Czy nowe sprężyny "siadają"?

U mnie tak wyglądało przed wymianą starych sprężyn, teraz stoi wyżej ale mam nadzieje, że się opuści trochę. Moim zdaniem u Ciebie jest OK i nie zawracałbym sobie tym głowy jeśli auto się dobrze prowadzi.
 
zmierze dzisiaj, fakt ze ja mam stare elementy zawiechy ale wydaje mi sie ze przod tez mi tk siedzi, tyl mam troche nizej niz Ty.
 
ostatnio wymieniałem sprężyny przednie na KYB k-Flex, początkowo przód stał wysoko teraz się ułożył i nie ma już tak dużej różnicy, fakt jest troszkę twardsza i nie ryje "brzuchem" gdzie popadnie.
 
Po jakim czasie Ci siadły? Ja też mam je na przodzie i stoi on wyżej niż tył. Minęło pół roku i ok. 5k km.
 
no wiec u mnie tak: LP 64,5cm PP 65cm LT 65,5cm PT 66cm, ale dodam ze zawiecha stara :)
 
zanim siadły, przejechałem jakieś 3 tys km, w tym około 1,5 tys km z domu na mazury i z powrotem (urlop).
 
i jeszcze jak żyje ani razu spodem nie przytarłem(odpukać)

O rany, gdzie Ty jeździsz??? Ja co tydzień u teściów na osiedlu przycieram osłoną silnika o pieprz..e progi, które idioci zrobili za wysokie, a mam sporo wyżej niż Twoja zawieszoną Belle. To jest osiedle... a nie brakuje dróg, gdzie garb między koleinami jest taki, że jak źle pojedziesz (samym dołem koleiny) to też dotkniesz asfaltu. Inna sprawa, że mi siadł przód... na 100% miałem wyżej w zeszłym roku po wymianie sprężyn.

Czyli wracając do sedna topicu: tak, siadają, przynajmniej Kayaby na pewno. Tył (dorabiany) nie siadł - kto wie, może i przód kiedyś dorobię ;)
 
Ja po prostu unikam takich dróg. Więc nie zahaczam :)
 
Panowie mam problem...
We wrześniu tamtego roku wymieniałem po raz kolejny sprężyny z przodu bo po roku Monroe siadły. I po kolejnym roku mam po raz kolejny problem tym razem ze sprężynami Suplex'a (niby model do 3.0 dobrany przez AS24). Identyczna sytuacja jak z poprzednimi, z tą delikatną różnicą, że jeszcze zwoje się nie uszkadzają.
I teraz powiedzcie mi czy ja mam coś nie tak z zawiasem (amorki nowe Kayaby zakładałem w czerwcu tego roku, w zawieszeniu nic nie stuka i nie puka) czy mam takiego pecha do sprężyn ?
Czy naprawdę zostaje mi już tylko dorabianie, bo nie da się kupić dobrych sprężyn ?
 
Damian, Ty przerabiałeś Monroe i Suplex, ja mam Kayaby i też po roku siadły. Wydaje mi się, że problem leży w tym, że ori było co najmniej kilka rodzajów dostosowanych do kombinacji silnik+skrzynia, natomiast w zamiennikach masz jeden (!!!), góra dwa modele na wszystkie silniki i skrzynie. Duży silnik (2.4 lub V6) + automat po prostu zabija te sprężyny z czasem. U mnie jeszcze da się jeździć, ale już mnie to zaczyna wkurzać (przycieram na progach osiedlowych), a na zlocie pół roku temu było idealnie.

Moje doświadczenia mówią - dorabianie. Z tyłu dorobione trzymają wymiar i wszystko jest OK. Koszt taki sam jak zamienników, a sam sobie dobierasz wysokość :)
 
A liczyłem że kayaby są ok :(
W eperze tylko do mojego Vin'u podane są chyba 4 rodzaje sprężyn. K@#$ znowu reklamacja się szykuje :( Ciekawe tylko czy nie utłukło mi to amorków.
A co do sprężyn to na pewno masz rację, choćby patrząc na Monroe..te same dla TS'a i dla 2.4jtd.
 
też potwierdzam to co pisze tomaz że kayaby siadają. Wymieniałem w tym roku przejechałem na nich jakieś 15-18tys i już jest znowu nisko. Tył nie siadł ale przód niestety tak więc pozostaje pewnie tylko dorobienie.
 
i ja się dołączę. zmieniłem sprężyny, bo siedziały "monroły" i strasznie przód był ochlapnięty. kupiłem nóweczki kyb RC1140 i lipka, podniosł się przód,ale nie tyle na ile liczyłem. mineło jakieś 10 miesięcy. przod się znowu trochę opuścił , zaczynam czepiać na większych nierównosciach.
amorki też mam sachsa, zmieniane przed sprężynami.
stojąc z przodu widać jak kąt pochylenia kół sie rozjeżdza w sensie /--\ . Poprostu nisko siedzi i nie mam pojęcia już jak ją podnieść;((
 
Amortyzatory
Powrót
Góra