MiTo 1.4 MultiAir - Lutraki

Współczuję takich przygód... Co do Autexu, ich mechanicy nie mają zbyt dobrej opini. Ja bym Ci radził podejść dosłownie 200 metrów od autexu do takiego bodajże niebieskiego serwisu (blisko shella i Lidla) i spytać się o Pana Janka od Lancii, jak za budynkiem będzie stała ciemna Thema 2.0t lub Kappa 3.0 V6, to znaczy że jest:) Ja osobiście tak do końca z niego zadowolony nie jestem, ale wielu znajomych-alfistów bardzo go sobie chwali.

Dzięki za info, ale moja Bella Tomku jest na gwarancji. Do zobaczenia ulicach bydgoskich, za kilka dni przybywam ;)
 
OK:) Masz rację, nie będziemy się zbytnio rozprzestrzeniać;) 3mam kciuki za powodzenie w sprawach Belli:) i również idę wykorzystać pełnię księżyca;)
 
To pech? ktoś rzucił na moją Bellę urok? Pojechałam do Bydg. i znów auto trafiło do ASO. Powód ten sam co z Wigilię. Załamać się można, a miałam jechać w góry na urlop. Mam dość.
Pismo z FAP też mało pozytywne....
 
Wiesz, to przekracza już granice wytrzymałości:mad: Chyba musisz jednak sprzedać ten samochód albo wyremontować gruntownie i zażądać gwarancji na kolejne 2 lata... Inaczej to Ty się zamęczysz z tym autem...
Pozdrawiam serdecznie i życzę owocnej walki...
 
Ja też próbowałbym chyba powoli się tego auta pozbywać :) Ewidentnie coś jest z nim nie w porządku. Pytanie czy po zakończeniu okresu gwarancyjnego będzie lepiej, czy gorzej... :/
 
Auto ma taką samą usterkę, która miała miejsce 24.12. FAP nie przedłuży gwarancji, może mnie ewentualnie wspomóc finansowo czyli dać upust na naprawę po okresie gwarancji. Mam oficjalne od nich pismo.

W gestii dealera jest przedłużyć gwarancję lub pomóc w inny sposób.
Pismo reklamacyjne trafi. Jestem w kontakcie z Panem Twardowskim właścicielem serwisu w Wawie gdzie auto było również naprawiane. Rozmawia z ASO w spr. mojej kolejnej usterki.
Jutro mam spotkanie z prawnikiem.
 
nerwow na takie kolaboracje bym nie mial, zamiana na drugiego koniecznie :)
 
Z jednej strony mi Cię szkoda, z drugiej Cie podziwiam...Fajnie kochamy alfy i uwielbiamy nimi jezdzić, ale auto ma służyć nam nie my jemu!
Domyślam się że te wszystkie wizyty w ASO są udokumentowane? Jeśli tak to ja bym żądał wymiany na sprawny egzemplarz o wartości równej Twojego w dniu zakupu. To jest chore, ludzie jeżdzą 10/15/20 letnimi autami i wymieniają tylko części eksploatacyjne, a to jest nowy samochód! sic! Ciekawe co powie prawnik i jak to wygląda od strony paragrafów.
 
Z jednej strony mi Cię szkoda, z drugiej Cie podziwiam...Fajnie kochamy alfy i uwielbiamy nimi jezdzić, ale auto ma służyć nam nie my jemu!
Domyślam się że te wszystkie wizyty w ASO są udokumentowane? Jeśli tak to ja bym żądał wymiany na sprawny egzemplarz o wartości równej Twojego w dniu zakupu. To jest chore, ludzie jeżdzą 10/15/20 letnimi autami i wymieniają tylko części eksploatacyjne, a to jest nowy samochód! sic! Ciekawe co powie prawnik i jak to wygląda od strony paragrafów.

Oczywiście, że wszystko jest udokumentowane. Pismo odnośnie odstąpienia od umowy ma sprzedawca zobaczymy co i jak.
Póki co usterka usunięta. To, że ja chcę nowe to na zasadzie chcieć a móc, ale nie mam już siły opisywać całej procedury jak to wygląda - częściowo jest o tym ingo w wątku http://www.forum.alfaholicy.org/mito_giulietta/64362-asr_vdc_totalna_masakra_wigilijna.html

Poprawiono styki na bezpieczniku i tyle.
 
Niedługo będzie potrzebny mi lekarza....samochód dobija mnie, ale przetrwam to. Teraz coś nie tak z ogrzewaniem - dzisiaj kolega z forum potwierdzi lub zaprzeczy moim obawom.

Oprócz tego, auto jak jest już rozgrzane pojawia mi się napis ze system jest ,,unavaiable" i pali się cały czas. Dziwne, może to przyczyna pogody, ale z drugiej strony bez przesady, to tylko - 10 stopni.



 
Śledzę ten temat i jestem pełen podziwu twojego opanowania i pokory w stosunku do miciaka...
Szkoda, że tyle z nią problemów (w końcu to nówka sztuka :/ ).
Trzymam kciuki, żeby wreszcie było ok i czekam na posta z twojej strony z zdaniem: "wreszcie wszystko działa" :)

Głowa do góry, w końcu to alfa :)
 
Śledzę ten temat i jestem pełen podziwu twojego opanowania i pokory w stosunku do miciaka...
Szkoda, że tyle z nią problemów (w końcu to nówka sztuka :/ ).
Trzymam kciuki, żeby wreszcie było ok i czekam na posta z twojej strony z zdaniem: "wreszcie wszystko działa" :)

Głowa do góry, w końcu to alfa :)

Jestem zdania, że mając auto innej marki mogłoby być podobnie. Wcześniej miałam fiata i nic się nie działo, podobnie z Seatem. Marka nie ma znaczenia.
Moja cierpliwość skończyła się już. Urlop planowałam w górach a spędzałam go na śledzeniu przepisów, czytania ustaw, spotkania z prawnikami. Jak będzie tego efekt, czas pokaże, jedno jest pewne, trafił mi się felerny egzemplarz, który może składany był rano w poniedziałek...nie mam zielonego pojęcia.
Mam wrażenie, że jestem jedynym właścicielem który ma tego typu awarie, może inni nie ujawniają się....
Nowa sztuka a ciągle coś, można byłoby powiedzieć. Nie wiem czy inne Mito z naszego forum brało udział w kampanii itp.
Jedno wiem....zrobię wszystko aby osiągnąć cel.
 
Czasami trafi się takie przeklęte auto. Ja kiedyś trafiłem takiego VW w którym psuło się... wszystko i non stop, znajomy w tej chwili pisze doktorat z nowego Seata EXEO 2.0TDi w którym w ciągu dwóch lat od zakupu nie zepsuła się tylko klamka lewa tylna.

W pracy mam też jednego takiego klienta.... jak przyjeżdża do serwisu to wszyscy uciekają ... kto ostatni dobiegnie do drzwi ten musi pana obsłużyć.
 
To takie jest. Jutro znó serwis.
75andrew155 potwierdził moją opinię co do ogrzewania w samochodzie. Plusy tego dnia:
- poznanie forumowicza, który jest moim sąsiadem,
- działająca żarówka,
- umyty samochód :)

IMAG0358.jpgIMAG0357.jpg
 
Ostatnia edycja:
Może warto tematem zainteresować redakcję programu Tubo kamera?! Z tego co słyszałem skuteczność ok.70% :)

Mówiłam, że poruszę niebo i ziemię....samochód w ubiegły poniedziałek odebrałam z serwisu, widziałam się z rzeczoznawcą, mam przygotowane kolejne odpowiednie pismo, spotkanie z telewizją i zrobiony materiał. Ciekawe co będzie teraz...
Prawda taka, że jak FAP usłyszał hasło TV to już kontaktował się i rozmowa inna niż w przypadku wystosowanego do nich pisma.
Walczę i jedno jest pewne nie poddam się.
 
Mówiłam, że poruszę niebo i ziemię....samochód w ubiegły poniedziałek odebrałam z serwisu, widziałam się z rzeczoznawcą, mam przygotowane kolejne odpowiednie pismo, spotkanie z telewizją i zrobiony materiał. Ciekawe co będzie teraz...
Prawda taka, że jak FAP usłyszał hasło TV to już kontaktował się i rozmowa inna niż w przypadku wystosowanego do nich pisma.
Walczę i jedno jest pewne nie poddam się.

Bardzo dobrze! Walcz do końca,oni będą Cię chcieli teraz obłaskawić lub wykolegować,nie daj się zwieść i twardo stawiaj swoje warunki!
 
No to pięknie! Teraz jest naprawdę spora szansa, że sprawy pójdą w dobrym dla Ciebie kierunku :)

Prawda taka, że jak FAP usłyszał hasło TV to już kontaktował się i rozmowa inna niż w przypadku wystosowanego do nich pisma.
Szkoda, że dopiero perspektywa "reklamy w tv" zmobilizowała ich do działania, ale teraz to jest już również ich problem, a nie tylko Twój :)
 
No to pięknie! Teraz jest naprawdę spora szansa, że sprawy pójdą w dobrym dla Ciebie kierunku :)


Szkoda, że dopiero perspektywa "reklamy w tv" zmobilizowała ich do działania, ale teraz to jest już również ich problem, a nie tylko Twój :)

Na chwilę obecną propozycje dealera nie zadowalają mnie, ale póki co nie chcę o tym pisać.
Przykre jest to, że salon w którym kupowałam prócz odpowiedzi od prawnika nie kontaktuje się ze mną...ale ja i tak uparta jestem.
Nie kupowałam samochodu za 5 zł tylko za przeszło 56 tysięcy.

Nie wiem co inni zrobiliby na moim miejscu. W ramach nazwijmy to gestu handlowego przedłużyli gwarancję za friko czy za dopłatą 20 tyś. wzięli nowe auto. Ja jestem w kropce, póki co mam inne oczekiwania, ale póki nie mam opinii od rzeczoznawcy moje ruchy są ograniczone.
 
Auto oddali w stanie brudnym. Na pytanie moje dlaczego nie jest umyte (przyznam, że byłam w szoku) usłyszałam, że na gwarancji aut nie myją - chyba, że się przesłyszałam.....
Tak sobie czytam temacik i co ja pacze - nie wiem, co oni pierniczą, ale na praktykach w ASO Fiata każde auto po gwarancyjnym było myte, chyba, że klient sobie nie życzył.
Oby Ci autko już dobrze po tym wszystkim działało :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra