Sam dokręcałem i zrobiłem to jak należy.
Poza tym tuleje nie mają tu nic do rzeczy, bo skrzypi sworzeń. Sprawdzany stetoskopem. Tuleje są w porządku. Po prostu wahacz kiepskiej jakości.
Aha, pewno nie uwierzysz, ale śruba (albo nakrętka) od tego sworznia zerwała gwint jeszcze zanim użyłem siły, żeby ją dokręcić. Także żenada razy dwa. Choćbym jak się starał to nie mam tyle pary w rękach, żeby ukręcić gwint w takiej śrubie, taką krótką grzechotką jaką to skręcałem. Znam siebie i swoje możliwości, a konkretnie ich brak

Trzyma się to u mnie na dwóch nakrętkach, ale się trzyma

Druciarstwo, ale co zrobisz...
I nie, to nie przez to skrzypi - to ewidentnie brak smaru w kulce sworznia.
Nie mówię, że każdy wahacz od nich taki będzie, bo pewno mi zaraz ktoś powie, że ma i działa mu super i jest zadowolony. Fajnie - trafiłeś, ciesz się. Ja nie miałem tyle szczęścia i wolałbym następnym razem kupić coś pewnego, a nie grać w ruletkę za ciężko zarobione pieniądze.
Także pamiętajcie, że też możecie tak trafić jak ja, jeśli zdecydujecie się na TRW. Nie, żebym był jakimś hejterem, czy coś. Sam wybierając firmę myślałem, że TRW to będzie dobry wybór, no ale niestety jak widać kontrola jakości jest tam kiepska.