• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[146] jaki olej do silnika ????

  • Autor wątku Autor wątku remi200833
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    olej
Cytat:
Napisał Rzmudzior Zobacz post
Czemu? Motul nie jest wiele gorszy (jeszcze kwestia, który, bo np. 300V nawet lepszy - a jaką ma fajną cenę ) od Valvo Maxlife
__________________
No sam podałeś takie porównanie które ma się jak pięść do oka :D
Każdy ma swoje doświadczenia z olejami różnych marek, co do Mobila jest to produkt najczęściej spotykany w każdym sklepie i przez to najczęściej podrabiany i tu można się mocno oszukać kupując znany produkt za mniejszą kasę

---------- Post dodany o godzinie 21:26 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 21:25 ----------

Aha, olej nie może być "gęstszy" - chyba, że wzrokowo. Formalnie, to jest on "bardziej lepki".
__________________
też się z tym nie zgadzam
 
No ale skoro uwazacie ze Mobil jest gorszy bo go podrabiaja to chyba nie tak cos :P

Ja mam olej ze sklepu, wielkiego sklepu i wiem ze nikt przy nim nie majstrowal jak jechal skads tam.
 
No ale skoro uwazacie ze Mobil jest gorszy bo go podrabiaja to chyba nie tak cos

Ja mam olej ze sklepu, wielkiego sklepu i wiem ze nikt przy nim nie majstrowal jak jechal skads tam.
Ale nikt tu nie napisał że Mobil jest gorszy od innego oleju tej samej klasy, chodzi o te podróbki można je kupić nawet w sklepie.
Błedem jest porównywanie oleju zupełnie o innej klasie i o innym przeznaczeniu a tu takie porównania padają
 
Ale nikt tu nie napisał że Mobil jest gorszy od innego oleju tej samej klasy, chodzi o te podróbki można je kupić nawet w sklepie.
Błedem jest porównywanie oleju zupełnie o innej klasie i o innym przeznaczeniu a tu takie porównania padają


Tak wiem, ale po prostu chcialbym poznac jakas fachowa i poaprta argumentami opinie w czym Valvo max life jest lepszy od mobila, nie zeby cokolwiek udowadniac tylko zeby poszerzyc swa wiedze ;)


A ci ktorzy pytaja czy Lotos to dobry olej niech jak najszybciej sprzedadza alfy i kupia sobie gofry numer 3 :) ja bym lotosa do kosiarki nie wlal, a co dopiero do tak delikatnego silnika jakie sa w alfach.

Z ciekawostek calkiem niedawno przyjechal taki dresik na warsztat A3 1.8 turbo z banka lotosa mineralnego(!) na wymiane. Na prawde staralem sie nie smiac i czym predzej wygnalem go po normalny olej syntetyczny.
 
A weź mi to Andrzeju udowodnij, bo to mi się kłóci z nabywaną przeze mnie obecnie wiedzą
Przecież takie udowodnienie nie jest trudne, choćby technologia danego oleju i jego parametry. Porównując olej Motula pósyntetyk 15W50 do jakiegoś tam 10W40 dla silnika który ma przejechane około 200 tys km mający tendencję do brania oleju do niedogrzanego silnika gdzie zdarza się dostawać paliwo do oleju. Zalewając olej innych parametrów niz te których się trzymasz, silnik ma dużo większe szanse na długą pracę bez strachu że się posypią panewki, zaniknie film olejowy czy zabraknie smarowanie zaworów. Dokładny opis właściwości oleju mogę wkleić ale po co ja to sprawdziłem na nie jednym moim silniku. Oleje syntetyczne to już zupełnie inna bajka
 
Panewka jak ma się przekręcić, to przekręci się nawet na najnowszym super ekstra nano oleju wyniesionym przez szpiegów z tajnych laboratoriów :P

Czemu? Motul nie jest wiele gorszy (jeszcze kwestia, który, bo np. 300V nawet lepszy - a jaką ma fajną cenę :D) od Valvo Maxlife

Niech sobie będzie i lepszy... ale maxlife jest jedynym olejem semi dla silników o dużym przebiegu i po przejściach , a kto z nas tu zabranych zna przeszłość swojego boxerka? Prosze zwrócić uwagę, że nie wtrącam się do właścicieli ts-ów i jpd. Tak że nie wyobrażam sobie, żeby po takim, regenerującym oleju zalać zwykły półsyntetyk.
 
To jest jakis argument, przy boxerze akurat, choc nie do konca wierze w takie wyplukiwanie. Chyba ze wczesniej ktos nie zmienial oleju to wtedy nawet jak wlejesz gowniany olej to wyplukasz smieci.
Podstawa do bezawaryjnosci jednostki jest wymiana co 10 tys naturalnie z filtrem (nie wiem jak mozna wymienic olej bez niego, ale slyszalem o takich "asach")

Jak ktos jezdzi na jednym oleju i po sciagnieciu glowicy albo miski nie ma syfu tzn ze olej jest ok i nie ma co uszczesliwiac silnika na sile.
 
To jest jakis argument, przy boxerze akurat, choc nie do konca wierze w takie wyplukiwanie. Chyba ze wczesniej ktos nie zmienial oleju to wtedy nawet jak wlejesz gowniany olej to wyplukasz smieci.
Podstawa do bezawaryjnosci jednostki jest wymiana co 10 tys naturalnie z filtrem (nie wiem jak mozna wymienic olej bez niego, ale slyszalem o takich "asach")

Jak ktos jezdzi na jednym oleju i po sciagnieciu glowicy albo miski nie ma syfu tzn ze olej jest ok i nie ma co uszczesliwiac silnika na sile.

Tiaaaa.... Jakbym wyjechał Alfą z salonu.... to bym zaleweł SELENIĄ, bo taki olej ąlfa dedykuje... A takich tematów o Valvo, motulach, agipach i szczynach mobilach z hipermarketu za 60 PLN banka to nawet bym nie czytał. :D
 
Tiaaaa.... Jakbym wyjechał Alfą z salonu.... to bym zaleweł SELENIĄ, bo taki olej ąlfa dedykuje... A takich tematów o Valvo, motulach, agipach i szczynach mobilach z hipermarketu za 60 PLN banka to nawet bym nie czytał. :D


Zgadzam sie z tym w 100% :)
Ale jezdzimy praktycznie blizniaczymi autami wiec lejemy to co wolimy i wazne aby serca naszych kochanek bily jak najdluzej :D
 
Tak wiem, ale po prostu chcialbym poznac jakas fachowa i poaprta argumentami opinie w czym Valvo max life jest lepszy od mobila, nie zeby cokolwiek udowadniac tylko zeby poszerzyc swa wiedze
Wysoka liczba zasadowa (czyli środków myjących etc), wyższa lepkość w każdych warunkach, bardzo długo trzyma parametry "fabryczne".
Przecież takie udowodnienie nie jest trudne, choćby technologia danego oleju i jego parametry. Porównując olej Motula pósyntetyk 15W50 do jakiegoś tam 10W40 dla silnika który ma przejechane około 200 tys km mający tendencję do brania oleju do niedogrzanego silnika gdzie zdarza się dostawać paliwo do oleju. Zalewając olej innych parametrów niz te których się trzymasz, silnik ma dużo większe szanse na długą pracę bez strachu że się posypią panewki, zaniknie film olejowy czy zabraknie smarowanie zaworów. Dokładny opis właściwości oleju mogę wkleić ale po co ja to sprawdziłem na nie jednym moim silniku. Oleje syntetyczne to już zupełnie inna bajka
Zasadniczo masz rację, tylko jedno ale - to wszystko wynika głównie z lepkości - nie z gęstości oleju. Gęstość oleju to prawie zawsze okolice 0,87g/ccm. Ja się o to wyżej pytałem :P
Tiaaaa.... Jakbym wyjechał Alfą z salonu.... to bym zaleweł SELENIĄ, bo taki olej ąlfa dedykuje...
I zmieniał co 20kkm jak każe producent? W życiu.
 
A ci ktorzy pytaja czy Lotos to dobry olej niech jak najszybciej sprzedadza alfy i kupia sobie gofry numer 3 :) ja bym lotosa do kosiarki nie wlal, a co dopiero do tak delikatnego silnika jakie sa w alfach

Dziwna teoria...
Moja jeździ od przeszło trzech lat na Lotosie 10W40, wymieniam co 10 tys. (mniej więcej dwa razy w roku) i nie mam żadnych problemów. Gdy kupowałem samochód to licznik pokazywał 147 tys. a teraz jest 230 tys. Pomiędzy wymianami dolewam łącznie ok. pół litra oleju, więc chyba nie mozna mówić by go brał w strasznych ilościach ;)
Żadnych nieprawidłowości w działaniu silnika nie ma.
Zalewanie tym olejem zalecił (i wcześniej też go stosował) poprzedni właściciel: pracownik warszawskiego ASO i zagorzały miłośnik włoskiej motoryzacji.
Nie wydaje mi się, by ten człowiek celowo mi źle doradził, zresztą 77Andrew155 go zna i może potwierdzić, że zna się on na Alfach jak mało kto. Przy ostatniej wymianie rozrządu silnik też był zalany Lotosem, który dostarczyłem Pablowi i ten również złego słowa nie powiedział - a jak znam Pabla, to od razu by powiedział, że nie warto tego lać do silnika i zaproponował coś lepszego.
 
Dziwna teoria...
Moja jeździ od przeszło trzech lat na Lotosie 10W40, wymieniam co 10 tys. (mniej więcej dwa razy w roku) i nie mam żadnych problemów. Gdy kupowałem samochód to licznik pokazywał 147 tys. a teraz jest 230 tys. Pomiędzy wymianami dolewam łącznie ok. pół litra oleju, więc chyba nie mozna mówić by go brał w strasznych ilościach ;)
Żadnych nieprawidłowości w działaniu silnika nie ma.
Zalewanie tym olejem zalecił (i wcześniej też go stosował) poprzedni właściciel: pracownik warszawskiego ASO i zagorzały miłośnik włoskiej motoryzacji.
Nie wydaje mi się, by ten człowiek celowo mi źle doradził, zresztą 77Andrew155 go zna i może potwierdzić, że zna się on na Alfach jak mało kto. Przy ostatniej wymianie rozrządu silnik też był zalany Lotosem, który dostarczyłem Pablowi i ten również złego słowa nie powiedział - a jak znam Pabla, to od razu by powiedział, że nie warto tego lać do silnika i zaproponował coś lepszego.

Badali lotusa semi gdzies w zachodnim znanym laboratorium i wyniki były zaskakujące- ma dobre właściwości, z tym, że je stosunkowo szybko traci. Tak że można na nim śmiało jexdzic o ile silnik jest w miarę w dobrym stanie, z tym że należy wymieniac nie rzadziej, jak piszesz.
 
Czyli śmiało można wnioskować, że skoro wymieniamy olej co 10 tys. km to Lotosa nie ma się co bać?

Co innego, gdyby wymiany odbywały się rzadziej... Wtedy rzeczony Lotos mógłby się po prostu "zestarzeć". Ale kto wymienia olej po więcej niż 10 tys. km? Chyba nikt ze świadomych użytkowników.
Moim zdaniem (potwierdzone użytkowaniem) Lotos jest dobry i na pewno nie zepsuje silnika. Co innego, gdy silnik jest już mocno "zmęczony" ale wtedy to raczej naprawa powinna pomóc, drogi olej będzie tylko półśrodkiem.
 
Nie... o ile to sam olej, bez wody z chłodnicy czy paliwka z cieknącego wtrysku. :D

Wtedy to nawet najlepszy olej nie pomoże, najpierw trzeba usunąć usterkę.
I nieważne czy będzie to Lotos, Mobil, Motul, Valvoline, Shell, Selenia czy inny.
 
Bikermarek wlasnie dlatego mowie, ilu uzytkownikow tyle opinii i odczuc co do oleju. Na kazdym oleju bedziesz jezdzil, jak bedziesz go zmienial :)
Ja na Mobila nic zlego powiedziec nie moge, a widzialem zajezdzone silniki na lotosie - byc moze wczesniejsi uzytkownicy nie dbali a pozniejsze lanie lotosu juz nie mialo wplywu. Ciezko stwierdzic jesli sie nie ma auta od nowosci. Gdyby kazdy zmienial olej co 10 tys a nie co 20 czy 30 jak kaza serwisowki od nowych aut to serwisy nie mialy by co naprawiac :)

Co do zmieniania oleju jeszcze, to od czasu gdy znajomy kupil gofra4 z przbiegiem 110 tys z wloch (przebieg autentyczny, widac po aucie) - nie ufam wlochom, ze sa tacy sumienni w tej kwestii. Okazalo sie ze olej od nowosci byl zmieniony conajwyzej raz i bral 1 litr na 400 km, potrzebne byly nowe pierscienie i silnik hula dalej :)
 
Badali lotusa semi gdzies w zachodnim znanym laboratorium i wyniki były zaskakujące- ma dobre właściwości, z tym, że je stosunkowo szybko traci. Tak że można na nim śmiało jexdzic o ile silnik jest w miarę w dobrym stanie, z tym że należy wymieniac nie rzadziej, jak piszesz.
Z pierwszą częścią się zgodzę, bo też o tym słyszałem, z drugą nie do końca - nie wierze, że zależy wam tak bardzo, na zaoszczędzeniu 30-40zł na wymianie i ryzykowaniu jazdy na byle gównie - jest tyle stosunkowo niedrogich i naprawdę niezłych olejów (przy czym jest też kupa drogich i kiepskich - np. Castrole) ze świetnymi parametrami, trzymającymi je dwu-trzykrotnie dłużej od choćby LOTOSa (btw. wskaźnik lepkości ok. 130), zwłaszcza w klasie 10W40. Przykłady? Liqui Moly, Valvo MaxLife (158), Motul 6100 Synergie (155), wymieniany wyżej Mobil jest zaraz pod nimi. Przy czym nazywanie tych olejów półsyntetykami to zwykle nieprawda, bo np. Motul i Mobil są na bank hydrokrakowane, a nie półsyntetyczne (to od ładnych paru lat zwykle nazwa tylko handlowa).
Nieprawdą jest też, że "mineralny" olej redukuje "branie" - wydaje się "gęstszy" w temp. pokojowej, ale w warunkach silnika okazuje się mniej lepki ("rzadszy") i łatwiej przenika do komory spalania.
Gdyby kazdy zmienial olej co 10 tys a nie co 20 czy 30 jak kaza serwisowki od nowych aut to serwisy nie mialy by co naprawiac
Prawda :)
 
Nie wydaje mi się, by ten człowiek celowo mi źle doradził, zresztą 77Andrew155 go zna i może potwierdzić, że zna się on na Alfach jak mało kto. Przy ostatniej wymianie rozrządu silnik też był zalany Lotosem, który dostarczyłem Pablowi i ten również złego słowa nie powiedział - a jak znam Pabla, to od razu by powiedział, że nie warto tego lać do silnika i zaproponował coś lepszego.
__________________
Zgadza się, tylko wybór oleju trzeba odpowiednio dopasować do stylu jazdy kierownika i tu jest istota wybrania oleju a nie sugerowanie się tylko zaleceniami producenta auta. Jak zachowa się lotos, Mobil czy podobny produkt10W40 przy dość ostrym traktowaniu silnika można się domyśleć
 
a co sądzicie o Mobil 1 0w40??mam go w swojej 146 i zastanawiam się nad zmianą oleju na coś innego.. powiedzcie opinie
 
Amortyzatory
Powrót
Góra