• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] Giulietta - Jaki olej?

Pablo to Ja narobiłem trochę zamieszania pisząc o 1,4 T-jet z Fiata Linea .
Ale wkurza mnie że miałem trzy nowe samochody i trzy różne serwisy i w każdym jakiś problem.
A znając centrale Fiata zawsze znajdzie się wymówka do nie uznania gwarancji.

- - - Updated - - -

Po gwarancji nie zamierzam jeździć na seleni ,w Bravo bez PDF używam ekonomicznie Shell Helix ultra Dizel 5W40 wymiana co 10 tys bez zastrzeżeń.
W Linei Mobil1 0W40 ESP ale przejdę Ravenol SSL 0W40 PAO i nie drogo.
W Alfie po gwarancji też przejdę na 0W40.
 
po pierwsze inżynierowie AR najwidoczniej doszli do wniosku że układom MA w tych silnikach lepiej posłuży 0W30 (wcześniej padały układy MA dość szybko) skoro na taki zmienili instrukcje dla tych silników. po drugie Digitek jest dobrym olejem, ma dużo PAO itp, a Star PE jest marnym olejejm, zwykłym tylko hydro-crackiem bez żadnego nowoczesnego pakietu dodatków - olej który nie jest wart połowy ceny.
testowałeś , sprawdzałeś przepracowany olej w laboratorium że tak konkretnie się wypowiadasz? Moim zdaniem największą wiedze w tym temacie ma kolega @Wyszkow który zawodowo się tym zajmuje.
Bez urazy ale kolejny raz udowadniać chcecie wyższość świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanoca. Zasada prosta, lać to co zaleca dla konkretnego silnika producent, wymieniać co 10-15 tkm i nie rzadziej niż raz w roku i wkładać OE filtr.
Moim zdaniem największą wiedze w tym temacie ma kolega @Wyszkow.
Nie uważam oleju Selenia za zły olej tylko często ludziska kupują samochody zaniedbane olej wymieniay od wielkiego dzwonu a potem narzekania.
Co by nie było wlanie nie wytrzyma 30 tkm lub kilku lat i to jest fakt ale wbrew pozorom takich użytkowników "serwisujących " tak rabunkowo swoje auta jest baaardzo wielu.
Ponad 22 lata mam prawko kilkadziesiąt aut za mną wiem że zawsze zaczynały się jaja z silnikami jak zaczynało się kombinowanie z olejem- a to branie, a to klekotanie a to brak smarowania a to wycieki.
Niezaprzeczalną zaletą Selenii jest brak podróbek podczas, gdy Mobil Castrol Motul są podrabiane na skalę przemysłową.
5 T-JETów w domu wszystkie na selenii- żadnego brania żadnych wycieków wiele grubo ponad 150 tkm. Wiec po co kombinować?
 
5 T-JETów w domu wszystkie na selenii- żadnego brania żadnych wycieków wiele grubo ponad 150 tkm. Wiec po co kombinować?

Ponieważ są lepsze oleje w normalnej cenie ?
Serwisuję Alfy od 20 lat, i jestem zdania, ze Selenia to kiepski olej niestety. Ilość osadów jakie pozostawia w silniku, to chyba tylko Castrat Magnetyczny ją bije pod tym względem.
 
testowałeś , sprawdzałeś przepracowany olej w laboratorium że tak konkretnie się wypowiadasz? Moim zdaniem największą wiedze w tym temacie ma kolega @Wyszkow który zawodowo się tym zajmuje.
Bez urazy ale kolejny raz udowadniać chcecie wyższość świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanoca. Zasada prosta, lać to co zaleca dla konkretnego silnika producent, wymieniać co 10-15 tkm i nie rzadziej niż raz w roku i wkładać OE filtr.
Moim zdaniem największą wiedze w tym temacie ma kolega @Wyszkow.
Nie uważam oleju Selenia za zły olej tylko często ludziska kupują samochody zaniedbane olej wymieniay od wielkiego dzwonu a potem narzekania.
Co by nie było wlanie nie wytrzyma 30 tkm lub kilku lat i to jest fakt ale wbrew pozorom takich użytkowników "serwisujących " tak rabunkowo swoje auta jest baaardzo wielu.
Ponad 22 lata mam prawko kilkadziesiąt aut za mną wiem że zawsze zaczynały się jaja z silnikami jak zaczynało się kombinowanie z olejem- a to branie, a to klekotanie a to brak smarowania a to wycieki.
Niezaprzeczalną zaletą Selenii jest brak podróbek podczas, gdy Mobil Castrol Motul są podrabiane na skalę przemysłową.
5 T-JETów w domu wszystkie na selenii- żadnego brania żadnych wycieków wiele grubo ponad 150 tkm. Wiec po co kombinować?

to jest dokładnie wiedza w 90% uzyskana od kolegi [MENTION=34864]wlyszkow[/MENTION] - wielokrotnie/przez lata z nim pisałem (tu i w innych wątkach jak i emailowaliśmy) jak i rozmawiałem telefonicznie, kupuję u niego dodatki, robił mi analizy oleju itp - On bardzo krytykuje Star PE a Digiteka raczej chwali jako dobry olej.
Ponadto podobną negatywną opinię o Seleni Star PE wyraził [MENTION=34883]cinek[/MENTION] (podał przykład auta (Bravo?) praktycznie do remontu po niecałych 100tyś km, zmiany robione wg książki Selenia Star PE co te ~30tyś km - nie rozwijajmy wątku że długie interwały) jak również tu na forum ktoś wklejał fotki z 1.4TB po rozebraniu silnika który jeździło na Star PE i były masakryczne osady.
 
A u mnie Alfa zjeździła w niewiadomych mi warunkach 150kkm przy interwałach 20-30kkm i obecnie u mnie 30kkm przy interwałach 20kkm - głównie na Castrolu (chyba też Seleni) - i motor śmiga jak ta lala.
Ojciec w Pandzie zjeździł ponad 200kkm w tym ponad 100kkm na LPG i olej wymienia raz na 2 lata, a większość dolewa (powiedzmy 1l na 10kkm) - i co? i motor śmiga jak ta lala.
Znam osobiście faceta co miał Golfa i kupił go z przebiegiem ok. 300kkm i potem dolewał olej przez kolejne 200kkm (jak silnik hałasował, to znaczyło, że braknie oleju i dolewał ).
W Lancerze 160kkm interwały co 20kkm - tylko LPG (Castrol, Millers a od dawna Orlen Platinum).
W żadnym z powyższych przypadków nie było awarii silnika - jedyna osoba jaka miała awarie silnika spośród 100 znajomych, Przyjaciół, Rodziny to 5 letni Golf TSI kolegi z pracy, któremu silnik, krótko mówiąc, uległ poważnej awarii i auto poszło do kasacji..

Więc moje pytanie jest takie. Wobec tego co napisałem - skąd wiecie, że taki i taki olej jest "lepszy" - a może wystarczy tylko właściwy/spełniający +-specyfikację producenta?
Można olej wymieniać i co 5kkm - tylko po co? Jeżeli jeżdżę głównie w trasie (np. 2x65kkm dziennie), to czy olej zużyje się tak samo jak w trasach 4x5km? Oczywiście nie!
Będzie zupełnie inne zużycie zarówna silnika, jak i oleju. Więc na mój rozum - wymieniać olej +- zgodnie z zaleceniami, nie dawać w palnik na zimnym silniku, a wszystko powinno być dobrze z silnikiem zupełnie nie zależnie od oleju (oczywiście spełniający specyfikację!) - chyba, że ktoś ma 500 kucy pod maską..

- - - Updated - - -

Moim zdaniem największą wiedze w tym temacie ma kolega @Wyszkow który zawodowo się tym zajmuje.
A czym się zajmuje ów kolega? Projektuje silnik samochodowe? Projektuje (o ile to dobre słowo) oleje do silników?
 
Ostatnia edycja:
Kolego... pojechałeś.

Odpowiem krótko:

1. Awarie 1.4 MA się zdarzały, zdarzają, wcale nie przy przebiegach po 500 kkm, i wszystkie występowały przy oleju zgodnym ze specyfikacją wymienianym nie rzadziej niż rekomendowane przez producenta. Więc to nie jest tak, że "lać i zapomnieć".

2. Hierarchia, który olej lepszy, a który gorszy powstaje w oparciu o analizy fizykochemiczne oleju, w szczególności zużytego, po jakimś przebiegu, i one dają dobry obraz zarówno zużycia oleju jako takiego, jak i zużycia silnika. Tak, tych analiz koledzy tutaj przeprowadzili dużo, dla wielu olei, dla wielu silników.
 
1. Awarie 1.4 MA się zdarzały, zdarzają, wcale nie przy przebiegach po 500 kkm, i wszystkie występowały przy oleju zgodnym ze specyfikacją wymienianym nie rzadziej niż rekomendowane przez producenta. Więc to nie jest tak, że "lać i zapomnieć".
A czy ja tak napisałem?
2. Hierarchia, który olej lepszy, a który gorszy powstaje w oparciu o analizy fizykochemiczne oleju, w szczególności zużytego, po jakimś przebiegu, i one dają dobry obraz zarówno zużycia oleju jako takiego, jak i zużycia silnika. Tak, tych analiz koledzy tutaj przeprowadzili dużo, dla wielu olei, dla wielu silników.

Poprosimy o listę i dane statystyczne wobec tego, albo link do publikacji naukowej czy innego opracowania. Ja z chęcią takie opracowanie przeczytam.
 
A czy ja tak napisałem?

Więc na mój rozum - wymieniać olej +- zgodnie z zaleceniami, nie dawać w palnik na zimnym silniku, a wszystko powinno być dobrze z silnikiem zupełnie nie zależnie od oleju (oczywiście spełniający specyfikację!)

Jak dla mnie to właśnie to - wymieniać, zgodnie z zaleceniami, na taki olej jak zaleca producent (bo spełniający specyfikację) + oczywistość (nie dawać w palnik na zimnym) i "wszystko powinno być dobrze", czyli zapomnieć (i jeździć).

Poprosimy o listę i dane statystyczne wobec tego, albo link do publikacji naukowej czy innego opracowania. Ja z chęcią takie opracowanie przeczytam.

Wybacz, ale nie będę dla Ciebie przygotowywać zestawienia. Jak jesteś ciekawy to albo przedrzesz się przez ten wątek (kiedyś to zrobiłem, wykonalne, tylko czasochłonne), albo osoby, które zlecały badania się z Tobą podzielą.
 
Jak dla mnie to właśnie to - wymieniać, zgodnie z zaleceniami, na taki olej jak zaleca producent (bo spełniający specyfikację) + oczywistość (nie dawać w palnik na zimnym) i "wszystko powinno być dobrze", czyli zapomnieć (i jeździć).
Wybacz, ale nie będę dla Ciebie przygotowywać zestawienia. Jak jesteś ciekawy to albo przedrzesz się przez ten wątek (kiedyś to zrobiłem, wykonalne, tylko czasochłonne), albo osoby, które zlecały badania się z Tobą podzielą.
Nie ma problemu - obecnie "nauka" ma to do siebie, że się coś publikuje w dobrym Journal'u i wtedy ma to tzw. wartość naukową - poddane jest też krytyce innych naukowców i inżynierów.
W innym przypadku ciężko odnieść się do niekoniecznie skonkretyzowanych danych. Jeżeli jednak ktoś znajdzie takie opracowanie - to z chęcią poczytam.

PS Napisałem, że jeżeli ktoś eksploatuje poprawnie samochód i pilnuje interwałów, to prawdopodobieństwo awarii silnika jest bardzo znikome - możesz popytać konstruktorów silników spalinowych, jeżeli jednak potrzebujesz jakiegoś opracowania, to mogę podjąć ten wysiłek i poszukać. A to jak ludzie ekspolatują silniki, to wystarczy zobaczyć, jak w zimę z pod domy startują z gazem w podłodze..

PS 2 Mnie przekonuje to, że wśród moich Bliskich i dalszych nikomu, żaden silnik nie uległ awarii, a przekrój jest od Pandy 54K przez Passata 1.9 130KM z przebiegiem pod 300kkm, BMW 330i (306KM) po BMW6 z silnikem V8 333KM itp itd...
 
Nie ma problemu - obecnie "nauka" ma to do siebie, że się coś publikuje w dobrym Journal'u i wtedy ma to tzw. wartość naukową - poddane jest też krytyce innych naukowców i inżynierów.
W innym przypadku ciężko odnieść się do niekoniecznie skonkretyzowanych danych. Jeżeli jednak ktoś znajdzie takie opracowanie - to z chęcią poczytam.

PS Napisałem, że jeżeli ktoś eksploatuje poprawnie samochód i pilnuje interwałów, to prawdopodobieństwo awarii silnika jest bardzo znikome - możesz popytać konstruktorów silników spalinowych, jeżeli jednak potrzebujesz jakiegoś opracowania, to mogę podjąć ten wysiłek i poszukać.
PS 2 Mnie przekonuje to, że wśród moich Bliskich i dalszych nikomu, żaden silnik nie uległ awarii, a przekrój jest od Pandy 54K przez Passata 1.9 130KM z przebiegiem pod 300kkm, BMW 330i (306KM) po BMW6 z silnikem V8 333KM itp itd...

Obawiam się, że nie rozumiesz idei nauki. Opracowanie pt. "Analiza właściwości oleju X, Y i Z" nie zostałoby opublikowane nawet w Zeszytach Naukowych Politechniki Szczecińskiej, bo czasy publikacji, które przeprowadzają oczywiste (nawet ważne) badania znanych substancji minęły. Może takie coś przejść jako praca inżynierska, natomiast na tych wydziałach z którymi miałem do czynienia, nawet prace magisterskie prezentują wyższy poziom.

A już zupełnie na początek możesz poczytać karty charakterystyk różnych olei i ich baz. Często można już coś z tego wywnioskować odnośnie ich trwałości, ochrony silnika, czy też bazy (w przypadku oleju) z której go wyprodukowano. I może się okazać, że olej "syntetyczny" to np. 80% mineralnych baz, z dodatkami.

Zresztą, nikt nie sugerował, że jest opracowanie naukowe, które tą tematykę porusza. Ja czytałem ten wątek, wiem jakie są konkluzje. Przecież mi nie zależy na przekonywaniu Ciebie do czegokolwiek. Wiem co lać, wiem czego nie warto lać.

Reasumując, nie ma opracowania, jest zbiorowe know-how. (które nie wynika ze sponsoringu marek olejowych, przynajmniej u kolegi wlyszkowa, bo p@blo to akurat coś z tego sprzedaje). Możesz z tego know-how korzystać, albo nie, Twój wybór. :)

PS: Ja też znam silniki, które działają do dziś... ale znane są na forum też silniki, które pomimo poprawnej eksploatacji uległy awarii związanej z olejem (moduły MA). Nie wiem za bardzo jak się odnieść do Paków i Betek. Gratuluję znajomych w BMW? Poczytaj ten wątek, poczytaj wątki o awariach modułu MA, w niektórych są zdjęcia Selenii 5W40 po 20-30 tysiącach kilometrów. Jakieś jednak silniki ulegają awarii, i wcale nie są to kosmiczne przebiegi.
 
2. Hierarchia, który olej lepszy, a który gorszy powstaje w oparciu o analizy fizykochemiczne oleju, w szczególności zużytego, po jakimś przebiegu, i one dają dobry obraz zarówno zużycia oleju jako takiego, jak i zużycia silnika. Tak, tych analiz koledzy tutaj przeprowadzili dużo, dla wielu olei, dla wielu silników.
Prosimy wobec tego o tą hierarchię i zestaw danych.

- - - Updated - - -

Obawiam się, że nie rozumiesz idei nauki. Opracowanie pt. "Analiza właściwości oleju X, Y i Z" nie zostałoby opublikowane nawet w Zeszytach Naukowych Politechniki Szczecińskiej, bo czasy publikacji, które przeprowadzają oczywiste (nawet ważne) badania znanych substancji minęły. Może takie coś przejść jako praca inżynierska, natomiast na tych wydziałach z którymi miałem do czynienia, nawet prace magisterskie prezentują wyższy poziom.

A już zupełnie na początek możesz poczytać karty charakterystyk różnych olei i ich baz. Często można już coś z tego wywnioskować odnośnie ich trwałości, ochrony silnika, czy też bazy (w przypadku oleju) z której go wyprodukowano. I może się okazać, że olej "syntetyczny" to np. 80% mineralnych baz, z dodatkami.

Zresztą, nikt nie sugerował, że jest opracowanie naukowe, które tą tematykę porusza. Ja czytałem ten wątek, wiem jakie są konkluzje. Przecież mi nie zależy na przekonywaniu Ciebie do czegokolwiek. Wiem co lać, wiem czego nie warto lać.

Reasumując, nie ma opracowania, jest zbiorowe know-how. (które nie wynika ze sponsoringu marek olejowych, przynajmniej u kolegi wlyszkowa, bo p@blo to akurat coś z tego sprzedaje). Możesz z tego know-how korzystać, albo nie, Twój wybór. :)

PS: Ja też znam silniki, które działają do dziś... ale znane są na forum też silniki, które pomimo poprawnej eksploatacji uległy awarii związanej z olejem (moduły MA). Nie wiem za bardzo jak się odnieść do Paków i Betek. Gratuluję znajomych w BMW? Poczytaj ten wątek, poczytaj wątki o awariach modułu MA, w niektórych są zdjęcia Selenii 5W40 po 20-30 tysiącach kilometrów. Jakieś jednak silniki ulegają awarii, i wcale nie są to kosmiczne przebiegi.
Obawiam się, że pojęcie nauki rozumiem bardzo dobrze (ale to też nie jest sprawa na Forum). Dziękuję też za gratulację kolegów " w BMW" - faktycznie bardzo dobrzy koledzy - przede wszystkim skromni i pomocni (proponuję jednak osobiste uwagi zachować na inne Forum).

Wobec powyższego poproszę Cię o podanie w dowolnej formie zależności trwałości silnika od stosowanego oleju. Jeżeli jednak nie podasz, tylko będziesz się migał, to znaczy zwyczajnie, że nie znasz tych danych.
Jak podasz tą zależność w dowolnej formie, to z chęcią z Tobą podejmę rozmowę - w przeciwnym razie, nie ma chyba powodu.
 
Poczytaj ten wątek, poczytaj wątki o awariach modułu MA, w niektórych są zdjęcia Selenii 5W40 po 20-30 tysiącach kilometrów. Jakieś jednak silniki ulegają awarii, i wcale nie są to kosmiczne przebiegi.

Ale zaraz, ustalmy jedno. To nie silniki ulegały awarii, a moduły MA i doskonale wiemy już, że to nie z powodu oleju, który był zalany wg specyfikacji producenta i interwałów wymian 15 tys km a z powodu błędu konstrukcyjnego samego modułu MA, do takiego wniosku doszliście koledzy tu na forum. Druga sprawa, kilka postów wcześniej chwalony jest olej dedykowany przez producenta do silnika MA, a ten dedykowany do TB to już blee. Czy producent zatem zaleca jeden olej dobry, a drugi kijowy? Trochę nie bardzo to rozumiem, wybaczcie.
 
ponieważ są (czy były) błędy konstrukcyjne (zarówno dotyczy to modułów MA, jak i smarowania turbiny w silnikach TBI <2014r) to tu na forum znaleźliśmy na to również radę - stosujemy lepsze oleje i minimalizujemy wpływ błędów konstrukcyjnych. Pamiętaj że nawet poprawki wprowadzane przez producenta w późniejszych latach, niekoniecznie są pełnym rozwiązaniem problemu, a mogą być tylko minimalizowaniem, stąd nie ufając im w 100% ciągle większość woli stosować w tych silnikach lepszy olej, no i oczywiście interwały wymiany rozsądne a nie te z instrukcji.
 
Ok, tuż przed kupnem przeze mnie Julki serwis robił przegląd, zalano olej Shell Helix Ultra 0W30 ZW6. Dobry? Specyfikacja 9.55535-GS1 czyli olej do silników MA a ja mam motor TB 120 KM :D
 
A ja mam taki problem częściowo związany z tematem: ostatnio w ASO wymieniałem olej i przy korku spustowym znaleźli małe pęknięcie, oczywiście od razu chcieli zamawiać nową misę za 1500 zł. Podobno te misy są delikatne, więc czy możliwe, że to w serwisie ją uszkodzili?
 
...to tu na forum znaleźliśmy na to również radę - stosujemy lepsze oleje i minimalizujemy wpływ błędów konstrukcyjnych.

O ile w przypadku problemów ze smarowaniem turbiny w TBI jestem się w stanie zgodzić, to jaki to ma wpływ na wykręcające się tuleje w MA? Teoretycznie lepszy olej jeszcze szybciej je poluzuje ;)
Oczywiście interwały serwisowe rzędu 30 tys. km to proszenie się o problemy, ale wystarczy wymieniać olej raz w roku, min. co 15 tys. i czy to będzie Selenia (którą zlałem już po pierwszych 4000 km), Motul czy jakiś wynalazek o hiper parametrach, przy zwykłym użytkowaniu nie odczujemy różnicy.
Chyba, że ktoś non stop katuje motor, wtedy pewnie lepszy olej wydłuży żywotność silnika.
 
nie wiem aż tak wiele o samym MA, mam 1.4 TB (choć poza turbiną i modułem MA to o ile wiem to jest to samo) i nie śledzę tego co dokładnie trapi moduły MA, ale z tego co widziałem na forum wielu użytkowników wiecznie w MA czyści jakiś separator i filterek oleju przed MA - nie wdając się w szczegóły założyłem że chodzi o problemy z modułem MA.

Aha, przypomniał mi się jeszcze jeden argument dlaczego Selenię Star PE 5W40 uważam za kiepściznę - kolega [MENTION=20648]tx555[/MENTION] kiedyś powiedział mi że wymieniał wąż zasilania turbiny jeszcze dużo przed 100tyś km w swojej 1.4MA@2010 bo odkrył że był już zasyfiony.
 
[MENTION=20089]epsonix[/MENTION], a jak tam z moim Shellem? (mój poprzedni post)
 
[MENTION=20089]epsonix[/MENTION], a jak tam z moim Shellem? (mój poprzedni post)
Kolego, piszesz jakbym coś Ci obiecał albo jakbyś zlecił mi zadanie a ja się nie wywiązuje z udzielenia Ci odpoiwedzi w terminie - nie przypominam sobie i nie wiem czego ode mnie chesz.
Nie znam tego oleju, szczególnie że na stronie Shella nie ma czegoś takiego jak ZW6, jest kupa innych Helixów. Nie jestem znawcą olejowym i nie będę odrabiał za Ciebie roboty w szukanie i interpretowanie informacji o tym oleju. Ja przebrnąłem przez ten wątek parę lat temu, również śledzę go na bieżąco i dopytałem tych co się znają (min. wlyszkow jak inni z forum 159) o pewne rekomendacje i opinie. Wlyszkow też robił mi analizy zużytego oleju z obu aut.
Z powyższych wiem że do 1.4 TB warto stosować choćby Penrite Enviro+ 5W40 C3, a kiepskim (szczególnie w stosunku do ceny, jak również zostawiającym syf w silniku) olejem jest Selenia Star PE. Dowiedziałem się też że Selenia Digitek 0W30 C2 jest całkiem dobrym olejem (dużo PAO i nowoczesne dodatki), i jak najbardziej można go lać do 1.4TB (w końcu to prawie ten sam silnik co 1.4MA, a tam jest zalecany od jakiś 5 lat), szczególnie w zimie lepiej się sprawdz 0W30. Ja jednak po okresie gwarancji (była 1 wymiana po 5.5tyś km na Selenię Star PE w ASO) zalewałem Motul XClean 8100 5W40 C3 (wtedy chwilowo był problem z Penritem z zaufanego źródła) przy 12tyś km i potem przy 20tyś km(w Giulietcie żony to ponad roczne okresy wymiany). Tyle. Szukaj, analizuj, pytaj kogoś innego, ja więcej nie pomogę.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra