[159] Odpalanie w mrozie

Glowcio24

Nowy
Rejestracja
Lis 22, 2015
Postów
110
Lokalizacja
Bydgoszcz
Auto
Alfa Romeo 159 1.9JTDm
Witam Panowie, moje autko stało 3 dni bez odpalania dziś rano -8 stopni wsiadam a ona zapaliła z bardzo bardzo wielkim trudem, obawiam się, że przy większych mrozach może wg nie odpalić, Akumulator nowy :) Pozdrawiam
 
zagrzej świece na 2 razy może niedomagają, albo ew dobrałeś zły aku
 
Własnie jaki masz akumulator, zalecany jest taki z prądem rozruchowym powyżej 700A
 
Wkładasz kluczyk, liczysz spokojnie do 10 i odpalasz. Daj znać czy lepiej.
 
Akumulator mam taki sam jak był poprzedni nwm ile A ale poprzedniemu włascicielowi zia palił bez problemu :)...
carramba dam znac jak postoi troche w mrozie :)
 
Moja bella też ostatnio słabiej odpala na mrozie ;/ Póki co sobie radzi ale nie wiem co będzie przy -20. Aku mam centre 800A rozruchu, świece wymienione pod koniec lata na Beru GN069. Przy mrozie rozrusznik bardzo wolno kręci ;/ Jak jest powyżej 0 to jest ok.

PS. aku wymieniłem ubiegłej zimy.
 
Nasze Włoszki raczej słabo odpalają na mrozie... toż to auto dla południowców :)
Tak jak koledzy mówili- najlepiej się sprawdza podwójne grzanie świec. Wbrew pozorom niby więcej prądu ucieknie na początku, ale rozruch będzie dużo łagodniejszy.
 
A jak przy takim podwójnym grzaniu z xenonami? Xenon odpala przy włączeniu zapłonu.
Wyłączacie je całkowicie i włączacie potem ręcznie? Trochę słabo, bo o to chodzi, żeby nie trzeba było pamiętać o światłach.

Co do odczekania 10 sekund, jak napisał kolega wyżej, to faktycznie moim zdaniem pomaga.
 
A ja polecam sprawdzić klemy. Szczególnie (-). Po kilku latach używania ta klema ze względu na swoją budowę potrafi być luźna. U mnie pomogło.
 
A jak przy takim podwójnym grzaniu z xenonami? Xenon odpala przy włączeniu zapłonu.
Wyłączacie je całkowicie i włączacie potem ręcznie?
Zawsze odpalam na wyłączonych światłach. Przy rozruchu mogą występować skoki napięcia, a to zabija żarniki.
 
To ja napiszę coś całkowicie odwrotnego.
Przy temperaturach jakie mamy obecnie -6-8 stopni, mój dyszel odpala szybciej niż przy dodatnich. Na plusie słyszę może max ze dwa obroty silnika a teraz odpala jakby bez jakiegokolwiek kręcenia. Od razu.
 
Przy temperaturach jakie mamy obecnie -6-8 stopni, mój dyszel odpala szybciej niż przy dodatnich. Na plusie słyszę może max ze dwa obroty silnika a teraz odpala jakby bez jakiegokolwiek kręcenia. Od razu.
Na mrozie skurczył się i luzy mu się pokasowały to ma lepszą kompresję :P
 
Na mrozie skurczył się i luzy mu się pokasowały to ma lepszą kompresję :P
Chyba raczej włączanie świec żarowych i ich większe dogrzewanie ma znaczenie.
Ta różnica nie jest duża bo pali mi idealnie, ale teraz jest jeszcze o ułamek sekundy szybciej. Włączenie zapłonu to momentalny zapłon, w ogóle nie ma kręcenie silnikiem.
 
Ostatnia edycja:
To ja napiszę coś całkowicie odwrotnego.
Przy temperaturach jakie mamy obecnie -6-8 stopni, mój dyszel odpala szybciej niż przy dodatnich. Na plusie słyszę może max ze dwa obroty silnika a teraz odpala jakby bez jakiegokolwiek kręcenia. Od razu.

U mnie tak samo :)
 
Mnie odpala od strzału - choć słyszalnie ciężej niż normalnie. Pierwsze kilka sekund po odpaleniu brzmi jak ruszająca lokomotywa. Później przez krótki okres mam też podniesione obroty z jakichś 750 na 800-850. I to wszystko przy -3. Jutro odpalę wg prognoz w okolicach -10.
 
Napisał syfon
Przy temperaturach jakie mamy obecnie -6-8 stopni, mój dyszel odpala szybciej niż przy dodatnich. Na plusie słyszę może max ze dwa obroty silnika a teraz odpala jakby bez jakiegokolwiek kręcenia. Od razu

Na mrozie skurczył się i luzy mu się pokasowały to ma lepszą kompresję

Chyba raczej chodzi o paliwo, jest po prostu bardziej gęste i szybciej daje się uzyskać odpowiednio wys. ciś.
 
Mnie też w mrozy odpala lepiej jak jest ciepło. Ale mam zrobionego softa a mam Gt z tym samym silnikiem tyle że oryginał i w mrozy długo kręci. Pewnie dawkę startowa trzeba podnieść. Świece akumulator są ok.
 
palenie przy mrozie to dramat... wyłączone światła, podwójne grzanie świec a i tak wszystko przygasa na desce i słabo to wygląda na tle innych aut które miałem. Strach się bać co by było przy -20....
 
palenie przy mrozie to dramat... wyłączone światła, podwójne grzanie świec a i tak wszystko przygasa na desce i słabo to wygląda na tle innych aut które miałem. Strach się bać co by było przy -20....
Wyczyść kable masowe na silnik, na budę, kable na rozruszniku jak trzeba wymień akumulator.
Tak nie może być.
 
To prawda, kable masowe to podstawa, a wydaje się być tak głupią sprawą. Musisz zdemontować na chwilę akumulator do tego.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra