[159] Kontrolka akumulatora

jeśli się uda na dzisiaj ściągnąć to jeszcze dzisiaj będzie śmigać :) szkoda że nie padł przy wymianie rozrządu to by było od razu wymienione :)
 
No tak właśnie by wypadało :D alternator wymieniony, problem rozwiązany :) ale na prawde ciekawa rzecz :) a już myślałem że to z winy diody :D
 
a inna sprawa jeszcze :) kurde kupiłem zarowki ledowe H1 z myślą o światełach dziennych :) przekaźnik 2 kierunkowy kosztuje całe 7 zł więc tanim kosztem można by zrobić dzienne światła. Pytanie tylko czy h1 led w przeciwmgłowych nie będzie wywoływał błędu na tablicy ??
Co do Can to głupie jest to troche. W podsufitke i tak włoże te ledy co mam bo naprawde spoko to wyglądało. A delikatne jarzenie się żarówki nie było uciążliwe więc jest na +. Najgorzej mnie wku***** że z tyłu te lampki mi nie świecą :/ Nie mam tej lampki na środku bo mam wersję z szyberdachem i te lampki sa po bokach. ale cholera dlaczego nie działają ? żarówki nowe o one dalej nic:/ czy steruje tym moduł komfortu czy drzwi od kierowcy ? ktoś wie coś ?
 
Akumulator nie skraca życia alternatorowi raczej odwrotnie :) Ewidentnie alternator do wymiany napięcie na zapalonym ma być ok 14.3 V. Przerabiałem to kilka razy w życiu więc wiem.
najpierw to trzeba sprawdzić podzespoły alternatora dopiero wtedy można stwierdzić czy alternator jest do wymiany. Koledze może skończyły się szczotki lub regulator napięcia (zresztą i tak całość do wymiany bo są ze sobą zintegrowane) i co wtedy ma alternator kupować? bez przesady
 
najpierw to trzeba sprawdzić podzespoły alternatora dopiero wtedy można stwierdzić czy alternator jest do wymiany. Koledze może skończyły się szczotki lub regulator napięcia (zresztą i tak całość do wymiany bo są ze sobą zintegrowane) i co wtedy ma alternator kupować? bez przesady
Ale tak czy inaczej aletk do wyjęcia i roboty
 
to co padlo w altku??Naprawiales czy nowy wrzuciles??

Rozpadł się w środku. szczotki to mówili że ciekawe jak to przez ten miesiąc użytkowania chodziło... :) Nowy kupiłem. niestety już po wakacjach i nie miałem innego wyjścia. Moje auto pokonuje dziennie 120 km na dojazdy do pracy więc nie mogę sobie pozwolić żeby stało aż się zrobi :)
 
nie musi stac.Kupujesz regulator w hurtowni moto za ok.40-50 zl.zakladasz na altka i altek na auto.Gora godzinka roboty dla wprawnego mechanika
 
Ale jak padły szczotki to i komutator mógł być padnięty. Wtedy jest dużo więcej roboty i w dniówce się nie wyrobi.
Ja wymieniałem i szczotki i komutator i regulator.
 
Ostatnia edycja:
oj nie zgodze sie.Nic nie widac, a jest jedna sruba w takim miejscu, ze katastrofa.Wiem bo probowalem wyciagac na aucie i trzeba miec chyba male chinskie raczki i mala chinska glowke zeby tam wlozyc i to wyjac
 
nie musisz się zgadzać. Wiem że sie da bo wymieniałem u siebie, roboty jak dla mnie było 15 min. P.s jak byś sobie lusterko przystawił do altka to byś wiedział gdzie są śruby.
 
Co nie zmienia faktu, że z alternatorem na wierzchu można to zrobić łatwiej i dokładniej. A wyciągnięcie alternatora w 1.9 to nie jest skomplikowany zabieg.
 
Wczoraj i mnie dopadł problem z alternatorem :/. Jak jechałem do pracy zapaliła się kontrolka akumulatora przy zegarze i po pracy już nie chciał odpalić. Podłączyłem go na chwilę na kablach i jakoś bez radia, świateł i w zasadzie wszystkiego co mogłem wyłączyć dojechałem do warsztatu. Po zaparkowaniu nie było już nawet mocy otworzyć bagażnika, w którym miałem swoje rzeczy :/. Dzisiaj dzwonił gość, który się tym zajmuje i stwierdził, że alternator w ogóle nie ładuje. Krzyknął cenę 200zł. za demontaż i później montaż alternatora. Zobaczymy co tam się stało, ale coś czuję że auto dłużej postoi niż jeden dzień bo nie wiadomo jak w przypadku części do naprawy tego alternatora. Czy dojście do alternatora jest takie trudne? Podobno trzeba wywalić multum rzeczy, żeby się do niego dostać. Czy cena za taką usługę według was jest ok?
 
Przerabiam to właśnie u siebie z tym że 156 2.4 jtd, dostęp naprawdę jest Masakryczny, mnie skasował 150 zł.

Wysłane z mojego PLK-L01 przy użyciu Tapatalka
 
W poniedziałek wymieniałem u siebie alternator. Od tamtej pory z komory silnika bardzo czuć jakieś smary oleje itp. Jest to uciążliwe bo przy włączonym nawiewie w kabinie unosi się zapach "warsztatu" i trzeba jeździć przy zamkniętym obiegu. Minął już tydzień od wymiany i zapach nie mija. Czy ktoś się orientuje co trzeba wymontować, żeby dostać się do alternatora? Może coś mi rozszczelnili i stąd też zapach.... Z góry dzięki za pomoc bo myślałem, że to minie ale niestety nie :/.
 
Wymontować trzeba tylko pasek i alternator, no może filtr paliwa odkręcić z mocowania, bo trochę przeszkadza. Zobacz czy może nie zostawił mechanik gdzieś śladów swoich brudnych rączek i teraz jak się nagrzewa silnik to śmierdzi.
 
No to w takim razie aż tylu rzeczy nie trzeba wymontowywac. Też myślałem, że gdzieś coś zabrudzili ale to śmierdzi nie tylko przy nagrzanym silniku. Mam wrażenie, że jak przechodzę obok auta to czuć ten zapach. Może nasmarowali jakimś smarem pasek od alternatora? Nie widzę w takim razie nic co mogło by się rozszczelnic.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra