[159] Odpalanie w mrozie

ja bym sprawdził przy ilu nie zapali :D Ale to chyba raczej już byłby problem zamarzającego paliwa niż auta. Poza tym Bocian, Twoja jednostka napędowa teraz to praktycznie nówka sztuka, więc jak tylko masz aku sprawne i paliwo dobre, to i przy -25'C odpalisz :D
Na takie mrozy trzeba sobie zatankować diesel arktyczny (np. na niektórych Statoil) – nie mylić z dieslem zimowym, który z arktycznym nie ma wiele wspólnego. A bociana jednostka choć nowa w środku, to na zewnątrz już nie (aku, rozrusznik, wtryski), więc nie musi być idealnie (choć 2.0 generalnie dużo lepiej palą zimą, a ja sobie tylko teoretyzuje ogólnie). Sam mam w 159 trochę nowego w środku silnika i pali tak sobie (tzn. nie tak lekko jak mały silniczek benzynowy w drugim aucie i nie zdarza mi się kręcić w 159 dwa razy lub więcej) – choć moim zdaniem głównie z powodu jakiejś wady akumulatora.

PS: W zony samochodzie 1.9 JTD 16V silnik zapala gladko i rowno pracuje.
To świadczy o tym, że 159 ma schrzaniony program do odpalania w mrozy i to w sumie znany fakt. Można mieć zdrowy motor, zdrowy osprzęt, a auto 6-9 letnie nie chce kulturalnie zapalić tylko odstawia cyrk. Pozostaje się gimnastykować i przeczekać do marca.
 
Ostatnia edycja:
To świadczy o tym, że 159 ma schrzaniony program do odpalania w mrozy i to w sumie znany fakt.
Poważnie tak jest?
Nie słyszałem o tym. Faktem jest że u mnie 1.9 DTH jest włożony do Saaba 9-3 i tu problemu najmniejszego nie ma.
Co prawda nie w tym roku ani poprzednim ale temperatury u mnie poniżej -30 to nic nadzwyczajnego. I auta palą i jeżdżą.
Paliwo jest BARDZO WAŻNE. Kiedyś już kląłem siarczyście jak w wigilię wykręcałem w Passacie nawet zbiornik paliwa i spuszczałem całe paliwo, bo było gęste jak miód.
Miałem ochotę udusić s.....w pompiarzy.
W 159 jest możliwość spuszczenia osadu/wody z filtra? Warto go przed zimą wymienić.
 
Ostatnia edycja:
Jahu, dlaczego uwazasz, że 159 ma schrzaniony program do odpalania w mrozy?
Dziś rano normalnie swoją odpaliłem przy -9'C, bez żądnego dłuższego kręcenia. Żadnego telepania, szarpania. Tyle że silnik pracował głośniej po odpaleniu niż zazwyczaj, ale to tylko przez pierwsze kilka sekund.

Później włączyło się ogrzewanie małego obiegu. Czekałem na żonę jakies 2 minuty na postoju. Po przejechaniu około 1km zaczęło już lecieć ciepłe powietrze gdy wskazówka temperatury przekroczyła 50'C. Normalnie prawie jak latem :D
 
a ja od nastania tych mrozów codziennie rano jak włożę kluczyk mam komunikat "vehicle protection not avaiable" ale autko odpala normalnie pojeżdżę zagrzeje się i znika i następnego dnia to samo :(
 
panowie napisze kolejny raz, zobaczcie w jakim stanie macie rozrusznik, od niego też mega dużo zależy przy odpalaniu, mi przed regeneracja w zimę też słabo kręcił...
Podłączę się do kolegi. Może nie w Alfie, a w cinquecento sporting miałem podobny przypadek: zimą strasznie powolnie szło mu kręcenie rozrusznikiem. Wymieniłem kable, świece, akumulator, ba, nawet cewki i nic się nie zmieniło. W któryś piękny cieplejszy dzień zabrałem się za rozrusznik: czyszczenie, wymiana szczotek, łożysk, smarowanie. Po tych zabiegach rozrusznik kręcił jednakowo w upalny dzień jak i w konkretny mróz
 
A ja lubię jak moje v6 odpala na mrozie :) wchodzi na wyższe obroty i dźwięk jest super!
 
Do D... z takim V6. Nie grzechocze, nie rzęzi, nie telepie, nie kopci. Po co komu taki silnik. Normalnie zero emocji .... zwłaszcza podczas jazdy :D
 
U mnie wygląda to tak: https://youtu.be/CXCVqcbSqGc

Tak wygląda odpalanie po 3 dniach nie używania auta które stoi w temperaturach około minus dziesięć stopni. Odpalanie po krótszym postoju wygląda podobnie, ale zdecydowanie krócej. Tzn po 8-16 godzinach w takich temperaturach auto odpala od strzału, tylko po odpaleniu wydaje te dźwięki jak na filmie po odpaleniu. Zaznaczam, że nie grzałem dwukrotnie świec.

Co prawda 1.9.... ;) Dziś rano odpalałem po 5 dniach postoju, -11 na termometrze w aucie. Odpalał identycznie jak u Ciebie na filmie.
 
A moja 1.9 JTDm po 4 dniach postoju nie odpaliła w ogóle. Wyskoczył błąd grzania świec, akumulator nówka z czerwca :(
 
Panowie alfa 159 1.9 8v, akumulator nówka, świece sprawne a dziś przy -16 kręcił rozrusznik auto chciało zapalić ale nie mogło tak dziwni TERKOTAŁO. Dopiero za którymś razem złapało. Pompa było słychać jak ciężko i długo pompuje paliwo. Czy to wina paliwa?? Dodam że miałem go 1,5 kreski. Czy szukać przyczyny gdzie indziej?? Zalany miałem zwykły gnój bez żadnych dodatków.
 
Poważnie tak jest?
Nie słyszałem o tym. Faktem jest że u mnie 1.9 DTH jest włożony do Saaba 9-3 i tu problemu najmniejszego nie ma.
Jahu, dlaczego uwazasz, że 159 ma schrzaniony program do odpalania w mrozy?
To jest mój wniosek ze śledzenia tego forum. Mnóstwo AR159 nie zapala idealnie, mimo, że ich osprzęt jest nienaganny. Nijak ma się to do kultury odpalania tych samych silników w innych markach (Opel, Saab) czy do odpalania poprzedniej generacji JTDm w 156/147,GT. Wspominał tutaj ktoś, kto komercyjnie zmienia mapy paliwa w ECU, że mamy w Alfach nieco inne parametry startowe niż te, które są w ECU Opla (nie pamiętam czy to kwestia grzania świec czy tylko dawek startowych wtrysków). Faktem jest też to, że niektórzy zlecają usługę zwiększenia dawek startowych i to im pomaga (w szczególności 1.9 8v – tam jest kłopot z odpalaniem w "średnich" temperaturach).

Oczywiście sporo przypadków problemów odpalania to problemy EGR i klap wirowych lub zajeżdżonego osprzętu (przede wszystkim wtryski, rozrusznik, świece żarowe). Zdarzały się też zdiagnozowane pęknięcia głowicy – to też nie pomaga w odpalaniu. Niemniej jednak u mnie szczęśliwie jest w miarę ok, ale też nie mam kilkunastostopniowych mrozów w okolicy i mam trochę tolerancji dla pierwszych sekund działania silnika po odpaleniu.

Odnośnie grzania powietrza we wnętrzu – po 1-2 kilometrach moim zdaniem grzeje PTC, a nie nagrzewnica.

Panowie alfa 159 1.9 8v, akumulator nówka, świece sprawne a dziś przy -16 kręcił rozrusznik auto chciało zapalić ale nie mogło tak dziwni TERKOTAŁO. Dopiero za którymś razem złapało. Pompa było słychać jak ciężko i długo pompuje paliwo. Czy to wina paliwa?? Dodam że miałem go 1,5 kreski. Czy szukać przyczyny gdzie indziej?? Zalany miałem zwykły gnój bez żadnych dodatków.
Paliwo zimowe potrafi się poddać przy kilkunastu stopniach mrozu (nie każde zimowe jest takie same, mają swoje parametry i na słabe paliwo depresatory/dodatki nie pomagają). Zalej arktyczną ropę i zobacz czy się poprawi w następnych dniach.
 
Ostatnia edycja:
Jeśli słychać terkotanie a rozrusznik nie kręci w tym czasie to raczej problem z prądem. Co innego jeśli rozrusznik kręcił.
 
Rozrusznik kręci właśnie i dodatkowo to terkotanie tak jakby auto chciało zapalić a nie mogło, lapie na sekunde to terkotanie i gasnie. Za którymś razem odpali. Dzieje się to tylko po nocnym postoju. Jak odpali to jest przez 2 sekundy takie wycie z filtra paliwa chyba, bylo o tym wyciu na forum tez.
 
Teraz można się pośmiać ... :D

Rano udałem się do auta ... termometr pokazał -13'C, po zgaśnięciu grzania świec ( jednokrotne grzanie ) zakręciłem rozrusznikiem, odbyło się dość mozolnie i dłużej niż zazwyczaj, ale silnik zapalił ... a po chwili zgasł. Podczas tej krótkiej pracy nie telepał. Pracował normalnie, ale się po prostu zatrzymał - tak jakbym wcisnął Stop Engine. I tak chyba z 7 razy. Tak jakby odcinało nagle paliwo. W końcu jednak się udało. Przypuszczam że moje paliwo nie dawało rady (V Power coś tam ), które tankowałem na full gdy jeszcze temperatury w nocy były dodatnie. Więc się zastanawiam czy nie dolać jakiegoś wynalazku do paliwa, tylko co? Bo nigdy takich pantentów nie stosowałem.


Odnośnie grzania powietrza we wnętrzu – po 1-2 kilometrach moim zdaniem grzeje PTC, a nie nagrzewnica.

Jahu, ja nie mam PTC. Dziś ciepłe mi leciało jeszcze na postoju, bo silnik pracował kilka minut na wolnych obrotach, a wszystko przez to, że pomagałem sąsiadowi odpalić Śkodę TDI. ALFA rządzi ! :D
 
Ostatnia edycja:
Koledzy u mnie dziwna sytuacja nastąpiła.Alfa odpaliła bez problemu ale rozrusznik przestał kręcić jakieś 3 sekundy po uruchomieniu silnika.Jakieś pomysły?

PS:rozrusznik był latem regenerowany.
 
a ja od nastania tych mrozów codziennie rano jak włożę kluczyk mam komunikat "vehicle protection not avaiable" ale autko odpala normalnie pojeżdżę zagrzeje się i znika i następnego dnia to samo :(

Ja mam dokładnie ten sam komunikat od wczoraj. Pojeździłem, gdy już się nagrzał po ponownym odpaleniu komunikatu brak. Dziś poniżej -10 znów przywitał mnie "vehicle protection not avaible". Alarm nie lubi mrozów?

Po za tym przy tych mrozach przy pierwszym odpaleniu dłużej kręci ale zapala zawsze. Następne odpalanie od ręki. Aku roczne. Mam nadzieje, że mnie nie zawiedzie przy dłuższym postoju...
 
Witam ,

Od niedawna jestem posiadaczem mojej belli 159 1.9jtdm. Dziś przy -14'C gdy alfa stała około 3 dni, niestety nie odpaliła. Znalazłem film który dokładnie wyjaśnia moją przypadłość. Po podwójnym grzaniu świec i około 3 krotnej próbie odpalenia nadal to samo.
https://www.youtube.com/watch?v=cIrRABRzJXI - Akcja w moim przypadku zaczyna sie od 30s. Chciałbym zaznaczyć że podczas mrozu około -5'C odpalała jedynie tak jak u poprzedników z podniesionymi obrotami przez około 2-3s a potem sie normowało. Proszę o pomoc :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra