Kierowco czarnej 166 na cieszyńskich blachach, który wyprzedzałeś mnie wczoraj, po 15-tej, przy wyjeździe z Goleszowa na Cieszyn.
Niech Ci tłoki jeszcze dzisiaj blok opuszczą, najlepiej w towarzystwie panewek i zaworów, niech Ci rdza ją żre 24/365, żebyś elektryka nie opuszczał przez najbliższe pół roku, niech Ci i....to prawko wezmą najlepiej już jutro rano!!!
To, że wyprzedzasz trzy auta za jednym zamachem to nic, to że robisz to na podwójnej ciągłej to też da się oko przymknąć, to że miałeś na blacie co najmniej 100 w zabudowanym też bym przeżył, ale że matole wyprzedzasz ciąg samochodów w miejscu gdzie jest łuk pionowy i poziomy i nic kompletnie nie widziałeś, czy coś jedzie z naprzeciwka, to życzę Ci tego co napisałem powyżej.
Gdyby jakieś auto jechało, to nie dość że byś zabił siebie i kierowcę auta z przeciwka, to jeszcze pewnie na OIOMIE spotkalibyśmy się wszyscy kierowcy i pasażerowie wyprzedzanych przez Ciebie aut.
Mam nadzieję że ten ostry manewr powrotu na swój pas, po zakończeniu wyprzedzania trzeciego auta, jak już widziałeś że masz ciepło, ale na szczęście nic nie jechało,dał Ci trochę przynajmniej do myślenia w tym Twoim pustym łbie.