[159] klapy wirowe

Witam, mam nieszczelnośc na 1 i 2 klapie licząc od akumulatora. Największa nieszczelność jest na tej sterującej. Chciałbympozbyc sie tych klap raz na zawsze. Wymysliłem sobie, że otwory w kolektorze po tych grzybkach od sterowania klapami zaślepię tulejkami. Z uwagi na fakt, że musze uporac się z tym w jeden dzień muszęznać srednicę tych otworów aby wcześniej zamówić je u tokarza. Dlategomamgorącą prośbę: może ktoś z Was co wywalał te klapy coś pamieta. Byłbym również wdzięczny o kilka danych: jak jest ze spalniem i przyspieszeniem samochodu po wywaleniu tych klap.

Pozdrawiam Jarek.
Tak jak pisze Czarny, znacznie pewniej jest to zaspawać. Jeśli nie bywasz w Krakowie, chcesz tą wymianę zrobić u siebie, to najlepiej jakbyś miał drugi kolektor na wymianę. Najlepiej wejdź na http://www.autka.pl/ znajdź telefon i pogadaj z Tomkiem KRK. Jeśli chodzi o załatwienie drugiego kolektora, to kiedyś Tomek brał opłatę i depozyt, wysyłał kolektor po modyfikacji, a potem jak już dostał stary kolektor to zwracał depozyt.
 
Do tego wymiana rozrządu w 2.4 bo trzeba pasek zdjąć.
 
Do tego wymiana rozrządu w 2.4 bo trzeba pasek zdjąć.
Czy to różnica czy 2.4 czy 1.9? Ja miałem pasek, napinacz, rolki wymieniane 12000km wcześniej, więc zostawiliśmy to co było.Zarówno Tomek KRK i mój mechanik, twierdzili że jest mały przebieg od wymiany rozrządu to nie trzeba go zmieniać.Zależy ile xdj1 zrobił km od wymiany rozrządu.
 
Ostatnia edycja:
Czy to różnica czy 2.4 czy 1.9? Ja miałem pasek, napinacz, rolki wymieniane 12000km wcześniej, więc zostawiliśmy to co było.

W 1.9 da się robić te operacje teoretycznie* bez demontażu rozrządu, wesoło jest jak pompa nie wychodzi lub klin się blokuje i wtedy jest się w czarnej d.
W 2.4 trzeba zrzucić dzwon pompy railowej więc żadne blokowania itd nie wchodzą w grę. Osobiście nigdy nie założę w swoim ani tym bardziej aucie klienta paska który przelatał już jakieś kkm - koszt samego paska zależnie od typu, źródła itd to od 100 do jak pamiętam 300pln za ori w fiacie bez rabatów.

* teoretycznie bo są i takie 1.9 16v w których kolektor nie wylezie bez ściągania dzwonu, altka i innych wesołości...
 
W sumie mnie cinek uprzedził. Widziałem stilo 1.9 16v w którym były klapy wirowe i trzeba bylo zdjać dzwon do którego jest mocowana poduszka silnika. Także też może się coś trafić w 1,9 w którym trzeba dzwon odkręcać. A czemu paska u Ciebie nie zmieniono? Gdzie to robiłeś?
 
W 1.9 da się robić te operacje teoretycznie* bez demontażu rozrządu, wesoło jest jak pompa nie wychodzi lub klin się blokuje i wtedy jest się w czarnej d.
W 2.4 trzeba zrzucić dzwon pompy railowej więc żadne blokowania itd nie wchodzą w grę. Osobiście nigdy nie założę w swoim ani tym bardziej aucie klienta paska który przelatał już jakieś kkm - koszt samego paska zależnie od typu, źródła itd to od 100 do jak pamiętam 300pln za ori w fiacie bez rabatów.

* teoretycznie bo są i takie 1.9 16v w których kolektor nie wylezie bez ściągania dzwonu, altka i innych wesołości...
Nie zrozumieliśmy się. Nie pisałem o tricku gdzie blokuje się kołą i pasek, tylko o konieczności wymiany. U mnie pasek był zdjęty ale nie wymieniany na nowy bo miał dopiero 12kkm przejechane. Co do wymiany kolektora bez zdejmowania paska to o ile pamiętam TomekKRK mówił że więcej problemów jest z jego blokowaniem niż zdejmowaniem.

- - - Updated - - -

W sumie mnie cinek uprzedził. Widziałem stilo 1.9 16v w którym były klapy wirowe i trzeba bylo zdjać dzwon do którego jest mocowana poduszka silnika. Także też może się coś trafić w 1,9 w którym trzeba dzwon odkręcać. A czemu paska u Ciebie nie zmieniono? Gdzie to robiłeś?

Pisałem dlaczego (12kkm przejechane, 9miesięcy używany). Wymieniałem u TomkaKRK i mnie przekonał żeby nie zmieniać paska przy tak małym przebiegu.
 
Ach ta jego sila sugesti :)
 
ludzie ja tez wymienialem rozrzad u Tomka, a 4 miesiace pozniej kolektor robilem rowniez u Tomka-przejechalem moze 3 tys.km.Tomek zrzucil mi kolektor bez ruszania rozrzadu.Nawet gdyby sciagnal pasek to co mialbym zakladac nowy po 3 tys??
 
Prezerwatywe tez 2 razy zakladasz? To nie łancuch stalowy tylko guma. Ten pasek kosztuje od 100 do 150 zl. Jest caly czas naciagniety. A ty go luzujesz i potem znowu zakladasz. Ale co kto lubi. 150 zł vs 2000> za demolke w silniku to dla mnie oczywisty rachunek.
 
Są różne szkoły, mój mechanik założyl mi nowy pasek (miał 25kkm nalatane), w końcu te dodatkowe 150zeta za pasek to przy całej tej zabawie nie majątek.
 
Pisałem dlaczego (12kkm przejechane, 9miesięcy używany). Wymieniałem u TomkaKRK i mnie przekonał żeby nie zmieniać paska przy tak małym przebiegu.

Dokładnie. Bo jakoś dziwnym trafem nigdzie nie trafiłem na wiarygodne źródło informacji, jakoby pasek rozrządu zdjęty i założony tracił ileś % ze swojej żywotności - skoro ktoś przewidział, że pasek wytrzyma 150 tysięcy kilometrów, to jego wymiana po 10 tysiącach jest moim zdaniem wyrzuceniem pieniędzy w błoto... Przy przebiegach wyższych dla spokoju klienta i swojego - można pasek wymienić - traktując to bardziej jako "dupochron", niż działanie mające jakieś uzasadnienie techniczne...
 
ale jakby mi Tomek zalecil wymiane to bym sobie wydal te 150 zl i wymienil,a ze nie bylo takiej potrzeby to po co??
 
Warto też dodać że większość zerwanych rozrządów to wina zatartej rolki a nie samego paska.
 
chyba by mi zle nie doradzil??On chyba nie mial zadnego w tym interesu bo nie jego kasa tylko moja.Mogl zawolac 150 zl i tyle
 
Prezerwatywe tez 2 razy zakladasz? To nie łancuch stalowy tylko guma. Ten pasek kosztuje od 100 do 150 zl. Jest caly czas naciagniety. A ty go luzujesz i potem znowu zakladasz. Ale co kto lubi. 150 zł vs 2000> za demolke w silniku to dla mnie oczywisty rachunek.

To nie jest taka sobie zwykła guma, tylko guma wzmacniana kordem np. z włókna szklanego. Mimo usilnych prób nie dotarłem do żadnych badań, które w jednoznaczny sposób wykazałyby osłabienie paska związane z jego ponownym montażem. Dlatego dla mnie teorie pt. "paska rozrządu nigdy nie zakłada sie po raz drugi" są trochę jak urban legends. Ktoś kiedyś coś takiego powiedział i... i ja bym bardzo chciał wiedzieć, na czym oparł swoją teorię.
 
Tomek ale Ty w ogole zrzycales u mnie pasek przy sciaganiu kolektora??

Całkowicie - nie. U Ciebie kolektor łatwo zszedł, bo był niedługo wcześniej demontowany.

- - - Updated - - -

Juz gdzies pisalem ze sa rozne racje, a i tak monopol na prawde ma Jurand vel Tomek_krk. Ciesze sie Czarny, ze wiesz ile mam doswiadczenie i jakiego typu. Znowu sie cos o sobie dowiedzialem. Na koncu Tomek_krk przytoczy bieglych sadowych jak sie argumenty rzeczowe skoncza.

Argument rzeczowy jest taki - skoro nie wolno montować pasków rozrządu ponownie (niezależnie od ich przebiegu) - bo tak twierdzi producent pasków (i nikt inny, co więcej - na dowód tego twierdzenia nie ma ŻADNYCH wiarygodnych testów żywotności paska po jego ponownym montażu) - to nie wolno także demontować klap wirowych, bo tak twierdzi producent kolektorów z klapami - zakłóci to przepływ powietrza i napełnianie komory spalania. Dlaczego jeden nakaz producenta ma być przestrzegany, a drugi nie?
Jeśli mi podeślesz chociażby jeden test, wykonany przez jakiekolwiek sensowne laboratorium, w którym czarno na białym będzie, że pasek rozrządu ponownie zamontowany traci na żywotności - obiecuję Ci, ze nigdy już nie założę ponownie paska rozrządu, chociażby pracował nawet zaledwie 30 sekund...
 
Prezerwatywe tez 2 razy zakladasz? To nie łancuch stalowy tylko guma. Ten pasek kosztuje od 100 do 150 zl. Jest caly czas naciagniety. A ty go luzujesz i potem znowu zakladasz. Ale co kto lubi. 150 zł vs 2000> za demolke w silniku to dla mnie oczywisty rachunek.

Różnica jest taka, że prezerwatywa jest po jednokrotnym użyciu zużyta (zdeformowana, zalana, traci warstwy ochronne itp), a pasek po przejechaniu 12kkm i zdjęciu raczej jest w porządku.
Ciekawe czemu opon nie wyrzuca się po zdjęciu z felgi, albo złapaniu kapcia - a jakiś problem z oponą jest potencjalnie bardziej niebezpieczny niż z paskiem (życie vs. 2000zł).


Idąc Twoim tokiem rozumowania, dziwię się dlaczego nie wymieniałbyś jeszcze rolki, napinacza a może i pompy wody. Jakoś to jesteś w stanie umowtyować? Napinacz też się zużywa, rolka ściera itp.

Wiadomo, że lepiej pewnie jest wszystko wymienić, ale może w pewnych sytuacjach (12kkm) nie ma to zbytniego sensu, tak jak nie wyrzuca się co sezon opon, tylko dlatego że stare są trochę zużyte i zdjęte z felg.

Każdy decyduje sam. Ja na aucie staram się nie oszczędzać, wybieram najlepsze części itp. W tym wypadku zarówno TomekKRK jak i mój mechanik mnie przekonali że pasek można zostawić.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra