Moja 166 2.4 JTD

Podzielam masy zdanie. A wiem coś o konstrukcjach :)
 
Tam pitolicie. Ja też tak założę i problem z głowy. W przyszłym tygodniu może będę robił ;-) mandziel czym się xabezpieczyles żeby nie skrzypialo?
 
Grafitowy jak juz.
Odnośnie przesztywniania zawiasu nigdy nie ma jasnej sytuacji. Ale nie ma cudów. Gdzieś ta sila musi się przenieść. Coś bedzie przeciążone.

Grafitowy jak juz.
Odnośnie przesztywniania zawiasu nigdy nie ma jasnej sytuacji. Ale nie ma cudów. Gdzieś ta sila musi się przenieść. Coś bedzie przeciążone.
 
Domyślam się, że po coś je dali. Ale teraz gość mi twierdzi, że będzie wcinac opony dalej jak będzie Pu, a tego nie rozumiem skoro geometria będzie ustawiona prawidłowo to jak może ci zjadać opony?
 
Jeśli chodzi o ten smar to nie wiem jaki to był bo mechanika nie pytałem.

Co do wcinania opon to na ustawianiu geometrii panowie, u których robię geometrie od lat obu moich Alf bardzo zachwalali poliuretan i również twierdzili,
że zjadanie opon to tylko i wyłącznie w związku ze źle ustawioną zbieżnością i poliuretan nic nie ma tu do rzeczy.

Polecali właśnie czerwony do Alfy bo najbardziej miękki ze wszystkich.
 
Ostatnia edycja:
MAndziel pytales ale juz edytowales posta. Tuleja pływająca skłąda sie z dwoch metalowych elementow dzialajacych jak przegub. Tam NIE MA GUMY(poza osłonami).A Ty wstawiłes tam sztywne plastiki. Dzieki temu śruba która przechodzi przez to ramie dostanie ostro po dupsku. Albo sie wygnie , albo pęknie, albo klęknie Ci drażek od regulacji zbieżnoci , lub cos jeszcze innego, jakaś śruba pęknie i na szybkim zakrecie kiedy zaqwias bedzie bardzo mocno obciazony pofruniesz jak ptak:D Cięzko stwierdzić co sie stanie tak jak marek pisał. Jak sie coś urwie to dobiero będziesz wiedział co jest przeciążone. Dobrze ze naprawiłeś te zagłówki to zawsze będzie bezpieczniej:sarcastic:
Nic do PU nie mam to zawsze jakas alternatywa, tylko sam ostatnio wymienialem plywajace tuleje zwrotnic i wahacza i ogladalem je dosc dokladnie i wykonuja one mega robote w zawiasie. Ja bym sie nie odwazyl zastapic ich "drewnianymi klockami". No ale do odwaznych świat należy.
Życze Ci oczywiscie bezawaryjnej jazdy. Jak masz łeb na karku to zapewne nic sie złęgo nie powinno stac. Ja też 2 lata temu zime na letnich oponach przejezdizlem al ladnie padało. Ale mniej wiecej wiedzialem sie czego sie moge spodziewac- że jak za szybko bede jechał to wypadne z drogi. a z tymi PU nie wiesz czego sie spodziewać bo rozstroiłes sobei zawias.
 
Ostatnia edycja:
Tak na prawdę nie wiadomo co się stanie jak przegub zastąpisz montolityczną gumą. Ale na pewno jedno z drugim nie jest zamienne :)
 
Z ta zwrotnica to pal licho, ale zauwaz, ze ta tuleja pływająca w dolnym wahaczu to kawał lochy. Ona jest dość duża wiec i spore siły musi na siebie brać. Skoro załozyłes juz te PU to chyba nie masz sie co dołować. Pojezdzij na nich, może sie nic nie stanie. Tylko to słowo "może" by mnie przesladowało chyba do końca życia. Załadujesz rodzinke do auta, bagaże pojedziesz na wakacje 2000km i Ci śruba pęknie 1000km od domu i klops.
PS zapewne niebawem odezwie sie ktoś kto ma cały tył na PU zrobiony i od kilku lat sie nic nie stało. Tylko problem z tym , że pewnosci miec nigdy nie bedziesz.
 
Ostatnia edycja:
Zależało mi na tym aby temat tyłu za szybko nie powrócił. Podobno PU wytrzymałe jest.
Czyli ta pływająca to ta przy kole czy ta bliżej przodu ? bo już się pogubiłem.
 
Plywaka masz w zwrotnicy i na tyle wahacza (mocowanie do belki)
 
Co ludź to opinia ale nikt nie spotkał się jeszcze z tym o czym mówicie. Zakładają i sobie chwalą raczej.
 
Po co chłopaka straszycie nie rozumiem, skoro po coś one są to muszą spełniać rolę. Ja przemyślałem i dam wszędzie prócz zwrotnic. Nawet w pływająca na wahacz. Jak nie zobaczę to nie uwierzę w to głupie pierdzielenie. W zwrotnice wloze zwykła bo tak jak masa pisał, nie chce żeby mi ta śruba jebla.
 
Mandziel, może nie odpadnie Ci zaraz koło. Masa może trochę przesadził :sarcastic: ale tak jak pisałem. Montowałem ostatnio (kolejny raz) zawias w 166 i dolny wahacz na prawdę jest ostro przekoszony w widełkach belki. Wkładanie tam tulei monolitycznej to tak jakbyś chciał otwierać drzwi nie na zawiasie tylko wyginającej się gumie.
Jest masa ludzi którzy mają wszędzie PU (nie tylko w alfie) i jeżdżą. Nic nikomu jeszcze nie odpadło, przynajmniej nie słyszałem takich przypadków. Ale też nikt Ci nie udowodni (ani Ty jemu) że przez to co zrobiłeś inne elementy szybciej się nie zużyją, zawias może gorzej chodzić albo po prostu tą tuleję szlag trafi szybciej. PU jest trwalsze od gumy, ale pamiętaj że w miejscu przegubu ona nie pracuje tak jak ją zaprojektowano tylko jest zginana, miażdżona i zgniatana ukośnie.
 
Ale nie popadajmy w paranoje robiąc oddziały Delta force nad tulejka.. Na pewno ktoś używa 166 do bardziej sportowej jazdy i spróbuję znaleźć tego kogoś i z nim rozmowę przeprowadzić.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra