• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[diagnostyka] spomaganie prac przy diagnostyce auta z pomocą oscyloskopu samochodowe

- z analizy wychodzi że ruszanie wałkiem wydechowym nic nie daje.
- wydech /ssący, D /I

- lewo/lewo daje nam - 6/ +3.
- lewo/prawo daje nam -4 / -2
- widać z tego że punkt D się nie ruszył i tak ma być, jest to bład pomiaru.
- zaś punkt I przeszedł przez 0 !!!!

- prawo /lewo daje nam -7 / -5.
- znowu punkt D stoi w miejscu, zaś punkt I poszedł tak jak ustawiliśmy.
- prawo/ lewo bardziej mamy -8 / -1
- prawo / nieznacznie lewo 1 mamy -10 / -4.
- prawo/ prawo i mamy -14 / -17
- to nie znaczy że punkt d sie przesunął, to tylko znaczy że obroty nie są stabilne.
- wg mojej teorii wtedy obroty nie są stabilne a to powoduje naprężenia na pasku i stąd mamy takie skakanie wałków.
- jak nie ustawimy wydechowego na zero to nic nie zdziałamy, chyba że chcemy zostawic to w punkcie -6 / 0 bo taki punkt można znależć kręcąc ssącym.
 

Załączniki

  • wydech lewo-ssacy lewo.jpg
    wydech lewo-ssacy lewo.jpg
    56 KB · Wyświetleń: 533
  • wydech lewo-ssacy prawo.jpg
    wydech lewo-ssacy prawo.jpg
    58 KB · Wyświetleń: 471
  • wydech lewo- ssacy lewo bardziej 2.jpg
    wydech lewo- ssacy lewo bardziej 2.jpg
    56.9 KB · Wyświetleń: 525
  • wydech prawo-ssacy lewo.jpg
    wydech prawo-ssacy lewo.jpg
    55.4 KB · Wyświetleń: 481
  • wydech prawo-ssacy prawo.jpg
    wydech prawo-ssacy prawo.jpg
    59.6 KB · Wyświetleń: 554
Ostatnia edycja:
No, nie wiem.

- Można porównać Px z ustawień blokadowych obydwu wałków oraz Px z wydechowy max lewo ssący blokada. Ruch wydechowym – zmienia wcale nie mało D. To ważna zmiana.
- Nie wiem, czy się napręża pasek, tak patrząc na silnik, to trochę jak z lewym powietrzem – jakby kaszel miał, silnik się zatrzęsie – co wynika chyba z tego, że bez przerwy musi korygować SA i zmienia się przepływ powietrza, aby mógł utrzymać rpm biegu jałowego. Mi się z lewym powietrzem kojarzyło. Jak się siedzi za kierownicą, to "wali" w kolektor wyd. spalinami, a odczuwa się to, bo to ciśnienie cały czas się zmienia. I taki objaw był wcześniej, tylko mniej nasilony, to pisałam.
- Raczej nie szukałabym tego „0” – jesteśmy na „0” w każdym ustawieniu +-5st od „0”, czyli w fazie II i III. Która jest lepsza – nie wiem, możliwe, że w jeździe to będzie nie do odczucia, chociaż w sumie tam jest nieco inny rozkład ciśnień. Szukałabym układu D do +5, I do -5.
---- Wałek wydechowy w lewo o 1 ząb może bardzo D przesunąć, na plusy i nie da się tego wyrównać poprzez I na minusy, tak by silnik pracował dobrze. Szczerze mówiąc chciałam zobaczyć jak to będzie i co powie ECU na taką synchronizację rozrządu – na taki sygnał z czujnika pozycji wałka rozrządu. Czy nie pozwoli uruchomić silnika, jak z zanikiem czasowym sygnału CKP było, na skutek oddziaływania igły pomiarowej.
- Z tych testów wynika, że regulacją wałków można poprawić kulturę pracy na b. jałowym oraz wyeliminować falowanie, zawieszanie rpm, przypadanie rpm – poprawić komfort jazdy i kulturę silnika w czasie jazdy, ruszanie jest b. komfortowe, zmiana z 1 na 2. I to co zyskaliśmy to dużo, bo myślałam, że problem będzie nie rozwiązywalny. Oczywiście euroscan ma rację – idealnie nie jest, ale jest dobrze.
--- czy układ wałków będzie warunkował korekty longFT dodatnie, bądź ujemne w stałej jeździe z automatu, że np.: będzie miał trend do pracy na lekko ubogo, czy lekko bogato w stałej jeździe w zakresie do 3500rpm? Czy nie?
--- chciałam znaleźć taki punkt, aby było najkorzystniej. Na razie wygląda, że lewo, lewo to dobry układ, tylko, że wtedy suw sprężania jest krótszy od suwu pracy. Jedynie w pozycji blokadowej były prawie równe. Ponieważ nie wiem, jak to ma działać, - czy jest możliwe, aby konstrukcyjnie tak miało być? Aby one były równe, te suwy trzeba by było dać wydechowy maks w prawo na klinie i ssącym przyspieszać do momentu uzyskania takiego stanu, ale wtedy znowu raczej nie zmieści się w rozkładzie otta, tym razem za sprawą wydechowego.
--- nic popróbujemy. Aktualny układ raczej jest przesadzony, mimo to - ona dobrze idzie na niskich biegach, i na b.3, ale na b.4 ok. 4000 rpm jest takie na chwilkę spowolnienie i potem znowu jedzie, tak mi ze dwa razy zrobiła. Jest to wyraźne przyspieszenie ok. 3000 z hakiem, a na 4b. najpierw spowolni, a potem znowu zastartuje. Tylko, że ze względu na warunki pogodowe nie mogę zrobić pełnych testów, może coś na dniach się zmieni. Więc badałam tylko trochę problem II – p0430, p0420.
--- tylko, że na tym ustawieniu mamy takie coś na wykresie – co to znaczy? To dobrze, czy źle?

Pokaż załącznik Px.zip

- na razie mechanik jest chory, więc prawdopodobnie dopiero w przyszłym tygodniu wrócimy do regulacji wałków.
- niezależnie od faz rozrządu – wykresy sond post-cat są niepoprawne, na b2, gorszy niż na b1, ale to w sumie wszystko jedno, bo zdaje się, że ECU raczej wywala je parami. To chyba nie zależy od pracy silnika (no od niego samego?), zwłaszcza, że wykresy sond pre-cat są poprawne, nie ma problemów z tworzeniem mieszanki (nie ma też takich błędów). Tylko, że ciężko analizować te wykresy sond prądowych i z pozostałych ustawień mam tylko testy na postoju.
--- I ten problem jest kluczowy, ponieważ on powoduje, że GT jedzie jednak w trybie serwisowym – ma niezakończony test monitora katalizatora. Zastanawiam się, czy shortFT i ewolucja longFT zależy od tego, czy ECU ma ten monitor włączony non-stop, wydaje mi się, że tak, ale…
--- Najpierw jedzie od resetu i ECU od razu załącza monitor, jak się spełnią warunki jego załączenia (z logów mniej więcej == temp. silnika 75-110, loadPCT == ok. 10%-20%, TP, na stałym poziomie 8-10, prędkość stała od iluś do70 km/h, MAF 40-70kg/h, to nam daje te ok. 2000 rpm dla DTC). Nie może zakończyć testu, bo cały czas sondy za katalizatorem pokazuję tlen, tak jedzie, aż test wydajności przekroczy ileś % - wtedy ECU wywala DTC == p0430, p0420 i włącza lampę MIL w stan gotowości = MILdist==0).
- Do momentu wywalenia DTC – trzyma monitor włączony == sondy pre- i post-cat są w trybie closed loop. Potem już nie używa monitora w danym cyklu jezdnym i ma lambda post-cat w open loop.
- zmieniło się to, że podczas przyspieszania nie zamyka pętli dla post-cat?
- Myślę, że jak z błędami emisyjnymi p030x było, że lampę MIL włączy, jeśli w kolejnych 5 cyklach jezdnych potwierdzi się błąd niepotwierdzony DTC. W GT nie udało mi się tego efektu uzyskać, ponieważ, w czasie testów usuwam błędy, a jak jeżdżę bez testera to nie spełniam prawdopodobnie warunków ich powstawania, bo jeżdżę bez tempomatu i wciąż bujam TP. Może spróbuję wygenerować MIL robiąc kilka przelotów z p0420, p0430.
--- to błędy cyklu jezdnego, na postoju raczej nie ma sensy ich badać?
--- i z samochodem nic się nie dzieje, jest jakby sprawny, tylko ECU ogranicza mu moc z powodu niepoprawnego działania układu kontroli emisji spalin. A wiem o tym, tylko dlatego, że podpinam tester.
--- wywala błędy obu katalizatorów, mimo, że sonda na B2 kwalifikuje się do tego, ale raczej za niska wydajność jednego powoduje pokazanie DTC dla obydwu w tym silniku, zresztą wymienia się je razem.
--- sam status katalizatora – not completed – w sumie test powinien robić w closed loop, a na jałowym jest w open loop, to mi trochę miesza w głowie, bo w na jałowym - ilość tlenu przed i za jest/powinna być taka sama.

(?) monitor działa, ale ECU nie może go zakończyć? Działa, bo:
--- testy monitorów sond lambda są kompletne i nie ma od nich błędów,
--- nie ma błędów mieszanki ani błędów wypadania zapłonu (jak będą – ECU chyba nie załączy monitora katalizatora wcale?)
--- inne poprzedzające monitory są completed
--- czujniki działają poprawnie – sondy, ECT, IAT, MAF, TP, VSS,CKP,
--- jedyne co, że FES potrafi pokazać fazę adaptacji TP==0,

I to jest realny problem – tej GT, do rozwiązania, jak tego nie rozwiążemy, nie zrobimy kroku do przodu.
- coraz częściej zastanawiam się, czy to jednak nie katalizator, że po prostu nie jest zapchany, tylko, niezależnie od temp. spalin pracuje mało wydajnie, że nie umie już katalizować, i spadek mocy wynika jedynie z ograniczenia elektronicznego przez ECU, a nie z zjawiska cofania się spalin. Elektronicznego – w sensie, że choćby ograniczenia maks czasu wtrysku czy przepływu, no i to SA? Ale Px zaprzecza. Tylko, że Px to ciśnienie w cylindrze – więc, takiego stanu może chyba nie pokazać? Zastanawiam się, bo w sumie problem dotyczy tego układu emisji spalin.
--- rozważam tak teoretycznie podstawienie katalizatorów, czy możemy je wykluczyć?
--- myślałam też, aby może spróbować usunąć ten fragment programu z ECU – ten monitor katalizatora, ale co na to ECU powie to nie wiem? Teoretycznie powinna pojechać?
--- i znalazłam takie coś, ale co oni robią – nie wiem, a nie ma namiarów, aby się dowiedzieć:
http://www.elektronika.com.pl/toyota_2.htm
--- MAF-TP, raczej można wykluczyć?

Teraz wg logów banki nie idą równo, na równych korektach, 2pkt dla B1 tym razem i faza adaptacji TP == 0 nawet jak nie ma błędów. Czemu teraz B1 ma wyższe longFT i jak to się ma do ustawienia wałków – tego nie rozumiem, ale wygląda, że od jest jakaś zależność? To zresztą różnice są nieduże na tym ustawieniu oraz na pierwotnym – korekty są analogiczne. Bardzo mnie ciekawi jak by było w jeździe na 1 ustawieniu z ostatnich testów, gdy wałek ssący był opóźniony.

I tak waham się, jakie ustawienia przetestować – w jeden dzień to tylko dwa, dlatego liczyłam, że pomożecie mi wybrać, nie tyle najlepsze, bo to ocenimy w jeździe, ale które warto zobaczyć z przyczyn testowych? I mam do wymiany, jak zauważyłam uszczelkę pokrywy zaworów, na ten moment, ale to chyba nie ma wpływu na logi. Najpierw skończę rozrząd, potem zobaczymy, czy ten dolot sprawdzać. To mnie ciekawi, ale wpierw chyba trzeba pozbyć się p0420, p0430, aby dalej działać. Czy dolot może generować te błędy – nie wiem...
--- czy wykonanie Dp w wydechu coś da dla sprawy?

Logi (to raczej mało na razie, no, że nisko tylko, tak podłączyłam, nie ma warunków do testowania, nie robiłam też trasy) i like-CSS, na bieżącym ustawieniu wałków, bez odłączania pompy – cały i wybrane fragmenty. Może będziecie chcieli zobaczyć.

Na razie czekam, aż mechanik wyzdrowieje.

Pokaż załącznik 83094
 
Ostatnia edycja:
Kod:
mamy takie coś na wykresie – co to znaczy? To dobrze, czy źle?
- to jest efekt ograniczania od strony czujnika.
- róznica ciśnienia na wykresie Px zależy od ustawienia wałków.
- ten JTS ma za wysoki stopien kompresji, program za każdym razem wskazuje ten parametr jako ostrzeżenie.

- test CSS pokazuje małe różnice między cylindrem 3 i 4.
- status sond lambda podczas testów pokazuje stan Open, prawie cały czas.

Wałek wydechowy w lewo o 1 ząb może bardzo D przesunąć,
- jeden ząb to 7.2 stopnia, na klinie jest chyba +/- 3 stopnie.
- w tym przypadku zostaje do regulacji wałek ssacy, jego zakres regulacji jest dośc duży, bo w jego torze jest takze wariator.
- jak jednak widzimy z wykresu Otto, zakres regulacji wałkiem ssącym jest także ograniczony.
- trzeba znależc złoty środek na spełnienie warunków stabilności biegu jałowego, braku P0430, powrotu mocy.

- z tym błędem katalizatora to może warto do firmy przedzwonić, ale jeśli maja ruszać wałkiem ssącym to szkoda zachodu.

Kod:
czy wykonanie Dp w wydechu coś da dla sprawy?
- trudno jest analizowac takie wykresy, logi.
- w rurze wydechowej sa efekty falowe, jeśli się nałożą na wyniki pomiaru, nic nie będzie można odczytać.
- jeśli byłby "dobry" JTS bez żadnych blędów, to można odczytać z takiego pulsację w rurze wydechowej.
 

Załączniki

  • Px45.jpg
    Px45.jpg
    127.5 KB · Wyświetleń: 509
  • CSScyl3.jpg
    CSScyl3.jpg
    72.4 KB · Wyświetleń: 571
  • status sond lambda.jpg
    status sond lambda.jpg
    121.5 KB · Wyświetleń: 638
Ostatnia edycja:
z logów Px wynika że katalizator nie jest zapchany.... sondy post-cat pokazuja poprawnie po nagrzaniu, pokazuja że nie ma tlenu po katalizatorze, czyli sondy są na poziomie zero.... za to na wykresach sond post-cat widać jak działa bank 2, czyli cylinder 3.....
 

Załączniki

  • sonda-GTJTS1.jpg
    sonda-GTJTS1.jpg
    115.9 KB · Wyświetleń: 938
  • sonda-GTJTS2.jpg
    sonda-GTJTS2.jpg
    123.2 KB · Wyświetleń: 1,089
- na razie kolego to nie rozbieramy tego silnika, na razie testujemy.
- nie wiemy, nie mamy doświadczenia jak głęboko wpływa stan silnika na balans cylindrów, co widać na wykresie.

- tylko w celach testowych warto ruszyć wałek wydechowy, potem skorygować na klinie wałka i testować z róznymi ustawieniami wałka ssącego.
- naturalnie musi potem być test OBD, bo samo zadowolenie z braku wachlowania na biegu jałowym to trochę mało.
- już widać że coś sie dzieje na obrotach około 4000, te zawachanie chyba jest spowodowane takim a nie innym ustawieniem względem siebie wałków.
 
Na razie, nie otwieramy silnika.

Bank2 ma także, katalizator nr 2 i to może wystarczy, dla problemu monitora katalizatora?

Ale tak w CSS - 3 czasami gubi zapłon na jałowym, jak i 4, zwłaszcza po zmianie obciążenia - np.: na początku logi zaraz po wyłączeniu wentylatora. Wszystkie tak robią JTSy, może to ma związek z ubogą mieszanką - że wtrysk? Ale jest to mniej nasilone. Wszystkie cylindry rozbiegają się w tym momencie po powolnym opadaniu rpm, jak załączy wtryskiwacze. Czemu - nie wiem.

Wcale nie wiem, czy te zjawiska należy łączyć.

Trudno, żeby miał niski stopień sprężania, jak dłużej rozpręża spaliny. Ma cały czas dłuższy suw pracy – wtedy z tego, co widać - można uzyskać niższą kompresję, przy wyższym stopniu kompresji, jak się opóźnia wałek ssący, co pewnie zmienia osiągi - mocniejszy dół, mniejsze spalanie, ale mniej mocy może.
- trend zwiększonego stopnia kompresji występuje także w 147TS, mniej więcej analogicznie wychodzi to zwiększenie.

Lamda post-cat w open loop – ale nie w logach, gdzie powstały DTC p0420/430. Jest tak jak napisałam i wg mnie tak to działa – ta kontrola emisji spalin. Są w closed loop dokąd nie wywali DTC. Potem już nie sprawdza, bo zapisał błąd w pamięci ECU i czeka chyba na nowy cykl jezdny. Problem z tym, że ECU widzi wciąż błąd jako aktywny – wczoraj sprawdzałam w 5 niby oddzielnych cyklach. MCSFu, nie włącza.
- a reszta to już napisałam, nie działa poprawnie układ kontroli emisji spalin – dodatkowy, a dzisiaj także monitor podgrzewania sond lambda, mimo sporej trasy.
- to są katalizatory ceramiczne, które mogą po prostu popękać i to wystarczy, aby miały mniejszą wydajność. Może nie wiąże tlenu stosownie, nie wiem. Mają ok. 9 lat i między 150-160 kkm przebiegu – to jest granica producenta (6 lat, 150-160kkm). Px może tego nie łapie?
- może się mylę, ale raczej wolałabym to wykluczyć.

Są 3 ustawienia wałków, kiedy GT pracuje równo na jałowym (sterownik nie protestuje) i tak też widać w Px:
- wyjściowe – blokadowe,
- faza II
- faza III i wszystkie, gdzie wałek ssący idzie jeszcze bardziej w lewo.
A i tak, aby może zobaczyć inne korekty – musiałabym pojechać przy wałku ssącym przyspieszonym względem "0" blokady. O ile ustawienie wałków ma na to wpływ, ale na to wygląda, że ssący w lewo trend długoterminowy do ubogiej mieszanki na dole, w prawo powinien mieć długoterminowy trend do bogatej mieszanki, lub mniejsze plusy, teoretycznie. Pod warunkiem, że nic innego tych korekt nie narzuca (inna usterka). W każdym razie na tych ustawieniach longFT ma wyższe (średnio, także z innej jazdy, po mieście). Jedyna szansa tak ustawić wałki, aby był trend na bogato, wtedy może nie wywali p0420/p0430. Ale to takie moje mrzonki...

Myślałam, że ciśnienie spalin będzie warunkowało temp. spalin, a tym samym wpływało na wydajność pracy katalizatora. Tak powinno być, skoro v==const. Ale wydaje się, że problem p0420/430 i niepoprawnych wykresów lambda pos-cat nie zależy od pracy zaworów, i od pracy silnika, nie zależy od tego co wychodzi z silnika. Tylko, że wciąż jeżdżę jak te ciśnienia są wysokie - analogiczne. Wybrałam głupio bieżące ustawienie.


Tak jak niżej w logach, chodzi na bieżących ustawieniach, po adaptacji, różnic dużych nie ma, oprócz korekt czasu wtrysku i SA podczas przyspieszania, procedury zamykania cylindrów nie uruchamia. Przy 4000 rpm zamuli na moment, ale nie zacina, ale odczuwam to w jeździe tylko na b. 4 jak kręcę od 2500 rpm. Przy płynnej zmianie biegów 1,2,3,4 nie jest to odczuwalne. Zachowuje się inaczej na b. 5. Niespecjalnie wiele się zmienia – jeździ i przyspiesza. Teraz częściej wywala DTC, po każdym przejeździe w zasadzie.

Co zrobię, jeszcze nie wiem, na pewno w tym tygodniu zmienię ustawienia wałków, te nie są dobre. Czy coś się zmieni to raczej wątpię.

A potem muszę znaleźć kogoś, kto ma możliwość sprawdzenia tych monitorów i zrobienia testów emisji spalin. Powinna istnieć procedura co w takim wypadku brać pod uwagę jako ewentualną usterkę - jak monitor katalizatora jest not completed lub wcale się nie załącza. To by wiele uprościło.


Pokaż załącznik GT_JTS_korekta_rozrządu_2_2.zip
 
Ostatnia edycja:
- problemy z katalizatorem (jeśli są ) to byłoby wyjaśnienie braku mocy na wysokich obrotach.
- brak tego na wykresie z PX, tylko wskazuje na to, że jeszcze autor nie uwzględnił tej poprawki.
- jeśli zaś to jest prawda, to te wszystkie testy służyły "dobrej "sprawie, ale jest jakieś doświadczenie.
- poprzednia analiza spalin nie wskazywała na problemy z katalizatorem.
 
Dwa razy mi tak zrobiła przez ten czas, że wywaliła p0303 i MCSF zamigał, ale zaraz po starcie to się stało, w sumie kawałek pojechałam tylko. Obydwa razy na zimnym silniku, no jak postała trochę. Nie wiem, czy przypadkiem nie startowała wtedy na 3 cylindrach, przez moment. A tak nie wyrzuca, tylko te DTC. Nie zamyka cylindrów podczas przyspieszania.

Niech Ci będzie – wymyśliłam tą teorię o katalizatorze. Nie wiem jednak, jak ją udowodnić, bez podstawiania nowego katalizatora.
- no i ona nie wyjaśnia czemu longFT jest blokowane na B2, a jest blokowane zawsze na korektach longFT na plus, po ASO – obydwa banki przechodziły przez „O”, a przed ASO nie. Tego fenomenu nie rozumiem.
- test spalin może być jak zwykle dobry, na tym oparłam koncepcję, że sterownik, aby utrzymać prawidłowy skład spalin, będzie właśnie tak działał - elektronika nie pozwoli jej palić źle na maksa. Ale mogę w sumie wykonać badanie spalin, tyle, że to będzie mix z obydwu banków.
- można zrobić jednak test spalin przed katalizatorem na każdym banku i zobaczyć, czy są różnice, z tym za katalizatorami.
--- z drugiej strony – po co – mamy logi, - ECU robi test emisji spalin podczas jazdy, na ok. 2000 rpm, używając monitora katalizatora i z tego wynika, że nie jest poprawnie, skoro nie kończy testu i wyrzuca DTC p0420/p0430
--- patrząc na to co już zrobiliśmy, w mojej GT i 156 Kurzyka – to te błędy raczej nie będą się wiązać z sondami lambda, ponieważ nie wynikają z procedury tego monitora. Poza tym widzieliśmy to w logach.
- autor skryptu się nie pomylił, nie musisz mi dokuczać tak bardzo. Założyłam, że może być zużycie katalizatora bez nadmiernego cofania spalin, że po prostu, wydajność wiązania tlenu może być obniżona, a ona na longFT +4 -7, często pokazuje lambda 1,02, 1,03, no sonda pokazuje lean. Zakres w sumie jest 0,96-1,03. Nie, nie ma typowego objawu, co pisałeś, że powyżej 5000 depniesz, a GT nie jedzie wcale, jedzie. Tylko, że myślałam, że w takiej sytuacji ograniczy moc samochodu, poprzez np.: ograniczenie czasu wtrysku.
- z jakiegoś powodu sterownik ogranicza moc, a jedyne czego można się teraz czepiać, to właśnie ten monitor i DTC p0340, p0320. Że sterownik, to chyba wskazuje, że bez MAF (w trybie awaryjnym) jest dokładnie tak samo - te same parametry.
- rozmawiałam z 2 elektrykami o monitorach i problemie, nie mieli pomysłu.
- jeszcze nie pytałam w ASO, czy mają procedury na taką okoliczność - zapytam.

Pisałam, że w CSS pokazuje cyl. 3 jako gubi zapłon – nie pali mieszanki, bo wtrysk, bo jak badałam oscyloskopem, czasami szedł jakby „pusty” wtrysk na jałowym. Może to ma związek ze zmianami D i I w Px oraz SA na jałowym.

Jeśli chodzi o silnik, nie bierze oleju i pracuje poprawnie, każdy mechanik, który jej słuchał mówił, że nic nie hałasuje, że tego silnika nie ma konieczności otwierać. Co oczywiście nie wyklucza, że tam trzeba szukać problemu. Rzecz w tym, że pracuje równo na jałowym – są oczywiście silniki, które pracują równiej, znam takie, ale żaden z JTSów, które testowałam idealnie na jałowym nie pracował.
- Decyzja o remoncie, nie jest w takim wypadku dla mnie łatwa, zwłaszcza, że z tego, co się dowiadywałam – trzeba jednak rozważać kompletny remont, aby uzyskać to o co mi chodzi. Nikt w innym wypadku nie da mi gwarancji, że będzie lepiej. A reszta – jeśli pierścienie, to łącznie z tłokami, inaczej mogą musieć się dopasowywać i ostatecznie może wyjść na to samo + szlifowanie cylindrów, bo cylindry mogą nie trzymać geometrii. Mechanik powiedział, że tłoki muszą być już „większe”, żeby teraz dobrze pasowały, a samym niepoprawnym montażem można załatwić nowe tłoki. Tak powiedział – możesz wydać i 5000 na tłoki, a jeden ruch załatwi wszystko. Silnik będzie pracował, a jakże, tylko jak?
- A najgorzej, że to wszystko kursuje do podwykonawców. To nie jest tak, że jeden wybrany mechanik wszystko oceni i kontroluje, tak zrozumiałam.
- Dalej kwestia wału, który też może wymagać szlifowania, a jaki wróci, to też może być różnie.
- Z tego rozumiem, że najmniejszy problem byłby z głowicą i zaworami, a raczej wszystko wskazuje na to, że jeśli, to - problem dotyczy najbardziej tłoków i tego układu.
- Dlatego się boję otworzyć silnik, i może dlatego wymyślam inne teorie, tak uciekam. Ale akurat nie potrafię wymyślić, w jaki sposób usterka silnika, mogłaby powodować, takie właśnie objawy. To tego nie umiem dobudować ideologii, zwłaszcza, że CSS pokazuje, że silnik nie jest uszkodzony mechanicznie. Na razie zbieram informacje, próbuję się do tego przygotować. Nie jestem gotowa, na to.
- Wydać 10 kPLN i żeby było tak samo, to nie bardzo, tak chcę. Wtedy musiałabym strzelić sobie w łeb.
- pewnie wszystko widać w Px, także na rpm, jak się wkręca, po, stopniu kompresji, napełnianiu cylindrów, ale nie umiem z tego wyczytać co stanowi problem w tym silniku. Są nawet na jałowym różnice między 1,2 oraz 3,4 - w suwie ssącym, na nastawie blokadowym. Gdybym umiała – wiedziałabym już dzisiaj, co zrobić.
- ciekawi mnie czemu – przestawienie wałków widać tylko na jałowym i do momentu, jak włączy się wariator, potem jest chyba tak samo – nie ma dużych różnic? (albo wcale) w panelu Px, po D i I.
- myślałam też, że może zawiesza zawory ssące, że tego powietrza nie zassa ile trzeba, ale czy ja wiem.
- nie wiem też czemu zależnie od ustawień wałków, potrafi zamykać 3 lub 4 cyl. - jakby inaczej te grupy wchodziły, albo coś krzywe było

W czwartek będę rozmawiać z specjalistą od map, w sprawie usunięcia fragmentu programu z DTC katalizatorów – w tym drugim sterowniku, co mam i co to wg niego może dać. Liczę, że nie tyle będzie lepiej, ale może jak nie wejdzie w tryb serwisowy to coś się w logach ujawni, lub wejdzie w ten tryb z innego powodu. Chyba chciałabym to zobaczyć.
W piątek zmieniamy ustawienia wałków.
Tak chcę to zrobić, aby nabrać doświadczenia.

Nie mam, co wymyślać nowych teorii, muszę się na coś zdecydować, albo skapitulować.
 
Ostatnia edycja:
- można jeszcze przedzwonić tutaj aby sie dowiedzieć co robią aby zlikwidować bład P0420, P0430.
--
http://www.elektronika.com.pl/
--
- czytam właśnie w dziale GT jakie to sumy żadają za remont silnika GT JTS.
- w TS jest inaczej, po zdjęciu głowicy można zrobic jej remont, splanować, wymienić uszczelki popychaczy, dotrzeć zawory.
- a w JTS po zdjęciu głowicy to trzeba robić wał korbowy, tłoki, tujele, pierscienie, dziwne to.
- całe szczeście że jak na razie nic nie wskazuje na to aby był to w 100 % problem ZTC (zespól tłok-cylinder ).

- jedyne co może być to ten nagar, silnik, ECU, wałek wydechowy niby zmieniony po tym 2004 roku, ale to nie daje mi spokoju.
- za nagarem przemawia ten wysoki stopien kompresji, zreszta skrypt PX daje na wykresie Px za każdym razem ostrzeżenie.
 
Ostatnia edycja:
Dzwoniłam tam, ale nie dowiedziałam się jak eliminuje problem. Powiedział, że ciężko, jak nie ma MCSF i że alfa, żebym przyjechała to popatrzy testerem. Kolejny warsztat, kolejny tester – sama nie wiem. Nie chce mi się płacić za kolejną diagnostykę, która nie będzie inna od tej i wszystko od nowa – co już zrobione było.

Jak będzie wiadomo, że na pewno tłok i jego układ – to będzie trzeba otworzyć silnik, bo zacznie brać olej i hałasować. Głowica – byłam umówiona wcześniej, można zrobić tak jak napisałeś i zobaczyć jak będzie. Ale jak będzie trzeba znowu otwierać 2gi raz, przecież tego wykluczyć nie można. Tyle, że będzie wiadomo, że taki obraz daje na pewno to, a nie coś innego. I to mówili, że nie zaszkodzi, a czy się polepszy - nie wiadomo.
- Wszystkie tak pokazują, taki stopień kompresji, a nie wszystkie pokazują taki status monitora i takie wykresy sond w jeździe.
- Znając moje szczęście sprawa będzie dotyczyć właśnie tłoków, a wał będzie wymagał szlifowania, wróci krzywy i nic się nie zmieni. Mam przeczucie w sprawie tłoków.

Autor skryptu pokazał, że stopień kompresji nie zmienił się po wymianie zaworów, czy naprawie. Stąd też mam mieszane uczucia między innymi. Poza tym SA, z drugiej strony czy wiadomo, że tak ma się zachowywać, wszystkie pokazują podobnie.

Sumy za remont JTSa – wynikają z kosztu części. Dlatego kolega usłyszał w kilku miejscach, żeby wstawić inny, używany silnik, w tym w LDZ. Część rad mechaników, z którymi rozmawiałam – różnych, wynika pewnie z doświadczenia, nie jeden silnik robili, nie jednego też JTSa i niejeden element wysyłali do podwykonawcy i niejeden niezadowolony klient pewnie do nich wrócił.
- robią same głowice,
- wymieniają same pierścienie, itd… no wymieniają, tylko, to co jest zużyte wg oceny,
- po prostu – takie rozważania, także na temat wału - skoro nic nie wskazuje na silnik na pewno, to też niczego wykluczyć nie można.
- tak straszą mnie, ale też podejrzewają, że oczekuję zmiany np.: longFT, a to wzbudza pewną konsternację.
- to chyba nie tylko dotyczy JTSa, tylko każdego silnika. Patrzę na problemy osób, które wymieniły tylko, to co w ocenie makroskopowej wymagało wymiany i mają problemy z TSami nadal.


Tak czytałam, co tam piszą w wątku GT, ale nie podzielam ich optymizmu, że po takim zabiegu to będzie igła. Poza tym kolega musi otwierać silnik, bo samochód nie jest sprawny, jest kłopot, aby nim jeździć (tak wynika przynajmniej z opisu). Ja nie muszę – jeździ dobrze, tyle że z elektronicznie obniżoną mocą, ale równo, co przy błędzie p0420/p0430 nie jest rzeczą dziwną.
- a komentować nie mam potrzeby, ostatecznie pójdzie jak torpeda - to kwestia czasu,
- zdania na temat remontu silnika nie mam, nigdy go nie robiłam, nie mam doświadczeń, dlatego nie wypowiem się tam. Tu piszę, bo tu robimy testy - ale ja raczej takiego oszczędnego remontu robić nie będę, jeśli okaże się, że pierścienie mam do wymiany. Aby było tak samo ostatecznie – to można zostawić w spokoju i czekać na rozwój wydarzeń, aż zacznie żłopać olej.

Wieczorem będę mieć wydrukowaną procedurę dla błędów p0430/p0420, dla innej alfy z bezpośrednim wtryskiem (dla JTSa – ASO nie dysponuje, ale może pewne podobieństwa będą). Może przeczytanie – punkt, po punkcie – pomoże mi podjąć ostateczną decyzję. W piątek pełne testy Px, CSS dla wszystkich cylindrów wraz zapłonem, zobaczę co napiszecie, przełamię się i zdecyduję coś.

Nie mam już za bardzo zapału, aby walczyć z tym, zwłaszcza, że coraz częściej mam wrażenie, że walczę z programem sterownika i jego programistą. Gdyby nie to, pewnie sobie by pojeździła z pełną mocą – zanieczyszczając bardziej środowisko.
 
Ostatnia edycja:
Kod:
W piątek zmieniamy ustawienia wałków.
Tak chcę to zrobić, aby nabrać doświadczenia.
- czy to jeszcze aktualne na Piatek ?.
 
A czemu miałoby być nieaktualne? Zamierzam uczyć się dalej z Wami, raczej nic tego nie może zmienić, nie ma takiej możliwości, chyba, że przerwiecie wspólne testy.

Aktualne, chcę zobaczyć, czy się da, aby pojechała na innym longFT i inne rzeczy, po zmianie ustawienia wałka ssącego. Teoretycznie, jeśli ma mieć wpływ na spalanie, powinno tak się stać, ale nie wiadomo, co zrobi sterownik i czy będzie wyrzucać błędy katalizatorów z takim nasileniem. Każdy wynik, tu będzie jakąś informacją. Z drugiej strony będzie, to przydatna wiedza dla mnie, jakie powstaną wykresy i objawy w samochodzie. A dla wszystkich cylindrów też nie mam pełnych testów Px. Nie wiem, co się stanie w jeździe, na innym ustawieniu wałków.

Jeśli ktoś odpowie na wszystkie pytania, wtedy nie będę testować, a tak, aby coś się dowiedzieć trzeba zdobywać doświadczenia. To mnie ciekawi, poza tym, Px – nie umiem czytać do końca z tych wykresów, a wydaje mi się, że tam jest dużo wiedzy o silniku. Jaka by nie była chciałabym ją poznać. A to mi się zawsze przyda, ponieważ z każdym testem nabywam pewnej ogłady w kontaktach z samochodem.

Ale ten sterownik mi nie odpowiada, mam naprawdę ochotę wywalić mu monitor i zobaczyć, jak sobie z tym poradzi. Pewnie programista to przewidział, ale jeśli nie, można byłoby go oszukać. Bo to trochę wygląda tak, że ktoś go tak zaprogramował, aby wymuszał na nas wymianę jeszcze dobrych części, ale już starych. Bo tak, to znalezienie JTSa starszego, który pokazuje serię, będzie graniczyło z cudem, gdyż byle co, byle odczyt z starego czujnika może sprawić, że ten ECU ograniczy czas wtrysku i moc, nawet czasowo, więc czas jazdy z pełną mocą może być bardzo krótki. No wtedy - jak będzie zagrożenie emisji spalin wg ECU.

Plany naprawcze są niezmienne. Najmniej mam ochotę podstawiać nowe katalizatory, wolałabym to jakoś ominąć, a wiedzę pozyskać.

Udało mi się uporać z utratą komunikacji z ECU, po podłączeniu interfejsu OBDlinSX. Zawsze za pierwszym razem scan xl się nie łączy, więc teraz wyłączam program, włączam go na nowo i wtedy łączy się bez problemu nie powodując anomalii w sieci CAN. Jeśli po nieudanej próbie połączenia, łączyć się po raz kolejny, wtedy powoduje anomalie.
- co jest z drugiej strony łącza diagnostycznego?

Nie będę już zbytnio snuć przemyśleń, interesują nas oscylogramy i logi, więc musimy poczekać do piątku.

To dla palącej się kontrolki MCSF. Nie wiem, jak sprawdzić pkt. 6 i 9, tak, żeby nie trzeba było posiadać nowych części? Jak dotąd nie było takiej możliwości, także w ASO. W sprawie monitorów nic nie mają, czy nie wiedzą, nie robią takiej diagnostyki. Monitory mnie ciekawią, to jaki mają status powinno mieć znaczenie. Czemu nie ma żadnych danych dla JTSa?

Pokaż załącznik 1.zip
 
Ostatnia edycja:
- dzięki za tę instrukcję, dzieki niej rozwiązałem chyba problem w Guliettcie, chyba sa odwrócone sondy.
- sorry że wcinam się z moim problemem ale ASO tu na miejscu nie mogło sobie z tym dac rady, ręce opadają.
- szkoda tylko że nie ma opisu bardziej dokłądnego jak sprawdzić katalizator.

- też mam czasami problem z tym interfejsem Link SX za pierwszym razem powoduje wyzerowanie linii CAN, pierwszy hub z magistali CAN powoduje zablokowanie Id tego interfejsu.
- wyglada na to że ten interfejs ma otwarte linie CAN jak tylko dostanie napięcie od zasilania.
- to powoduje pertubacje na magistali i zostaje ona odcięta do najbliższego huba.
- nawet się zastanawiałem czy nie kupic taki sam interfejs od viakena, wersja 2, cena chyba coś z 100 zł.
- może nie będzie miał tej przypadłości.

- pkt 6, sprawdzenie przedmuchów na kolektorze wydechowym, to proste, słychac charakterystyczne prykanie oraz okolica przedmuchów jest okopcona, mechanik by to od razu poczuł i zauwazył.
- pkt 9, sprawdzenie katalizatora, obecnie serwisy fiata nie używają już examinera tylko jakiś inny przyrząd, bardziej rozbudowany czujnikowo.
- wyniki zaś są podawane progowo, dobrze, powyżej progu, poniżej progu.
- szkoda że nie ma odnośników do temperatury gazów wydechowych oraz temperatury katalizatora.
- program dla gulietty pokazuje temperaturę gazów wydechowych.
- nie ma instrukcji dla GT JTS ponieważ to stary samochód, tak tez mi powiedziano w ASO w odniesieniu do 147 TS z 2006 roku, smutne ale prawdziwe.
 

Załączniki

  • MES-Multi.jpg
    MES-Multi.jpg
    180.9 KB · Wyświetleń: 551
  • katalizator.jpg
    katalizator.jpg
    143.1 KB · Wyświetleń: 568
Ostatnia edycja:
Widziałam ten interfejs za ok. 100PLN na stronie – jak zamawiałam kolejny OBDlinkSX w Viakenie. Lubię ten interfejs, dlatego wybrałam znowu ten. Przy FES nie ma problemów. To się chyba zaczęło od któregoś upgrade scan xl. W każdym razie wiem, jak uniknąć anomalii w sieci CAN, więc może być.

Nie mam dostępu do Gullietty, kiedyś stała w LT, ale nie podpinałam testera. Jak będzie wrzucę log FEStxt. Trudno skorzystać z tych zrzutów, bo nie są pełne, nawet by popatrzeć z ciekawości. Dlatego trochę szkoda, ale takie jest życie. Ale skoro piszesz, że Ci wydruk z ASO pomógł rozwiązać problem Gullietty, to pozostaje pogratulować i cieszyć się, że Tobie się udało. W JTS nie da się odwrócić sond nawet fizycznie.

Chodziło mi o pkt. 5, mimo, że napisałam 6, ale mniejsza z tym, mój błąd czeski i tak nie mają możliwości zrealizowania tego punktu. Dlatego podstawiałam inny sterownik, także po konsultacji z nimi, upewniając się czy potrafią sprawdzić jego działanie. Nie mają w ASO możliwości sprawdzenia tego katalizatora w żaden sposób, w inne miejsca to już wcześniej dzwoniłam. A sondy poza progiem, czy pod progiem …. to, no nic.
- tylko mi wydruk zostawili, pojechałam, bo myślałam, że będzie na liście silnik.

Mnie procedury z ASO nigdy nie pomogły, ponieważ zawsze się kończą, a samochód wyjeżdża nienaprawiony, a ja zostawiam tam jakąś kasę. Zawsze jestem poza procedurą.
A zresztą zrealizowanie punktów procedury typu sprawdzić sterownik, sprawdzić katalizator – obciąża kosztami klienta, czyli np.: mnie. Dla JTSa, nie mają także części demo, więc diagnostyka w jakimkolwiek serwisie – to kwestia dyskusyjna. Jak pojawi się MCSF, albo konkretny objaw, wtedy może, ale na tą chwilę – nie.

Muszę sobie dać radę – jakoś. Szukam jeszcze miejsca, gdzie mają końcówkę do analizatora spalin, którą można by wsadzić w miejsce sond pre- i post-cat i porównać spaliny z tym co namierza sterownik. Jako uzupełnienie dla monitora katalizatora - test emisji na bankach. Na razie bezskutecznie. Ale ta informacja jest mi potrzebna, podobnie jak to, jak zachowa się sterownik jak zmienię ustawienie wałków. Towarzyszących błędów sond, nawet okresowo nie ma, zostaje monitor, jeden DTC i nic więcej.
 
Ostatnia edycja:
- pkt. 5, sprawdzenie działania centralki silnika w JTS.
- ogólnie to strasznie trudna sprawa w dowolnym modelu.
- moge tylko podac jak te rzeczy sprawdza (lub spawdzała ) inspekcja drogowa.
- podłaczano przyrząd diagnostyczny typu OBD ( coś w rodzaju Scan Mastera, Scan XL ).
- po poprawnym połączeniu uzyskiwano kod OBD, chyba 19 znakowy.
- program coś mielił i potem pokazywał OK lub NO.
- ale to chyba były testy od strony spełnienia wymogów ekologii i spalin.
- ECU same się chroni poprzez podanie błedu sumy kontrolnej.
 

Załączniki

  • MoDiag.jpg
    MoDiag.jpg
    89.8 KB · Wyświetleń: 260
Ostatnia edycja:
To wygląda jak numer oprogramowania. Tak ASO – ma możliwość stwierdzenia zgodności oprogramowania sterownika z pojazdem badanym, a właściwie jego nr VIN. W pewnym sensie te informacje są w okienku powitalnym FES. Ale mimo zgodnego oprogramowania sterownik może nie działać poprawnie, a zgodne oprogramowanie może szwankować. Tak sądziłam.
Nie mają możliwości określenia, czy sterownik działa poprawnie, ani na nowo nadpisania najnowszej wersji programu. Mogą tylko upgrade’ować do wersji nowszej. I jak usłyszałam – nikt mi nie powie na 100%, że to np.: katalizator. Widzę, że w innych markach mają ten sam problem z p0420/p0430, tylko najczęściej z palącą się kontrolką silnika.

No, to mnie niepokoi, że:
- to, że status niezakończony monitora – występuje stale, czy zamyka pętle na post-cat, czy nie, czy wywala błąd/błędy, czy nie. Nie zawsze wywala, ale wciąż monitoruje. Sądzę, że wtedy nie jeżdżę na 2000 rpm stale, tylko zmieniam pozycję TP, albo jadę np.: na 3000 rpm, jak nie wyrzuca DTC.
- niekiedy pojawia się status monitora podgrzewania sond, chyba bez konsekwencji w ich przebiegach.

Przyspieszony ssący, ale wydechowy też wrócił na pozycję w prawo, czyli wydechowy na „0” blokady, a ssący w prawo, ale w ramach blokady. W tym wariancie na 4 cyl. pracowała w miarę, ale nie tak dobrze, jak na ustawieniach ssącego na blokadzie „0” i w lewo oraz wydechowego w lewo. Pojechałam tak, żeby zobaczyć w jeździe, bo tylko wtedy chyba można porównać z wykresami. Suwy wydechowy i ssący prawie równe. Możliwe, że to będzie układ z przed ingerencji elektryka, bo w którąś stronę musiał korygować. W sumie mało jeździłam, tyle co powrót do domu, nie podpinałam, jutro zrobię jakiś test w jeździe.
- na tą krótką jazdę – to jałowy był gorszy, ale w jeździe nic się nie działo specjalnego.
- trochę mnie dziwi wpływ ustawienia wałków na balans cylindrów, ale widocznie ma to znaczenie.
- ponownie były dzisiaj oglądane sondy pre- i post-cat, wyglądają analogicznie, są suche, tam nawet nie było co czyścić z nich.

Mam jedno pytanie o odmę, a właściwie o ten zaworek (co jest ta sprężyna i taki grzybek jakby plastikowy – euroscan chyba o tym pisał) - co jest za rurką i wchodzi do kolektora ssącego. Pytanie bez związku, ale nie znam odpowiedzi.
- przy okazji Dx zauważyłam, że jak jest zamontowana odma, to coś bzyczy, brzęczy.
- jak wsadzi się sondę Dx, to nie bzyczy. Jak zdejmie się odmę i zatka zaworek palcem, też nie bzyczy, jak nadusza się rurkę plastikową kiedy jest zamontowana, to przestaje bzyczeć.
- odma jest drożna, zasysa, ale czy ma bzyczeć? Zaworek nie był demontowany, widziałam co jest w środku na zdemontowanym.
- wydaje mi się, że wcześniej nie słyszałam tego dźwięku, stąd wolę się upewnić.

To przedostatnia próba - zostanie faza II.

Pokaż załącznik 83895

Pokaż załącznik 83896
 
Ostatnia edycja:
Witam,

sorki, ze sie tak wtracam ale mam jedno pytanie. Od jakich obrotow w 2.0TS wlacza sie elektrozawor wariatora? Silnik u mnie jest sterowany vemsem i jeszcze nie bylo czasu aby pobawic sie tymi zmiennymi fazami. z gory dzieki za info

pozdrawiam
 
- dzisiaj kolejna alfa 1.4 MA i ten sam bład co na GT JTS, jakiś pomór.
- ale nie było blędu P0420, w 1.4 Ma jest tylko jedna sonda pre-cat oraz jedna sonda post-cat.
- niestety nie było czasu aby coś wykonać, notebook padł na tym mrozie.
 

Załączniki

  • Modiag.jpg
    Modiag.jpg
    103.8 KB · Wyświetleń: 204
  • Gulietta 1.4 MA.rar
    Gulietta 1.4 MA.rar
    75.8 KB · Wyświetleń: 195
Ostatnia edycja:
Tak widziałam, że Julka ma tylko 2 sondy, oglądałam symulację w MES. W tej konstelacji – zrzut + ten log i założeniu, że są jednoczasowe - silnik jest zimny, monitor sond może być niezakończony, tym samym monitor katalizatora tak samo == wykonanie testu emisji spalin nie może być przeprowadzone. Poprawnie. Julka ma 2 ECU, pewne parametry są w tym drugim. Trudno się ogląda log bez wskazania sondy pre-cat. Trudno, na podstawie tego logu ocenić – jakie są sondy, jakie napięcia rozpoznaje sterownik w pozycji MAR oraz jaki jest status monitorów emisyjnych na rozgrzanym silniku. Równie dobrze może być wszystko w porządku i pewnie tak jest.


To jest niepoprawnie

MAR silnik zimny:
mar.jpg
mar1.jpg

Jałowy silnik zimny:
jałowy.jpg

Jałowy silnik rozgrzany, po jeździe:
jałowy_1.jpg

DTC nie ma, bo tylko programy fiatowate pokazują te błędy niepotwierdzone, bez MCSF.


- po zakończeniu podstawowych monitorów emisyjnych - dodatkowy monitor katalizatora ma status niezakończony i praca sond za katalizatorem pokazuję, że
------------ w stałej jeździe w zakresie pracy na mieszance stechiometrycznej oscylują 0,1-0,6 == ECU łapie poniżej dolnego progu przy założonej normie 0,2-0,8 V dla sond wąskopasmowych == to namierza ECU i dlatego monitor katalizatora jest niezakończony.
------------ WOT == ok. 0,7 V – mieści się w normie,
------------ podczas przyspieszania ECU łapie powyżej górnego progu – >0,8 V do 0,9V
Jednak nie wiem do końca, czy założona norma jest słuszna.

Px – w sumie niezależnie od ustawienia wałków – E jest zawsze duże i zawsze jest ta pętelka. Nie wiem, czy to nie może być objaw jednak za wysokiego ciśnienia w części wydechu pomiędzy głowicą, a katalizatorami? Niezależnie od stanu głowicy – tak czy w owak, w takich okolicznościach uszczelka pod głowicą byłaby zagrożona uszkodzeniem.

Na bieżącym ustawieniu obie sondy post-cat pokazują niepoprawne wykresy, jałowy jest gorszy, jest żwawa. Ma dłuższe czasy wtrysku, przy tym samym przepływie. Zacina czasami – trzeba pamiętać, aby otwierać TPmax powyżej 3500 rpm od biegu 3. Dwa razy wyrzuciła p030x. Nie wiem, czy to ma związek z mapami zapłonu, czy nie jest np.: tak, że sonda post-cat pokazuje za duże napięcie na tych rpm i dlatego zamyka cylinder, zwłaszcza, że potrafi zmykać pętle na post-cat także podczas przyspieszania. Nie wiem, jak by było na nowym katalizatorze. Nie jest jednak tak jak przed ingerencją elektryka – wtedy problem występował także w stałej jeździe.
- na razie mam taką teorię, że katalizator puszcza za dużo HC podczas przyspieszania i to powoduje takie zachowanie sterownika, ponieważ loadPCT jest za duże dla tych rpm, a także czas wtrysku – jest za bogato. Rozrząd ma chyba znaczenie drugorzędne – przestawienie ssącego jest w granicach blokady, a wręcz luzu. Może ECU pozwoli na przyspieszenie ssącego jeśli będzie miał sprawny katalizator. Ale to ustawienie rozrządu nie jest dobre na ten moment. ECU pozwala jedynie opóźniać ssący, z korzyścią dla b. jałowego. Pozostaje potwierdzić lub wykluczyć i zacząć naprawę.
Z tych powodów wymienię katalizator na nowy, a następnie sprawdzę także w Px, czy przy danym ustawieniu wałków coś się zmieni z rozkładem ciśnień w cylindrze w Px.
Na razie czekam na sensowną ofertę cenową na katalizatory i myślę, że pod koniec przyszłego mechanik dokona wymiany. Myślałam ewentualnie o używanych ze 156JTS, ale to nie jest dobry pomysł, może występować ten sam problem. Do tego czasu zawieszam testy, także Px. Potem zrobię dla porównania.

Jeśli nie to, to zostanie mi silnik. Ze względu na wysokie koszty tych napraw – muszę to rozłożyć w czasie.

Silnik na razie zostawiam w spokoju, na okoliczność p0420/430 – mimo, że tam w procedurze jest ukryty silnik. Olej na sondach, pewien mokry brud – to musiałoby iść z silnika, nie ma innego wyjścia. Przy zaworach, raczej by kompresja musiała uciekać oraz suw ssący byłby przesunięty. Jej lekki nadmiar mógł wynikać z tamtego ustawiania wałków.
--- nie hałasuje, nie spożywa nadmiernie oleju, ma poprawną dystrybucję oleju - tyle wiem.
--- na katalizator pasuje, też to, że ma obniżoną moc, a ma przyspieszenie, tak sądzę, że katalizator nie powinien powalić przyspieszania zbytnio. Za to silnik powinien powalić raczej przyspieszanie.
--- jeśli ktoś ma inne zdanie, uważa, że mój tok rozumowania jest błędny, to proszę napisać

Trudno, pójdę sama tą drogą. Myślałam, aby się poddać, ale to by świadczyło, że cechuje mnie brak konsekwencji, chcę też ją naprawić. Poza tym wtedy badania oscyloskopem nabiorą pewnej treści, a to jest dla mnie ważne – aby poznać metodę, w sumie dla siebie wyłącznie, ale to nie szkodzi. Jeśli okaże się, że metoda nic nie wniesie, to liczyłam się z tym, że nic z tego nie wyjdzie. Nie żałuję ani oscyloskopii, ani kręcenia wałkami, to mi dużo dało i dla mnie miało sens. Nie mogę zmusić nikogo, aby interesowało go to co mnie, ale też nie mogę stracić zainteresowania czymś co mnie ciekawi, bo tylko mnie to interesuje. Dlatego nie będę już usypiać forumowiczów.

I, to wszystko, na tym etapie.

Jeśli ktoś chce obejrzeć, choć raczej nie warto, niewiele się zmienia lub nic.
Pokaż załącznik GT_JTS_ssący_przyspieszony.zip

-----------------

Z drugiej strony, to inne silniki, procedura nie od tego, może w TB olej może iść na sondy z innego miejsca.

Całkowicie nieopłacalna inwestycja – katalizatory. Negocjowanie ceny potrwa, a i tak z maksymalnym rabatem wychodzi jakiś kosmos, jeśli go uzyskam. Jutro mam rozmawiać ostatecznie z kierownikiem w sprawie ceny.
I nie ma pewności czy to coś da. Żeby chociaż raz było coś wiadomo na pewno. Może wyjść bez sensu całkiem.
Całkiem możliwe, że strzelę sobie w kolano po raz kolejny.
 
Ostatnia edycja:
jedno mnie dziwi, czemu oryginalne katalizatory.... teraz są uniwersalne UE, do tego potrzebny spawacz i może to dorobić, wspawać.... chyba że JTS GT to inna para kaloszy...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra