Ciśnienie w oponach

szopp

Nowy
Rejestracja
Maj 3, 2017
Postów
73
Auto
Giulia
Cześć wszystkim,

jakie ciśnienie pompujecie w opony letnie dla:

przód 225/45/R18 i tył 255/45/R18

przód i tył 225/50/R17

?
 
co za temat. w instrukcji nie ma?
 
W instrukcji są podane tylko wartości dla opon zimowy i jest adnotacja, że opony letnie mają indeks maksymalnego ciśnienia umieszczony z boku opony, to wszystko.
 
Ciśnienia.png
Coś słabo szukałeś...
 
W instrukcji są podane tylko wartości dla opon zimowy i jest adnotacja, że opony letnie mają indeks maksymalnego ciśnienia umieszczony z boku opony, to wszystko.

nie wiem z jakiej wersji instrukcji korzystasz, moze jakis paszkwil przetlumaczony przez kogos kto nie ma pojecia o motoryzacji (czesta praktyka w tlumaczeniach - wiem bo zona jest tlumaczem a biura posredniczace probuja wciskac ludziom tlumaczom wszystko, totalnie nie z ich specjalizacji, I niektorzy biora). najnowsza instrukcja wyglada tak:

CIŚNIENIE W ZIMNYCH OPONACH
W nagrzanych oponach wartość ciśnienia powinna być wyższa o +0,3 bara wstosunku do wymaganej wartości. Należy ponownie sprawdzić wartość ciśnienia w oponach zimnych.

a pod tym tabelka z cisnieniami:
Opony
Bez obciążenia i z obciążeniem średnim Z pełnym obciążeniem
Przód Tył Przód Tył
205/60 R16 2,7 (*) 2,9 (*) 2,7 (*) 2,9 (*)
225/55 R16 2,2 2,4 2,7 3,0
225/50 R17 2,2 (*) 2,4 (*) 2,7 (*) 3,0 (*)
225/45 R18 2,2 (*) 2,4 (*) 2,7 (*) 3,0 (*)
225/45 R18 2,0 — 2,4 —
255/40 R18 — 2,2 — 2,6
225/40 R19 2,4 2,6 2,7 3,0
225/40 R19 2,4 — 2,7 —
255/35 R19 — 2,3 — 2,9
(*) Podane wartości ciśnienia dotyczą wszystkich rodzajów opon (letnich i zimowych)


Najnowsze instrukcje na stronie eLum : http://aftersales.fiat.com/elum/Model.aspx?brand_code=83&id_language=9&id_model=28c0af8b-cba6-4ee3-a9a3-33d259cc9068&market_code=PL&cat=lib&part_number=#1
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziękuję za odp., są wyczerpujące i znajdują się w książce. Pytałem o opony letnie.
 
Bardzo dziękuję za odp., są wyczerpujące i znajdują się w książce. Pytałem o opony letnie.

przeciez pisza ze dane sa dla opon zimnych a nie zimowych a do rozgrzanych bic o 0.3bar wiecej. pod tabelka jeszcze potwierdzenie. ogarnij sie
 
Całkowita racja! Tle razy czytałem i cały czas było, że do opon zimowych :edziahaha:
 
Być może gdzieś była jeszcze dyskusja o tym, ale czy mieliście taką sytuację, że nagle wszystkie czujniki Wam wskazują niższe ciśnienia w oponach (wahają się między 2,3 a 2,4)?
To jest jakoś spowodowane pogodą (przez tygodnie było ciepło, nagle koło 15 stopni Celsjusza..)?
Opony RF (Pirelli) 225 x4.
 
nie, ale dzisiaj przy okazji wyciągnięcia u wulkanizatora wbitej blaszki z opony(na szczescie opona nieuszkodzona, naciecie zostalo zalane jakas specjalna masa zeby nie wchodzila woda i brud) wulkanizator odessał powietrze z opon i napompowal mi kola azotem, wiec potencjalne wahania cisnienia u mnie beda zminimalizowane. nabite mam 2.5bar, kola 19 z szerokim tylem.

normalne powietrze ma w sobie pare wodną i stad potencjalne bardziej reaguje na zmiany temperatury i ciśnienie bardziej sie zmienia.
 
To się dałeś [MENTION=20089]epsonix[/MENTION] zfrajerzyć :D
Polecam krótką pogadankę, która dotyka wszystkich "zalet" "czystego" azotu: https://www.youtube.com/watch?v=bCnWvMleVD0
Jeśli jednak za długa, to około 9:00 jest mowa o "wiec potencjalne wahania cisnienia u mnie beda zminimalizowane".
Dla tych, którym nie chce się wcale oglądać, streszczenie.
Na podstawie wiedzy powszechnej o cieple właściwym, posiadanej przez cywilizację od jakiegoś 1834 roku, wiemy że:
* opona z biedackim powietrzem, mająca na początku temperaturę 20°C i ciśnienie wew 32 psi po ostrej jeździe mająca 40°C będzie mieć ciśnienie wew 34,184 psi
* opona z czystym pięknym azotem, mająca na początku temperaturę 20°C i ciśnienie wew 32 psi po ostrej jeździe mająca 40°C będzie mieć ciśnienie wew 34,096 psi
różnica wyniesie 0,088 psi czyli 0,25%, bez wątpienia wyczuwalna w zakrętach :D
To tyle o "wahaniach ciśnienia".

Jeśli chodzi o drugi podniesiony "argument",
"normalne powietrze ma w sobie pare wodną i stad potencjalne bardziej reaguje na zmiany temperatury i ciśnienie bardziej sie zmienia"
to odsyłam to 12:45 w powyższym filmiku.
Pomijam już fakt, że aby pozbyć się "normalnego powietrza" z opony, pan wulkanizator musiałby nadmuchać i spuścić czysty azot 25 - 30 razy (polecam komentarze pod filmem) - ale mówisz, że wszystko "odessał", to spoko :D

Co do wahań ciśnienia, zawsze występują wraz ze zmianą temperatury opony (czy też otoczenia). Im cieplej tym wyższe ciśnienie, dlatego opony należy zawsze pompować "na zimno".
U mnie od wyjazdu z salonu ciśnienie utrzymuje się na poziomie około 2,8 - 2,9 bar, zależnie od momentu pomiaru.
 
Ostatnia edycja:
Dobre podsumowanie :)

Nie wiem też czy zauważyliście, ale jakoś po dekadzie rekomendowania przez producentów utrzymywania w oponach wyższego ciśnienia (dajmy na to 2,8), teraz znowu się zaleca niższe, tak około 2,2 lub 2,4.

P.S. Dla niezorientowanych: na słupku drzwi kierowcy jest naklejka z zalecanym ciśnieniem w oponie.
 
Bardzo ciekawy temat.

Też pompuję azotem. Preferuję mieszankę 78% :D
 
Śmiejcie się dalej i tak dalej uważam że napompowanie czystym azotem po uprzednim wyssaniu powietrza z opony, jest lepsze (pytanie ile) niż rzeczywiste powietrze które jest mieszaniną z tlenem ale też z parą wodną (zgaduję że to główny problem) i stąd zachowuje się dużo gorzej.

Oczywiście zaraz mi tu profesorowie wyskoczą z przemianą izochoryczną i powiedzą ze ciśnienie zmieni się tak samo niezależnie od gazu, i że w szkole średniej nie uważałem na lekcji fizyki. Tyle że idealizujecie (szczególnie powietrze) - równanie do którego się odnosicie jest dla gazu doskonałego, a tu lepszym jego odpowiednikiem jest czysty azot a nie zwykłe powietrze z zawartością wody. Czyli model z jakiego korzystacie jest nienajlepszy.

Po drugie, koszt takiej usługi jest znikomy - 20zł a fakturę sobie odliczę w w firmie. Ale mnie faktycznie naciągnęli, chyba nie będę mógł spać i się nigdy nie odrobię.

W 159 nabiłem azotem opony, tak przez 2 lata nic nie dopompowywałem (teraz juz te opony sprzedałem, felgi w Giulietcie, gdybym nie zrzucał pewnie dalej by trzymały ciśnienie).
 
Obejrzyj podlinkowany filmik bo wszystkie kwestie, które podnosisz, są tam poruszone - tak zawartość wody jak i utrata ciśnienia w oponie.
 
Ja mam taką sytuację, że mam jedne felgi więc zmieniam lato zima i muszę pompować na nowo.
Z drugiej strony prędzej wymienię opony na nowe niż mi się utlenią. Tak samo felgi prędzej oddam do regeneracji po obtłuczeniach niż mi je zniszczy woda czy para. A 20pln jest na 2-3 bezdotyki :D

Ważne żeby każdy był zadowolony z tego co robi :)
 
Obejrzyj podlinkowany filmik bo wszystkie kwestie, które podnosisz, są tam poruszone - tak zawartość wody jak i utrata ciśnienia w oponie.
obejżałem. cóż, może faktycznie niewiele daje w przeciwieństwie do tego co mi powiedziano, jednak gorzej na pewno nie jest niż z powietrzem - powiedzmy że tylko nieznacznie lepiej. wiesz, nieszczególnie mnie to interesowało, nie robiłem researchu gdy gość mnie zapytał czy napompować azotem - za 20zł można było się zgodzić (te 2 lata temu) i teraz też jak zapytał nie miałem z tym problemu, bo wszystko było tip top (gość jest staranny, nie robi uczniami, pewnie porządnie zrobił koło i nie było żadnych nieszczelności).

jedna tylko uwaga co do porównania powietrza z azotem w podlinkowanym filmie - gosć przytoczył jakieś dane porównujące zmianę ciśnienia od 20 do 40st C dla powietrza i azotu, tylko po pierwsze mamy trochę większe zmiany temperatury na zewnątrz czy też samej opony, a po drugie nigdzie nie odniósł się do tego ile może być pary wodnej i jaki to może mieć wpływ na zmiany ciśnienia - pewnie lepszy wulkanizator ma jakieś separatory do skroplin itp, ale np mały domowy kompresorek nie i takim jak się pompuje szczególnie w warunkach dużej wilgotności (deszcz, mgła), to (tylko teoria którą znów możnaby poddać krytyce) wyniki mogą być jednak całkiem inne.

nie będę wnikał, jest azot, kosztowało mnie to nic, zrobiłem przy okazji jak byłem w wulkanizacji i niech tak zostanie. wiesz, wole 20zł na azot wydać niż 5k na ceramiczną powłokę lakieru, ale co kto lubi.
 
Odniósł się do pary wodnej w filmie, że jest wody w oponie max parę gramów. Nie ma ona żadnego znaczenia (jej ilość się nie zmienia, wilgotność bezwzględna jest stała w kole) dopóki nie przekroczysz ~100°C (generalnie mniej, ze względu na ciśnienie) i woda się nie zagotuje (flash) co gwałtownie podnosi ciśnienie. Dlatego samoloty i auta do drag racingu czy torowe ładują w koła azot. Ale nie ma to żadnego znaczenia w aucie osobowym.
Dane dla 20 i 40°C są dlatego, że taka różnica może wystąpić w temperaturze opony w przytoczonym przez niego przykładzie (jedno okrążenie). Myślisz, że ile będziesz miał w Giulii? :) Niech to będzie 2x tyle, z 20 do 60°C to różnica wyniesie 0,176 psi.

To jak z wizytą do wróżki czy z "lekiem" homeopatycznym - co tam, to tylko 20zł, przecież nie zaszkodzi... Co najwyżej poprawi samopoczucie nabywcy. Mi chodzi tylko o ukrócenie bredni, możesz sobie koła pompować wodorem (czy jak proponuje tamten gość, Sarinem), różnicy względem powietrza ani azotu nie będzie żadnej istotnej czy mierzalnej.
 
Ostatnia edycja:
dopóki nie przekroczysz ~100°C (generalnie mniej, ze względu na ciśnienie) i woda się nie zagotuje (flash) co gwałtownie podnosi ciśnienie.

Tutaj tylko muszę skorygować, że wraz ze wzrostem ciśnienia temperatura wrzenia rośnie. W oponie mamy między 2 i 3 atmosfery, czyli punkt wrzenia to jakieś 120-130 stopni Celsjusza.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra