MiTo 1.4 MultiAir - Lutraki

Tak sobie czytam temacik i co ja pacze - nie wiem, co oni pierniczą, ale na praktykach w ASO Fiata każde auto po gwarancyjnym było myte, chyba, że klient sobie nie życzył.
Oby Ci autko już dobrze po tym wszystkim działało :)

Powiedzmy, że działa.
Niestety zdanie o AR zmieniłam, są awaryjne, nawet te na gwarancji.

Dlaczego samochody Alfa Romeo mają tylną szybę ogrzewaną?

Żeby w czasie pchania auta było nam ciepło w ręce.
 
Głowa do góry. Te auta produkują przecież ludzie. Mają prawo się popsuć. Szkoda tylko że w ASO udają że tego nie wiedzą :/
 
Wydaje mi się, że Alfa MiTo użytkowane przez kobietę to pojazd z duszą. Ty uraziłaś MiTkę tymi srebrzankowymi obwódkami, dlatego strzela fochy. Już to raz pisałem.

To tak na rozluźnienie.
 
Wydaje mi się, że Alfa MiTo użytkowane przez kobietę to pojazd z duszą. Ty uraziłaś MiTkę tymi srebrzankowymi obwódkami, dlatego strzela fochy. Już to raz pisałem.

To tak na rozluźnienie.

Nie pomogło, ale wierzę, że chciałeś dobrze.

Głowa do góry. Te auta produkują przecież ludzie. Mają prawo się popsuć. Szkoda tylko że w ASO udają że tego nie wiedzą :/

Ja wszystko rozumiem, że może w poniedziałek składano auto, ale jak Bella odwiedza 7 razy serwis to chyba można się wściec. A jak serwis mówi, że aż strach jechać w trasę, bo nie ma się pewności że się dojedzie to już chyba nie przelewki.
 
Kurcze rozumiem nerwy i niechęć do marki bo za cięzko zarobione pieniądze nie dostało sie pełnowartosciowego produktu...ale docinki na temat alfy wydaję mi się, że są nie na miejscu. Ja bym w tym przypadku rozróżnił dwie rzeczy
1) Fabryka wypuszcza produkt wadliwy - zdaża sie najlepszym, wystarczy zobaczyć ile jest akcji serwisowych różnych koncernów, wystarczy obejrzeć coś a'la turbo kamera itd. Założe się, że na każdym forum czy było by to forum Mercedesa czy BMW czy Fiata znajdzie sie ktoś kto ma problemy z samochodem...ale teraz dochodzimy do drugiej kwestii...
2)Nieudolność ASO...W tym miejscu to własnie serwis powinien zadbać o dobrą opinie firmy. I moim zdaniem Twoje zażenowanie jest spowodowane nieudolnością serwisu.
Nie skreślaj od razu marki, bo te dowcipy nie są ani śmieszne ani prawdziwe. Broń Boże nie chcę Cie atakować czy coś, wydaję mi się, że pretensje masz uzasadnione tylko popełniasz błąd bo ulegasz stereotypom.
 
Wcześniej miałam fiata i nic się nie działo

to też jest Fiat, ale duch Alfa Romeo żyje w nim...
puro spirito Alfa Romeo!
i sama odczuwasz efekty.

Powiedzmy, że działa.
Niestety zdanie o AR zmieniłam, są awaryjne, nawet te na gwarancji.

trzeba było mieć od początku przeświadczenie o awaryjności, wtedy nic się nie dzieje.
a nawet jeśli, to nerwy dużo mniejsze, bo awaria jest oczekiwana i nie zaskakuje

Dlaczego samochody Alfa Romeo mają tylną szybę ogrzewaną?
Żeby w czasie pchania auta było nam ciepło w ręce.

bardzo sprytny dowcip, ale z wyłączonym motorem za długo nie pogrzeje :-(
 
Powiem Ci bez złośliwości... Moim zdaniem kupno nowego fiata za 60 tyś zł jest po prostu nie do opisania... Tutaj nie ma dyskusji, tu wiadomo że samochód będzie się psuł... Im większe pieniądze wyrzucone w samochód tym wieksze zdenerwowanie w trakcie użytkowania... Jako śmieszną ciekawostkę powiem że w pracy uzytkujemy wiele samochodow marki fiat i to co się z tymi samochodami dzieje jest nie do opisania. W tamtym tygodniu w jednym w trakcie jazdy silnik umarl... DOSŁOWNIE! Na assistance czekaliśmy 9 godzin, po odwiezieniu do serwisu okazało się że panewki porzywione, jeden tłok też i jeszcze wiele mniejszych zniszczeń... Pan w warsztacie powiedział mi że to co sie stało jest nie możliwe w samochodzie z przebiegiem 30 tyś km... Na co ja odpowiedziałem: "Jest -20 stopni a to jest fiat." Tyle dyskusji... Reasumując walcz, walcz, walcz. Niech dają Ci nowe auto a najlepiej pieniądze i kupuj cos normlanego. Pozdrawiam.
 
Prawda jest taka, że nikt nikogo za ręke do danego salonu nie prowadzi i nie zmusza do kupna. W mojej byłej pracy były kia ceed i po 20 tyś cały zawias do wymiany, w civicu który jezdził w serwisie ubywało ok 1l oleju na 100km przy przebiegu ok 100k. W rodzinie jest nowe polo i co?...i uszczelka pod głowicą poszła. Kurcze nie ma reguły. Ja bede bronił marki bo jest za co. Inna sprawa to podejscie do klienta,ale to już jest kwestia salonu.
 
Powiem Ci bez złośliwości... Moim zdaniem kupno nowego fiata za 60 tyś zł jest po prostu nie do opisania... Tutaj nie ma dyskusji, tu wiadomo że samochód będzie się psuł... Im większe pieniądze wyrzucone w samochód tym wieksze zdenerwowanie w trakcie użytkowania... Jako śmieszną ciekawostkę powiem że w pracy uzytkujemy wiele samochodow marki fiat i to co się z tymi samochodami dzieje jest nie do opisania. W tamtym tygodniu w jednym w trakcie jazdy silnik umarl... DOSŁOWNIE! Na assistance czekaliśmy 9 godzin, po odwiezieniu do serwisu okazało się że panewki porzywione, jeden tłok też i jeszcze wiele mniejszych zniszczeń... Pan w warsztacie powiedział mi że to co sie stało jest nie możliwe w samochodzie z przebiegiem 30 tyś km... Na co ja odpowiedziałem: "Jest -20 stopni a to jest fiat."

jest -20, a użyszkodnik zapodał buta do podłogi 10 sekund po odpaleniu.
w pracy, auta służbowe rządzą się innymi prawami ;)))
 
W dzisiejszych czasach nie ma specjalnej różnicy, czy to VW, czy Fiat, czy Opel, czy Toyota - wsio z trocin, wsio gówno. Nie chcecie mieć problemów - kupcie sobie W124 200D z najprostszym możliwym wyposażeniem i po problemie.
 
Ostatnia edycja:
jest -20, a użyszkodnik zapodał buta do podłogi 10 sekund po odpaleniu.
w pracy, auta służbowe rządzą się innymi prawami ;)))

Hyena wlasnie tak nie bylo... auto zepsulo sie po przejechaniu 10 km... Wiesz pewnosci nigdy nie bedziesz mial czy gosc nie pocisnal od razu po odpaleniu auta ale biorac pod uwage ze to stary gosc ktory jezdzi bardzo delikatnie z ta opcja sie nie zgodze... Gdybym to ja byl za kierownica tego auta bylaby inna gadka :D:D:D

mati7700,
Znajomy ma audi 3.0TDI i nie wazne jaki mroz jakie warunki na drodze nie ma nawet minimalnych problemow z samochodem... Kazdy wie ze byly wadliwe silniki 2.0TDI i nie ma co tematu przytaczac...
 
Znajomy ma audi 3.0TDI i nie wazne jaki mroz jakie warunki na drodze nie ma nawet minimalnych problemow z samochodem... Kazdy wie ze byly wadliwe silniki 2.0TDI i nie ma co tematu przytaczac...

Ja mam 8 letnią alfę z BARDZO AWARYJNYM TS i też nie miałem problemów przy tych mrozach...a znajomy ma fiata i też nie ma problemów. Wybacz ale nie mogłem się powstrzymać. Prawdą jest to co napisał sebott :)
 
W dzisiejszych czasach nie ma specjalnej różnicy, czy to VW, czy Fiat, czy Opel, czy Toyota - wsio z trocin, wsio gówno. Nie chcecie mieć problemów - kupcie sobie W124 200D z najprostszym możliwym wyposażeniem i po problemie.

Swieta prawda!
 
Fiat Alfa i Lancia robią tak samo wytrzymałe auta jak inne marki tylko idzie opinia i ciągle się
to przewija że włoskie=gówno niemieckie=porządne tak się składa że od czasu do czasu
"buszuje" po forach zgermanizowanej części naszego narodu i ostatnio właściciele bmw
a konkretnie serii 7 e65 skarżą się że muszą wymieniać całe skrzynie bo helmud
co je projektował nie zgrał elektroniki z mechatroniką i po 150tyś szarpie w nich jak przy
zmianie biegów w starych autobusach ikarusach, jak tak można to przecież BMW!!! one są nie zawodne!!!
:laugh::laugh::laugh::laugh::laugh:
 
Wracajac do tematu kolezanka trafila na mine i ciezko bedzie z niej wyjsc. Trafil sie felerny egzemplarz i niestety takie sa skutki....
 
O W124 jest fajny artykuł na interii :)

A co do auta - jak pech, to pech, chociaż w dzisiejszych czasach idzie się na obniżenie kosztów produkcji i planowane postarzanie produktu, żeby kupić szybko nowy - prawdziwa, solidna motoryzacja skończyła się w 1998 roku i już jest niewiele wyjątków od tej reguły.
No i muszę przyznać, że ten serwis to jakiś nieudolny.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra