[159] Odpalanie w mrozie

no z tymi kablami to czytałem już wcześniej, trzeba będzie to zrobić jednak widzę.
 
panowie napisze kolejny raz, zobaczcie w jakim stanie macie rozrusznik, od niego też mega dużo zależy przy odpalaniu, mi przed regeneracja w zimę też słabo kręcił...
 
Jak ciężko kręci, to rozrusznik. Sam zmieniałem ostatnio wszystko-alternator, rozrusznik, akumulator i czyszczenie kabli ;)
 
U mnie wygląda to tak: https://youtu.be/CXCVqcbSqGc

Tak wygląda odpalanie po 3 dniach nie używania auta które stoi w temperaturach około minus dziesięć stopni. Odpalanie po krótszym postoju wygląda podobnie, ale zdecydowanie krócej. Tzn po 8-16 godzinach w takich temperaturach auto odpala od strzału, tylko po odpaleniu wydaje te dźwięki jak na filmie po odpaleniu. Zaznaczam, że nie grzałem dwukrotnie świec.
 
Chyba raczej chodzi o paliwo, jest po prostu bardziej gęste i szybciej daje się uzyskać odpowiednio wys. ciś.
To też może mieć znaczenie. Do tego zwiększona jego dawka.
A gwoli uściślenia to napisałem poprzednio, że u mnie przy plusowych temperaturach silnik kręci dwa obroty i potem łapie.
To nie tak. Przy takim odpalaniu słyszę cykle sprężania na dwóch garach i potem łapie. Czyli to jest jeden obrót silnika.
Na mrozie łapie już na pierwszym garze który jest w cyklu sprężania.
 
Ostatnia edycja:
A wiec panowie moja Bella stała dwa dni nie ruszana dziś rano - stopni wsiadłem zagrzałem dwa razy świecie i po dośc długim ok5sekundowym kręceniu odpaliła. Poczatkowo chodziła jak ciągnik ale po paru segindach juz sie ustabilizowało wszystko :) troche mnie martwi ta ciężka praca silnika zaraz po odpaleniu . Mocno nim trzęsie ale po chwili sie stabilizuje
 
juka odpala od strzału zero problem a4 b8 tak samo dobre aku i niema problemow
 
A wiec panowie moja Bella stała dwa dni nie ruszana dziś rano - stopni wsiadłem zagrzałem dwa razy świecie i po dośc długim ok5sekundowym kręceniu odpaliła. Poczatkowo chodziła jak ciągnik ale po paru segindach juz sie ustabilizowało wszystko :) troche mnie martwi ta ciężka praca silnika zaraz po odpaleniu . Mocno nim trzęsie ale po chwili sie stabilizuje
Do mechanika czas się udać.
Coś jest nie tak. Albo wtryski, albo świece albo kompresja albo aku albo...
Tych albo może być sporo. Zacząłbym od świec.
 
Ostatnia edycja:
Do mechanika czas się udać.
Coś jest nie tak. Albo wtryski, albo świece albo kompresja albo aku albo...
Tych albo może być sporo. Zacząłbym od świec.


to ze silnik grzechocze to chyba norma w mrozy , ale ma odpalać -10 to jeszcze nie tragedia ale nadają ocieplenie :D wiec nie będzie tak źle
 
Ja póki co nie mam najmniejszych problemów z odpalaniem (pali tak samo jak przy dodatnich temperaturach) choć auto stało 5 dni bez ruszania :) Chyba dobrze trafiłem z zakupem :P
 
Moja dzisiaj też miała ciężko. O 5 nad ranem bylo -13. Świece grzałem 3 razy. Rozrusznik kręcił ok 3 sekund. Zapaliła z takim "twardym" dźwiękiem. Obroty na początku utrzymywały się w okolicach 1100. Po 3-4 sekundach zeszły poniżej 1000. Dałem jej pochodzić jakieś 15 minut i dopiero ruszyłem. Po 10km jeszcze nie była na maxa rozgrzana..
 
Moja w mrozy pali lepiej [emoji15] a tak to losowo raz z 1 obrotu,innym razem po kilku sekundach z telepnieciem lekkim[emoji15]( odpalam na rozłączonym sprzęgle)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
15 minut na postoju ???
a po co ?
 
Wziąłem się za odmrożenie przedniej szyby bo lód był na niej. Musiałem być na 6 rano tam gdzie musiałem więc nie spieszyło mi się. Alfa w tym czasie sobie pracowała sobie na wolnych obrotach. Nie żebym za każdym razem tak robił...
 
Na szybę to skrobaczka,lub spray [emoji4]
15min na postoju to gorszy pomysł niż spokojna jazda.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
A ja dziś rano wsiadłem do auta nie myśląc o mrozie. Włożyłem kluczyk, gdy ucichła pompa wcisnąłem start i na odpalanie nie zwróciłbym uwagi gdyby nie to, że po odpaleniu przez pierwsze 1-2 sekunkudy silnik dość twardo pracował. Myślę sobie WTF, ale spojrzałem na termometr : -9'C ... no i wszystko jasne. No i może dość ospale zakręcił rozrusznik, ale bez niespodzianek - aku 90Ah daje rade :D

PS
W nocy było -13'C, wiec wszystko dość dobrze było zmrożone.
 
za chwile sprawdze w swojej po kilku dniach postoju nq mrozie :p
 
ja bym sprawdził przy ilu nie zapali :D Ale to chyba raczej już byłby problem zamarzającego paliwa niż auta. Poza tym Bocian, Twoja jednostka napędowa teraz to praktycznie nówka sztuka, więc jak tylko masz aku sprawne i paliwo dobre, to i przy -25'C odpalisz :D
 
Ostatnia edycja:
U mnie tez czasami ciezko pali przy mrozach. Mam sprawdzone i sprawne wtryski (na maszynie), sprawne siwece zarowe (beru), zregenerowany rozrusznik, sprawdzona kompresja na cylindrach, akumulator mocny i sprawny.
Nie wiadomo czego sie czepic, wszystko wyglada na sprawne a i tak czasami przy mrozach zapali jak traktor i poszarpie ze 4 sekundy zanim silnik wyrowna prace. Wiekszosc ludzi machnelaby reka ale mnie to ch..j chce trafic bo lubie jak wszystko dziala idealnie.

PS: W zony samochodzie 1.9 JTD 16V silnik zapala gladko i rowno pracuje.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra