No to może ja się wypowiem bo mam 166 i Thesisa

Powiem tak. 166 w porównaniu do thesisa to jak golf 2 do 166

W thesisie jest ogrom elektroniki która niestety płata filgle bez przyczyny. Lecz rekompensuje to odczuciem luxusu wewnątrz i przyjemnością z jazdy. 166 mam w Dieslu podciągnięty na 178km natomiast thesisa mam 2.0 turbo z wirusem na 207 koni i Thesis odstaje przy prawie 30 konnej różnicy. Lancia jest cholernie ciężka i jest do odczuwalne w czasie prowadzenia. A części do thesisa. Hmmmmm. Drogie. bo w grę wchodzi praktycznie tylko Aso lub używane. Na allegro można kupić już za 18 tys z 2004-2005 roku Lecz są to śmieciowate egzemplarze. Ja za swoją z początku produkcji czyli 2002 roku dałem ponad 30koła. Lecz historia była tak udokumentowana że nie uważam że dałem drogo. Poprzednim właścicielem był dj C-bool

Kiedyś były znane jego piosenki teraz ucichł. A wracając do Thesisa, mam w 100% niebity egzemplarz dobrze serwisowany, zadbany, z małym przebiegiem a swoje cyrki ma. Wyświetla mi się komunikat o usterce samopoziomowania reflektorów a działa bez zarzutu. Pewnego razu świeciły się wszystkie dostępne poduskzi powietrzne. Komunikaty po kolei

z 10 min się wyświetlały i znikneły, od tamtej pory spokój. Kilka razy przy wchodzeniu w zakręt komunikat o braku oleju w silniku

innym razem wyłączył się komputer pokładowy i nie chciał się włączyć przez 2 dni. Innym razem nie chciał się zgasić przez 10 godzin

Jakiś checkEngine. Ale to standard

I niestety jest mało specjalistów któzy chcą dotykać te auto. 3/4 komputerów diagnostycznych nawet takiego modelu nie ma w katalogach. Wiem że Texa, KTS, i GULDMAN ma thesisa. A inne tańsze którymi dysponują warsztaty nie mają tego samochodu. Ogólnie powiem tak. jeżeli jesteś zapaleńcem włoskich samochodów i miałeś już z nimi styczność to bierz ale szukaj dobrego modelu. Ostatnio była na allegro z polskiego salonu. I jedna sprowadzona z włoszech z slaonu fiata. Złapałem gościa na ulicy w Siedlcach pogadać troche, okazało się że sciągną na handel, chce za nią coś około 40 tys z 2007 roku w JTD z automatem. Przebieg coś około 50tys km. Na allegro chyba stoi
- - - Updated - - -
A i jeszcze kiedyś zamarzł mi hamulec ręczny

A że tam jest elektryczy to trzymał jak cholera. Ruszyć się nie dało. Trzeba było potraktować farelkiem. Gorzej jak by było to gdzieś na mieście.