• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Jakie wahacze ??

  • Autor wątku Autor wątku Sparco123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Jakie wahacze proponujecie?? (stosunek jakość/cena a nie którew najdłużej wytrzymają)


  • Łącznie głosujących
    494
ja chyba też, jak już kiedyś pisałem kupiłem tą tańszą vemę na dół - kilkanaście tysięcy km i rozwalone manszety na sworzniach + przeraźliwe skrzypienie podczas kręcenia kołami, dodałem nowe manszety + nowy smar, wytrzymały ogólnie ze 30 tys. km i poszły na szrot... Teraz wrzucone TRW i spokój;)
 
Cóż, nikt nikomu nie każe kupować danego zamiennika danej firmy. Gdyby każdy mógł sobie pozwolić na TRW na dół za prawie drugie tyle co Vema, to może mniej narzekań by było.
BTW, mój kolega miał przez 3 lata FortuneLine i sprzedał auto z takim wahaczem, pewnie po dziś dzień jeździ.
 
Czasami lepiej dorzucić te 200zl ale miec święty spokój bo pozniej mechanik raz jeszcze zakup i tak w kółko.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
 
Pytanko - są tutaj osoby które używały na dłuższym już dystansie dolnych wahaczy firmy fast ? Jeżeli tak, to co mogą powiedzieć o nich?
 
10kkm w 147 po dobrych drogach i jest ok.
 
Dolne fasty zamontowałem 14kk temu, jak narazie wszystko jest ok
 
w dolnych wymieniałem tylko simerblocki na trw i jest ok juz jakies 20k za to góra tylko trw, delphi odrazadzam teraz miałem 8tys i juz zaczynaja miec luzy
 
lemforder gora 170 zl.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
 
Czytam z niedowierzaniem :(
Widzę że wymiana wahaczy to historia powtarzająca sie max co 1.5 roku a w tańszych zamiennikach coroczna zabawa.Zdziwiony jestem tym bardziej iż w poprzednim aucie (Mazda 626 98r) wymieniłem fabryczne wahacze w 2013r.
To norma w Alfa do której trzeba się przyzwyczaić?
 
ja mam fabryczne w gtv 1998 i bede dopiero teraz wymieniał. :-)


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
 
Czytam z niedowierzaniem :(
Widzę że wymiana wahaczy to historia powtarzająca sie max co 1.5 roku a w tańszych zamiennikach coroczna zabawa.Zdziwiony jestem tym bardziej iż w poprzednim aucie (Mazda 626 98r) wymieniłem fabryczne wahacze w 2013r.
To norma w Alfa do której trzeba się przyzwyczaić?

Wszystko zależy po jakich jeździsz drogach, jak szybko po dziurawych, na jakich felgach i oponach śmigasz i czy kupisz najtańszy zamiennik czy coś lepszego, na jaką partię wahaczy trafisz itd itp. To nie jest norma do której trzeba się przyzwyczajać. Osobiście mam VEMA'e na przodzie i śmiga bez problemu.
 
Ok tyle tylko że w tyle głowy masz zawsze obraz faktury do zapłacenia. Dbam o moje samochody i nie mam zamiaru startować w Paryż-Dakar. Realia polskich dróg są jakie są i widząc poprzednie posty to raczej norma (coroczna wymiana) Proszę mnie dobrze zrozumieć zakochałem się w Alfe niemniej jednak chcę mieć pełny obraz przyszłego niebanalnego związku i chciałbym aby ten związek był na dłużej :)
 
Chcesz mieć obraz - w mojej 156 od zakupu (salon) wymieniłem pierwszy raz coś w wahaczach po zdaje się 50 czy 70 tys km. Później może jeszcze raz po podobnym przebiegu. Mówię o 156tce z 1.6TS , ciężkie diesle pewnie dają bardziej popalić zawieszeniu z przodu. No i w Rzeszowie jakości dróg się powstydzić nie można. Ale myślę że nie masz się co bać corocznych wymian, choć nie są to elementy o których się zapomina że istnieją :)
 
Tak JTD'ki jednak są cięższe i na wahaczach nie ma co oszczędzać. Do Alfy jednak trzeba się przyzwyczaić, ja się chyba już przyzwyczaiłem do stuków i puków dochodzących z dołu, osoby które ze mną jeżdżą niekoniecznie. Wszystko mam niby ok z zawiechą z przodu, mówił mi to znajomek co grzebie mi w furze, mówił mi to diagnosta na przeglądzie, ale stuknie czasami coś. Jak wpadnie mi jakiegoś luźnego grosza to zrobię cały przód. Najprawdopodobniej kupię wszystko TRW i zobaczymy jak długo nie będzie stuków :]
 
PeterSkY, a stabilizator? Te nieszczęsne gumy czasami tak się "maskują" że nie wiadomo co tam pierze :)

Jakoś to zawieszenie w 156 nigdy nie było "ciche", nie mając luzów i tak głośno pracuje :D
 
Arku gumy wymieniałem. Kupiłem gumy, założone, parę tygodni spokoju było i stuki znowu się zaczęły, dlatego postanowiłem cały przód wymienić. Wszystko, od wahaczy, po łączniki do gum po raz kolejny. Masz Arku jakąś ciekawą ofertę na zawiechę? :]
 
Miałem Golfa II na zawieszenia nie musiałem robić przez 4 lata - nic nie stukało i nie pukało, komfort znośny. Wymieniłem tylko amory jak zimą popękały i olej się wylał a w miejsce był lód. Ekstremum. Zamienniki tanie, około 250 zł za wymianę i części. A tu widzę masakrę i to kosztowną...

Dodano po 5 minutes:

Dodam, że przez ten czas zrobiłem ponad 35k km.
 
Ostatnia edycja:
Jak chcesz porównywać Alfe 156 do golfa II to chyba lepszym wyjściem dla Ciebie będzie kupno golfa III a później IV :D porównajmy samochody tego samego segmentu, passat B5 np gdzie zawieszenie oryginalne przód kosztuje ponad 1.5tyś zł także alfa wypada i tak taniej :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra