[159] Byla sobie Alfa ....

No niestety w sobotę odeszła kolejna alfa. Teść rozbił piękną SW 2.4 na automacie...szkoda całkowita...DZwon potężny, ale zero uszczerbku na zdrowiu. To auto jest na prawdę bezpieczne! Miał pełen pakiet ubezpieczenia w PZU. Przy wypłacie ubezpieczenia auto przejmuje ubezpieczyciel. Co wtedy z nim się dzieje? Jak myślicie - dałoby sie z tego auta wykręcic kilka rzeczy, zanim pójdzie na żyletki? Może jest jakis sposób, żeby auto zostało w rękach właściciela?
 
No niestety w sobotę odeszła kolejna alfa. Teść rozbił piękną SW 2.4 na automacie...szkoda całkowita...DZwon potężny, ale zero uszczerbku na zdrowiu. To auto jest na prawdę bezpieczne! Miał pełen pakiet ubezpieczenia w PZU. Przy wypłacie ubezpieczenia auto przejmuje ubezpieczyciel. Co wtedy z nim się dzieje? Jak myślicie - dałoby sie z tego auta wykręcic kilka rzeczy, zanim pójdzie na żyletki? Może jest jakis sposób, żeby auto zostało w rękach właściciela?
Szkoda Alfy, ale dobrze, że nikomu nic się nie stało. To była 159?
Jeśli chodzi o auto, to w przypadku szkody całkowitej ubezpieczyciel zabiera auto i wypłaca wartość rynkową sprawnego pojazdu, albo wycenia wrak zostawia go właścicielowi i wypłaca różnicę między wartością wraku, a wspomnianą powyżej wartością rynkową.
Pozdrawiam.
- Rafał
P.S. PZU to ubezpieczyciel, który płaci całkiem nieźle w porównaniu z innymi.
 
tak, 159. Ciekawe na ile mogą wycenić wrak - skasowany cały przód z naruszeniem słupków...
 
Ciekawe na ile mogą wycenić wrak
cudów się nie spodziewaj.
Zazwyczaj bardziej opłaca się zatrzymać wrak, bo na allegro sprzedasz go za większą kwotę niż wyceni go ubezpieczyciel.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Jakies zdjecia? :)
A co do wyceny to roznie z tym bywa. Jak PZU przejmuje to masz problem z glowy i kasa szybko na koncie. Jak chcesz sam sprzedac to moze wiecej dostaniesz (pytanie o ile wiecej) ale mozesz i pare miesiecy z wrakiem sie bujac.
 
No to ... tasiemca ciag dalszy ... :D
Wczoraj (tak jak ustalilem) dzwonil do mnie Pan z informacja jak wyglada przebieg naprawy. No i okazuje sie, ze kat wyprzedzenia zwrotnicy jest wg. jego slow "książkowy" natomiast pochylenie kol nadal jest ponad norme i przekracza 1 stopien. W zwiazku z tym Pan wzywa znow rzeczoznawce aby pozwolil im wymienic gorne obejmy ...
Na moje pytanie, ze jednak da sie ustawic wszystko tak jak powinno, Pan powiedzial, ze no tak ale tego nie dalo sie od razu ustalic, a poza tym i tak PZU musialoby przyjsc jeszcze raz bo cos tam. Generalnie tlumaczenie kompletnie bez ladu i skladu. No nic - czekam dalej na wymiane kolejnych elementow zawieszenia ... :)
 
będa walczyć do upadłego:) niech wymieniają co Ci szkodzi. Ale jak skończą i niby wszystko ustawią bedzie trzeba jechać na niezależna stację i porzadnie zbadać geometrię samochodu.
 
będa walczyć do upadłego:)

Oni już nie walczą o zwycięstwo, oni próbują polec z honorem :) Wiem, że kolega nie ma na to wpływu, ale ja pozostaję przy swoim - zabrałbym samochód do innej ASO, z przynajmniej dwóch powodów, Ci partacze musieliby w jakiś sposób partycypować w kosztach, a na pewno mogliby zapomnieć o zarobku, po drugie liczyłbym na to, że zdrowa konkurencja skłoniłaby inny ASO do "wypieszczenia" tego samochodu.
 
Tylko znajdz inne ASO w Krakowie :)

Z niedowierzaniem śledzę sprawę już od jakiegoś czasu. W związku z taką ilością niedociągnięć w - bądź co bądź - _autoryzowanym_ serwisie zalecałbym złożenie stosownej skargi na ww. oddział w centrali FAP, najlepiej gdyby udało się ją spisać z udziałem leasingodawcy. Pewnie nie ma co liczyć na jakąś rewolucję, ale moim zdaniem warto zaznaczyć problem - Viamot raczej się sam tam nie zgłosi ;)
 
Z niedowierzaniem śledzę sprawę już od jakiegoś czasu. W związku z taką ilością niedociągnięć w - bądź co bądź - _autoryzowanym_ serwisie zalecałbym złożenie stosownej skargi na ww. oddział w centrali FAP, najlepiej gdyby udało się ją spisać z udziałem leasingodawcy. Pewnie nie ma co liczyć na jakąś rewolucję, ale moim zdaniem warto zaznaczyć problem - Viamot raczej się sam tam nie zgłosi ;)
Z tym zgadzam się w 100%, ale nic tak nie przekonuje firmy, jak utrata klienta, a co za tym idzie, zysków ;)
 
Jak sie wszystko skonczy - wysle maila do Fiata z linkiem do forum i tego tematu :D
 
No to chyba koniec historii z naprawa mojej 159.
Wczoraj odebrałem auto wraz z wynikami pomiarów i ... Wszystko w normie!!! Niewiarygodne ale jednak prawdziwe!!
Ale po kolei:
Tydzien temu wymieniono dolne elementy wahacza poniewaz były przesunięte co zaowocowało praktycznie idealnym ustawieniem pochylenia osi zwrotnicy.
Natomiast pochylenie koła bylo nadal za duze w zwiazku z czym wymieniono górne elementy wahacza z lewej i prawej i .... Pochylenie tez jest w normie!!! :)
Co dziwne - górne elementy zostały wymienione nie na koszt PZU ale na gwarancji i kosz Alfy. Nie wiem dlaczego tak ale Viamot cos napomknal o poprawianie fabryki. Czyli wychdziloby na to, ze cos z zawieszeniem bylo od poczatku nie tak. Ale tego juz stwierdzić sie nie da.
Tak czy inaczej auto zostało zrobione zgodnie z tym co chciałem czyli wszystkie parametry są jak byc powinny.
A więc dało sie? Ano dało. Tylko dlaczego az tyle to musiało trwać i dlaczego mimo złych wyników pomiarów na początku nie zostało naprawione - nie wiem i pewnie sie nie dowiem.
Generalnie musze przyznać, ze od jakiegos czasu obsługa Viamotu była dla mnie tak miła, ze byłem pod wrażeniem. Dlatego niniejszym pozdrawiam wszyskich z firmy ktorzy czytają ten wątek (są tacy), mimo wszystko dziękuje za załatwienie sprawy i mała uwaga na przyszlosc - pewnie 99% klientów nie wie co trzeba po naprawie sprawdzic ale jak widzicie czasami są upierdliwcy co lubią wszystko miec idealnie. Czy nie warto od razu dobrze zrobic aby nie bylo niepotrzebnych nerwów?
The End? :)
 
No i bardzo dobrze , że tak się skończyło , przy tym uderzeniu od początku nie chciało mi się wierzyć że tak by się mogło przestawić zawieszenie.
Można tylko życzyć dalszej bezproblemowej jazdy :)
 
No jak widac przestawilo sie ale na szczęście tylko przez wahacze i drazki. W poniedzialek pojadę jeszcze, dla świętego spokoju, na kontrole do goscia co wykrył ten problem i mam nadzieje, ze to definitywnie zamknie temat.
 
Jakies zdjecia? :)
A co do wyceny to roznie z tym bywa. Jak PZU przejmuje to masz problem z glowy i kasa szybko na koncie. Jak chcesz sam sprzedac to moze wiecej dostaniesz (pytanie o ile wiecej) ale mozesz i pare miesiecy z wrakiem sie bujac.
IMAG0773.jpg
IMAG0774.jpgIMAG0775.jpgIMAG0776.jpgIMAG0777.jpgIMAG0778.jpg
jak wspomniałem szkoda całkowita, a odszkodowanie w wysokości 35 tys...A auto kosztowało rok temu 47! ( wersja distinctive, 2400 z automatem)
Tak się zastanawiamy, czy nie opłaciłoby sie go naprawić. Znacie kogoś w małopolskiem lub świetokrzyskiem, kto podjąby się wyceny kosztów naprawy i samej naprawy? A może ktos byłby zaintereowany odkupieniem auta? Jakby co to jest mój nr 661583567
 
Oj.. Boli.
Coś mi się zdaje, ze naprawa po prostu nie ma sensu. Wątpię żeby silnik był cały, skrzynia pewnie tez dostała, a ze to automat to pewnie wrażliwy i bedą z nim problemy po naprawie (jeśli wogole da cię naprawić.
Do tego poduszki i inne akcesoria. Ja bym sprzedał na części.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra