Mała aktualizacja: po kolejnej rozmowie z kolejnym super doświadczonym gaziarzem pojawiła się opcja zrobienia instalacji na AGIS DIRECT, czyli wykorzystującej oryginalne wtryskiwacze benzynowe. Cena na dziś - 8500 zł. Zdanie-klucz, które padło w trakcie konkretnej rozmowy, to że jest to system, który _TEORETYCZNIE_ najlepiej działa z JTS-em. I mnie osobiście właśnie nie cena tego systemu odstrasza, ale fakt, że montaż tego jest jeszcze większym eksperymentem niż rozwiązania pośrednie (LPG+PB), o których tu dyskutujemy. Nie wiadomo czy gaz, nawet podawany bezpośrednio, będzie miał takie samo działanie na układ wtryskowy jak benzyna. Nie wiadomo co z trwałością tego i jakie ewentualne inne problemy czekają potencjalnego nabywcę. Mamy więc wybór pomiędzy drogim sprzętem, który _TEORETYCZNIE_ powinien działać, a rozwiązaniem "kombinowanym", które jest obarczone pewnym ryzykiem, ale jednak jest to ryzyko znane i jego ewentualny koszt można przynajmniej wstępnie oszacować. Ponadto gaziarze nazbyt często szafują stwierdzeniem "panie, robiłem już te silniki i mi ludzie z pretensjami po roku przyjeżdżali..." Na pytanie ile konkretnie tych silników robiłeś, pada odpowiedź 1-2. O stan początkowy tych jednostek też wywiedzieć się nie można. Zatem wniosek taki, że jeśli z silnikiem po zagazowaniu coś niedobrego się dzieje, to nie wiadomo czy przyczyną jest LPG samo w sobie, czy bardziej zestaw czynników/okoliczności - rozsądek nakazuje uznać, że w 99% przypadków to drugie. Stąd mój wybór pada na instalację "kombinowaną", z którą przynajmniej kilka warsztatów w kraju ma już niezłe doświadczenia, w JTS-ach oczywiście. Odezwę się ponownie w temacie w lipcu, po założeniu LPG (taki termin niestety). Zestaw, na którym to pójdzie: STAG 400-4 DPI, HANA2000 4x pojedyncze, reduktor Magic III evo 2, strojenie softem w wersji developerskiej, pozwalającym głęboko grzebać w sterowniku - info od speca, który będzie to montować. Zrobił już kilka JTS-ów. Jeżdżą. Pozdrawiam.