Entuzjazm do Alfy powoli sie zuzywa...takze hamulce ale szybciej.

chyba Ci się płyta zacięła bo to samo wypisujesz na forum Giulietty- poczytaj jeszcze forum np BMW, Mazdy, Audi Merca Dacii VW etc i... zostanie Ci komunikacja miejska :D

Nie zacięła mi się Dareek płyta, tylko ciągle czytam czy tam czy tu to samo. to ja ma wrażenie, że niektórym użytkownikom Alf zacięła się płyta, albo są ze sobą w zmowie, bo ich Alfy się sypia jak najęte. Przecież to nie ja ciągle wypisuje jak mi się psuje auto i że dlatego bym go nie kupił, tylko czytam, czytam i mówię, że tak sypiących aut patykiem bym nie dotknął.
 
Ja pierdziele... jak czytam o tych atrakcjach w giulii i miałbym terra kupić to auto tobyM w życiu nie kupił. Szkoda nerwów. Przecież jeśli to nie zwykle mechaniczne uszkodzenie, tyko masz kolejny duży problem, czyli wadliwe zaciski, regulator siły hamowania, wszelkie wady elektroniki odpowiadającej za hamowanie i wszystko co z tym związane. Armagiedon... po ilości usterek u Ciebie z prawdopodobieństwem graniczacym z pewnością, można zaryzykować tezę, że w tym aucie w ciągu kilkunastu dni znowu coś się zesr... i będzie kolejny post, problem i wizyta w Aso, ktore już Cię pewnie nienawidzi, choć to nie twój problem.
wiesz z jednej strony tak, uważam że przynajmniej jeszcze w czasie gdy moje auto produkowali (4.2018) to samochód był ciągle niedopracowany. czy dziś jest lepiej - na pewno nie miałbym problemu z rozkładaniem lusterek (na jesień była kampania, to min na mnie testowali rozwiązanie parę miesięcy wcześniej) i problemów z android auto (bo na nowszych firmwarach moje telefony śmigają bez problemu).
co do ilości usterek w moim egzemplarzu. tak naprawdę wszystko póki co to drobniejsze sprawy, większość psuje radość posiadania nowego auta (i potwierdza niedopracowanie), ale auto jeździ super, nie zawodzi i cieszy. weź poprawkę że to auto miało być ideałem - konfiguracja przemyślana, wyczekany samochód, ponad 200k wydane (co uważam ciągle za totalny kaprys, stać mnie ale mój rozsądek podpowiada że to jest głupota wydać tyle kasy na auto) - więc poprzeczkę w swojej głowie ustawiłem wysoko.
w sumie jak popatrzę na 159, to tam (w 1.9JTDM) po 50tyś km rozpadła się pompa wody i zostałem na autostradzie pod Wrocławiem (4k wyparowało z portfela), blue&me co jakiś czas nie chciało nic odtwarzać z USB albo nie radziło sobie z wieloma mp3 - były też inne pierdoły - tu wiązka tam jakaś usterka itp. było dużo innych niedopracowań - tyle że na nie patrzyłem inaczej bo kupowałem auta używane - oczekiwania były mniejsze - po prostu problemy były i się je samemu naprawiało za swoje na swoich zasadach, albo decydowało się z nimi żyć. w przypadku posiadania nowego i gwarancji z jednej strony naprawy już nie są na moich zasadach, a inne rzeczy, skoro np dopłacałem za AA czy kamerę cofania, to chciałbym żeby działały dobrze.

nie wiem czy mnie nienawidzą w serwisie, raczej widzą z jakim wzrokiem ja wchodzę jak przyjeżdżam tam kolejny raz z jakąś durną ale wkurzającą pierdołą i od razu na wejściu słyszę "szef serwisu jest tu i tu" - pierwsza i druga linia obsługi klienta w serwisie (biuro / mistrzowie) wie że nie chcę z nimi rozmawiać tylko z szefem bo i tak sprawy z którymi przychodzę musza się obić o niego.

co do szczególnej ilości "awarii" w moim aucie - tu będę polemizował. problemy z tylnymi tarczami przeoranymi - widać ileś osób ma; problemy z AA - podejżewam że dotyczy pierwszych firmwarów i nie wszystkich telefonów - np jeden z kolegów ma Samsunga S8+ a radio z tym samym firmwarem i nie ma problemów z łączeniem się AA - na nowszym firmwarze juz nie miałem problemó (auto w salonie). lusterka to była seria aut z tym problemem. niedziałające ogrzewanie tylnej szyby/lusterek to cecha każdej Giulii i pewnie Stelvio gdy aku wg IBS jest mniej naładowany - to nie każdego trafia bo wielu jeździ moze ciut więcej i ma lepiej naładowany aku - np teraz i jeżdżę dłuższe odcinki do pracy (zmieniłem biuro, zamiast 3.5km mam 7.5km) i nawet S&S działa praktycznie codziennie, czyli problemu przy takim stylu uzywania się nie spodziewam (co nie zmienia faktu że IBS jest niedopracowany skoro u większości stopień naładowania, nawet po ładowaniu prostownikiem, nie wzrasta praktycznie nigdy powyżej 80% - mało kto ma MES pełny żeby sobie sprawdzić, stąd wielu jeździ happy że S&S nie działa, a to znaczy że aku jest <ok. 67% naładowania wg IBS a stąd już bliżej niż dalej do niedziałającego ogrzewania szyby). u wielu też raz się zdarzyło że auto samo zahamowało np przy jakimś progu zwalniającym - ja pojechałem z tym do ASO (spodziewając się że to po prostu niedopracowanie algorytmów AEB, i żeby zgłosili ticket do Włochów i to kiedyś poprawili), ale jak napisałem potem na forum to nagle ileśtam osób napisało to samo - tak jest - nie każdy od razu pisze na forum że miał raz to czy tamto. u mnie jeszcze wymieniali pokrętło od infotainmentu - stare działało ale od pierszego dnia było jakieś takie luźne i skrzypiało bardzo - nowe chodzi jak w innych giuliach i tylko czasem lekko skrzypnie (w innych giuliach też tak jest).

- - - Updated - - -

Odnosząc się do tematu , mój entuzjazm wciąż wysoki , jeżdżąc Alfa , stopień wyżej niż w 156 która uwielbiałem również .

Wysłane z mojego HTC U11 przy użyciu Tapatalka
mój dość wysoki, choć w sumie to nie wiem czy nie powinienem był po prostu kupić sobie 4 letniej BMW435xi zaoszczędzić kasę a ponieważ auto byłoby nieidealne (używka nigdy nie jest skonifgurowana tak jak wymarzone /zamawiane auto do produkcji + miałaby jakieś już ślady używania), to oczekiwania miałbym znacznie mniejsze.

- - - Updated - - -

Ja Ciebie doskonale rozumiem ale niestety, znam procedury gwarancyjne i jeśli jakiś zaprzyjaźniony doradca serwisowy nie wymyśli powodu zużycia czy też uszkodzeń (a to nie będzie w tym przypadku łatwe) to nie widzę możliwości obciążenia gwaranta. Nie piszę tego złośliwie, tylko znam to z doświadczenia. Hamulce działają? Skuteczność jest? A to, że Ty stwierdzisz, że nie jeździłeś po piachu to nieistotne. Wcale nie wykluczam, że to wina konstrukcji, która zachowuje się w jakiś szczególny sposób w określonych warunkach ale chyba ciężar dowodu przejdzie na Ciebie. A walory estetyczne tarcz niekoniecznie będą istotne. Gdyby lakier z zacisków schodził, to inna sprawa. Ale próbuj, może przetrzesz szlak. Ja wczoraj pojechałem do serwisu z odkształconą klapką wlewu (z tego powodu odstaje). Bez problemu do wymiany.

zgłoszę i zobaczymy. bić też mi się szczególnie z nimi nie chce. może na początek luknięcie na klocki? jeśli tam się coś faktycznie wbiło, to i tak trzeba to jak najszybciej wyciągnąć żeby dalej nie orało tarczy. przy okazji możnaby przeczyścić zacisk na wszelki wypadek. po takich oględzinach może coś sie wyjaśni.
walory estetyczne mnie nie interesują, ale obawiam się ze jeśli jest jakiś problem, to z czasem zacznie chrobotać czy piszczeć, a tego nie zaakceptuje.
 
Ja pierdziele... jak czytam o tych atrakcjach w giulii i miałbym terra kupić to auto tobyM w życiu nie kupił. Szkoda nerwów. .

Żeby nie było. Ojciec w Q3 miał podobnie zajechane tarcze... Do tego doszedł zajechany dyfer (czy i jaki wpływ miały na to hamulce - trudno ocenić). Czyli przypadłość nie tylko Alfy.

..., regulator siły hamowania...

Poprawcie mnie jeżeli się mylę: ale regulator siły hamowania (korektor?) w aucie z ABS?
 
Żeby nie było. Ojciec w Q3 miał podobnie zajechane tarcze... Do tego doszedł zajechany dyfer (czy i jaki wpływ miały na to hamulce - trudno ocenić). Czyli przypadłość nie tylko Alfy.



Poprawcie mnie jeżeli się mylę: ale regulator siły hamowania (korektor?) w aucie z ABS?

no nie wiem, tak napisałem, chodzi o coś co równoważy siłe hamowania miedzy osiami i między kołami. Jakos to się nazywa i musi chyba być w każdym aucie. wiadomo o co chodzi, mniejsza o nazewnictwo.
 
Tak to jest jak się nie dotrze klocków po odbiorze samochodu :D
Sry musiałem :D
.

Nie musiales.
To moje ktores juz auto odebrane z salonu i nigdy nie mialem takich checy. I tak, owszem, hamuje ostro gdy moge robic to bezpeicznie, wlasnie zeby pocisnac klocki.
W Subaru tarcze zmienialem dopiero po 100 tys km Mozna? Mozna! Honda, Lexus - lustra.
Jezdzilem tak samo.

Co to jest do licha, Syrena, ze mam "docierac"? Moze jeszcze glaskac i masowac i puszczac Chopinia w garazu?
 
Ostatnia edycja:
To ja zaczalem ten watek....wiec update teraz:

Przed swietami wymienilem tylne tarcze i jklocki na wlasny rachunek bo z Al;fa trudno mi bylo sie dogadac a potrzebowalem sprawnego samochodu. Zachowalem stare czesci i rachunki i bede wracal do tej sprawy ale jak do tej pory nie chcialem sie denerwowac glupimi rozmowami z Alfa.

A bylo tak....diler ktory samochod ogladal stwierdzil ze to wada fabryczna (ale czego nie sprecyzowal). Alfa przyslala na ogledziny swojego reprezentanta ale to byl nie tech rep ale od finansow. Nie wypowiedzial sie ani tak ani nie odnosnie gwarancji. Diler nalegal i ja tez aby Alfa zreperowala w ramach gwarancji. Po wyslaniu im zdjec ktore chcieli (tarcz, klockow, stanu licznika, stanu wszystkich opon, stanu zuzycia paliwa z komputera) aby sie upewnic ze ten 65 letni wlasciciel nie katuje auta na torze, Alfa zaakceptowala naprawe gwarancyjna. Diler dostal czesci poprzez specjalny protokul i juz wyznaczyl termin. Ale....pare dni wczesniej poinformowal mnie ze Alfa wycofala sie z tego bo distric manager cofnal zgode, Hamulce nie podlegaja gwarancji...kropka!

No i po nastepnej glupiej rozmowie z Alfa reprezentantem zadecydowal zrobic to na wlasny koszt. Na dodatek...diler sie na mnie obrazil...nie chce mnie ani auta juz u siebie widziec. Koniec. Dlaczego to to nie rozumiem ale OK. Pojechalem wiec do VW gdzie przez lata serwisowali mi VW campera. Sa w moim miasteczku....doradca Polak a mechanik z Ostrawy. Fajni ludzie. Zrobili samochod i juz ale jednoczesnie powiedzieli ze mieli kilka tygodni wczesniej nowego Golfa z identycznym problemem i to po 11 tys km.

Teraz czekam na dalsze rozwoj spraw....zachowalem czesci i rachunki i mopze pozniej da sie cos odzyskac. Ale Alfa juz stracila: Mialem powazny zamiar kupic corce nowa Guliette Veloce aby dzielila sie ze mna radoscia wloskiej marki. Rozmyslilem sie jednak i w przyszlym tygodniu odbieram dla niej 2018 Subaru XV Exclusive+ 2 litry....jeszcze kilka jest na stanie. To koniec tego silnika a i tak nie jest mocny, 156 koni. Auta za to ma wszystkie systemy bezpieczenstwa dostepne na dzien dzisiejszy i takze luksusy jak podgrzewana kierownica, skora, szklany dach, itd. No i na ten snieg wsam raz!!!!

Moje Stelvio stoi w garazaubo na wielki snieg jaki nas nawiedzil w Bawarii uzywam dalej XC60 awd...to jest moj daily! Ale, wybaczylem Stelvio wszystko to z hamulcami po swiatecznej wycieczce nim na poludnie Francji. Jak jezdzi to radosc....ale jakl nawala to udreka. Glownie z powodu ze fabrykant olewa klientow!
 
Ja mam po 5tkm cos podobnego. Jak sie spojrzy z daleka to kolor tarcz przednich jest inny niz tylnych. Z przodu lustro, odcien srebrny, z tylu mniej "lustrzany" odcien "miedziany". Natomiast jak przejade sie palcem po tarczach to roznicy nie czuc. Owszem pare razy hamulce zapiszczaly. Prawdopodobnie dlatego, ze ostatni raz w myjnii bylem daaawno temu. Ale zadnego "szurania" itp nie slysze. Moze tylne tarcze sa jakies "inne"?
 
no nie wiem, tak napisałem, chodzi o coś co równoważy siłe hamowania miedzy osiami i między kołami. Jakos to się nazywa i musi chyba być w każdym aucie. wiadomo o co chodzi, mniejsza o nazewnictwo.



EBD - electronic brakforce distribution. Z rozrzewnieniem wspominam czasy kiedy moja 156 z elektroniki miała tylko ABS+EBD ;-))) Dziś mając np. 300 koni (pamiętacie WRX STI 300 KM, ostatnio takie kupowałem Klientowi)w ogóle nie czuje się jaka to moc i jak bardzo można się zranić.
 
Sory ale jeździłem Subaru XV i Giuliettą Veloce. Nie da się zestawić tych samochodów. Są inne pod KAŻDYM względem. Od designu po napęd. Twojej córce musi być wszystko jedno jaki to samochód skoro taka zmiana jej nie przeszkadza. Jeśli tak jest to pewnie i tak by nie doceniła prowadzenia i osiągów Giulietty. XV Prowadzi się jak ponton ale to nie jest jakaś ujma dla niego bo jest stworzony do zupełnie innych zastosowań.
 
Azar....masz racje co do roznosci samochodow...serce dyktowalo jej i mnie Guliette albo podobny ale pewnie rozum wzial gore. To jest prezent na jej 20 urodziny i ma Subaru gwarancje na 8 lat i 200 tys. km.!!!! (tak mi diler dodal do 5/160 standard) Tak....8 lat i 200tys. km. Takze hamulce w Subaru do 50tys. km sa na gwarancji jesli dobrze sie doczytalem....w Niemczech a gdzie indziej to nie wiem.

Tata pewnie nie bedzie pozniej w stanie kupic drugiego auta wiec to musi wystraczyc na dlugo.... no i zimy tu sa dlugie. Jak bedzie brakowac emocji to dam jej pojezdzic Stelvio.... W moim przekonaniu Subaru to "nowe Volvo" a to lepsze dla dziecka, hehehe. (bezpieczne, trwale, ale nudne). Volva a mialem ich kilka, staly sie teraz bardzo drogie a Subaru wypelnia ich niche! Przynajmniej w USA tak jest.
 
Ostatnia edycja:
Ja mam po 5tkm cos podobnego. Jak sie spojrzy z daleka to kolor tarcz przednich jest inny niz tylnych. Z przodu lustro, odcien srebrny, z tylu mniej "lustrzany" odcien "miedziany". Natomiast jak przejade sie palcem po tarczach to roznicy nie czuc. Owszem pare razy hamulce zapiszczaly. Prawdopodobnie dlatego, ze ostatni raz w myjnii bylem daaawno temu. Ale zadnego "szurania" itp nie slysze. Moze tylne tarcze sa jakies "inne"?

Wiec pokazalem to mojemu znajomemu co sie troszeczke zna i potwierdzil, ze jest inny odcien tarczy i jest to lekkie "przegrzanie", zuzycie klockow tyl 2x niz przod, zatem wnioskuje jazde z klockami przy tarczy.
 
Ostatnia edycja:
Tak wyglądają moje tarcze. Poproszę o opinię ekspertów :D

Samochód stał tydzień w garażu i przejechał potem 10km po mieście :)

IMG_20190118_222454.jpg
IMG_20190118_222521.jpg
IMG_20190118_222537.jpg
IMG_20190118_222550.jpg
 
Wiec pokazalem to mojemu znajomemu co sie troszeczke zna i potwierdzil, ze jest inny odcien tarczy i jest to lekkie "przegrzanie", zuzycie klockow tyl 2x niz przod, zatem wnioskuje jazde z klockami przy tarczy.

hmmm, coś nie czuje tego. Miałem już przygodę z zaciskami, które nie odpuszczały, i tarcza nadal było lustro z fioletowym przebłyskiem, a chwilę tak jeździłem, zanim się połapałem. Po testowej, spokojnej przejażdzce praktycznie bez użycia hamulców, przednie tarcze - letnie, tylne gorące tak, że biło od nich żarem na pół metra.
 
Wiec pokazalem to mojemu znajomemu co sie troszeczke zna i potwierdzil, ze jest inny odcien tarczy i jest to lekkie "przegrzanie", zuzycie klockow tyl 2x niz przod, zatem wnioskuje jazde z klockami przy tarczy.

A w jakim trybie jeździsz ? Ja dostałem info w salonie, że w trybie D klocki są często dosuwane do tarczy i mogą się szybciej zużywać, ale nie pamiętam powodu. Nie było to tylko osuszanie tarcz, ale coś jeszcze.
 
Ja dostałem info w salonie, że w trybie D klocki są często dosuwane do tarczy i mogą się szybciej zużywać, ale nie pamiętam powodu.

Wut? Który tak powiedział? Co najwyżej wzrasta ciśnienie w układzie bądź pedał reaguje inaczej.
 
Wut? Który tak powiedział? Co najwyżej wzrasta ciśnienie w układzie bądź pedał reaguje inaczej.

U Bołtowicza. Nie powtórzę teraz słowo w słowo, bo jakoś bardzo się nie skupiałem na tym co mówią, ale takie coś mi utkwiło w głowie, bo zanotowałem sobie w pamięci, że jak mi będzie bardziej zżerało klocki to właśnie dlatego.
 
A w jakim trybie jeździsz ? Ja dostałem info w salonie, że w trybie D klocki są często dosuwane do tarczy i mogą się szybciej zużywać, ale nie pamiętam powodu. Nie było to tylko osuszanie tarcz, ale coś jeszcze.

99% w trybie A
 
Tak sobie teraz przypomniałem jedna rzecz. Po tym jak odebrałem RAV4 z salonu to zadzwoniłem do ASO by umowic sie na regulację hamulca ręcznego (manualny). Strasznie słabo działał. Dostałem odpowiedź, że regulacja odbędzie się przy pierwszym przeglądzie bo jak zrobią to przy nowym samochodzie to przegrzeją się tarcze i zużyją szybko klocki. Nie wnikałem o co dokładnie chodziło. Teraz chyba zadzwonię i się podpytam.
 
U Bołtowicza. Nie powtórzę teraz słowo w słowo, bo jakoś bardzo się nie skupiałem na tym co mówią, ale takie coś mi utkwiło w głowie, bo zanotowałem sobie w pamięci, że jak mi będzie bardziej zżerało klocki to właśnie dlatego.

TAK! Potwierdzam, też na jeździe testowej dostałem takie info. W trybie D autko co jakiś czas przysuwa klocki do tarczy aby delikatnie przeczyścić układ hamulcowy.

Poza tym w trybie A hamulce są serio odłączone (skrzynia też - efekt żeglowania) - to akurat mogę w 100% potwierdzić bo podczas docierania auta jeździłem głównie w tym trybie i na trasie podczas jazdy (S7 dwu pasmówka) jak mi auto wyjechało na lewy pas i musiałem ze 120 km/h zejść do 100 to pierwsze wciśnięcie hamulca nic nie powodowało (jedynie załączenie skrzyni) a dopiero potem auto zaczynało hamować - bardzo tępo (tak jakby auto stało całą noc). Nie jest to jakaś wada a jedynie warto mieć to na uwadze bo można się zdziwić i wjechać w tira...
 
Tak wyglądają moje tarcze. Poproszę o opinię ekspertów :D

Samochód stał tydzień w garażu i przejechał potem 10km po mieście :)

To teraz pojeździj tydzień i postaw na 10 minut...
Bo tutaj widać ewidentnie, że osad/rdza po postoju nie została wyczyszczona po tak krótkim odcinku. Wydaje się, że gładź jest trochę nierównomiernie starta ale to można ocenić najlepiej na żywo i po dłuższej jeździe.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra