• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

MULTIAIR - alfa giulia ,stelvio 2.0 benzyna - rady , sugestie

naprawy innego elementu układu nie można wykluczyć- tj. tych magazynów olejowych aby moduł na sucho nie startował- tam uszczelka jest w posaci paska uszczelniacza/silikonu- czasem to puszcza - to owszem naprawisz ale reszta - nie słyszałem.
stąd częsta sugestia o niestosowaniu płukanek właśnie przed obawą wymycia uszczlenień

przykład który przytaczałem już ale z Giulietty 1.4MA 2010 powtórzę - auto kupione używane od FCA w 2011r na gwarancji, przebieg blisko 30tys km. Za chwilę pada MA (serwis wg interwału, wiadomo ta porażka Selenia Star PE 5W40 itp - wykły hydrocrack bez żadnych dodatków który znany jest z zasyfiania silnika), wymienili MA na gwrancji w 2012r. Kolega jeździł tym autem jeszcze 12 lat ponad i zrobił kolejne 210tys km. Robił płukanki przy każdej wymianie oleju, a olej zmieniał co 10tys km. MA zdrowiutki, takie auto sprzedał 1.5 roku temu bez najmniejszych oznak zużytego MA czy jakiś problemów innych.
 
Akurat MultiAir nie jest pomysłem AR tylko kiedyś, kiedyś Fiata. I jest dopracowane technicznie i super precyzyjne. Jedno z lepszych technologicznie rozwiązań na rynku, dających fantastyczne możliwości sterowania. A że czasami padnie, cóż, w F1 też padają komponenty pomimo milionowych nakładów, genialnych inżynierów, itd.
 
To nie jest normalne, żeby w aucie drogowym odprawiać czary mary - płukanki przy każdej zmianie oleju, skracać interwały wzgl zaleceń producenta, studiować jaki olej jaką technologią jest produkowany (BtW HC to bardzo przyzwoita technologia) , jakie ma dodatki itp. Mi to wygląda na po prostu rozrzut jakości tych MA / normalne w przypadku AR niedopracowanie techniczne , a nie wpływ oleju/ów , interwałów, itp.
akurat w przypadku starszych aut to o ile pamiętam interwał był 30 lub 35tys km, na hydrocracku który po 100 tys km totalnie zasyfiał silnik - pogoogluj sobie za różnymi bravo czy innymi.

ja u siebie w MA chyba raz max 2x zrobiłem płukankę, a co do ekstremalnego przykładu kolegi, w moim poście chodziło o to, aby zanegować to co niektórzy piszą, że płukanka niszczy MA. aha, oba auta po stage1 i jeżdżone bardzo dynamicznie.
interwał wymiany co 10tys km jest rozsądny, to producenci próbowali kiedyś wmawiać nam że co 30-40tys jest OK - może fajnie wyglądało to dla flot przy kalkulacjach lepszej oferty na czas leasingu i ich nie obchodziło bo wymieniali auta po 2 latach (oddawali), ale normalnego użytkownika który latami jeździ autem, czy kupuje używkę to bolało. jakoś teraz znów wróciły interwały 15tys w różnych markach/różnych koncernach i też ludzie tam mimo to skracają interwały. weź też pod uwagę, że silniki dziś wszystkie utrurbione, kupa z bezpośrednim wtryskiem i wszystkie co generację mocniej wysilone. olej musi być dobry, cudów nie ma, a żeby był dobry to też trzeba go wymieniać częściej.
 
Płukanki, zmiany wyłącznie koszernego oleju, tylko w określonych fazach księżyca.... To nie jest auto wyczynowe... Nie ma się co czarować, MA to wada konstrukcyjna, do której niestety producent nie chce się przyznać. I to jest chyba największy problem - jakby AR wykazywało się dobrą wolą i chociażby partycypowało w naprawach, to wizerunek byłby zupełnie inny. A tak... szkoda gadać.
 
Płukanki, zmiany wyłącznie koszernego oleju, tylko w określonych fazach księżyca.... To nie jest auto wyczynowe... Nie ma się co czarować, MA to wada konstrukcyjna, do której niestety producent nie chce się przyznać. I to jest chyba największy problem - jakby AR wykazywało się dobrą wolą i chociażby partycypowało w naprawach, to wizerunek byłby zupełnie inny. A tak... szkoda gadać.
cóż- nie wymieniasz rozrządu - robisz co innego - kasa u producenta- nie tylko tego - musi się zgadzać. Na marginesie - ni wiem co bym wola- wydzieranie silnika np z BMW do rozrządu czy wymiana MA.
 
cóż- nie wymieniasz rozrządu - robisz co innego - kasa u producenta- nie tylko tego - musi się zgadzać. Na marginesie - ni wiem co bym wola- wydzieranie silnika np z BMW do rozrządu czy wymiana MA.
Obydwie opcje poronne (mimo wszystko ta druga oczywiście zdecydowanie mniej). Ale jak mówisz dziś mało który producent nie ma czegoś za uszami.
 
Ostatnia edycja:
oczywiście i to napisałem powyżej - dlatego przypinanie AR łatki producenta samochodów z ogromną ilością wpadek produkcyjnych jest niedorzeczne.
 
Płukanki, zmiany wyłącznie koszernego oleju, tylko w określonych fazach księżyca.... To nie jest auto wyczynowe... Nie ma się co czarować, MA to wada konstrukcyjna, do której niestety producent nie chce się przyznać. I to jest chyba największy problem - jakby AR wykazywało się dobrą wolą i chociażby partycypowało w naprawach, to wizerunek byłby zupełnie inny. A tak... szkoda gadać.
Czy wada konstrukcyjna? Wątpię. Statystycznie odsetek zepsutych modułów Multiair2 nie jest pewnie jakiś duży. Przynajmniej tak wynika z opowieści mechaników. Ot psuje się/zużywa jak wiele innych komponentów.
Jak wyżej ktoś zaznaczył, lepiej wymienić Multiair niż targać zespół napędowy do wymiany rozrządu.
 
Czy wada konstrukcyjna? Wątpię. Statystycznie odsetek zepsutych modułów Multiair2 nie jest pewnie jakiś duży. Przynajmniej tak wynika z opowieści mechaników. Ot psuje się/zużywa jak wiele innych komponentów.
Jak wyżej ktoś zaznaczył, lepiej wymienić Multiair niż targać zespół napędowy do wymiany rozrządu.
Odsetek zepsutych modułów jest chyba spory, o czym może świadczyć zainteresowanie tematem. Ja jestem świeżo po wymianie i może stąd negatywne nastawienie ale nie poprawia mi humoru wyciągający się łańcuch w BMW. I tu i tu mamy do czynienia z niedoróbką, a właściwie z wadą konstrukcyjną skoro przy eksploatacji zgodnej z książką moduły zaczynają szwankować po kilkudziesięciu tysiącach km. Z całym szacunkiem ale trudno traktować MA jako część eksploatacyjną.
 
Witam. Napiszcie od którego roku jest wkładany ten ulepszony Multiair.
 
Odsetek zepsutych modułów jest chyba spory, o czym może świadczyć zainteresowanie tematem. Ja jestem świeżo po wymianie i może stąd negatywne nastawienie ale nie poprawia mi humoru wyciągający się łańcuch w BMW. I tu i tu mamy do czynienia z niedoróbką, a właściwie z wadą konstrukcyjną skoro przy eksploatacji zgodnej z książką moduły zaczynają szwankować po kilkudziesięciu tysiącach km. Z całym szacunkiem ale trudno traktować MA jako część eksploatacyjną.
Pamiętaj, że większość na forach loguje się i pyta jak ma problem z autem*. Stąd można odnieść wrażenie że problem jest spory- może i jest - statystyk brak.


*z wyjątkiem takiego tu stękającego Andrzejka który nie "miau" nie ma, ale wie lepiej :ROFLMAO:
 
Obawiam się że nie ma ulepszonego modułu Multiair.. Pytałem znajomego mechanika w ASO.. powiedział, że producent może wprowadzać modyfikacje cały czas.. ale on nie wie o żadnej konkretnej zmianie..
A mój Multiair już pada, a mam 35 tyś. Auto kupiłem w maju 2022 jako nowe.. Może jeżdżę za dużo po mieście... a może powinienem naciskać Start lewą ręką.. nie wiem ;)
Uwielbiam alfy, ale nie mówcie mi, że nie są bardziej awaryjne od konkurencji. Przed Giulią miałem 3 alfy, wszystkie kupione jako nowe w salonie:
146 - chyba z 3 wymiany wariatora rozrządu, zawieszenie naprawiane co roku
156 JTS - oprócz zawieszenia, nagar w silniku i spalanie oleju 0,5l na tyś od nowości, potem już 1l na tyś km i inne liczne awarie, np poduszek.. potem korozja całej podłogi
159 TBi - silnik tym razem super, ale wieczne skrzypienie pedału sprzęgła, po 8 roku konieczność wymiany obu chłodnic i przewodów zasilania powietrzem - sparciały, pad podnośnika szyby ... a w 9 roku korozja progów, dziury jak w serze !
Wszystkie te alfy (nawet jak miały 10 lat) serwisowałem w ASO, olej wymieniany częściej niż zalecenia, w zimie regularne oczyszczanie podwozia z soli ... I nic nie pomogło..
BMW znajomych kilka sztuk w tym służbowe (benzyna) - nic się nie dzieje, nic... Diesle, te jeżdżone po mieście mają problemy owszem... ale nie po 35 tyś km. Mam w rodzinie kilka volvo, jedno ma już 14 lat... i nic, kompletnie nic się nie dzieje..
Wiadomo, że ludzie piszą na sieci tylko o problemach.. Wiec można poczynić założenie że odsetek awarii jest mniejszy niż obraz z publikowanych postów... Tylko dlaczego mi się wszystko to przytrafia o czym ludzie piszą... i to już w 4ciej alfie z rzędu..
;)
Decydując się na Giulie zakładałem pad Multiair w okolicah 100 tyś przebiegu, a ty niespodzianka od Stellantisa..
Więc jak ktoś się zastanawia na kupnem Giulii, to musi sobie założyć, że Multiair dopadnie go raczej prędzej niż później...
 
Alfa twierdzi że oleju w skrzyni ZF 8HP się nie wymienia, a producent ZF zaleca ok 100tys km albo i mniej jeśli auto używane np miasto/tor/ciągnięcie przyczepy. Użytkownicy świadomi GIulii/Stelvio wymieniają co 60-100tys km z tego co czytam.
Poprawianie przez forumowiczów zaleceń producenta jeśli w końcu trafne to też jest dobra ścieżka - przykład 159TBi/Giulietta 2010-13 TBI - sitko na zasilaniu olejem turbiny zatykało się, olej marny hydrocrack (Star PE 5W40), przewody olejowe poprowadzone nieizolowane przy najgorętszych miejscach i interwał wymiany bodajże 35tys km. efekt był taki, że turbiny zacierały się nawet przed 2 przeglądem, często jednak przed trzecim czyli po gwarancji już wtedy. Rozwiązanie 100% skuteczne - węże dać z Giulietty 2014 (inaczej poprowadzone + pełna izolacja termiczna na nich), lepszy olej, lepszy interwał - kończyło się zalepianie sitka olejowego i zasmarzanie oleju w przewodach do turbo i pady turbiny.
Na forach ludzie szukają jak rozwiązać problem albo przynajmniej go oddalić, często na czuja, metodą wiary/prób i błędów itp, ale często jednak też skutecznie. Temu też służą fora - wymianie pomysłów czy doświadczeń.
Wracając do MA, ja stosuję wymiany co ok 10tys km, używam lepszego oleju, po selenii która była używana jeszcze na gwarancji (4 lata) zrobiłem płukankę (raz też w trakcie po 2 latach), teraz leję lepsze oleje (Penrite był potem Ravenol FES), dobija 8 lat i 90tys km auto deptane bardzo mocno głównie miasto, zero oznak problemów z MA. Czy to dowód że pomaga, nie. statystyka i fuks może a może nie - jest to jednak jakieś świadectwo, a mi nie przeszkadza zalać inny olej i wymienić co 10tys (teraz to co rok u mnie więc naturalnie wychodzi taki przebieg, przyszłościowo nawet mniejszy wyjdzie). Jak za kilka lat nie padnie MA to też będzie to jakieś mocniejsze trochę potwierdzenie że to jednak ma jakieś znaczenie jak dba sie o olej i jak jeździ, na razie to nieobalona nadzieja. A jak padnie i trzeba będzie wymienić MA, wymieni się. Czy zmienię wtedy interwał, nie bo i tak co rok wymieniam olej, robie zerwis klimy itp.
AR nie podaje interwału wymiany oleju w LSD/Q2 - a tu jak wymieniłem po 35tys km to zleciał czarny i zasyfiony - następny raz wymienię po 20-25tys km (zmniejsza mi się użycie Giulii bo doszło jeszcze mi inne auto, więc pewnie co 3 zmianę oleju silnikowego)
 
Pamiętaj, że większość na forach loguje się i pyta jak ma problem z autem*. Stąd można odnieść wrażenie że problem jest spory- może i jest - statystyk brak.


*z wyjątkiem takiego tu stękającego Andrzejka który nie "miau" nie ma, ale wie lepiej :ROFLMAO:
Nie no, problem na pewno jest spory i znany powszechnie serwisom. Giulia/Stelvio są też na tyle rzadkie na naszym rynku, że zainteresowanie na forum wydaje się być już całkiem znaczącym wskaźnikiem, że coś się dzieje...
Szczęście w nieszczęściu da się jakiś czas z tym jeździć i auto nie jest unieruchomione z dnia na dzień ale niesmak pozostaje. Bo całe auto jest naprawdę fajne ale rzeczy takie jak MA, czy zarządzanie akumulatorem to są ewidentne fakapy producenta.
 
oczywiście ktoś powie pilnuj swego ogona - niby tak, ale jak patrze na inne marki to normalnie strach zbiera- znajomy zlecił czyszczenie dolotu w Q5 TDI 3.0 co..... 60 tkm za około 12 tyś pln (poza ASO) - trzeba wyjąc silnik bo turbiny i dolot jest niedostępny- jak myślicie ile kostek i połączeń elektrycznych czujników i innych rzecz może się przy takiej operacji zepsuć, podobnie przy rozrządach w BMW. to tylko tak na marginesie bynajmniej nie pije do konkretnych marek ale nie ma bezawaryjnych aut tylko kwestia kosztów które teraz robią się niebotyczne.
Ktoś pisze że komuś sie nie psuja - owszem trudno liczyć na usterki MA po 10 tkm - problem dopada przeważnie ( w każdej marce) na kolejnego właściciela lub jak ktoś dużo jeździ przy większym przelocie.
inna sprawa - popatrzcie na rynek używek AR- ile jest samochodów pochodzących np z USA - oceniam że jakieś 80% to używki z USA - i nie są to auta młode i maja spore przebiegu a jak wiemy kultura serwisowa w USA niema lnie istnieje - resztę dodać sobie można samemu.
sam mam drugie stelvio z USA ale nie kupuje ich z większymi przebiegami - pierwsza mia ła 6 tyś mil druga podobnie - nie wyobrażam sobie kupna Stelvio z usa z nalotem 100 tkm zrobionym po drugiej stronie wody - to jest skarbonka.
 
Moja Giulię kupiłem w polskim salonie w maju 2022, teraz na liczniku 35 tyś. Pierwszy incydent z MA był przy 26 tyś przebiegu...
Olej wymieniam średnio co 7-8 tyś... Owszem jeżdżę głownie po mieście, ale min. dystans to 10-11 km...
 
"inne się nie psujo" dawno takich bzdur nie czytałem.
Miałem Mercedesa C63 to stał w sumie pół roku w serwisie przez 3 lata. Na szczęście miałem przedłużoną gwarancję, bo naprawy to w sumie 100tys zł. przy przebiegu 75-120tys (katalizatory, rozrząd, fazatory, sondy lambda, wtryski, cewki, moduł cewek, na szczęście był to polift, więc nie urwały się śruby głowic i nie wytarły wałki :D ). Ojcu w Audi A6 C8 przy 30tys km padł napinacz paska wielorowkowego, moduł komfortu a do dziś walczy z połączeniami telefonów, ASO nie wie czemu źle działa. A w Audi A4 B9 quattro po 100tys km padł rozdzielacz napędu.
W seacie na gwarancji wymieniano mi zamek klapy, silnik wycieraczek, przy może 70tys km. BMW w rodzinie jak zaczął się psuć to był wszystko po kolei, co ciekawe było też drugie z tym samym silnikiem i psuły się inne rzeczy w nim :D
Z olejami nie eksperymentować "bo w internecie piszo że selenia to g.o a ravenol bajka" tylko dobierać zgodnie z wymogami producenta, jest taki kanał na YT gdzie testują laboratoryjnie oleje różne i po różnych przebiegach - nie zawsze jest tak jak piszą na forach.
No i kwestia stylu jazdy, lepiej jeździć dynamicznie, nie zamulać, rozgrzewać silnik w ruchu, co jakiś czas porządnie "przeczyścić zawory" :D
 
U mnie problemy zaczęły się (jeśli mnie pamięć nie myli) po 40 tysiącach i do tego czasu olej był wymieniany co ok. 10 tys. km. Przejeździłem jeszcze 20 tys. ale problemy zaczęły być już upierdliwe i niebezpieczne. A auto jest ogólnie zadbane i w dobrym stanie. I zdaje się, że nie jest to odosobniona historia.
 
Pisałem już wcześniej, Giulia 2017 200 KM przejechane 208000 km, nigdy nic się nie zepsuło. Olej co 15000 km i cała reszta wymiana według zaleceń producenta, MA bez zastrzeżeń. Teraz mało nią jeżdżę bo mam drugą z 2024 roku. Dzisiaj rano -11, odpaliłem po trzech tygodniach i silnik pracuje jak zegarek. Nie wszystkie Giulie się psują.
 
Swoją mam 3 lata, zawsze jesienią, zimą i wiosną odzywał się MA, myślę, że w sumie z 6 razy na rok. W tym roku nic się nie dzieje. Olej leje ten sam co zwykle - Motul. Zmieniam co 10k. Jeśli miałem wpływ na to, że jest ok to mogło to być wlanie Tunap na czysczenie denka tłoków zaraz przed jesienią lub to, że tym razem mam olej aż do górnej kreski. Jeszcze przejechałem około 150 km z 6 litrami oleju - zapaliła się kontrolka od oleju, mechanik go zlał i wlał ponownie z odpowiednią ilością. Nic innego się w ciągu tego roku nie wydarzyło, żeby MA miało się samo naprawić. Płukanek nie używam.

A jeśli chodzi o filozofowanie o MA - z tego co rozumiem to nie jest to nowa technologia, tylko ewolucja rozwiązania zmiannych faz rozrządu, która była używane też w innych markach :)
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra