cukiereczka tez bede kupowal zimowki i wiem ze tez to bedzie bieznik, tak jak pisano w zime sie nie szaleje a taka opona w 100% daje rade i poza jej glosniejsza praca i wieksza liczba odwaznikow nikt nie odczul innych usterek
 
Przecież nowa opona to nie żaden pewniak. Mnóstwo opon i to markowych pęka, strzela i dostaje balona. A jakoś nikt się tym nie przejmuje. I jeszcze raz powtarzam że jak ktoś ma prawie dwa klocki na zbyciu to kupi sobie nówki i go nie przekonamy. Nawet jak z osiedla nie wyjeżdża :D bo nie wierzę że ktoś kto nie szasta kasą szarpnie się bez mrugnięcia okiem na nówki skoro alternatywny produkt może mieć za połowę kasy... Przecież to jest to samo co z innymi rzeczami w życiu. Idziesz do sklepu i masz odkurzacz za 100zł i 450. Oba te same funkcje tylko marka.... I co? Wszyscy kupują ten droższy? Nie. Większość albo połowa dochodzi do wniosku że ten tańszy mu wystarczy. Oczywiście trzeba mieć na względzie że testów jak w reklamie zelmera nie przejdzie ale czy to go dyskwalifikuje? NIE. Buduje dom i tak samo się przekonałem się że masa produktów jest przewartościowana i tylko Ci nie mający pojęcia o fizyce, mechanice dają się nabić w butelkę kupując niektóre "markowe" produkty nie patrząc że to nie ma sensu. Ale lans jest :D
Tak więc zachowajmy zdrowy rozsądek. Współczesne opony bieżnikowane przechodzą restrykcyjne badania za nim zostaną zregenerowane. Każda sztuka. Potem mają nalewaną nową gumę. I to o wiele lepszej jakości niż na chinolach. W dodatku nie tak jak niektórzy myślą (bo było tak kiedyś) że tylko placek jest nalewany. Nie. Nowa guma jest na całej zewnętrznej części opony aż po ranty. I jak ktoś nie wie jakie są marki opon to nie odróżni od innej. I oczywiście zdarzają się wyjątki ale jak wszędzie. Tylko że to się rozwija, popyt na to rośnie drastycznie co świadczy o tym że to się sprawdza i jest dobre. Tylko że jak mi strzeli opona za 130zł to się roześmieję. Ale jak za 500 to już bul.... W zeszłą zimę walnąłem w dziurę tak że mi balon wyskoczył. I nie przejąłem się tym nawet bo dwie nówki z 12mm bieżnika kupiłem za 250zł z przesyłką :D

Tak więc dla tych którzy nie myślą podczas jazdy (nie w sensie negatywnym-bez obrazy) i wolą polegać na markowej oponie zapierdalając po autostradzie, krawężnikach, palić kapcie, pochwalić się, mają luźną kasę bądź po prostu głęboko wierzą w słuszność nowych markowych - zalecane nowe markowe :)

Dla tych którzy nie wyciskają z auta siódmych potów, nie sprawdzając indeksów nośności, prędkości, nie palą kapci, nie wchodzą w zakręt z piskiem opon, nie sprawdzają osiągów auta, do tego nie śpią na kasie (bo np żonie trzeba coś kupić, dziecku albo na budowę) a tata nie wspomoże - zalecane regenerowane :)

Czy takie podsumowanie satysfakcjonuje obie strony?

w pełni podpisuje sie pod tym postem i przyznaje racje markowi a odnosnie finansow nie narzekam za bardzo na ich brak a i tak kupie ponownie bieżniki bo przemawia zdrowy rozsadek :) po co placic za nowe opony 2-2.5K i spinac sie a bo nowe a bo drogie trzeba uwazac zeby 5 sezonow pojezdzic ;) za ta kase moge smialo przez 4 lata nowe biezniki co sezon kupowac :)
 
Wiem, że odgrzewam kotleta...

Przejeździlem ten zimowy sezon (który się w sumie jeszcze nie skończył) na bieżnikowanych zimówkach Markgum o tych:
205/55 R16 MARKGUM MK790 http://www.markgum.com.pl/pl/katalog/opona-20555-r16-markgum-mk790.html

Tej zimy jeżdziłem po śniegu przeróznym, zaliczyłem wyjazd w góry, po lesie, szutrze, błocie pośneigowym itd.
I nie mam żadnych uwag. Do rodzinnego kombi polecam.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra