Ja pierdziele... jak czytam o tych atrakcjach w giulii i miałbym terra kupić to auto tobyM w życiu nie kupił. Szkoda nerwów. Przecież jeśli to nie zwykle mechaniczne uszkodzenie, tyko masz kolejny duży problem, czyli wadliwe zaciski, regulator siły hamowania, wszelkie wady elektroniki odpowiadającej za hamowanie i wszystko co z tym związane. Armagiedon... po ilości usterek u Ciebie z prawdopodobieństwem graniczacym z pewnością, można zaryzykować tezę, że w tym aucie w ciągu kilkunastu dni znowu coś się zesr... i będzie kolejny post, problem i wizyta w Aso, ktore już Cię pewnie nienawidzi, choć to nie twój problem.
wiesz z jednej strony tak, uważam że przynajmniej jeszcze w czasie gdy moje auto produkowali (4.2018) to samochód był ciągle niedopracowany. czy dziś jest lepiej - na pewno nie miałbym problemu z rozkładaniem lusterek (na jesień była kampania, to min na mnie testowali rozwiązanie parę miesięcy wcześniej) i problemów z android auto (bo na nowszych firmwarach moje telefony śmigają bez problemu).
co do ilości usterek w moim egzemplarzu. tak naprawdę wszystko póki co to drobniejsze sprawy, większość psuje radość posiadania nowego auta (i potwierdza niedopracowanie), ale auto jeździ super, nie zawodzi i cieszy. weź poprawkę że to auto miało być ideałem - konfiguracja przemyślana, wyczekany samochód, ponad 200k wydane (co uważam ciągle za totalny kaprys, stać mnie ale mój rozsądek podpowiada że to jest głupota wydać tyle kasy na auto) - więc poprzeczkę w swojej głowie ustawiłem wysoko.
w sumie jak popatrzę na 159, to tam (w 1.9JTDM) po 50tyś km rozpadła się pompa wody i zostałem na autostradzie pod Wrocławiem (4k wyparowało z portfela), blue&me co jakiś czas nie chciało nic odtwarzać z USB albo nie radziło sobie z wieloma mp3 - były też inne pierdoły - tu wiązka tam jakaś usterka itp. było dużo innych niedopracowań - tyle że na nie patrzyłem inaczej bo kupowałem auta używane - oczekiwania były mniejsze - po prostu problemy były i się je samemu naprawiało za swoje na swoich zasadach, albo decydowało się z nimi żyć. w przypadku posiadania nowego i gwarancji z jednej strony naprawy już nie są na moich zasadach, a inne rzeczy, skoro np dopłacałem za AA czy kamerę cofania, to chciałbym żeby działały dobrze.
nie wiem czy mnie nienawidzą w serwisie, raczej widzą z jakim wzrokiem ja wchodzę jak przyjeżdżam tam kolejny raz z jakąś durną ale wkurzającą pierdołą i od razu na wejściu słyszę "szef serwisu jest tu i tu" - pierwsza i druga linia obsługi klienta w serwisie (biuro / mistrzowie) wie że nie chcę z nimi rozmawiać tylko z szefem bo i tak sprawy z którymi przychodzę musza się obić o niego.
co do szczególnej ilości "awarii" w moim aucie - tu będę polemizował. problemy z tylnymi tarczami przeoranymi - widać ileś osób ma; problemy z AA - podejżewam że dotyczy pierwszych firmwarów i nie wszystkich telefonów - np jeden z kolegów ma Samsunga S8+ a radio z tym samym firmwarem i nie ma problemów z łączeniem się AA - na nowszym firmwarze juz nie miałem problemó (auto w salonie). lusterka to była seria aut z tym problemem. niedziałające ogrzewanie tylnej szyby/lusterek to cecha każdej Giulii i pewnie Stelvio gdy aku wg IBS jest mniej naładowany - to nie każdego trafia bo wielu jeździ moze ciut więcej i ma lepiej naładowany aku - np teraz i jeżdżę dłuższe odcinki do pracy (zmieniłem biuro, zamiast 3.5km mam 7.5km) i nawet S&S działa praktycznie codziennie, czyli problemu przy takim stylu uzywania się nie spodziewam (co nie zmienia faktu że IBS jest niedopracowany skoro u większości stopień naładowania, nawet po ładowaniu prostownikiem, nie wzrasta praktycznie nigdy powyżej 80% - mało kto ma MES pełny żeby sobie sprawdzić, stąd wielu jeździ happy że S&S nie działa, a to znaczy że aku jest <ok. 67% naładowania wg IBS a stąd już bliżej niż dalej do niedziałającego ogrzewania szyby). u wielu też raz się zdarzyło że auto samo zahamowało np przy jakimś progu zwalniającym - ja pojechałem z tym do ASO (spodziewając się że to po prostu niedopracowanie algorytmów AEB, i żeby zgłosili ticket do Włochów i to kiedyś poprawili), ale jak napisałem potem na forum to nagle ileśtam osób napisało to samo - tak jest - nie każdy od razu pisze na forum że miał raz to czy tamto. u mnie jeszcze wymieniali pokrętło od infotainmentu - stare działało ale od pierszego dnia było jakieś takie luźne i skrzypiało bardzo - nowe chodzi jak w innych giuliach i tylko czasem lekko skrzypnie (w innych giuliach też tak jest).
- - - Updated - - -
Odnosząc się do tematu , mój entuzjazm wciąż wysoki , jeżdżąc Alfa , stopień wyżej niż w 156 która uwielbiałem również .
Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka
mój dość wysoki, choć w sumie to nie wiem czy nie powinienem był po prostu kupić sobie 4 letniej BMW435xi zaoszczędzić kasę a ponieważ auto byłoby nieidealne (używka nigdy nie jest skonifgurowana tak jak wymarzone /zamawiane auto do produkcji + miałaby jakieś już ślady używania), to oczekiwania miałbym znacznie mniejsze.
- - - Updated - - -
Ja Ciebie doskonale rozumiem ale niestety, znam procedury gwarancyjne i jeśli jakiś zaprzyjaźniony doradca serwisowy nie wymyśli powodu zużycia czy też uszkodzeń (a to nie będzie w tym przypadku łatwe) to nie widzę możliwości obciążenia gwaranta. Nie piszę tego złośliwie, tylko znam to z doświadczenia. Hamulce działają? Skuteczność jest? A to, że Ty stwierdzisz, że nie jeździłeś po piachu to nieistotne. Wcale nie wykluczam, że to wina konstrukcji, która zachowuje się w jakiś szczególny sposób w określonych warunkach ale chyba ciężar dowodu przejdzie na Ciebie. A walory estetyczne tarcz niekoniecznie będą istotne. Gdyby lakier z zacisków schodził, to inna sprawa. Ale próbuj, może przetrzesz szlak. Ja wczoraj pojechałem do serwisu z odkształconą klapką wlewu (z tego powodu odstaje). Bez problemu do wymiany.
zgłoszę i zobaczymy. bić też mi się szczególnie z nimi nie chce. może na początek luknięcie na klocki? jeśli tam się coś faktycznie wbiło, to i tak trzeba to jak najszybciej wyciągnąć żeby dalej nie orało tarczy. przy okazji możnaby przeczyścić zacisk na wszelki wypadek. po takich oględzinach może coś sie wyjaśni.
walory estetyczne mnie nie interesują, ale obawiam się ze jeśli jest jakiś problem, to z czasem zacznie chrobotać czy piszczeć, a tego nie zaakceptuje.