Co masz na myśli?
Bo sam zamierzam sprzedać swoją Giuliettę na rzecz stelvio.
Widać ciągłe inwestycje, gratulacje. Ciekawe na ile egzemplarzy załapie się stelvio, bo w ilosci 159 jesteś weteranem, jak nie rekordzistą
To skomplikowane
Mam coś takiego, że po prostu bardziej lubię tą starszą, bardziej mechaniczną motoryzację, gdzie zwyczajnie lepiej czuć auto.
Oraz segment. Warunek był taki, że to musiał być (nowszy od 159) wóz rodzinny. Zatem wielki dramat, że Giulia nie powstała w nadwoziu SW, bo to rozwiązałoby pewnie wszystkie problemy
Z racji zawodu i czasem pokonywanych wielu kilometrów objeździłem na przestrzeni lat trochę konkurencji i o ile większość aut jest do siebie z grubsza podobnych, tak Stelvio okazało się być inne.
Z objeżdżonych wypożyczaków najlepiej jeździło mi się XC60, ale mimo wszystko nudne wnętrze oraz fakt, że całkiem sporo tego jeździ podziałały na niekorzyść.
Czym Stelvio się wyróżnia?
1. Sztywne zawieszenie, przez co traci na komforcie na kiepskiej nawierzchni.
2. Pozycja za kierownicą. W przypadku XC60 widoczność była lepsza. W zasadzie wsiadałem i jechałem. A w Stelvio musiałem wypracować swoją pozycję, a i tak uważam, że szału nie ma - trzeba się przyzwyczaić do grubych słupków. Jeśli ktoś lubi siedzieć w kierownicy, pewnie nie bedzie narzekać. Ja mam jakieś długie nogi i ręcę, jak przyjmę swoją ergonomiczną pozycję, to słupki mi trochę przeszkadzają.
3. Audio. Sporo ludzi na Fb narzeka i ja wiem dlaczego - fabryczny Bluetooth w tym aucie nadaje się do rozmów. Gra to bezpłciowo. Sprawę rozwiązuje połączenie telefonu kablem i system zaczyna grać znośnie. Instalacja zewnętrznego modułu AA/CP nie wpłynęła na poprawę grania, ponieważ te moduły korzystają z fabrycznego Bt.
4. Easy entry - niesamowicie mnie to irytowało. Co najgorsze, okazało się, że w pierwszych rocznikach z radiem 1gen nie ma możliwości tego wyłączyć i jedyne wyjście to rozkalibrowanie pozycji fotela w MES. W efekcie fotel przestaje odjeżdżać po skończonej podróży, ale za to nie działa pamięć fotela (fotel pamięta pochylenie oraz regulację odcinka lędźwiowego, ale gubi odległość).
5. Układ kierowniczy. Moim zdaniem jest zbyt nerwowy - niewielki ruch kierownicą powoduje natychmiastową zmianę kierunku jazdy. Wymaga przyzwyczajenia.
Do tego mógłbym jeszcze pomarudzić na inne aspekty, które mnie lekko drażnią - wolałbym 6 biegów zamiast 8

Nie znalazłem też jeszcze dobrego miejsca na telefon.
Poza tym uważam, że ilość miejsca dla rodziny 2+2 jest odpowiednia. Dużo miejsca w środku, duży bagażnik. Dzieciaki uwielbiają szklany dach.
Auto jest bardzo szybkie i nie czuć prędkości, dlatego trzeba mieć się na baczności, aby nie zbierać punktów. Przy zdecydowanym przyspieszaniu skrzynia sprawnie i aksamitnie zmienia biegi. Łopatki to fajny bajer, nie tylko wizualny

Bardzo dobry układ hamulcowy.
Ogólnie to też cieszę się z mojej biedawersji. Przynajmniej nie mam tych nowoczesnych asystentów, których trzeba wyłączać
Czy kupiłbym Stelvio jeszcze raz?
W obecnej sytuacji pewnie tak. W tym pułapie cenowym uważam, że konkurencji zwyczajnie nie ma. Poważnie zastanawiałem się jeszcze nad Durango.
Z tego samego względu jest to moje pierwsze i ostatnie Stelvio, nie będzie czterech kolejnych
Do tej pory, już 5 lat, żałuję, że sprzedałem Trailblazera. To była stara porządna amerykańska motoryzacja. Mimo oczywistych wad, tamtym autem po prostu chciało się jeździć i za każdym razem byl banan na twarzy. Ale to inna historia
