[159] klapy wirowe

Również jestem zwolennikiem rozwiązań fabrycznych, aczkolwiek zastanawia mnie dlaczego producent wycofał się z tego rozwiązania w zmodyfikowanym silniku 1.9 JTDm - czyli w wersji 2.0 JTDm ? Rozumiem, że tu jest całkowicie inny typ kolektora ?
 
tez jestem zwolennikiem rozwiazan fabrycznych i klapy chcialem miec ale sorry skoro padly po pol roku i 6 tys. km.Nie bede tego caly czas monitorowal i naprawial raz w roku czy nawet 2 razy w roku.Naprawde chcialem je miec ale....Pozatym w tym momecie w ktorym zdecydowalem sie na ten zabieg bylo juz duzo wiecje zdan ZA niz Przeciw.
 
No wlasnie sa rozne niuanse, Twoj case pokazuje, ze w zasadzie nie miales wyjscia, mogles niby kupic nowy kolektor, to znowu rozwiazanie tymczasowe ale na dluzej, jak chce producent, wpakowalbys sie w cos co za jakis czas znowu moze sprawiac problemy.
Ty kierowales sie opiniami z forum i tak Ci doradzili, wiec wywaliles klapy liczac ze pozbedziesz sie problemu raz na zawsze.
Sam nie wiem co bym zrobil na Twoim miejscu gdyby mi w nowym kolektorze klapy sie zatarly, kolejnego nowego bym pewnie nie kupil, a regenerowac w kolko to o kant tylka...
Forum tez nalezy czytac wg mnie czasem z przymruzeniem oka...
 
Ostatnia edycja:
szewi klapy sie nie zatarly ale puscily uszczelnienia i byly luzy.Wiesz ja coniektore tematy czytam z przymrozeniem oka ale np.o bolaczkach AR 159 tych ktore dotykaja praktycznie kazdej 9 staram sie czytac na powaznie.Wydaje mi sie ze na temat klap dyskutowano dlugo wiec mozna powiedziec ze sa niepotrzebne.
 
Czarny kazdy z nas na Twoim miejscu zrobil by pewnie podobnie...

Co do samych klap jak wszedzie opinie znajda sie i takie i takie.

A powiedz jak wraznie po jezdzie bez klap zuwazyles jakies roznice ? Temat podnosze bo jesli bedzie drugie auto i tez klekot to klapy pewnie tez beda do ogarniecia...:(
Narazie wiem, ze musze psrawdzic listwe czy chodzi, nie spadla i czy klapy nie puszczaja oleju.
 
Ostatnia edycja:
Nie ma różnicy idzie od samego dołu, spalanie 7,2 w trasie 8 w mieście. Nie dymi, odpala na mrozie. Wad nie stwierdziłem do tej pory. No i święty spokój na dłuższy czas bezcenny.
 
Nie ma różnicy idzie od samego dołu, spalanie 7,2 w trasie 8 w mieście. Nie dymi, odpala na mrozie. Wad nie stwierdziłem do tej pory. No i święty spokój na dłuższy czas bezcenny.

mam pytanko
czy klapy moga powodowac jakies problemy z odpalaniem 2.4 jtdm na mrozie???
moja ponizej 5"C ciężko pali jakby zapalała i zaraz gaśnie powyżej 0"C jest OK
 
mam pytanko
czy klapy moga powodowac jakies problemy z odpalaniem 2.4 jtdm na mrozie???
moja ponizej 5"C ciężko pali jakby zapalała i zaraz gaśnie powyżej 0"C jest OK

Ja przed usunięciem miałem problemy z odpalaniem. Samochod odpalał ale dziwnie obroty sie zachowywały czasami obrotomierz wariował (wskazówka pływała). Pewnie dla tego, że listwa spadała i kręciła się jedna klapa przy której jest silniczek. Po usunięciu odpala płynnie.
 
sam zdecyduj.Ja teraz od razu bym wywalil klapy.Moje po regeneracji wytrzymaly ok.6 tys.km i puscily uszczelnienia.Jak ktoś zrobi Ci profesjonalnie naprawdę dobrze jak np.Mariuszolesz robil to wytrzyma pewnie długo ale tez nie chciałbym już tego przezywac i co jakiś czas zagladac ze strachem pod pokrywe silnika czy wszystko jest OK.Jeszcze jedno ajki masz kolektor aluminiowy czy plastikowy??Jeżeli aluminiowy to smialo możesz regenerowa ale ja polecam wywalić klapy bo z tego co wiadomo nic one nie daja,a w innych silnikach fiat zrezygnowal z tego wynalazku
 
Moja Alfa z listopada 2006r ma już kolektor plastikowy, kiedy został on rozebrany celem usunięcia klap, okazało się , że poprzedni właściciel już je usunął, pozostawiając tylko ośki i tak już zostało. Ośki można było usunąć i uszczelnić otwory po mechanizmie...ale tak na prawdę...to po co?, nieszczelności nie zauważyłem. Może minimalne okopcenie osiek - na pewno nie są w 100 proc szczelne w kolektorze to oczywiste, ale wątpię by tak mała nieszczelność miała jakiekolwiek konsekwencje.
 
Jaki może być powód uszkodzenia klap wirowych? Dziś podczas czyszczenia kolektora dolotowego zauważyłem, że dwie z nich (nr 2 i 3) są częściowo uszkodzone - wgląda jak by były stopione i brakuje z jednej strony ok. 30-40% Dodatkowo jest też nadtopiona plastikowa część czujnika doładowania- ta która wchodzi w kolektor.
 
Witam
Sorry ze wskrzeszam stary wątek lecz nie chce zakładać następnego nowego. Lecz przejdźmy do sedna sprawy, najprawdopodobniej mam urwana jedna klapę w cylindrze, tłok ją sprawował, tyle ze w alfie gt '08 1.9jtd . Na jakiego rzędu koszta trzeba się przygotować jak sie ten scenariusz sprawdzi . Cinek z Cinsoftu twierdzi ze będą to dość spore koszty mogące nawet dojść do 10 tys zalezy jakie spustoszenie jest tam narobione, tak nawiasem mówiąc będzie to robił za niedługo . Ale przyjmijmy ze w jednym cylindrze tylko sprasowało klapkę jakie mniej więcej koszty mogą być takiego remontu , mieliście już podobna sytuacje a jeśli tak to ile was to mniei więcej wyniosło ?
Pozdrawiam
 
Przy dużych uszkodzeniach musisz zmienić cały słupek silnika, turbosprężarkę i wtryskiwacz (tam gdzie klapa wpadła). Jeśli klapa nie wypadła jeszcze z silnika to turbo ocalało. Wszystko zależy od tego za ile kupisz sprawny silnik. Naprawa w skrajnych przypadkach jest po prostu niemożliwa, w mniej skrajnych możliwa ale nieopłacalna.

Niestety urwana klapa jest największym koszmarem jaki może wydarzyć się użytkownikowi tego modelu.
 
Ostatnia edycja:
Co do turbo to było juz robione niedawno temu, cały środek wymieniony bo dość spore luzy były. W auto juz tyle pieniędzy włożyłem (będzie to juz prawie 10tys.) ze nawet nie biorę pod uwagę myśli ze auto na sprzedaż bym musiał wystawić i to zapewne za śmieszne pieniądze ... tylko remont ... przy uszkodzeniach "najmniej" katastrofalnych w skutkach tzn dajmy ze do 4 cylindra wpadła ta klapka, tłok ją sprasował i przy remoncie takiego "jednego cylindra" tzn tlok do wymiany itd zamkne sie w 5 tys z robotą ? Sorry za takie mega amatorskie pytania no ale przyznam ze się na tym nie znam tzn piąte przez dziesiąte :D
 
Ostatnia edycja:
Co do turbo to było juz robione niedawno temu, cały środek wymieniony bo dość spore luzy były. W auto juz tyle pieniędzy włożyłem (będzie to juz prawie 10tys.) ze nawet nie biorę pod uwagę myśli ze auto na sprzedaż bym musiał wystawić i to zapewne za śmieszne pieniądze ... tylko remont ... przy uszkodzeniach "najmniej" katastrofalnych w skutkach tzn dajmy ze do 4 cylindra wpadła ta klapka, tłok ją sprasował i przy remoncie takiego "jednego cylindra" tzn tlok do wymiany itd zamkne sie w 5 tys z robotą ? Sorry za takie mega amatorskie pytania no ale przyznam ze się na tym nie znam tzn piąte przez dziesiąte :D

tak naprawdę to dopóki nie zdjęta głowica to wróżenie z fusów. Jakie są objawy ? Jeśli klapa tylko przykleiła się do tłoka i się go trzyma to może nie być tragedii, jak ją zmieniło to mogło porysować gładź cylindra, pogiąć zawory, rozwalić końcówkę wtrysku i ewentualnie turbo. Więc najpierw głowica do góry i ocena strat. Jak gładź jest porysowana to chyba lepiej szukać nowego bloku. Chociaż klapy w nowym kolektorze są bardzo cienkie, byłem przy ich demontażu i aż nie wierzyłem że to takie delikatne.
 
Witam
Sorry ze wskrzeszam stary wątek lecz nie chce zakładać następnego nowego. Lecz przejdźmy do sedna sprawy, najprawdopodobniej mam urwana jedna klapę w cylindrze, tłok ją sprawował, tyle ze w alfie gt '08 1.9jtd . Na jakiego rzędu koszta trzeba się przygotować jak sie ten scenariusz sprawdzi . Cinek z Cinsoftu twierdzi ze będą to dość spore koszty mogące nawet dojść do 10 tys zalezy jakie spustoszenie jest tam narobione, tak nawiasem mówiąc będzie to robił za niedługo . Ale przyjmijmy ze w jednym cylindrze tylko sprasowało klapkę jakie mniej więcej koszty mogą być takiego remontu , mieliście już podobna sytuacje a jeśli tak to ile was to mniei więcej wyniosło ?
Pozdrawiam

Skąd wiesz, że masz urwaną ?

Ja profilaktycznie usuwałem klapy wirowe i były tylko dwie ? a dwie pozostałe chyba zostały zmielone i wyplute... wydaje mi się, że jak klapa siądzie na płasko to raczej niema żadnych strat a jak już urwie się jakoś niefortunnie to straty są ogromne...

Słyszałem, że są bardzo cieniutkie.
 
przy uszkodzeniach "najmniej" katastrofalnych w skutkach tzn dajmy ze do 4 cylindra wpadła ta klapka, tłok ją sprasował i przy remoncie takiego "jednego cylindra" tzn tlok do wymiany itd zamkne sie w 5 tys z robotą ?
Szukaj słupka silnika w dobrej cenie i w dobrym stanie. Dołóż do tego 1000-2000 zł za przełożenie oraz serwis startowy i masz cenę za naprawę. Możesz przy okazji trzymać kciuki, żeby turbosprężarka była cała.
Acha, robisz to po zdjęciu głowicy, bo te nasze diagnozy przez internet mogą być nic nie warte.

a dwie pozostałe chyba zostały zmielone i wyplute...
Wyplucie klapy oznacza, że wpada ona do turbosprężarki i niszczy wirnik. Dla mnie do dzisiaj jest zagadką jak to możliwe, że czasem klapy nie udaje się znaleźć i nie ma widocznych zniszczeń w silniku.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra