Fatalna sprzedaż Alfy Romeo. Co się dzieje?

  • Autor wątku Autor wątku azi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Andrzej. Zgadzam się z tym, że obsługa auta powinna być łatwa. Jednak łatwo to było w PF125. Pamiętasz jak wiara narzekała na 126 BIS bo do wymiany świec trzeba było koło zdjąć? Ile kwiatków jest we współczesnych autach gdzie trzeba silnik wyjmować do prostych napraw.... Wymieniać można bez końca. Z drugiej strony wg mnie nie masz racji, że pierdoły nie mają znaczenia. Właśnie, że mają (pomijam fakt że falująca maska to nie pierdoły). Gdybyśmy skupiali się tylko na mechanice i osiągach to niektóre auta byłyby obudowanymi autami wyścigowymi. Czy tego chcemy? Chyba nie. Inna sprawa, że każde kolejne auto powinno być bardziej dopracowane. Przykład uszczelki smoka pokazuje, że coś poszło nie tak. Ogólnie giulia w wielu miejscach wydaje się autem mniej dopracowanym niż 159

Moja 159 ma prawie 300kkm i nie mogę powiedzieć żeby jej coś dolegało. W dodatku ma odtwarzacz CD



Za czasów jak jeździłem 126 to wiedziałem, o samochodach tyle że świece mają :) gdzie tam o wymianie :)
Może być łatwo (stosunkowo) i we współczesnych, od samego projektu poczynając - łańcuch dożywotni a nie pasek rozrządu, dostępy do filtrów , oświetlenia, zapinki el plastikowych nie powodujące po demontazu odstawania, skrzypów i trzasków itd, kostki, umieszczenie wrażliwych elementów bez narażenia na wodę itd, i pewnie setki innych spraw. Wszystko to się sumuje.
Co do obudowania auta wyścigowego - tak, w takim się takie sprawy (utrudnienia serwisowe) wybacza - choć tylko jak nie da się inaczej zrobić, w sportowym dostep jest mega ważny o ile nie jeździ się z zespołem serwisowym a nawet i z nim i akurat tak, takiej Alfy Romeo bym chciał ,a nie udającej sportową - w materiałach marketingowych.
Pierdoły znaczenie mają, ale dopiero po opanowaniu podstaw - niezawodności.
 
Z tym wiecznym łańcuchem to pojechałeś [emoji16] szczególnie jak jest od strony rozrządu. Z pozostałymi pełna racja. Kiedyś był montaż na śrubki. Mniej egelancki ale trwalszy i ... droższy

Wysłane z mojego RMX2170 przy użyciu Tapatalka
 
Nigdzie nie pojechałem , ale jeżdżę z takimi ;) (no z pojęciem wieczności w odniesieniu do auta w ogóle to tak, powiedzmy dożywotni). Tak wiem od odgrodziowych konstrukcjach i to z wyciąganiem sie tych łańcuchów w bmw , ale akurat o bmw generalnie nie myślę, więc nie je miałem na myśli. Po prostu istnieją i działają takie rozwiązania i " da się ".
 
Wiem że się da. Tylko mam wrażenie, że Włosi idą w drugą stronę. Siedzą w Alpach przy bombardino i tak sobie gadają: zrobiliśmy fajny i dobry silnik. Pół świata go zazdrości. Co by tu spierdzielic? No to zróbmy 1.9, 2.0, 2.2. tak żeby części do siebie nie pasowały... Klienci i mechanicy będą zadowoleni, że z każdym nowym modelem będą się uczyć silnika na nowo... Przecież nie zrobimy silnika jak VW, żeby znak go każdy mechanik

Wysłane z mojego RMX2170 przy użyciu Tapatalka
 
Pomijając fakt, że nie zauważyłem żadnego z tych problemów (mam MY21), to gdyby 159 albo 156 miały tylko takie problemy, dzisiaj Alfa by miała pewnie ze 100 tys. więcej sprzedawanych egzemplarzy rocznie.

Dwa lata i 55 tys km zrobiłem 159 i nie mam zadnych problemów, poza wymianami eksploatacyjnymi. Och, sorry, jedna sprawa; jeden tylny reflektor mi wysiadł, kabelki się przetarły. Teraz czyszczę EGR. Przebieg całkowity auta to 238 tys. Daj już spokój z tym kontenstowaniem 159. Przy modelu 156 to jest kosmos. W OGÓLE NIE MA PORÓWNANIA w jakości wykonania, trwałości, awaryjności.
Natomiast Giulia mojej znajomej, MY2017, co miesiąc praktycznie trafiała do serwisu. poszła na sprzedaż w końcu.
Tak, że mitologię do kieszeni, Radek.
Pablo słusznie wyłapał te idiotyzmy ale one są celowe. Zarabiać na drogich naprawach i wymianach mają autoryzowane serwisy . To nie tylko akurat problem alfy.
 
Daj już spokój z tym kontenstowaniem 159. Przy modelu 156 to jest kosmos. W OGÓLE NIE MA PORÓWNANIA w jakości wykonania, trwałości, awaryjności.

Tu się absolutnie zgadzam. Natomiast 159 nie jest modelem, który konstrukcyjnie robi jakąś wybitną robotę na tle konkurencji. 155 też nie była nie wiadomo jak dopasiona, ale miała chociaż silniki V6 Busso i TS 8V.
 
Dwa lata i 55 tys km zrobiłem 159 i nie mam zadnych problemów, poza wymianami eksploatacyjnymi. Och, sorry, jedna sprawa; jeden tylny reflektor mi wysiadł, kabelki się przetarły. Teraz czyszczę EGR. Przebieg całkowity auta to 238 tys. Daj już spokój z tym kontenstowaniem 159. Przy modelu 156 to jest kosmos. W OGÓLE NIE MA PORÓWNANIA w jakości wykonania, trwałości, awaryjności.
Natomiast Giulia mojej znajomej, MY2017, co miesiąc praktycznie trafiała do serwisu. poszła na sprzedaż w końcu.
Tak, że mitologię do kieszeni, Radek.
Pablo słusznie wyłapał te idiotyzmy ale one są celowe. Zarabiać na drogich naprawach i wymianach mają autoryzowane serwisy . To nie tylko akurat problem alfy.

Nie sądzą aby były celowe. Celowo (aby skierować auto częściej do serwisu) można to innymi sposobami sprawić, bez podtrzymywania marnej reputacji dotyczącej awaryjności i mieszkania w serwisach (interwały wymian, spec narzędzia do obsługi tego i owego, dłuższa gwarancja, itd).
A takie "utrudnienia" to bardziej brak ewolucji danych rozwiązań, takie podskakiwanie zrobimy to! , zrobimy tamto! będzie łał ! (wał ;) , porywanie się z motyką na księżyc bez wcześniejszych podstaw w postaci zbieranych doświadczeń własnie pod kątem niezawodności i potencjalnych źródeł problemów. Ale taka polityka ostanie ze 30ci lat (rozpoczęte też od przeskoku na 145/146 -> 156/147/Gt/166 tu jakaś kontynuacja choć bez popraw w TSach czego ewolucja by wymagała, później kompletnie inne 159, kompletnie inne Giluietta , Mito, kompletnie inne 4c, kompletnie inne Giulia , Stelvio, teraz kompletnie inne Tonale.. Za każdym razem wynajdywanie koła na nowo, za każdym razem co innego jest "prawdziwą Alfą Romeo ( łącznie z cięzkim FWD w dieslu ;) ) " , to nie może dobrych efektów przynieść. Podobne 30 lat w wydaniu ... czego by tu na przykład .. hmm dla odmiany ;) - Mazdy ;) MX5 - przemyślana koncepcja motorsportowa (less is more , rwd, możliwie minimalna masa ) gwarantująca kolejne pokolenia odbioróców (to się zawsze podoba) , podpatrzona od Anglików ? -tak, i poprawiona, i twardo KONTYNUOWANA przez te dziesięciolecia, ewoluująca, bez rzucania się na nieosiągalne cele , z właściwościami gwarantującymi popularność, ciągły napływ klientów, popularność w sporcie wśród entuzjastów amatorów różnego portfela, przez co aftermarketowy ocean rozwiązań za takimi amatorami idący. To podobne no trochę więcej 30+ lat. Miotania się vs ewolucji.
 
Giulia sprzedaż cały 2021 rok w Europie: 5269 sztuk
Styczeń - marzec 2022: 1432 sztuki (analogiczny okres w 2021: 1257 sztuk).
W czerwcu 2019 roku sprzedaż miesięczna Giulii po raz ostatni przekroczyła 1000 sztuk.
 
Giulia sprzedaż cały 2021 rok w Europie: 5269 sztuk
Styczeń - marzec 2022: 1432 sztuki (analogiczny okres w 2021: 1257 sztuk).
W czerwcu 2019 roku sprzedaż miesięczna Giulii po raz ostatni przekroczyła 1000 sztuk.

Smutne dane :(
Akurat Giulii duża sprzedaż się po prostu należy.
 
Smutne dane :(
Akurat Giulii duża sprzedaż się po prostu należy.

Nie da się z taką ceną podstawową jak obecnie. Ja wszystko rozumiem inflacja itp. ale bez przesady - 199k pln za podstawę? Uwierz mi, że gdyby ceny utrzymały się na sensownym poziomie, albo inaczej - miały 5 lat/200k km gwarancji od samego początku w 2016 startując od tych 120-140k to obraz byłby zupełnie inny, bo pierwsze wrażenie robi się tylko raz.
 
Rozważam wciąż Giulię ale jeśli wersja z 2016 roku, czyli sześcioletnia, kosztuje tak dużo, to puszczam lejce.
Jak wejdzie coś po solidnym lifcie, to co, 250 tys podstawa?
 
Za 220 kupi się od ręki fajną Veloce.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
...bo pierwsze wrażenie robi się tylko raz.
Dokładnie.
Giulia przypomnijmy robiła pierwsze wrażenie dieslami w manualu. A powinny być supery 200hp i veloce w benzynie. Już nie wspomnę że veloce rwd (dla mnie ideał) można było kupić tylko przez chwilę.

Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka
 
Dokładnie.
Giulia przypomnijmy robiła pierwsze wrażenie dieslami w manualu. A powinny być supery 200hp i veloce w benzynie. Już nie wspomnę że veloce rwd (dla mnie ideał) można było kupić tylko przez chwilę.

Według niektórych tutaj jesteś hejterem.:)))
Mnie brakuje w palecie kolorów barwy Monza Red. Zamiast tego modna "zieleń butelkowa". Nie mogę na to patrzeć.
 
Według niektórych tutaj jesteś hejterem.:)))
Mnie brakuje w palecie kolorów barwy Monza Red. Zamiast tego modna "zieleń butelkowa". Nie mogę na to patrzeć.
A jakie to ma znaczenie, skoro jak sam piszesz w poprzednim wpisie:
Rozważam wciąż Giulię ale jeśli wersja z 2016 roku, czyli sześcioletnia, kosztuje tak dużo, to puszczam lejce.
Jak byś nazwał inaczej takiego malkontenta? ;) Jak ktoś chce kupić szuka sposobu, jak ktoś nie chce kupić szuka powodu :P
 
Przecież on nic nie kupi. Pisze, żeby pisać.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Ostatnia edycja:
Przecież on nic nie kupi. Pisze, żeby pisać

Nadal cierpliwie apeluję o pozbycie się tego użytkownika z forum, przynajmniej na jakiś czas. To jest niepojęte, na jakim on poziomie wyraża swoje "opinie".

- - - Updated - - -

A jakie to ma znaczenie, skoro jak sam piszesz w poprzednim wpisie:

Jak byś nazwał inaczej takiego malkontenta? ;) Jak ktoś chce kupić szuka sposobu, jak ktoś nie chce kupić szuka powodu :P

Z czym masz problem? Mam wrażenie, że ze zrozumieniem słowa pisanego. W którymś ze wpisów opisałeś definicję fana marki. Skomentowano ten bełkot odpowiednio: zamikłeś.
Ale gryziesz nadal: powtórzę, brak mi w palecie kolorów Monzy Red, którą zastąpiła obrzydliwa zieleń butelkowa (dla mnie obrzydlwa, zaznaczam). Powtórzę: rozważam od dawna Giulię, ale kosmiczny skok ceny tego modelu w zestawieniu z brakiem realnej wersji odświeżonej, każe się zastanowić nad sensem wydatku.
Nie interesują mnie Twoje oceny, tego co uważam. Nie rozumiem, po co tym piszesz? Zajmij się dalszą argumentacją na temat "prawdziwych fanów marki". To Ci najlepiej wychodzi. W ostatnim roczniku przedszkola wygłaszałem takie teorie. To ten mniej więcej poziom. Ty i użytkownik zalezi dramatycznie obniżacie poziom tego forum. To nie jest zabawa dla was. Poważnie.
 
Chyba ktoś nareszcie pomyślał o ciekawszej formie marketingu :D

 
Amortyzatory
Powrót
Góra