[159] łożyska / skrzynia m32

Nie pisałem o wyłączeniu ASR, bo wciśnięcie przycisku przy napędzie podniesionego koła to oczywista oczywistość , jak mówił klasyk. Chyba, że ASR nie działa jak należy i pomimo wyłączenia nadal próbuje przekazywać napęd na koło podparte. Alfy 159 mam 2 i 4 kpl. kół do nich.W mojej 16V przy 220 nic nie drga, w tej 2-giej 8V,dopiero zakupionej, niby luzów w zawieszeniu i przegubach nie ma, a od 160 zaczynają się drgawki
No nie wspomniales o wylaczeniu ASR/VDC a powinienes z 2 powodow:
-pelnego obrazu tego co zrobiles
-unikniecia sytuacji ze ktos inny kto przeczyta Twojego posta, a nie ma wiedzy/wyobrazni albo bedzie po prostu roztrzepany tego dnia, zrobi test podobny do Twojego ale z wlaczona kontrola trakcji I zle sie to skonczy dla auta/niego/osob postronnych itp.


Nie wiem czy wylaczenie u nas ASR/VDC przyciskiem w 100% wylacza te obwody, czy zostawia jakies tam czuwanie na krytyczne sytuacje - z tego co wiem wiele aut mimo ze ma jakies wylaczniki wlasnie w 100% nie wylaczaja tych obwodow, robia sie tylko malo czule - dzialaja w ostatecznosci. Nie wiem jak to u Ciebie szarpalo, ale wez pod uwage ze kolo w powietrzu nie jest pozbawione oporow, zarowno toczenia jak I wynikajacych z samego momentu bezwladnosci kola/tarczy itp (ktory nie jest maly), tak wiec jakas mala czesc momentu bedzie przekazywana na kolo ktore jest na ziemi, moze to powodowalo szarpania? Moze trzebabybylo dobrze zablokowac kolo I samochod, zeby nie bylo mozliwosci najmniejszego ruchu? Z reszta to tylko test, zrob go najlepiej/najlatwiej u mechanika na podnosniku bez blokowania zadnego kola.
 
Nie wiem czy wylaczenie u nas ASR/VDC przyciskiem w 100% wylacza te obwody, czy zostawia jakies tam czuwanie na krytyczne sytuacje - z tego co wiem wiele aut mimo ze ma jakies wylaczniki wlasnie w 100% nie wylaczaja tych obwodow, robia sie tylko malo czule - dzialaja w ostatecznosci. Nie wiem jak to u Ciebie szarpalo, ale wez pod uwage ze kolo w powietrzu nie jest pozbawione oporow, zarowno toczenia jak I wynikajacych z samego momentu bezwladnosci kola/tarczy itp (ktory nie jest maly), tak wiec jakas mala czesc momentu bedzie przekazywana na kolo ktore jest na ziemi, moze to powodowalo szarpania? Moze trzebabybylo dobrze zablokowac kolo I samochod, zeby nie bylo mozliwosci najmniejszego ruchu? Z reszta to tylko test, zrob go najlepiej/najlatwiej u mechanika na podnosniku bez blokowania zadnego kola.

W swojej robiłem tak nie raz, po wyłączeniu ASR nic nie szarpało. Znowu napiszę, że chyba jest rzeczą normalną zaciągnięcie ręcznego i podłozenie klinów pod koła nie uniesione przy takim myku.Specjalnie nie unoszę 2 kół jednocześnie, bo po kolei osłuchiwałem stan łżysk w poszczególnych piastach. Ale nie o temat zabezpieczenia samochodu przy wprowadzaniu w ruch koła mi chodzi. Co jeszcze może przenosić drgania na nadwozie przy przekraczaniu 160km/ha, koła na próbę były zakładane z 2 samochodu. Podejrzewam jakieś luzy w zawieszeniu, których szarpaki nie ujawniły.
 
OK, wyjasniles wystarczajaco I napisales co juz sprawdziles. Moze warto byloby pojechac gdzies gdzie dowazaja kola na aucie I sprawdzic tam na rolkach kazde kolo z osobna - moze znajdziesz konkretne kolo (jako caly zespol z tarczami, lozyskami itp) ktore ma z bardziej lub mniej oczywistych powodow jakis problem? Jak wszystko bedzie OK, to I tak jest to jakas informacja.
Roumiem ze posprawdzales takie glupoty jak dokrecenie/sztywnosc plyty pod silnikiem, zderzakow,maski czy innych duzych (a moze I nie tylko) elementow ktore pod wplywem silnego oporu powietrza moga potencjalnie wpadac w wibracje/rezonans I byc wyczuwalne podczas jazdy?
Rozumiem ze drgania nie zaleza od biegu/luzu/sprzegla/wcisniecia gazu itp?
 
U mnie wygląda to tak ze wycie jest slyszalne ale Tylko wycie jest przez sekundę potem ustaje jak przekroczy sie3 tys obrotòw na danym biegu i to nie zawsze występuje. Jak np jest mokro na drodze wycia jak by nie bylo. Jak jade z niższymi obrotami to tez nic nie slychac tylko w okolicach tych 3 tys obrotow na chwile lekko zawyje potem cisza. Czy to tez mogą być lozyska w skrzyni?
 
Ostatnia edycja:
Raczej nie mogą to być łożyska w skrzyni, bo te jak już zaczną hałasować to już nie przestają.
 
Czyli dobrze i z drugiej strony nie dobrze bo dalej nie wiem co by to mogło być i ciężkie to jest do zdiagnozowania;/ Wycie występuje tylko w okolicach 3 tyś podczas przyśpieszania, powyżej już nie słychać i to obojętnie na jakim biegu jadę.
 
Ja nie byłbym taki pewien czy to jednak nie skrzynia. Sprawdzałeś kiedyś ile masz tam oleju?

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
 
Olej miesiąc temu zmieniony na nowy, zalane ok. 2,7l Brak DPF-u chyba nie dawał by takiego rezonansu do kabiny?.
 
Ciekawe czy było to montowane w skrzyniach z końca produkcji ?
Na podlinkowanej stronie piszą że stosowane od 2012, czyli już po końcu produkcji 159. Tak czy siak M32 np w TBI różni się ilością oleju (mniej o 0.3L), nie słyszałem też nigdy (ani na alfaholikach ani na alfaowner.com), żeby komuś w TBI skrzynia dawała popalić - spodziewam się że może w nowszych alfach też coś jest poprawione w skrzyni M32. Jedyny inny silnik z końca produkcji z tą skrzynią to chyba 1.8MPI 140KM, też nigdy nie słyszałem o problemach (ale tego jeszcze mniej niż TBI a silnik nie obciąża skrzyni więc pewnie mniejsza szansa na problemy i ciężko robić statystyki).

Jakaś tam dla mnie poszlaka że późniejsze M32 mogą być poprawione to że w poprzedniej 1.9JTDM z 2005r w 2010r (przebieg ok 80tys km), wylałem ze skrzyni brudny olej z opiłkami metalicznymi, a skrzynia szumiała. W TBI przy przebiegu 50tys km/5lat wylałem praktyczni czysty olej a skrzynia chodzi bardzo dobrze i nic nie szumi.
 
Rozmawiałem z gościem z poznania , który robi te skrzynie w dużych ilościach, i mówił ze z dużymi łożyskami też padają... wydaje mi się ze to kwestia momentu obrotowego i jego rozłożenia, jak by nie patrzeć max Nm w jtdm w okolicach 2000 , a z reguły przy tej prędkości obrotowej najczęściej ''poruszamy'' .

http://www.skf.com/pl/products/bear...r-bearings/tapered-roller-bearings/index.html

http://www.timken.com/pl-pl/Knowledge/engineers/Pages/BearingLife.aspx

wrzuciłem linki,
widać jakie parametry maja wpływ na życie łożysk, moim zdaniem dużą role odgrywa tu olej, osobiście nalałem równo 3L , nie mam z tym żadnych problemów, nic nie cieknie, biegi ładnie gładko chodzą, więcej oleju = więcej czynnika chłodzącego/smarującego , więc potencjalnie może wydłużę jakoś i tak krótkie życie łożysk w skrzyni :D
 
Rozmawiałem z gościem z poznania , który robi te skrzynie w dużych ilościach, i mówił ze z dużymi łożyskami też padają... wydaje mi się ze to kwestia momentu obrotowego i jego rozłożenia, jak by nie patrzeć max Nm w jtdm w okolicach 2000 , a z reguły przy tej prędkości obrotowej najczęściej ''poruszamy'' .

http://www.skf.com/pl/products/bear...r-bearings/tapered-roller-bearings/index.html

http://www.timken.com/pl-pl/Knowledge/engineers/Pages/BearingLife.aspx

wrzuciłem linki,
widać jakie parametry maja wpływ na życie łożysk, moim zdaniem dużą role odgrywa tu olej, osobiście nalałem równo 3L , nie mam z tym żadnych problemów, nic nie cieknie, biegi ładnie gładko chodzą, więcej oleju = więcej czynnika chłodzącego/smarującego , więc potencjalnie może wydłużę jakoś i tak krótkie życie łożysk w skrzyni :D

W wątku o skrzyniach na alfaowner.com, widać że jest kupa 2.2.JTS z tym samym problemem - a tam nie ma aż tak dużego momentu jak w JTDM czy TBI, i też dostępny jest przy całkiem innych obrotach. Problem pewnie więc jest bardziej ze smarowaniem choć oczywiście większy moment nie pomaga gdy smarowanie niedomaga.

Ogolnie dobry kierunek, ale trochę dużo wlałeś oleju (masz łącznie ~3.2L?) - w.g forumowych speców wlewa się 0.5L więcej niż przelew, czyli 2.8L na suchą skrzynię (2.6L na mokrą przy wymianie oleju).
 
W wątku o skrzyniach na alfaowner.com, widać że jest kupa 2.2.JTS z tym samym problemem - a tam nie ma aż tak dużego momentu jak w JTDM czy TBI, i też dostępny jest przy całkiem innych obrotach. Problem pewnie więc jest bardziej ze smarowaniem choć oczywiście większy moment nie pomaga gdy smarowanie niedomaga.

Ogólniedobry kierunek, ale trochę dużo wlałeś oleju (masz łącznie ~3.2L?) - w.g forumowych speców wlewa się 0.5L więcej niż przelew, czyli 2.8L na suchą skrzynię (2.6L na mokrą przy wymianie oleju).

Mam równo 3.0L , skrzynia była sucha bo rozbierałem do naprawy, przed naprawą , tez miałem wlane 3L , nie było z tym problemu, wyszedłem z założenia że skoro skrzynie maja problem z smarowaniem , warto trochę dolać, analizując wysokość poziomu oleju w skrzyni, przy 3L nie sięga do połowy kubatury objętościowej, a trzeba pamiętać że jest układ ''rozbryzgowy'' , wiec podczas pracy olej jest rozrzucany po ściankach, z PKM pamiętam wykres zależności zanurzenia koła zębatego w oleju a zdolności rozbryzgania podczas pracy.
Ciężko powiedzieć czy na pewno idę dobrą drogą, troch temat analizowałem pod różnym aspektem , i konstrukcyjnym , i działania, myślę że nie zaszkodzi większa ilość, wiec potencjalnie może pomóc.
Uszczelniacze są nowe wszystkie, także zobaczymy , jak coś się będzie działo to będę pisał ,także podzielę się doświadczeniami :D
Na obecną chwile jest idealnie, przy niskich temp. rano jak odpalam, nie mam żadnych dźwięków, biegi idealnie wchodzą nie zależnie od temperatury,4 bieg przestał okresowo wyskakiwać i precyzja wybierania biegów jest lepsza, sprawia wrażenie pewniejszej, oprócz 3L oleju dodałem też XADO do skrzyń , także to również mogło dodatkowo pomóc.

Na angielskich forach znalazłem info że niektórzy leją nawet po 3,5L oleju, twierdzą ze skrzynia podczas ostrej jazdy tak się nie nagrzewa, ja się na ten temat nie wypowiem, bo nie wiem, ale to jest jeden z powodów dlaczego zalałem 3L oleju.
 
Jak to możliwe że ktoś zalal 3.5 litra Pan mechanik z Poznania firma mirmar twierdzi że przy ilości 2,9 dochodzi do przelania przez otwór rewizyjny. Nawet zresztą na tym forum umieścił taką informację

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
 
Jak to możliwe że ktoś zalal 3.5 litra Pan mechanik z Poznania firma mirmar twierdzi że przy ilości 2,9 dochodzi do przelania przez otwór rewizyjny. Nawet zresztą na tym forum umieścił taką informację

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
wejdzie i 4.0L , jeden z forumowiczów tyle wlał, leje sie od góry pod podstawką aku. :P
 
Jak to możliwe że ktoś zalal 3.5 litra Pan mechanik z Poznania firma mirmar twierdzi że przy ilości 2,9 dochodzi do przelania przez otwór rewizyjny. Nawet zresztą na tym forum umieścił taką informację

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka

Otwor rewizyjny przelewa przy ok 2.3l,wlewa sie przez gorny
 
Ja nie mówiłem o wlewaniu

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
A o czym jak sie dziwisz ze wlewa sie wiecej? Cokolwiek miakes na myśli chyba 2odpowiedzi jakie dostales wyjasniaja co i jak
 
Amortyzatory
Powrót
Góra